Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość xyz007

jak z tego wybrnąć??????????????

Polecane posty

Gość xyz007

zakochalam sie w zonatym facecie. On mowi ze mnie tez kocha.nie chcialam i nie planowalam tego. wiem ze to niewlasciwy zwiazek. chce sie z tego wyrwac, zapomniec... nie umiem tego zrobic. Boje sie ze jak powiem zeby wiecej nie dzwonil i nie pisal to natymiast tego pozaluje.Brne w bagno z ktorego im dluzej tym trudniej bedzie wyjsc. On sie nie rozwiedzie.Moze kiedys kiedy dziecko podrosnie. A ja nie chce i nie moge tyle czekac. Jestem w trakcie rozwodu. Miedzy innymi on byl powodem mojego odecjscia. Gdyby nie milosc do niego dalej tkwilabym w tym bezsensownym ukladzie.Myslalam ze pokaze mu tym ze traktuje to powaznie.Chce mi sie wyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie sypiam z komiczne
powyj zatem, ulzy Ci tak to jest jak funkcje mozgu przejmuje macica....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xyz007
zeby bylo smieszniej to macica ma tu niewiele wspolnego. facet pracuje zagranica.spotykamy sie sporadycznie.Nie wszystkie funkcje zyciowe sa sterowane macica. I nie wszystkie rozumem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xyz007
i chyba tym sie roznimy od małp ... ze mamy uczucia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xyz007
zle mi :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bummmmmmmmmmmmmmmmmmmmm
jak juz to pochwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xyz007
smiley..masz racje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xyz007
rozumiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xyz007
tylko po co mowic cos do czego nikt nas nie zmusza...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zebys sie cieszyla ze tak Cie kocha, bo tak latwiej uwiesc, bo tak jest wygodnie, powiem tak, nie wiem czy to jest najlepszy przyklad ale faktycznie zakochalem sie w swojej kochance i bylismy dlugo razem, przedstawilem ja zonie i zona ja zaakceptowala, niestety kochanka (czyli jakby Ty na jej miejscu) tego nie zaakceptowala, powiem tez inaczej, jest wam dobrze ze soba, ale jesli sie kocha to czemu to ukrywac? Ty piszesz o klasycznym przypadku kochankow, romansu i masz pytania odnosnie skladanych deklaracji, bardzo mnie dziwia takie osoby, jesli wszyscy sie kochacie to dazycie do szczescia i jakos bedziecie razem, wyobrazasz sobie takie zycie? On zonie mowi ze kocha, Tobie ze sie rozwiedzie ale mozna sprobowac zyc razem, moze wam sie uda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xyz007
czasem boimy sie zmian ..nawet na lepsze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xyz007
fakt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Genowefaa
wyj ! tylko tyle z tego masz !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xyz007
liczą sie czyny ...nie słowa. Dlatego doszlam do miejsca w ktorym zwatpilam w to wszystko...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tzn. w co zwatpilas? w siebie czy w niego? siebie znasz ale nie mozesz pokladac nadziei w drugim czlowieku bo czlowiek te nadzieje zawiedzie, ale to jest oczywiste, skupmy sie teraz na faktach, wzielas rozwod, bedziesz sama wychowywac dziecko, uluz sobie dobre stosunki z bylym, a kochanek, On nie zmieni swojego myslenia, mozesz sie z nim spotykac dla tego albo odsunac od siebie, wydaje mi sie ze razem nie ustalaliscie tego ze sie formalnie zwiazecie, dzialanie jest Twoje ale powiem Ci ze wcale nie jest oczywiste dla faceta to ze ma sie zwiazac z Toba, jemu moze sie wydawac ze Tobie tak pasuje, pokazalas ze jest inaczej i teraz pokaze sie jego klasa, jak sie zachowa i ustosunkuje do tego co zrobilas, nie rozumiem, rozpaczasz teraz? no ale to sa tylko konsekwencje decyzji niedawnej i rowniez tej z przed wielu lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xyz007
nie mam dzieci.z moim eks (juz prawie) mamy dobre uklady. Bez pretensji. Najzwyczajniej przestalismy sie kochac... Co zrobie??? Nie wiem. Nie chce juz tego zwiazku.. mimo zed kocham. Bardzo. I zle mi teraz. Ale nie moge byc z kims kto nie ma jaj. Mowic to jedno a zrobic to drugie. Rozumiem ze to nielatwe decyzje i ze dojrzewa sie do tego latami. Ale az tyle czasu to ja nie mam. Sprawa trwa juz na tyle dlugo ze uwazam ze powinien wiedziec czego chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xyz007
w co zwatpilam???? w to ze jego uczucia sa prawdziwe...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Daj sobie spokój z tym facetem,teraz powyjesz i w końcu minie.Na czyimś nieszczęściu swojego nie zbudujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xyz007
wiem ze bylo by lepiej gdybysmy oboje byli wolni.. ale nie wszystko da sie w zyciu zalanowac...a szkoda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xyz007
...zle mi z mysla ze go nie bedzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xyz007
i poczucie mojej wartosci pełza w tej chwili po podlodze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kiedyś miałam żonatego faceta i do dziś jak go spotkam to miękną mi nogi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jesli Twoje poczucie wartosci bedzie zalezalo od innych ludzi to wtedy zawsze ktos Ci cos powie, czegos nie zrobi albo zrobi, oceni i Ty nigdy nie bedziesz szczesliwa sama ze soba, samotnej nie bedzie Ci teraz latwo ale bedziesz miala wiele mozliwosci, w sumie nie rozumiem? na co liczylas? przeciez nie ma zasady ze jesli dwoje ludzi zwiazanych poznaja sie to sie rozstaja z bylymi parnerami i wiaza ze soba, poza tym ludzie kieruja sie roznymi rzeczami a milosc jest czesto na szarym koncu tych rzeczy, wazniejsza jest praca, wygoda, malzenstwo samo w sobie, posiadanie domu, itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xyz007
mariza... czyli wiesz o czym mowa... eh .. my glupie kobiety..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xyz007
wykladowca... podniose sie. sama sobie to obiecuje... na co liczylam??? nie zdazylam sie nad tym zastanowic... wszystko zbyt szybko sie potoczylo. Moze na to ze to wslasnie mi sie uda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xyz007
wykladowca! dobrze mi robi twoje trzezwe gadanie! czas sie otrzasnac. wyswobodzic sie ze szlafroka. Przestac uzalac sie nad soba, slychac tkliwych piosenek.Ubrac sie, umalowac i wyjsc z domu. Sprobuje sie usmiechnac do samej siebie i powiedziec do lustra ze bedzie dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xyz007
na dlugo mi tych pozytywnych wibracji nie starczylo... wprawdzie humor mniej wisielczy ale przyszedl sms rozmiekczajacy od niego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×