Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ashantiiii20

Kiedy czuje ze kocham ich obu....co robic....

Polecane posty

Gość ashantiiii20

Nie radze sobie...Mam faceta 4 miesiace,znamy sie juz troszke dluzej...Jest mi z nim cudownie,czuje jak bardzo mnie kocha ,robi wszystko dla mnie...Ale misiac temu kogos poznalam,w pracy....Zauroczylam sie..Bronilam sie przed tym rekami i nogami,nie chce zdradzic mojego...Problem w tym,ze ten drugi powiedzial ze poczeka na mnie...ze nie bedzie mnie ponaglal...Ile razy go widze,mam motylki w brzuchu,swietnie sie mi z nim gada..jest przystojny..A moj ukochany jakby zaczl mi sie nudzic....Prawie sie nam zwiazek posypal ,bo powiedzialam ze musze miec czas,ze nie wiem co czuje....Teraz wiem ,ze go kocham wciaz,przemyslalam to..Ale ten drugi...czuje do niego cos takiego....hhmmm ,ciagnie mnie jak cholera....nie wiem co robic...Nie chce krzywdzioc mojego faceta,tego drugiego i chce pozostac w zgodzie sama z soba....Ale jak?na razie do zdary nie doszlo,na razie,,,,jestem w totalnej czarnej doopie i nie wiem nic....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ashantiiii20
:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość plastic fantastic
już wiem co czuje koleś, któremu powiedziałam, że będe czekać.. ta sama historia.. tyle że w twojej historii ja jestem tym nowo poznanym facetem;p mniej więcej to samo ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ashantiiii20
i jak sie sprawa ma u Ciebie?stoi w miejscu czy cos ruszylo w jakims kierunku??? Jejku jak mi z tym zle....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość plastic fantastic
Właśnie ten mężczyzna w twoim wypadku Ty.. zaprzestał spotkań ze mną(w twoim wypadku - z twoim nowym zauroczeniem) by nie zniczyć tego co już posiada ;) tylko u ciebie to 4miesiące a u niego to 1,5 roku związku(: ii u mnie to jest mój były chłopak.. a u ciebie nowo poznana osoba;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i takie będziesz mieć dylematy wiecznie kobieto-poznasz nowego,się zauroczysz , i co dalej?...ja mogę tylko współczuć Twoim wybrankom bo nie wiadomo kiedy a kopniesz z powodu zachwytu nad kimś innym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorko sama sobie
zaprzeczasz. Gdybys kochala prawdziwie swojego faceta, to zaden inny by cie nie interesowal jako potencjalny facet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Didl
Włóżmy ideały o Wielkiej i idealnej miłości między bajki ok? Miłość jest tylko procesem, który prędzej czy później przemija. Ile widzieliście par 70-latków trzymających się za ręce? Dziewczyna ma naturalny problem, który pojawia się wśród wielu osób, ale tylko garstka potrafi o tym powiedzieć szczerze. Każdy boi się odstrzału publicznego i krytyki na kafe :). Dobra przejdziemy do konkretów u mnie problem pojawił się ten sam, ale po 5 latach związku. Nie zerwałem, nie flirtowałem, nie zrobiłem nic, co mogłoby podważyć autentyczność i prawdziwość naszego związku i powiem ci, że nie żałuje tego. Nie można mówić o miłości do mojej obecnej dziewczyny, ale jest dla mnie kimś najważniejszym na świecie prawdziwy przyjaciel, na którego zawsze mogę liczyć, na której mi ogromnie zależy nie zrezygnowałbym z Niej dla nikogo….

