Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość wkurzonaaaaabaaaardzo

popelnie morderstwo

Polecane posty

Gość wkurzonaaaaabaaaardzo

jeszcze troche a zamorduje swojego meza, bo doprowadza mnie do szalu!!! Caly wolny czas spedza na kompie, gra w jakies pojebane gry, nie zajmuje sie dzieckiem ani domem, a ja tez pracuje oprocz tego dziecko, dom... Nie mam na nic czasu kompletnie, a tez chcialabym sie zajac swoimi sprawami, a przez to jego granie po prostu nie mam kiedy. Do niego nic nie dociera. Ludzie pomozcie bo pojde za niego siedziec!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na początek może warto porozmawiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona fajna brunka
Raz dwa trzy...Trzy szanse na zmiane.Nie, zegnasz Pana meza, a nie myslisz o morderstwie.Ludzie to maja nasrane w tych glowach.A ja chociaz dzisiaj sie najadlam porzadnie:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzonaaaaabaaaardzo
jasne, ze probowalam rozmawiac, ale to nic nie daje, ja nie potrafie tego pojac. Czy jemu nie zalezy juz na nas????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
spoko zajebiesz go w amoku to i nadzwyczajne złagodzenie kary dostaniesz , z 6 latek i zajebiscie bedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
psychologowie mówią aby nazywać swoje uczucia. Nie rób awantury"bo ty ciągle grasz"ale powiedz co czujesz"rani mnie twoje postępowanie" "jestem smutna, bo ..."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzonaaaaabaaaardzo
maly ksiaze, dzieki za rade, pocieszajace bardzo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona fajna brunka
marzena...buuuuuuuheeeeeee ta i poglaskaj go po glowce tej dolnej!:D Autorko ile masz lat ze nie wiesz jak postepowac z mezem??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wydaje mi się to smieszne. ludzie często mają do siebie pretensje, czesto są konflikty. Gdybyśmy nauczyli się mówić byłoby ich mniej. To łatwo zrobić awanturę, nawrzeszczeć, rozmowa jest znacznie trudniejsza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzonaaaaabaaaardzo
ona fajna brunka, myslisz ze jest jakas gotowa recepta na wszelkie malzenskie problemy??? Czasem rozmowy, prosby i grozby nie pomagaja i czlowiek juz nie wie co ma zrobic i mysle, ze raczej od wieku to nie zalezy, a nastolatka nie jestem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona fajna brunka
Ale wydaje mi sie ze to juz kilkletnie malzenstwo i mysle ze pan maz wie ze robi zle, oczywiscie powinna porozmawiac, powiedziec co ja boli i dac czas na zmiane.To nie zwiazek 5miesieczny to malzenstwo z dziecmi, facet dobrze wie jakie ma obowiazki tylko najlepiej uciec od tego bo od czego ma sie zonke??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzonaaaaabaaaardzo
marzenna, pewnie sadzisz, ze jestem jakas wariatka - furiatka, ale tak wcale nie jest. Juz wiele razy probowalam z nim rozmawiac o tym , ale gdy tylko zaczynam ten temat on milknie na pare godzin, albo sie obraza, co juz w ogole jest dla mnie niezrozumiale. Ostatnio nawet napisalam do niego maila, opisalam dokladnie swoje uczucia, ale odzewu nie bylo wiec juz nie wiem co robic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona fajna brunka
Mialam bardzo podobna sytuacje, ale jego hobby to nie gry na kompie tylko cos innego.Tez prosilam spokojnie, rozmawialam i podobnie jak Ty napisalam do niego, jednak on nie bral tego do siebie, dalam mu czas na zmiane, zmienil sie na miesiac, potem dalej to samo.Zakonczyl ten zwiazek bo nie widzialam juz sensu bycia razem a tez mamy dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona fajna brunka
zakonczylam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzonaaaaabaaaardzo
ale ja nie chce konczyc :-(, chce zeby w koncu zrozumial, ze ja nie jestem pieprzonym robotem i tez potrzebuje czasu dla siebie, a swoja droga czy to znaczy, ze on juz mnie nie kocha?? Nie sadzilam, ze kiedykolwiek przyjdzie mi to na mysl :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sny287y82
tp po chuja ci on jest potrzebny - utrzymasz się sama dom i tak prowadzisz sama -jak mu nie wyjebiesz walizek za drzwi to zapomnij że on nagle zrozumiecoś i się zmieni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 43frfs
