Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jkhjfjk

dziwne podejście mojej matki....

Polecane posty

Gość jkhjfjk

Wkurza mnie tymi swoimi gadkami, typu za często nie mozna do teściowej jeździć, to znaczy ja mam nie jeździć...kurna a do niej, to najlepiej żeby co tydzień jeździć...w ogóle ma dużo takich nieracjonalnych poglądów...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jkhjfjk
dzwoniła niedawno i pyta, co ja nie dzwonię, a dzwonię co drugi dzień, powiedziałam, że bezsensu jest dzwonić co dzień...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jkhjfjk
A ja pojedziemy do moich rodziców, niby tak nas wyczekują, to rozlazą się gdzies po kątach i taka z nimi rozmowa, wymiana kilku pytań i odp. i tyle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jkhjfjk
Czekam na jakieś rady...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No ja też niezbyt czesto jezdże do mojego chłopaka. To chłopak powinien raczej dziewczynę odwiedzać... I co Ci szkodzi zadzwonić do mamy raz dziennie na 10 min? Twoja mama pewnie za Tobą tęskni. Ja lubię rozmawiać ze swoją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szefu27
kup sobie psa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jkhjfjk
ja już jestem po ślubie, ja szczerze mówiąc nie lubię z nią przez tel.rozmawiać, bo rzuci jakiś slogan i mnie to rozwala...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jkhjfjk
Czasem dzwonię codziennie, ale dla mnie to chore...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jem gruszkę
zwodiczy aniołek ---dziewczyna nie powinna do chlopaka za często jeździć? co to za czasy w których ty zyjesz? ja 5 lat temu czyli mając 22 zamieszkałam z moim chłopakiem i jego rodzicami po 6 miesiacach związku. a spałam u niego (bezseksu) po 3 dniach związku i oni nie mieli nic przeciwko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jkhjfjk
Są ferie, mój brat zajechał do nich z dzieciakami, po czym ona mi mówi, że woli im dać po 200 zł i niech jadą do domu, bo nie chce żeby jej tydzień na karku siedzieli....no i pojechali, jakby wizyta u dziadków była tylko po kasę....i mówiła, że taka kasa, to za odwiedziny, coś strasznego...a później się ludzie dziwią, że dzieci są takimi materialistami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
>>a spałam u niego (bezseksu) po 3 dniach związku i oni nie mieli nic przeciwko. No i co w związku z tym? Ani o Tobie, ani o Nich dobrze to nie świadczy. O Tobie... dziwne, że nie bałaś się nocować u obcych ludzi. O Nich... dziwne, że chcieli gościć u siebie w domu jakąś obcą, trzydniową laskę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jkhjfjk
Sorry ale możecie pisać na temat, bo co spanie u chłopaka na początku związku do mojej sytuacji, ja jestem już po ślubie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jkhjfjk Sorry ale możecie pisać na temat, bo co spanie u chłopaka na początku związku do mojej sytuacji, ja jestem już po ślubie... No dziwną masz matkę, co tu dużo mówić. Zazdrosna i tyle. Powinna się cieszyć, że masz dobre stosunki z teściową i chcesz u niej bywać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jkhjfjk
No wiem, niby lubi moją teściową, ale...Poza tym my jeździmy, że tak powiem po równo, nie to że jadę pod 3 razy pod rząd do teściowej, a do moich rodziców wcale...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gromniczka
Pogadaj z mamą. Tak krótko i jasno, w paru punktach. Po pierwsze, twoi rodzice są tak samo wazni jak jego i odwiedzacie ich tak samo często. I w ogóle nie masz zamiaru o tym dyskutować. Po drugie - niech siezdecyduje, czy chce, zeby ja odwiedzać, czy nie chce. Bo jak to dla niej taka męka i tylko wrazenie, że przyjechali po pieniądze, to nie bedziecie przyjeżdżać i nie bedzie musiała sięobawiać, że znowu roztrwoni majatek. Albo powiedz, że nie chcesz zadnych pieniedzy dostawać, zeby było jasne. I te kilka spraw życzysz sobie, żeby zachować tak, jak ustaliłaś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jkhjfjk
