Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość oewtewjifejij

problem z samotnością córki - proszę o pomoc.

Polecane posty

Gość oewtewjifejij

Córka ma prawie 15 lat (2 klasa gimnazjum) i praktycznie nie ma znajomych. Zapisałam ja na angielski, ceramikę, uczy się jeździć konno, ale mimo to nie moze sie z kims głebiej zaprzyjaźnić. Jest trochę inna od rówieśników. Bardziej wrażliwa, często melanchilijna, dojrzalsza, romantyczna. Nie lubi chodzić w spodniach (ma same proste spódnice i sukienki - na swoje zyczenie), nie chce komputera, telewizji, komórki, ale za to pochłania ksiazki, moze siedziec przez kilka godzin w jednej pozycji i rozmyslac. Uwazam, ze kazdy, nawet taki outsider jak ona, potrzebuje od czasu do czasu znajomych. Boje sie, ze w przyszłosci moze byc całkiem samotna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o zesz w morde
twoja corka to dziwolag....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a bo mnie wszystko wkurwia
a może ona sama nie chce przyjaźni? po co pomagać na siłe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość askiren
nieprawda, to bardzo oryginalny czlowiek. lepszy outsider niz wytapetowana blond blachara. ja mysle ze za jakis czas trafi na swoich. po prostu jej sie to nie udalo. moze lubi byc sama? ja na "swoich"natrafilam dopiero w liceum. mysle ze bedzie dobrze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Biedna...
twoja corka musi byc emocjonalnie zbyt dojrzala, dojrzalsza niz jej rowiesnicy i dlatego ma poroblem z relacjami z innymi. niestety nie bedzie latwo ale moze znajdzie sobie przyjaciol w gronie starszych osob