Ja mialam podobną sytuację, ale nie mieliśmy dzieci. On non stop przy kompie, od rana do wieczora, potem nawet się myć przestał, tak kochał te swoje gry i fora. Ja musialam w domu robić wszystko, obiad podawałam mu PRZED KOMPUTER!! a Potem zabieralam naczynia i myłam! On nawet szklanki po sobie nie potrafił umyć. Brudas i śmierdziel jebany. Na szczęście się rozstalismy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wcale nie twierdzę że jesteś furiatką. próbuję zrozumieć... A może Twój mąż jest uzależniony od netu... może by pomyśleć o jakimś spotkaniu u psychologa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzonaaaaabaaaardzo
nie tak latwo zakonczyc malzenstwo, tyle rzeczy nas laczy ( laczylo ? ), a on kiedys taki nie byl, co sie kurwa stalo??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzonaaaaabaaaardzo
Moj maz tez je obiad przed kompem i nawet talerza do kuchni nie odniesie, a kiedys pomagal mi duzo, a o psychologu to moge zapomniec, on uwaza, ze jest idealem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a gdybyś wyprowadziła się na kilka dni zostawiwszy pustą lodówkę i ogólny bajzel? może by to do niego przemówiło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak to co
gra jest lepsza od ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzonaaaaabaaaardzo
marzenna, juz o tym myslalam i sadze, ze opamietalby sie ( chyba ), ale problem w tym, ze mieszkamy za granica i nie mam do kogo pojsc. Wiem, ze moze komus moj problem wydaje sie smieszny, ale tutaj naprawde zyje sie szybko, nie ma na nic czasu, a ja czuje sie naprawde wykonczona. Bez jego pomocy niedlugo oszaleje. Teraz jestem chora, nie chodze do pracy, czuje sie paskudnie, ale mam nadzieje, ze szybko nie wyzdrowieje, bo chociaz mam okazje troche odpoczac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 43frfs
"a gdybyś wyprowadziła się na kilka dni zostawiwszy pustą lodówkę i ogólny bajzel? może by to do niego przemówiło." U mnie to nie działało. Buntowałam się, czasami przestawałam gotować, sprzątać. Nic go to nie obchodziło. Stos brudnych naczyn w zlewie - zamiast umyć w koncu wszystkie to był np. tylko kubek, bo akurat był mu potrzebny. Potem wyjechalam na kilka dni zostawiając go z całym tym syfem, ciuchami do wywieszenia, brudnymi naczyniami w zlewie. Gdy wrócilam - naczynia nadal leżały w zlewie, zaskorupiałe, z larwami much (to było lato), a ciuchy w pralce któe miał wywiesić - zgniły z wilgoci. Jedyne wyjście dla mnie to było rozstanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzonaaaaabaaaardzo
nie chce zeby tak sie skonczylo moje malzenstwo :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 43frfs
Pustą lodówkę też mu zostawiłam. I co się okazało? Że przez czas gdy mnie nie było stołował się z restauracjach albo zamawiał pizzę do domu. Więc gdy wrócilam - mialam do ogarnięcia jeszcze większy syf niż ten który zostawiłam, musialam robić zakupy, bo nie zrobił nic dla mnie. Broń mnie Boże od podobnych facetów. Wspolczuję dziewczynie która się z nim zwiąże. Tacy to powinni być tatuowani na czole.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzonaaaaabaaaardzo
Moj maz nie jest jakims syfiarzem, potrafi zadbac o dom, ugotowac, itp. Sek w tym, ze przestal to robic, bo woli grac calymi popoludniami. Ja tez wolalabym czasem robic co innego, ale przez niego nie mam dla siebie pol godziny nawet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 43frfs
Ale mój ex facet też na początku był inny. Ugotował coś, posprzątał, nastawił pranie, półeczki poprzybijał. A potem po prostu się zmienił i tyle. Non stop siedział przy kompie, w każdej wolnej chwili, grał w swoje gry albo siedział na forach do późnych godzin nocnych. Nawet przestalismy się kochać. On przestał robić w domu cokolwiek. Ja o tym z nim rozmawiałam spokojnie, prosiłam, groziłam, buntowałam się, awanturowałam, brałam go sposobami, wyjeżdżałam, chwaliłam, karciłam - po prostu chwytałam każdego sposobu i nic. Raz nawet kompa chcialam wyrzucić przez okno. To był pieprzony egoista, śmierdziel, brudas, maniak komputerowy i do tego szowinista który czekał aż kobieta zrobi wszytsko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wkurzonaaaaabaaaardzo
43frfs, niezbyt pocieszajace, ale chyba czas spojrzec prawdzie w oczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×