Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość brunetkoruda

Czego on ode mnie chce????????????

Polecane posty

Gość brunetkoruda

hej, Postanowiłam opisać swoją sytuację. Jestem nauczycielką, pracuję z wieloma ludźmi, ale jeden z nich zachowuje się inaczej. Od jakiegoś czasu często mnie w pracy odwiedza, zagląda. Pyta, o której kończę i zawsze jeśli jest to zbliżona godzina - proponujeodprowadzenie na przystanek i częściowo wspólną drogę do domu. Jak ja kończę później - najczęściej mówi, oj to dziś niestety nie mogę Cię odprowadzić... Mamy fajne układy, ale nie do końca to rozumiem. Ja od niego nie wymagam odprowadzania. Oboje jesteśmy w związkach małżeńskich. Kiedyś jak on mi powiedział, że nie chciałby, żebym wracała sama, powiedziałam, że poradzę sobie, że jestem już dorosłą dziewczynką.... O co mu chodzi?? Podobam mu się?, czy traktuje mnie protekcjonalnie?? Dodam, że w innych aspektach naszej współpracy nie dopatrzyłam się nigdy protekcjonalizmu, nie wiem o co chodzi....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmmmmmmmmmmmmm
może wracasz wyjątkowo niebezpieczną okolicą? może mu się podobasz? a tak szczerze to wydaje mi się, że po prostu lubi z Tobą rozmawiać i pamiętaj, że zawsze milej jest iść z kimś niż samemu, nie zawsze musi mieć taki spacer jakikolwiek podtekst...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brunetkoruda
Może i tak:) Mnie też jest miło. NIemniej, w takim razie dlaczego ludzie zachowują się w ten sposób niezbyt często??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i co z tego////////////////

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tarocistka kity wciska
chce cie wyruchac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brunetkoruda
zastanawiam się też dlaczego od razu ktoś musi napisać coś wulgarnego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotr Em
bo to forum, różni tu są ludzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hehe hihi
no ale co chciałabyś żeby Ci odpisać? że mu się podobasz?, czy może faktycznie że chce się z Tobą przespać? Przecież skoro facet zabiega o Twoje towarzystwo to raczej chodzi mu własnie o to, by Cie przelecieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brunetkoruda
Mężczyzna nie jest przecież aż takim prostakiem, żeby poświęcać kobiecie uwagę tylko w celu zaspokojenia seksualnego. Ten facet ma 34 lata, a nie 18. Ma dobrą opinię, jest żonaty już od dobrych paru lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hehe hihi
No właśnie, czyli jest w wieku lekkiego znudzenia życiem codziennym i szuka urozmaicenia. A tobie to pasuje i sama dowartościowujesz się jego geścikami. No bo przecież Ci pasuje? Nie urywasz tego, nie ucinasz, tylko zgadzasz się na spacerki, pogaduszki. To faceta nakreca, a jednocześnie widzi że dajesz mu przyzwolenie do dalszych kroków. Aż tak ciężko zrozumiec Ci działanie tego mechanizmu?? :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brunetkoruda
Hehe hihi, Fakt, być może powinnam się inaczej zachowywać... Jeśli mogę zapytać to chciałabym się dowiedzieć, czy jesteś kobietą, czy mężczyzną i czy wierzysz w przyjaźń męsko - damską?? Nie mam problemu z pojęciem pewnych mechanizmów, jednak w przypadku osób w trwałych związkach to wszystko nie jest aż tak proste i czytelne. Jesteśmy na stopie powiedziałabym przyjacielskiej. Czy nie ma 34-letnich facetów, którzy chcieliby poprostu zaprzyjaźnić się z kobietą??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piszesz jak nastolatka