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o zesz w morde
mamusia tez jakas niedorobiona bo nawet sobie sensownego nicka nie potrafila wymyslic....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bebebo
ale kto ma problem? Ty czy ona? Bo na razie ma mwrażenie, że to Tobie to przeszkadza. Jeśli jej jest dobrze z takim życiem, to o co Ci chodzi? Pamiętaj, że są różne rodzaje szczęsia i ludzie różnie szukają swojego miejsca na świecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jurajska
gdyby spotkala kogos podobnego do niej, z takimi samymi zaintersowaniami to by moze sie zaprzyjaznila, a wiadomo ze w dzisiejszym swiecie takich ludzi malo, najwyrazniej Twoja corka woli byc sama niz zadawac sie z osobami ktore sa w ogole z innej bajki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o zesz w morde
dojrzalsza bo co...bo nie chce kompa,komorki...bo chodzi w spodnicach...bo czyta jakies romansidla dla ubogich...no darujcie ludzie ale corunia tej baby ma wyrazne problemy z glowa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
znam taką dziewczynę jak Twoja córka tylko, ze ma 18 lat. Twoja córka boi się kontaktów społecznych czy po prostu nie potrzebuje ich?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elike23
rozumiem ze sie o nia martwisz moze kup jeje komórke pod pretekstem tego ze chcesz miec z nia kontakt, gdyby była poza domem komputer? zawsze moze skorzystac z twojego telewizja? bez komentarza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość daszyna
chce się odizolować od tego współczesnego świata który jest pełen fałszu, obłudy, każdy dba o swoją doope, o swój interes.Może to kwestia buntu, najważniejsze żeby nie zadała się z jakąś sektą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma się czym martwić
Twoja córka jest jeszcze bardzo młoda. 15 lat to taki wiek, że człowiek tak naprawdę dopiero zaczyna się kształtować. Za rok czy dwa jej zachowanie może się całkowicie zmienić. Przede wszystkim nie rób nic na siłę. Ona na pewno nie otworzy się bardziej na ludzi, jeśli Ty będziesz ją do tego namawiać. Daj jej czas, niech żyje tak jak chce. Przyjdzie taki moment, że sama zrozumie, że książki, nawet te najciekawsze, nie zastąpią jej kontaktu i rozmowy z żywym człowiekiem. Pewnie potrzebuje więcej czasu, żeby dojrzeć do głębszych relacji z ludźmi. Uważam, że póki co nie masz się o co martwić. Ciesz się, że nie włóczy się z gołym brzuchem i wyzywającym makijażem po mieście udając "dorosłą". Pozdrawiam :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samajakpalec
droga autorko - ja jestem sama, a mam 31 lat, mam te same cechy co Twoja córka, do tego jestem jedynaczką, a moja Matka zmarła, czję się sama i samotna. To jest problem, to jest cecha osobowości, to rodzaj sposobu bycia, część mojego ja. Jednak niezaprzeczalnie to także rodzaj choroby, bo mimo że obserwująć świat wygląda na to że więcej z niego rozumiem niż uczestnik, jestem już wyrzutkiem społecznym, zupełnie poza krótko mówiąc, próbuj jej pomóc, bo np. ja już nie mam co liczyć na pomoc i zrozumienie czyjekolwiek i umieram powoli z samotności - to romantyczne określenie ale Ci co wiedza o co chodzi, rozumeją że to bolesna niestety prawda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
widzisz bo ta dziewczyna co ją znam przejonuje mnie że jest dojrzalsza od innych, ze nie interesuje jej szara masa, uwaza się za wyjątkową i oryginalną, a tak naprawdę boi się kontaktów społecznych, boi się krytyki, osmieszenia, chcę to ukryć, udając że dobrze jej jest tak jak jest, ale tak naprawdę ma dość życia w osamotnieniu. nic nie minie z wiekiem jesli się nie zacznie działać wszystko się jedynie pogłębi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie zmuszaj jej do niczego - widoczna ona tak woli, najważniejsze czy czuje się szczęśliwa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość s laura
o zesz w morde - najpierw moze naucz sie dziecko kultury, a dopiero potem sie udzielaj na forum, dobrze?:O autorko - moim zdaniem powinniac interweniowac, bo w końcu kiedys was zabraknie, a ona bedzie musiała zyc, utrzymac sie, pozałatwiac wszystkie sprawy, a to wszystko sama. Mozliwe, ze jeszcze wszystko jej przejdzie, ze bardziej sie otworzy do ludzi, ale ja bym sie bala to tak zostawic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oewtewjifejij
