Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość niegdyś stały bywalec kafe

mam kaca moralnego

Polecane posty

Gość niegdyś stały bywalec kafe

witam wszystkich :) mam problem, otóż jakieś półtora miesiąca temu poznałem dziewczynę. Okazało sie że od roku ma kogoś ale nie kocha go tak jak by chciała. umówiłem się z nią na spotkanie które zakończyło sie wspólnym łóżkiem. po kilku dniach skończyła znajomość ze swoim facetem i zaczeliśmy jako powiedzmy para. Powiedzmy bo z mojej strony nie widziałem w tym jakiegoś partnerstwa tylko wspólne weekendy z mottem przewodnim "SEKS". teraz wiem że z mojej strony nic z tego nie będzie, staram się jej unikać ona nalega na spotkania ja boję się powiedzieć że to koniec. Natomiast spotykanie się z nią dla seksu nie jest w mojej naturze. próbowałem prowokować awantury bo miałem nadzieje że to ona powie koniec, nie odzywam się do niej ale ona dzwoni, pisze. mówię o tym jaki jestem drań mimo że nie jestem. ostatnio nawet w dyskotece poderwałem panne przy niej a ona nic!! jak mam to załatwić?? jest mi jej bardzo szkoda :/ do tego dochodzi jej były, który wiem że bardzo ją kocha i chce żeby wróciła a ona, nie. Tylko ja ja i ja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sam się wkopałeś są osoby dla których seks jest wyrażeniem uczuć i są takie które traktują go przedmiotowo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niegdyś stały bywalec kafe
właśnie, ona wydawało mi się że traktuje seks przedmiotowo a tu taka zmiana :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co do byłego hmm jaks ie dowie to już nie będzie chciał aby do niego wróciła, cóz chłopie zabajerowałes jej, ona myslała że jak sie Ci odda toudowodni Ci ty swoje uczucie, Ty miałes z tego zabawę a ona sobie pocierpi teraz trochę cały czas mając andzieje że jak se będzie ciebei trzymac to coś do niej poczujesz - szkoda mi dziewczyny ale ma to wszystko tylko na własne życzenie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niegdyś stały bywalec kafe
nie miałem zabawy! ona naprawde mi się podobała i myślałem o czymś wiecej... niestety coś mi sie odmieniło i czar prysł, teraz musze jakoś z tego wybrnąć tylko jak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Uwazam, ze jednak najmadrzejszym rozwiazaniem bedzie szczera rozmowa. Doprowadziles (doprowadziliscie do tej sytuacji), to trzeba tez umiec z niej wyjsc, ale tak jak przystalo na doroslych ludzi, a nie poprzez jakies podchody... Jesli bedziesz prowokowal jakies klotnie, to ona moze zaczac sie obwiniac i myslec co zrobila zle....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bagno i pierdolenie /i to dosłowne:P/stary "czar prysł" to dziecoom na dobranoc mozesz mówic, nawazyleś piwa to teraz wypijesz , zresztą ta dziewczyna ne lepsza, nic do niej nie czujesz wiec i tak będziecie sie musieli rozstać i tym samy tez będziesz musial zadac jej ból, i tez będziesz musial pocierpiec jak Ci na niej zalezy ehhh... tzreba było sie opanowac i poznac trochę tą dziewczynę;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A bo moze chciałbym Cie poznac, albo moze jestem zainteresowany Tobą? A mozę co jest dziwnego w pytaniu o wiek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
:) miło ja mam tyle samo:) dziekuję, za odpowiedź:) wiesz czemu sie Toba zainteresowałem? Bo masz nick ajk przezwisko mojej ex - wiem chore i prózne ale woę być szzcery od początku;) pozatym studiujesz coś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niezly zbieg okolicznosci:) Mozesz sie nie obawiac;) W zyciu codziennym nikt na mnie nie mowi alibi;) Tak, studiuje na uczelni x, kierunek x;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tez mi sie podoba, przypomina mi o pewnej osobie, ktora juz niestety odeszla...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hehhehehe za dużo informacji jak a poczatek nie chcesz zdradzac co? tajemnicza co - xchociaz napisz czy singielka czy w związku - jestem wampir emocjonalny tylko ze wysysam te negatywne i zle uczucia;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak ci się znudziła to jej powiedz 🖐️ i tyle :) idąc z tobą do łóżka mając faceta jakoś specjalnie jego uczuciami się nie przejmowała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak tez o takiej jednej osobie pomyślalem która odeszla... "O niczym" - pasuje ja ulał do mojej sytuacji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nadia*****
Vampire- Ty podrywaczu :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiec gratuluję:) i zyczę aby związek był udany iszczęsliwy - tez mam mazrenie o szczęsliwej rodzinie, moze kiedyś uda mi się taka założyć ( ale za jakieś 4- 6 lat:) ja cóz singiel ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i sie nei martw nie zamierzam Cie podrywac , raz w życiu rozbilem jeden związek (ale nie małżeństwo) i juz nigdy więcej w coś takiego nie mam zamiaru się bawić;) poprosttu chcialem poznac Cię - na tye na ile pozwalają elektroniczne łącza;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziekuje:) A ja zycze Ci spelnienia Twojego marzenia:) Nie obawiam sie, ze ktokolwiek rozbilby moj zwiazek- zbyt dlugo sie szukalismy, zeby teraz siebie stracic. I ta magiczna nic porozumienia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ano najtrudnie znleżć to wlaśnie - porozumienie:) ciesze sie ze Ci sie udalo:):):) czasami jak widze albo sptykam osoby ktorym udao się coś im wyszło, to mam wiarę ze i mi sie coś takiego pzrytrafi:) zazdroszczę Ci ale pozytywnie:):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie przeciągaj struny :D skoro znasz juz swoje uczucia - to powiedz jej nie obwiniaj sie bo niczego zlego nie zrobiles ona zerwała z chlopakiem bo go nie kochała- ty nie kochasz jej i nie jestes odpowiedzialny za jej uczucia- coz to zawsze ryzyko- ze ktos jest na tak - aktos na nie- przykre, smutne i bolesne - ale do przezycia tym bardziej ze trwa krotko uwolnij sie od kaca moralnego i pogadaj z nia szczerze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Spotkasz, spotkasz:) Wiesz, duzo osob na poczatku myslalo, ze pewnie wpadlismy i dlatego tak szybko sie pobieramy:) Ale to nie bylo to. My po prostu od pierwszego naszego spotkania czulismy, ze jestesmy sobie przeznaczeni- ale to jest dluga historia, moze troche niecodzienna i nie do opisywania na forum publicznym;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cvx
Ta panna to widac niezla suka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kobiety tak już mają ze swoje uczucia i emocje trzymaja i pielegnuja najchętnej w swojej wasnej duszy;) szanuję to i nie zamierzam tego wyciagac:) napisze tyle - ja tez myślałem ze spotkalem tą jedyna, moje przeznaczeie... ile to było się starania o nią.... a po póltora roku mi podziękowala... ja sie o nia musialem półroku strać a jej pzryjaciel ktrego znala 5 lat potzrebował tydzień aby se z nim związała po rozstaniu ze mną...ale podobno 'ona juz dużżżżzo wczesnej nie kochała" ehhh zawla histoia i zbyd wiele razy przytaczana na forum - zlinczują mnie za to:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×