Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość rosewood

Nie radzę sobie z częstotliwością dołków.

Polecane posty

Gość rosewood

Nie wiem, z czego one wynikają. Na pewno po części z tego, że jestem sama, właściwie od zawsze, bo nigdy nie byłam w żadnym sensu stricte związku. Do tego, a może przez to, zaczęłam coraz głębiej wpadać w kompleksy, które z czasem narastają i zaczynają mnie ograniczać - wpadam w błędne koło. Kiedyś dół zdarzał się raz na kilka dni, teraz jest już właściwie codziennie. Nie radze sobie z tym. Znacie jakis sposób, żeby to zmienić? Tylko proszę, nie radźcie mi, żebym znalazła sobie jakieś zajęcie, bo nie sposób zająć dobę przez 24 h. Zawsze znajdzie się moment, w którym przychodzi dołek, choćby o północy tuż przed snem (a wtedy ze snu nici, bo wyję w poduszkę).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rosewood
Niech mi ktoś chociaż napisze "spierdalaj" :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hejka ***
tez tak mam coraz czesciej i najgorsze jest to ze nie wiem dlaczego bonic zlego sienie dzieje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hejka ***
czesto chyba nie potrafimy sie cieszyc malymi aczkolwiek b. waznymi sprawami - u mnie to chyba poprzeczki zbyt wysoko ustawione :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rosewood
hejka może cos w tym jest. W zasadzie nie dzieje sie nic złego, jak się tak zastanowię, to od kilu lat nie ma wmoim zyciu jakichs radykalnych zmian, nie licząc takich drobnych jak zmiana szkoły czy pracy. No i choroba w rodzinie, ale nad tym juz przeszłam do porządku dziennego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×