czy facet w wieku 34 lat nei ma już poędu płciowego ? czy to że jest żonaty sprawia że już nie dotrzega inncyh kobiet ? sama mam 34 lat i od 4 lat jestem mężatką ale to nie znaczy że nie dostrzegam innych przystojnych facetów ile ty masz lat że jesteś taka naiwna ? nie ma czegoś takiego jak przyjaźń między kobietą i mężczyzną, zawsze w takim układzie jest jakiś element fascynacji erotycznej i zawsze przynajmniej jedna strona chciałaby by to było coś więcej niż czysta przyjaźń bredzisz kobieto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hehe hihi
Jestem kobietą, w zblizonym wieku. I moje zdanie jest takie przyjaźń między kobietą i facetem może istnieć jedynie wówczas, gdy obie strony absolutnie nic nie ciągnie do siebie - jeżeli nie ma zadnych podtekstów seksualnych, jeżeli ten ktoś nie podoba Ci się fizycznie, jeżeli Ty mu się równiez nie podobasz. A w waszym przypadku tak nie jest. On jest dla Ciebie interesujący, Ty dla niego również. Na razie jest to wszystko na etapie delikatnego flirtu, nikt nic nie powiedział wprost, ale obie strony doskonale zdają sobie sprawę do czego to może dążyć. I teraz scenariusze moga być różne. Scenariusz nr 1 - On dazy do tego by Cię uwieść, Ty się zgadzas, romans, który pewnie tak czy inaczej musialby się skończyć - i jak dalej nazwiesz to co pozostało? - bo chyba nie przyjaźń... Scenariusz nr 2 - Ucinasz jego zaloty, on dalej próbuje, ale widząc że nie ma Twojego przyzwolenia wycofuje się z gry - i szuka następnej naiwnej... No i w tym przypadku chyba również nie nazwiesz go przyjacielem...?? Poza tym jeżeli żonaty facet szuka sobie powiericzki, przyjaciółki w innej kobiecie, w tajemnicy przed swoją żoną to znaczy to tylko jedno. A teraz pomyśl o tym, co Ty sama pomyślałabyś, gdyby Twój mąż chadzał na spacery z inną kobietą, odprowadzał ją do domu? Zrozumiałabyś go i tę jego pseudo przyjaźń? Zezwoliłabyś na to bez obaw?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brunetkoruda
Do piszesz jak nastolatka. Nastolatką już nie jestem. Mam 27 lat. Zdaję sobie sprawę, że 34 letni facet ma popęd płciowy i że bycie żonatym nie oznacza ślepoty. Przyjaźniłam się dwa razy jak do tej pory z facetami. Fakt, nigdy nie było to trwałe, obie te przyjaźnie się rozpadły, niemniej znam osobę, która potrafi utrzymywać przyjaźń z osobą przeciwnej płci. Różnie to jak widać bywa. Co do tego faceta może przytoczę fragment mojej rozmowy z nim. Mamy w pracy kolegę, z którym tamten dość ściśle się przyjaźni. Zapytałam, jak długo się znają. Okazało się, że znają się ze studiów, później spotykali się w każdej pracy (tak trafiali na siebie), aż się zaprzyjaźnili. Mają sale obok siebie. Tamten mówi do mnie, wiesz, mamy z A. taki układ, że bliżej się już nie da:), ja zażartowałam i powiedziałam, da się, da:) Na co tamten odpowiedział mi: A. ma bardzo piękną żonę..., ja zresztą też...., nie narzekam w każdymbądźrazie... Czy jeśli chciałby romansu mówiłby mi coś takiego??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olaboga w sieci
Nie rozumiem tego co napisałaś "Tamten mówi do mnie, wiesz, mamy z A. taki układ, że bliżej się już nie da , ja zażartowałam i powiedziałam, da się, da Na co tamten odpowiedział mi: A. ma bardzo piękną żonę..., ja zresztą też...., nie narzekam w każdymbądźrazie..." wychodzi z Twojego wpisu, że Twój kolega ma ze swoim przyjacielem jakiś geyowski układ :o i że bliżej się już nie da bo oboje mają piękne żony. 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piszesz jak nastolatka
