Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Leven

Kurcze jak go rozgrysc...o co w ogole mu chodzi?

Polecane posty

Gość Leven

3 miesiace temu poznalam wspanialego faceta. Spedzilismy wiele cudownych chwil. Poniewaz razem pracujemy widywalismy sie bardzo czesto. Ze wzgledu na jego prace musi czesto wyjezdzac. Jednak spedzalismy ze soba prawie kazda wolna chwile. Mimo, ze bronilam sie rekami i nogami pomalu zaczelam sie angazowac. 3 tyg. temu On mi wyznal, ze takze zaczyna sie zakochiwac. Ale teraz do sedna sprawy...Dwa tyg. temu pojechal do Gruzjii. Ma wrocic w poniedzialek.2 dni po jego wyjezdzie napisalam mu email, odpowiedzial na niego nastepnego dnia. W miedzyczasie napisalam mu chyba z 10 smsow w pierwszym tygodniu po jego wyjezdzie. Odpisal moze na pierwsze 3 a pozniej cisza...ja wpadlam w panike, ze moze cos sie stalo, moze mial wypadek. Napisalam mu kolejnego smsa, ze ma mi napisac czy wszystko Ok, bo nic od niego nie slyszalam i sie potwornie martwie. Odpisal po pol godzinie, ze wszystko OK aczkolwiek jest bardzo zajety i biega tylko od spotkania na spotkanie.Pomyslalam, ze nawet jakby byl tak strasznie zajety zawsze moglby napisac smsa (zajmuje to nie wiecej niz moze 2 min.).Pomyslalam sobie, ze moze mu nie zalezy juz...stwierdzilam, ze juz wiecej nie bede do niego pisala. Ani maili ani zadnych smsow. I tak po 4 dniach zupelnej ciszy dostalam od niego smsa co slychac, co porabiam i takie tam. Nie odpisalam. Nastepnego dnia kolejny sms na ktorego takze nie odpisalam. Tego samego wieczoru zadzwonil do mnie. Niestety nie zdazylam odebrac. Zadzwonil ponownie . Odebralam i wygarnelam mu co mi lezy na sercu. On mnie bardzo przepraszal za to, mowil, ze jest bardzo zajety i nie ma na nic czasu choc i tak wydaje mi sie ze to tylko glupia wymowka bo nie wierze, ze nie znajdzie 5 min. aby napisac glupiego smsa. Mowil, ze teskni, ze postara sie czesciej pisac. To bylo w srode. Dzis jest sobota i do tej pory nie dostalam ani jednego smsa od niego czyli znowu 4ty dzien gdzie w ogole sie ze soba nie kontaktujemy. Kurcze, o co tu chyodzi? Juz sie gupie i nie wiem co mamo tym myslec?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Leven
kaathleee-->czyli oznacza to, ze to normalne, ze jak facet wyjezdza gdzies na 2 tyg. to prawie w ogole nie daje znaku zycia? Chyba jestem niedzisiejsza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
myślę, że to nie ma nic wspólnego z byciem "niedzisiejszą". z tego co zrozumiałam, to jednak przez te dwa tygodnie się odzywał. może nie ma potrzeby tak częstego kontaktu? a może z Twojej perspektywy to tak wygląda? myślę, że on jest tam na tyle zabiegany, że może nie miec czasu nawet o tym myślec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Leven
Hmmmm...moze masz racje, ale czasem to mnie doprowadza do placzu. I ciagle te same pytanie "Zalezy mu czy nie?"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Leven
Dzieki za rade:)Zrobie tak jak radzisz. Po jego powrocie poprostu z nim porozmawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×