Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Zagubiona troszke.

Czy to ma sens???Co zrobic???

Polecane posty

Gość Zagubiona troszke.

Witam.Kilka lat temu dokladnie 10.spotykalam sie z pewnym mezczyzna.Bylo nam cudownie,ale wiadomo nic nie trwa wiecznie i po 3 latach rozstalismy sie.Kazdy poszedl w swoja strone.... Ja wyjechalam do Niemiec tam poznalam mezczyzne .Zalozylismy rodzine,urodzil sie synek.Bylo cudownie....niestety do czasu...Okazalo sie ze moj maz ma ogromne serce i czesto w nim goscily inne kobiety.Postanowilam odejsc.Wrocilam do Polski.Rozwod,zaczynanie wszystkiego od nowa.Minal rok i wlasnie kilka tygodni temu ,raczej dla zabawy zalozylam profil na pewnym portalu randkowym.Poznalam tam kilku wiecej lub mniej interesujacych facetow...Ktoregos dnia sprawdzam poczte i az o malo nie spadlam z krzesla.Byla tam wiadomosc od mojej milosci z przed 10lat.Zaczelismy pisac ze soba.Jak sie okazalo on teraz mieszka w Uk,zycie tez go doswiadczylo ma podobnie jak ja rozwod za soba...Dzis mamy codziennie kontakt ze soba oczywiscie tylko telefoniczny.Rozmawiamy ze soba po kilka godzin...On wyznal mi ze przez te wszystkie lata czesto myslal o mnie,ze nie moze sobie wybaczyc ze pozwolil mi odejsc,ze jakas czastke serca jego zabralam ze soba...a ja nie wiem co mam o tym myslec,co mam robic.Czuje ze z kazdym dniem znow jestesmy sobie bliscy,narazie nie mamy wspolnych planow na przyszlosc ale on czesto mowi ze za kilka tygodni przyjedzie do Polski zeby sie ze mna spotkac,ze teskni...Czuje ze on nadal albo znow sie zakochal we mnie,zreszta daje mi to wyraznie do zrozumienia a ja lapie sie na tym ze mysle o nim bez przerwy i ze zaczynam tez tesknic,ale czy ma to sens?????Przeciez minelo tyle lat,ludzie sie zmieniaja...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zagubiona troszke.
Dziekuje:) ale zawsze tak jest ze czlowiek sie boi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
100-procentowej pewności to nie ma nigdy, nawet (a zwłaszcza) 10 lat po ślubie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zagubiona troszke.
Szkoda ze ludzie nie maja funkcji zresetowania serca i umyslu,wtedy wszystko byloby jasne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zagubiona troszke.
:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zagubiona troszke.
Zmykam do pracy.Wkrotce sie odezwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zagubiona troszke.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielonaRoslinka
Kobieto tak jak napisala Seksowna nie szyukaj dziury w calym :) kto nie ryzykuje ten nie ma ... Sama widzisz ze z mezem bylo pieknie a jednak nie wyszlo.... po 10 latach ludzie jasne ze sie zmineiaja ale skad wiesz ze nie na lepsze :) on napewno tez ma takie watpliwosci bo tez go dosiwadczylo zycie jak pisalas :) Nie tworz niepotrzebnych barirer bo pozniej mozesz zalowac co by bylo gdyby.... powodzenia !!! pozdrawiam !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
\"ale czy ma to sens?????Przeciez minelo tyle lat,ludzie sie zmieniaja...\" ale jakie to ma teraz znaczenie? Przecież Wy nie będziecie kontynuowac tamtego związku, na tamtych zasadach, ale będziecie budować nowy, od początku. Dla mnie to naturalne, bo przeciez jesteście dziś innymi ludzmi, a kto powiedział, że po zmianach życiowych ludzie ponownie nie mogą się w sobie zakochać? Owszem, mogą :) nie widze problemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KASNDRA