nadal "piszesz jak nastolatka " to że ktoś mówi że ma piękną żonę nie znaczy że nadal ją kocha czy jest jej wierny naprawdę wierzysz w to że koleś ot tak chce być dla Ciebie miły ? no bez jaj wierzysz że łazi za Tobą bez żadnych intencji ? zamiast wracać szybko po pracy do żonki bawi się z Tobą w spacerki....no nie kompromituj się kobieto.... skoro już kiedyś się przyjaźniłaś to powiedz co się stało że te przyjaźnie się zakończyły ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hehe hihi
Zakończyły się przyjaźnie, bo skończyła się chemia między nimi :) 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piszesz jak nastolatka
wiesz będę brutalna, następnym razem jak koleś pójdzie z Tobą na "niezobowiązujący spacerek" powiedz mu wprost że nie interesuje Cię romans.... po jego reakcji poznasz jakie były jego prawdziwe intencje może wtedy przejrzysz na oczy i przestaniesz się zachowywać jak pierwsza naiwna nigdy nie spotkałaś w życiu cwaniaka ? ja spotkałam takiego jednego w pracy, pracował w innym mieście niż żona, w domu bywał czasem w weekendy, usilnie chciał się ze mną zaprzyjaźnić i nawet próbował wmówić mi że "on z żoną nie zaglądają sobie wzajemnie do garnuszków" czyli sugerował że ani żonę ani jego nie interesowało to co robi to drugie w czasie nieobecności.... taaa już w to wierzę, zwłaszcza że szanowna wielcewyrozumiała małżonka siedziała w domu opiekując się ich kilkumiesięczną córcią.... ciekawe co by mi odpowiedziała gdybym skonfrontowała z nią to o czym poinformował mnie jej mąż

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hehe hihi
Ale ona mu niczego takiego nie powie, bo póki co sama chce w to brnać, podoba jej się to i pasuje jej być adorowaną przez obcego chłopa 🖐️ Inaczej nie poszłaby na żaden spacer z nim, zbyła by jego i jego propozycje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brunetkoruda
Olaboga:) od razu może wyjaśnię:) Oni nie mają gejowskiego układu:) To fajna męska przyjaźń:) W przeciwieństwie do faceta, o którym piszę, żonę A. dość dobrze znam:), często wpada do nas do pracy:) Haha hihi, dziękuję Ci bardzo za przemyślaną wypowiedź. Te sytuacje, które przedstawiłaś dały mi do myślenia, bo faktycznie wtedy przyjaźnią nie da się tego nazwać... Tego, żeby mój mąż szukał powierniczki w innej kobiecie, z którą spędzałby sporo czasu też nie potrafiłabym zaakceptować i zrozumieć. Przez jakiś czas dążyłam do tego, by poznać żonę tego kolegi. Próbowałam zaaranżować spotkanie w dwie pary, nie udało mi się. A to, że w jakimś sensie jesteśmy dla siebie interesujący to tak, ale w sumie u ludzi niezainteresowanych w żadnym stopniu sobą wzajemnie, chyba też trudno o nawiązanie przyjaźni. Hehe hihi, jednej opcji tylko nie rozpatrywałaś, że np. mnie przyszłoby do głowy uwieźć jego, a on by nie chciał. Do piszesz jak nastolatka. Przyjaźniłam sięz facetami, ale to były bardzo młodzieńcze układy to po pierwsze, a po drugie. Jeden układ rozmył się jak oboje poszukaliśmy sobie ówczesnych połówek:), a drugi, to ja się zaangażowałam i też wszystko się skończyło. Niemniej ten pierwszy układ był nastoletni, drugi - początki studiów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piszesz jak nastolatka
skoro jesteś taka mądra autorko to powiedz mi ile Ty zaliczyłaś takich męskich przyjaźni od czasu ślubu ;-) no i co powiedziałby Twój mąż gdyby któregoś dnia przyszedł do Ciebie by odwieżć Cię do domu po pracy i zastał Cię spacerującą z tym fircykiem ? jemu też byś tłumaczyła że to tylko przyjaciel ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brunetkoruda