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zamyslony
nie mozna kochac dwoch naraz..to niemozliwe..jednego kochasz naprawde drugiego juz nie albo w ogole nie kochasz zadnego i dlatego moze masz dylemat..inaczej wiedzialbys co zrobic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zamyslony
"Didl" nie wierzysz w milosc bo nie kochasz i wypalasz sie z dnia na dzien i ktoregos dnia bedziesz nienawidzil samego siebie, ze zyles z kobieta bez milosci. To tylko kwestia czasu. Marnujesz i jej i sobie tylko czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość butterfly073
mam podobnie:( tylko, że ja wpadłam w dziwnym stan.. stan zauroczenia. dwoma:/ i nie wiem na którego się zdecydować:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eM.
Przeczekaj spokojnie. W zasadzie po 4 miesiacach konczy sie zauroczenie i zaczynamy dostrzegac wady drugiej osoby. Jezeli czujesz, ze ten obecny to wlasnie to, to poczekaj... Zauroczenie tym drugim przejdzie samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Didl
Zamyślony wybacz, ale miłość pojmujesz w jednolity sposób. Miłość to uczucie i wiem, że to przykre, ale Ono również się kończy. Nie mów, że jej nie kochałem, bo będzie Ban (znam osobę, która zarządza, kafe ) . Jest dla mnie kimś najważniejszym wiem, że Ona uważa tak samo, ale budować związek na samej miłości to jak budować dom na lodowisku kiedyś ten lód stopnieje. Oboje jesteśmy ze sobą szczęśliwi. Kiedyś i Ty pewnie przekonasz się o Tym, że miłość jest zwykłym procesem, który przemija, dlatego tak mocno cenię ludzi, którzy nie idą tam gdzie jest uczucie, ale tam gdzie szczerość, oddanie, zaufanie wszystko to, co paradoksalnie znajdziemy w uczuciu tylko, że w stanie TRWAŁYM!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sangvilla
Miłość to nie uczucie. Miłość to stan, który przychodzi po latach. Uczuciem jest natomiast zauroczenie, zakochanie... I to normalne, że ono przemija.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Didl
Masz rację. Wydaje mi się że mówimy o tym samym , więc śmiało mogę powiedzieć że tą „miłością” Kocham moją dziewczynę. Miłość to nie motylki w brzuchu……..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ashantiiii20
Hmmm najlatwiej krytykowac....:-( Otoz kobieto taka sobie,spotkalam nie jednego faceta ktory probowal cos tam zdzialac ,ze tak to ujme ,i mnie podrywac,mimo ze byl np przystojny i madry to go zlewalam bo mam tego swojego..W tym wypadku poczulam cos innego......tak jakby mi sie wlasnie serce na dwie polowy podzielilo....Ciagle o nim mysle,jak jestesmy sami to juz nie raz mialam ochote go pocalowac,przytulic sie...Ale przeciez mam faceta i nie chce go skrzywdzic.....To jest okropne uczucie.... didl..dziekuje za zrozumienie :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja Ciebie rozumiem choć moja
sytuacja jest bardziej skomplikowana... U mnie to mąż i przyjaciel. Kocham obu. Mam syna. Mój mąż to cudowny facet. Tamten też... Wszytsko było super, aż do momentu kiedy zaczęliśmy się do siebie zbliżać. teraz jest to jak lawina. Żadne z nas nie mówi niczego wprost (ja mężatka i matka, on żonaty). Dzieli nas 7 lat różnicy wieku, a rozmawia nam się, jakbyśmy znali się od zawsze i łączyło nas wszystko... Będę musiała chyba to jakoś zatrzymać... Pozdrawiam Cię i wierzę Ci, można kochać dwu mężczyzn równocześnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to go holernie zaboli
wiesz co jestem takim facetem... znam dziewczyne 4 mieś...ona nie wiedziała którego wybrać...znasz historię króla salomona i dwóch matek które kłóciły się o dziecko? ja odszedłem bo ją kocham ...skoro jest szczęśliwa z tamtym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ashantiiii20
ja Ciebie rozumiem dziekuje za wsparcie....Jest mi latwiej ze ktos przechodzi to co ja.....Najgorsze jest to,ze nie widze niczego w jasnym swietle,biale na czarnym...jest burza kolorow,jest burza uczuc,metlik w glowie ,w sercu......Nie wiem czy plakac czy sie smiac.....co zrobic zeby nikogo nie skrzywdzic i byc szczesliwa?????Gdyby chodz jeden z nich mial jakies znaczace wady ktore by go skreslaly....Moj jest cudowny,oczywiscie mielismy jakies tam kryzysy ale jest wspanialym facetem....Ten drugi,po miesiacu znajomosci moge powiedziec o nim to samo....Mamy wielu wspolnych przyjaciol w pracy..jest lubiam\ny,nikt zlego slowa o nim nie powie...na dodatek ten urok osobisty...Ma w sobie to cos....:-(mysle ze moze z czasem cos sie wyjasni....Musi ...bo zwariuje..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja Ciebie rozumiem choć moja
Wiesz, Ty możesz coś rozważać. U mnie najgorsze jest to, że coś się dzieje, choć tego być nie powinno wcale. Będę trzymać za Ciebie kciuki. Myślę jednak, że nie masz zbyt wiele czasu. Myślę, że decyzja musi być dość szybka. Mówi się o kobiecej intuicji, a mężczyźni mają ją bardzo dobrze wykształconą... Tego i ja się obawiam...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ashantiiii20
Wiem....Nie chce zeby to zabolalo kogokolwiem...On powiedzial ze wie ze mam trudny wybor,ze poznamy sie bardziej i albo bedziemy razem albo nie...Ze on nie chce nic na mnie ymuszac...Ale wiem i czuje ze jemu tez jest ciezko...jak on musi sie czuc kiedy wie ,ze jade do mojego,ze sie z nim caluje .kocham......A moj ?jak on by sie poczul gdyby wiedzial ze mysle o kims jeszcze?Ze jest mi dobrze kiedy z nim rozmawiam,ze chce sie do niego przytulic...ze nie jest zwyklym kolega.....Na razie moj nic nie wie...ale jak to wszystko wyjdzie na jaw to nie wiem co bedzie...Nie zdradzilam go cielesnie...nawet sie nie pocalowalismy,zero kontaktu cielesnego...ale jest to "cos" midzy nami.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to go holernie zaboli
powiedz im obydwu jaka jest sytuacja i niech to załatwią między sobą ...starym jak świat męskim sposobem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja Ciebie rozumiem choć moja
Ashantiiii20, dlatego, że jest to sytuacja, która w zasadzie nie powinna zaistnieć, powinnaś postarać się ją jak najbardziej "skrócić'. Myślę, że niemożność wyboru męczy i Ciebie i jego, a za niedługo zacznie męczyć i Twojego chłopaka. Możesz stracić ich obu... U mnie o tyle jest inaczej, że ja jestem z mężem, on jest z żoną i nawet udajemy, że wszystko jest OK, tylko w niewiadomy sposób coś nas do siebie ciągnie. Ot tak poprostu, nie jest łatwo nam się rozstać i zwyczajnie pójść do domu. Jak mamy przerwę, to obojętne ile by nie trwała jest zbyt krótka..., świetnie się rozumiemy i atmosfera jest jakaś taka.... No poprostu coś nas do siebie przyciąga, a nie powinno....:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×