On wyznal mi ze przez te wszystkie lata czesto myslal o mnie,ze nie moze sobie wybaczyc ze pozwolil mi odejsc,ze jakas czastke serca jego zabralam ze soba...a ja nie wiem co mam o tym myslec,co mam robic.Czuje ze z kazdym dniem znow jestesmy sobie bliscy,narazie nie mamy wspolnych planow na przyszlosc ale on czesto mowi ze za kilka tygodni przyjedzie do Polski zeby sie ze mna spotkac,ze teskni...Czuje ze on nadal albo znow sie zakochal we mnie,zreszta daje mi to wyraznie do zrozumienia a ja lapie sie na tym ze mysle o nim bez przerwy i ze zaczynam tez tesknic,ale czy ma to sens?????Przeciez minelo tyle lat,ludzie sie zmieniaja... Macie duże szanse bo jestescie wolni, mam taką sytuacje jak Ty tylko,że oboje mamy rodziny i nigdy nie będziemy razem. ZAZDROSZCZĘ CI i powodzenia.To ma sznasę sie udać, nie msz pojęcia jak Ci zazdroszczę Poznacie sie na nowo...i bedzie dobrze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziekuje Wam za slowa otuchy.Wiele to dla mnie znaczy.Chyba macie racje bo zaczynam sie do tego wszystkiego przekonywac. Klaudka ja wiem ,ze bedziemy budowac jak co nowy zwiazek a nie kontynuowac to co bylo.Wtedy bylismy mlodzi dzis mamy bagaz zyciowy ze soba...ale boje sie wlasnie tego ze angazuje sie bardzo,teraz to tylko rozmowy ,tesknota...a jak zaczniemy cos i znow cos sie nie uda i znowu bol..rozczarowanie...ja wiem ze nigdy sie nie dowiem co by bylo gdyby jesli nie sprobuje.... Kasandra wspolczuje Ci ale jesli sie kochacie to moze warto zaryzykowac?ja nic nie radze Ci oczywiscie bo sama nie wiem co mam robic w swojej sytuacji,ale jesli oboje sie meczycie w obecnej sytuacji to dlaczego nie sprobujecie?Czy tez boisz sie ze moze cos byc nie tak w przyszlosci gdybys sie z nim zwiazala?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KASNDRA
za duzo "niewinnych"ludzi by ucierpiało i dlatego nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KASNDRA
nie myslę o przyszłości bo to nierealne, ale niewiadomo jakby było w zyciu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozumiem.WIem co masz na mysli.Ja jak dowiedzialam sie ze moj eks malzonek mnie zdradza to ciaglam ten zwiazek bo myslalam ze jak odejde to tylko moje dziecko ucierpi przeze mnie bo straci ojca.Jednak teraz wiem ze sie mylilam.Dzieciak jest szczesliwy bo niewidzi juz mamy placzacej tylko usmiechnieta,a ojciec go odwiedza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KASNDRA
próbuj, zyczę szczęścia, CZYLI go jeszcze nie widziałas od tylu lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jakies 3 lata temu mijalismy sie na ulicy gdy bylam na urlopie w Polsce,on wtedy jeszcze mieszkal tu...Szedl wtedy ze swoja rodzina ja ze swoja,minelismy sie z usmiechem na twarzy..Teraz tylko wysylamy sobie fotki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KASNDRA
to zobaczysz co będzie jak sie spotkacie, my tez na początku smsy i maile, ale teraz postanowilismy sie nie spotykać(właściwie to ja postanowiłam,żeby nie doszło do ...),tylko kontakt tel