Ale ona nie czuje się szczęsliwa. Gdy z nią rozmawiałam, mówiła, że chciałaby mieć przyjaciół, i ze czasami teskni do prawdziwej zabawy i innych ludzi z poza rodziny; ale z osobami, ktorych do tej pory spotkała, 'dzieli ja przepasc' i nie moze sie z nimi porozumieć. Nie za bardzo wierze, ze trafi 'na swoich', a przynajmniej bedzie to trudne, bo takich osob jak ona w dzisiejszych czasach jest bardzo mało. Np. uczyła sie kaligrafii i pisze kursywą angielską, a kto dzisiaj dba o rozwój swojego pisma? Albo nie ogląda telewizji, bo twierdzi, że hamuje ona romantyzm... Biedna - to nie tylko problem dojrzałosci. ona przez swoja bardzo wrazliwa nature i dosc dziwne poglady smieszy starszych ludzi, ktorzy nie traktuja jej całkiem serio, mimo ze - moim zdaniem - intelektem i bogactwem osobowosci niektorych bije na głowę. Błękitna Laguna - ani to ani to. Chce przyjaźni i obcowania z ludźmi, ale wydaje mi się, że męczy sie w towarzystwie innych rówieśnikow, którzy sa własnie jakby z innej bajki elike - ma komórke, ale jej nie uzywa; z komputera korzysta, aby przygotowac lekcje albo cos przeczytac, z tv prawie w ogóle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o zesz w morde
"intelektem i bogactwem osobowosci niektorych bije na głowę" buahahahhahahahahahahhaahahahahahahahahahah....taaaaaaaaaa no i co jeszcze durna mamusiu....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o zesz w morde
dobra idę bo jutro mam kartkówkę z ułamków , ehhh cięzkie jest życie gimnazjalisty :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samajakpalec
autorko, mimo że brzmi to paradoksalnie, samotnośc to rodzaj szkoły przetrwania, kto przez to przejdzie, nie wraca do tłumu, bo nie ma po co bardziej przerażające jest to, że będzie jej szalenie trudno odzukac pokrewną męską duszę, by spełnic się jako kobieta ! bliską sobie koleżankę lub przyjaciółke prędzej czy później odnajdzie, jednak nie w tym rzecz, coś o tym wiem ! także słusznie się martwisz, choć mimo że mnie ten problem dotyczy, nie znam rady, ani sposobu :-), gdybym go znała nie wiedziałabym nieomal wszytkiego o samotności, jedno wiem na pewno, że lepiej mieć jednego przyjaciela niż tłum a dlaczego, to myśle sporo ludzi wie, za to dobrze jest w porę nauczyć się wspóżycć i koegzystować z tłumem, w końcy jest się od niego zawsze nieomal zależnym w jakiś sposób!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hey! Jak bylam nastolatka bylam dosc podobna do twojej corki. Teraz mam 25 lat i nadal jestem :) Nigdy nie udalo mi sie nawiazac jakis glebszych wiezi z ludzmi ktorzy przewijali sie przez moje zycie. Mialam kilku facetow itp ale nikt nie zostal na dluzej (no, okej, niektorych sama pogonilam;) ). Na szczescie mam jedna dobra przyjaciolke i dosc dobre kontakty z niektorymi czlonkami mojej rodziny, inaczej czulabym sie dosc samotna. Co do rad... Wydaje mi sie , ze nie ma na to rady. Kazdy jest inny, twoja corka jest taka a nie inna i ma takie a nie inne problemy, ktos kto jest dusza towarzystwa bedzie mial inne problemy, kazdy z czyms tam sie boryka. Mnie najbardziej pomoglo po prostu zaakceptowanie siebie. Jak trafi sie ktos z kims sie zwiaze - ok, jak nie to trudno. Ja czuje sie samotna, ktos inny jest niesmialy, ktos inny brzdki a jeszcze ktos glupi, kazdy ma jakis tam feler.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oewtewjifejij
Może to wynik doświadczeń z dzieciństwa ? Gdy mała nie chciała usnąć w wózku to z lenistwa dawałam jej do ssania szmatkę zamoczoną w piwie i pomagało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fajna osóbka musi być z Twojej córki :) nie przejmuj się chamskimi wypowiedziami i podszywami. moim zdaniem 15 lat to jeszcze nie tragedia, jeszcze ma czas na to, aby znaleźć swoje towarzystwo. gimnazjum trzebaprzeczekać. może lepiej będzie w liceum - jeśli pójdzie do profilowanej klasy w dobrej szkole, może spotka w niej osoby o podobnych zainteresowaniach. a jak nie tam, to zostają jeszcze studia :) jako osoba z własnym stylem na pewno prędzej czy później się wybije.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość otooo jaa
Mam 19 lat. Jutro piszę maturę. Mam bardzo podobne życie do Twojej córki z tym, że korzystam w komputera i telefonu :P Nie mam przyjaciółki czy bliższej koleżanki. Jedynym moim powiernikiem i w zasadzie jedynym człowiekiem na ziemi jest moja Mama. Mam chłopaka od roku. Niby też jest inny od innych, ale czuje, że on również nie daje mi szczęścia. Nie potrafię go pokochać. Cierpię na depresję od 3 lat. Mam romantyczną duszę i czasem nawet myślę, że jestem ucieleśnieniem książkowego Kordiana czy Konrada :P Sama nie wiem jak mam sobię poradzić z samą sobą. Nie wyobrażam sobie siebie w przyszłości i to, że coś może sięzminić. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oewtewjifejij
zapomniałam napisać, że jestem z wykształcenia prawniczką, a córka jest wynikiem pomyłkowego małżeństwa z kelnerem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×