Co do pieniędzy, to nie jest też tak, że ona martwi się że roztrwoni majątek na nas, tylko ma przekonanie, że to jej obowiązek...kiedyś coś jej mówiłam, ze źle robi, źle uczy wnuki takim zachowaniem, to powiedziała, że jak ja będę miała dzieci, to im też będzie dawać, chyba zrozumiała, że jest zazdrosna :D, na szczęście do mnie z pieniędzmi nie wyjeżdża...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jkhjfjk --->>> No to w takim razie inna sytuacja... Nie rozumiem Twojej mamy. Przecież jeździsz do rodziców swojego męża. Powinna to zaakceptować. jem gruszkę --->>> Bo ja tradycjonalistka jestem :P Pierwszy raz nocowałam u chłopaka po 3 miesiącach związku i dlatego że był powód. Mieszka w innym mieście i był fajny dwudniowy festiwal. A zamieszkać z chłopakiem to w życiu by mi rodzice nie pozwolili.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gromniczka
No ale nie daje tej kasy, bo chce dać, tylko dlatego, ze mysli, ze oni po to przyjechali i ze tego oczekują. Ja bym tez na miejscu twojego brata zakazała jej dawac jego dzieciom pieniadze. Bo z jednej strony jest, że wnusiom daje, a potem z drugiej, ze przyjeżdżają po kasę i ona taka biedna. Masz skomplikowana matkę, która coś tam sobie wymysli, reszte doklei nie wiadomo skąd i ma gotowy obraz, który nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Dlatego powinniscie z nia gadac prosto i bez niedomówień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jkhjfjk
Już sama nie wiem...wytwarza jakąś sztuczną atmosferę, jak zajedziemy, że nawet ja nie czuję się u nich swobodnie, a co dopiero mój mąż...trochę tłumaczę to wiekiem, nie jest jeszcze staruszką, ma 64 lata, no ale w przeciągu kilku lat postarzała się dość znacznie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jkhjfjk
Dokładanie gromniczka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jem gruszkę
musztarda uważam, że przesadzasz z tym obawianiem się.,... aha i znałam ich już wtedy :P to są bardzo otwarci i przyjaźni ludzie, ciągle mają pełno gości w domu, czasami na noc zostaje ktoś u nich (nie obcych oczywiście), wszyscy do nich ciągną, szukaja zrozumienia, wsparcia (duchowego)... to moi teściowie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jkhjfjk
Na dzień babci dzieciaki zadzwoniły jakąś późno z życzeniami, są ferie, były na łyżwach, jak to dzieci w ferworze zabaw, a ona je zjechała, że tak późno dzwonią, jakby nie wiadomo co zrobily...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jem gruszkę
poznałam ich jeszcze jako koleżanka ich syna ale nie psujmy topiku autorce...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jkhjfjk
No niestety mam wrażenie, że już ma takie zachowanie typowe dla starszych osób, typu nikomu nie jestem potrzebna, każdy mnie wykorzystuje, najchętniej zamnkneła by się 4 ścianach i z nich nie wychodziła, nikt o mnie nie myśli, tylko że faktycznie tak zupełnie nie jest...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ile lat ma twoja matka
j.w.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jkhjfjk
pisałam wcześniej, ma 64 lata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jkhjfjk
I pomyśleć, ze kiedyś była fajną, żywiołową babką, taką działaczką społeczną, zawsze uśmiechniętą i skorą do pomocy innym...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ile lat ma twoja matka
przykro mi to pisać ,ale chyba się zestarzała w takim razie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jkhjfjk
podnosze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jkhjfjk
No właśnie wiem, ze chyba się zestarzała...bo już zaczynam się nią rozmawiać, tak jak z babcią męża, w ten sposób, że zupełnie nie stosują się do jej uwag...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×