Piszesz jak nastolatka, Skoro pytasz o męskie przyjaźnie, to od czasu ślubu nie było żadnej, ta jest pierwsza. Przed ślubem, odkąd poznałam męża też nie było żadnego innego faceta, przyjaciela, kogokolwiek. Szczerze mówiąc, gdybym miała pewność, że ten gość chce romansu, to powiedziałabym mu, że ja tego nie chcę. Boję się jednak, że się skompromituję, bądź zranię dobrego człowieka, jeśli jego intencje są inne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hehe hihi
No widzisz autorko Droga :) Początkowo zadaaś pytanie czego on od Ciebie chce - a myślę, że doskonale zdajesz sobie z tego sprawę i od nas piszących może szukałaś jakiegoś potwierdzenia. Skoro piszesz, że próbowałaś zaaranżować spotkanie na 2 pary, a nic z tego nie wyszło - to znaczy że on wcale nie dąży, by w Waszą "przyjaźń" włączyć Waszych małżonków - czyli - odpowiedź jest jasna. Choć z drugiej strony znam takie pary, które faktycznie spotykają się w czwórkę, a za plecami jest romans, o którym oczywiście nikt nie wie. Nikt czyli sami zainteresowani malzonkowie "przyjaciół", bo w firmie oczywiście wszyscy wiedzą. Tak więc radzę zrezygnować ze spacerków, a gościowi powiedzieć to co doradziła "nastolatka". Zeby spadał spacerować z żoną. No chyba że pasuje Ci taki układ i chcesz to kontynuować - ale to juz inna bajka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hehe hihi
Szczerze mówiąc, gdybym miała pewność, że ten gość chce romansu, to powiedziałabym mu, że ja tego nie chcę. Boję się jednak, że się skompromituję, bądź zranię dobrego człowieka, jeśli jego intencje są inne. no teraz to dowaliłaś 🖐️ nie mam więcej pytań. Ale fakt, że przed ślubem nie miałas innego chłopaka potwierdza tylko moje przypuszczenia, że kręci Cię po prostu nowy facet - nie chcesz się do tego przyznać - ale tak jest ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brunetkoruda
hehe hihi, dzięki. Przed ślubem miałam innych chłopców, poprostu odkąd poznałam mojego męża nie zadawałam się absolutnie z nikim innym. Macie racje o tyle dziewczyny, że mając na głowie sporo pracy (mam 3 prace w sumie), dom, rodzinę,męża, dziecko zajmuję sobie tylko myślenie... Pozdrawiam Was. Co do tego, czego on chce. To nie da się ukryć, że jakieś tam podejrzenia mam i faktycznie chyba szukam potwierdzenia, żeby w pełni przejrzeć na oczy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja kiedyś powiedziałam
kolesiowi, że nie interesuje mnie romans, a on na to, że co ja sobie wyobrażałam itp. Wyśmiał mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kolesiowi, że nie interesuje mnie romans, a on na to, że co ja sobie wyobrażałam itp. Wyśmiał mnie. a co mial powiedziec? przyznac sie do porazki? a co do autorki - klasyka kafeteryjna - pisze tu po to byscie napisali mi dokladnie to co chce przeczytac, a jak napiszecie cos nie po mojej mysli, to zawsze moge napisac, ze mnie nie znacie i inne brednie witaj w rzeczywistosci, w ktorej w zasadzie nie istnieja przyjaznie damsko meskie, a juz z cala pewnoscia zajeci faceci nie odprowadzaja kobiet dlatego, ze obawiaja sie, ze cos im sie stanie :-) ale byc moze zwyczajnie potrzebujesz przekonac sie na wlasnym tylku i wtedy to zrozumiesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Funclub Zawsze Szczerego
się rozrasta:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zawsze szczery jest zawsze
i wszędzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szczera do bólu_
Ja myślę, że tylko on wie czego chce. Myślę, że jeśli niczego wprost nie powiedział, to wcale nie jest pewne, że chce seksu. Myślę, że gdyby o to mu chodziło to sugerowałby to dość szybko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×