Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość aska123451

czy wrocic do ex?

Polecane posty

Gość aska123451

tydzien temu zakonczylam zwiazek z chlopakiem z ktorym bylam 2 lata, mowia ze dwa razy do tej samej rzeki sie nie wchodzi ale co mysliscie o powrotach do bylego bo ja sie zastanawiam nad tym:( bo chodze i placze i nie wiem czy wrocic z jednej strony bym chciala ale z drugiej sie boje . on dzwoni obiecuje ze sie zmieni ze bedzie mnie inaczej traktowal a ja sie boje zaufac, nie wiem co robic:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja pierdu..
kurwa.. znowu miliardowa osoba na tym forum gada " mowia ze dwa razy do tej samej rzeki sie nie wchodzi " KTO TAK POWIEDZIAL?! słynny filozof, Epikur stwierdził, że nie można wejść 2 razy do TEJ SAMEJ rzeki, bo woda w rzece ciągle płynie! jeśli wejdziesz do tej rzeki drugi raz, to ona będzie po prostu inna.. ciemne masy.. FIZYKI SIE UCZYC!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aska123451
to nie chodzi o jakis tam powiedzenie , tylko mam powazny problem i mam nadzieje ze ktos sie wypowwie na ten temat??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aska123451
czy jezeli facet mnie nie szanowal bdac z nim, i teraz obiecuje ze sie poprawi ze sie zmieni to jest to mozliwe?? bo ja sie juz boje poprostu, nie chce przechodzic tego wszytskiego jeszcze raz...moze sie poprawi na jakis czas ale cyz na zawsze?? jak myslicie, moze mieliscie tez taki problem podobny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja pierdu..
no, powiedzmy, ze on jest rzeką.. rzeka płynie, jesli znowu z nim będziesz, to juz będzie to inny człowiek. spróbuj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Chorry
Miałem...wracałem 2 razy i za każdym prędzej czy później dalej to samo. Poważnie się zastanów chociaż do niczego nie chce Cię namawiać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aska123451
moze jeszcze sie ktos wypowie?? ale jak inny czlowiek to bedzie ten sam czlowiek tylko bedzie sie moze wiecej staral ale czy mozna zmienic czlowieka jego postepowanie?? chyba tylko na jakis czas , sama nie wiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Chorry
Dokładnie, tylko na jakiś czas mozna zmienić. Ten czas minie i wróci najprawdopodobniej to samo co było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alfabetagama
mam podobny problem.no moze u mnie to bardziej skompilowane.ja mysle ze jesli bardzo chcesz z nim byc to mozesz zaryzykowac.on wie ze moze cie stracic wiec zmiana jego jest mozliwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aska123451
tak jest mozliwa tylko ja nie wiem czy juz nie za pozno na ta zmiane:( uslyszalam takie zeczy ktorych chyba nie zapomne mu, a poza tym musial bym isc mieszkac z tesciami ktorych nie lubie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hshhhrtwhtyr
nie wracajcie, ja wrocilam, zamieszkalismy razem, sielanka tak jak obiecywal trwala 3 miesiace a pozniej to samo... ludzie sie nie zmieniaja od tak. badz dzielna i znajdz sobie faceta ktory nie bedzie musal sie zmieniac tylko bedzie taki jaki powinien byc twoj facet;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Chorry
W moim przypadku ta dryga osoba również wiedziała, że może mnie stracić, a jednak nie skutkowało, bo mijało tylko trochę czasu i znów to samo było no ale nie można mierzyć wszystkich jedną osobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ..ooo.....ooooo
dwa razy (do dwóch różnych) wracałam i za każdym razem żałowałam, w tym przypadku woda chyba jest wciąż ta sama, tylko czas płynie... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Chorry
..oo....ooooo...z powrotami jest dokładnie jak piszesz, nie inaczej...Radzę ostro się zastanowić, aby potem nie żałować zmarnowanego czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aska123451
no wlasnie:( ja sie boje ze nagle obudze sie z reka w nocniku i stwierdze ze zmarnowalam pare lat swego zycia bo moze sie zmieni na pewien czas ale czy czlowiek moze sie tak od tak zmienic:( , jest mi strasznie ciezko bo z reguly sie nie klucilismy ja mu duzo rzeczy nie wypominalam nie chcialam prowadzic do klutni, ale nagle t wszystko wybuchlo we mnie i mam dosc , a on teraz mowi ze sie zmieni:( mi jest tak trudno w to uwierzyc a zarazem szkoda mi tych pieknych chwil razem:((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aska123451
wszyscy mi mowia ze mam dac sobie spokuj ze jak on mnie traktowal;/ a ja nadal go kocham ale wole teraz pocierpiec pare miesiecy niz pozniej cale zycie plakac, a moze jednak sie zmieni juz sama nie wiem:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Chorry
Wiem jak to jest, ale decyzję musisz podjąć jednak sama i nie podejmuj jej na bazie naszych wypowiedzi. Albo to czujesz albo nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też miałam ten sam dylemat.. Tylko tyle,że chłopak ze mną zerwał,nie odzywaliśmy się do siebie przez parę miesięcy i w wakacje poszliśmy ze znajomymi nad wodę i od tamtej pory chciał do mnie wrócić.. Długo się zastanawiałam,bo bałam się,że będzie tak samo,że znów mnie skrzywdzi :( Ale przełamałam się i wróciłam do niego i jestem z nim teraz bardzo szczęśliwa i nie żałuję,że tak postąpiłam :) Jest zupełnie inaczej niż było :) Musisz po prostu to wszystko przemyśleć,za i przeciw.. porozmawiaj z nim najlepiej.. rozmowa jest najlepsza :) i najważniejsze żebyś nie robiła nic wbrew sobie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aska123451
dziekuje za wasze wypowiedzi:) teraz musze konczyc ale wejde tu pozniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aska123451
a moze jednak warto sprubowac??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cudaczna
a co zależy, jak się nie zmieni to znów z nim zerwiesz jaki problem jak chodzisz i płaczesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ktosia0987
jak sie zachowywal wiec nie bral mojego zdania pod uwage gdy jemu to nie pasowalao a chodzilo w tym sumie o jedna sprawe, zaczal mnie olewac tzn, obiecal ze np zadzwoni o tej godz a dzwonil pozniej, koledzy byli wazniejsi niz ja. ale ogolnie to bardzo dobrze sie dpgadujemy nigdy nie bylo miedzy nami jakis powaznych klotni wiadomo ze male sprzeczki sa w kazdym zwiazku ale my zawsze znalezlismy z nich wyjscie i albo jedna albo druga strona ustepowala, zawsze potrafil stanac za mna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×