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja nadal w pracy,ale za chwilke bede zmykac do domu.Trudno mi sie skupic .Wlasnie napisal sms>ka ze wyszedl juz z pracy i wraca do domu,tylko checi brak jak pomysli ze tam nikogo nie ma...a mi sie jakos tak smutno zrobilo...Oj tesknie za nim i to bardzo....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam.W piątek przegadaliśmy pół nocy.Było cudownie.Jednak wczoraj znowu zaczęło powracać pytanie czy to ma sens????I zrobiłam chyba najgłupszą rzecz w swoim życiu.Napisałam mu żebyśmy dali sobie spokój,że nic z tego nie będzie poza cierpieniem,żeby nie pisał,nie dzwonił.Wieczorem napisał tylko jedno.DLACZEGO??? A ja teraz siedze i myśle .Rozum mówi mi ze dobrze zrobiłam,a serce żałuje,tęskni...chyba kocha........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko :) Dam Ci rade. Jesli masz okazje znalezc fajnego faceta i czujesz, ze on bardzo mocno kocha Ciebie to skorzystaj z tej okazji. Oczywiscie moze sie nie udac, ale pomysl sama jesli nie sprubojesz to byc moze stracisz szanse na wielka milosc nie zyskasz zupelnie nic, a jesli sprubojesz dac sobie szanse to jesli sie nie uda to trudno bo zawsze jest ryzyko, ale jesli sie uda Twoje szczescie bedzie ogromne Twe serce wypelni wielka radosc ;) Jak chcesz pogadac zawsze mozesz pisac do mnie ;) TRZYMAJ SIE :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chyba za bardzo zycie dalo mi po dupie ,ze teraz tak dziwnie sie zachowuje.Musze chyba dac sobie czas.To jest doslownie chore!!Chce kochac i czuc sie kochana a jak te wszystkie uczucia łaczą sie to ja sie wycofuje.Moze gdyby byl tu na miejscu wszystko byloby latwiejsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nobell
Dziewczyno, widać, że boisz się zaufać ponownie facetowi, bo ostatni którego kochałaś cię zdradzał, ale ja osobiście dałabym mu szansę tyle, że ty potrzebujesz więcej czasu zanim stworzysz z nim taki prawdziwy związek jaki powinien być między mężczyzną a kobietą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz ja tez marze o milosci i jej nie mam tez zycie mi dalo po dupie kilka razy mimo, ze dosc mlody jestem, ale nie zamierzam sie nad soba uzalac,bo to nie zmieni mojego zycia, a zycie innych bedzie szlo dalej z taka sama predkoscia. Mi sie wydaje, ze jesli sie znajdzie szanse na milosc to nalezy ja przyjac moe zycie mimo, ze Cie skrzywdzilo daje Ci szanse na szczescie. Barzo wartosciowe sa kobiety szukajace milosci, a nie forsy dlatego zycze Ci wszystkiego najlepszego i napewno bedziesz szczesliwa pamietaj, ze mozesz do mnie napisac na mail, bo sam wiem, ze czasem dobrze jest napisac do kogos nie znajomego i powiedziec co boli i poprosic o rade ;) i pamietaj bedzie dobrze ;) powiem Ci jeszcze, ze wielu facetow szuka milosci prawdziwej wierze, ze ten, ktory sie w Tobie zakochal tez jej szuka my tez mamy uczucia i chcemy kochac i byc kochani dlatego masz wielka szanse na milosc :) PAMIETAJ O TYM ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pitus jestes wspanialym facetem .Po tym co piszesz tak wnioskuje. Ja nie wiem sama czego sie boje.Napewno nie zdrady z jego strony.Bylismy ze soba 3 lata i nigdy nawet nie pomyslal o innej kobiecie.To nie jest typ faceta ktory zdradza.Oboje wiemy jak to boli i ile w tym cierpienia dla obu stron.Ja ani on nigdy nie zdradzilismy.Rozeszlismy sie z innych powodow,to ja go zostawilam bo zawiodlam sie w inny sposob na nim.On w czasie rozmowy powiedzial mi ze teraz zaluje ze tak sie stalo ze nie walczyl mnie i nasze uczucia.Wiem ,ze teraz jest innym czlowiek i ze przez to co przeszedl wiele sie nauczyl ,zrozumial.Jednak boje sie ze znowu cos pojdzie nie tak i znowu postanowie odejsc,ze znowu bedziemy tylko cierpiec...........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzieki :) Musisz starac sie przezwyciezyc strach, bo jesli tego nie zrobisz to stracisz szanse na te milosc. Postaraj sie nie zakladac czarnego scenariusza. Sproboj zastosowac technike relaksujaco-motywacyjna. Zamknij oczka i postaraj sie wyobrazic sobie jak patrzysz z boku na szczesliwa siebie z tym wlasnie chlopakiem postaraj sie poczuc jego oddech uslyszec jego glos nastepnie spruboj spojrzec na te sytuacje wlasnymi oczkami i pomysl "To wszystko mialoby mnie ominac?!" To pomaga serio ;) O tej technice gdzies w necie czytalem. Mi sie wydaje po tym co piszesz, ze Jestes bardzo wartosciowa kobieta, a malo takich dziewczyn jest w dzisiejszych czasach :) i posluchaj koniecznie tego jak poczujesz na buzi i w oczach lzy smutku. Mnie ta piosenka leczy ze smutku :) http://www.youtube.com/watch?v=bms0N7YoNn4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×