Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość co lepiej zrobić

co lepiej zrobić ?

Polecane posty

Gość co lepiej zrobić

Walczyć czy dać sobie spokój sytuacja jest tragiczna..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co lepiej zrobić
walczyć o pewną osobę czy nie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziwni jacys ci faceci
to zalezy od okolicznosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co lepiej zrobić
okoliczności nieciekawe ja nie należe do takich co się łatwo poddają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sam/a oceń sytuację i stwierdź czy warto czy nie... walka z wiatrakami jest bez sensu, ale każda inna... jest ok :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziwni jacys ci faceci
napisz wiecej moze bo tak w ciemno to trudno radzic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziwni jacys ci faceci
napisz wiecej moze bo tak w ciemno to trudno radzic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zycie KRUCHE jest
walczyc, jesli przy okazji inne osobay nie beda cierpiec to walczyc:) w mojej sytuacji ludzie mowia,daj sobie spokoj, ale do momentu jak powiem wiecej , to zalezy jaka sytuacja jaka osoba, a u mnie w gre wchodzi choroba nieuleczalna, wtedy ludzie milkna:((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zycie KRUCHE jest
oczywiscie chlopaka ktorego kocham...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to ja powiem tak jesli chodzi o chorobe nieuleczalna -WALCZ❤️ jesli chodzi : o to ze ty kochasz a facet nie- to niewalcz bo milosc jest albo jej nie ma, nikogo do kochania nie zmusisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slonecznikowynarcyz
nie walcz glupia kozo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papierowy warkoczyk
lepiej się napic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sajonaraaaa
po co pytasz na forum? lepiej zrob co Ci serce podpowiada, ono najlepiej wie czy warto pamietaj takze, zeby przez Twoje dzialania nie skrzywdzic tej osoby, albo ewentualnie osob trzecich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zycie KRUCHE jest
yeez - no ten moj jest nieuleczalnie chory:(( mieszkalismy razem bardzo zaangazowani, poswiecilam sie dla niego,zaakceptowalam te chorobe,on wie ze go kocham i ze dobra jestem,ale znienawidzil mnie,zostawil mnie wtedy gdy bylam u siebie w domu, piszac na gg ze mnei nie chce, ze nie kocha juz-bylo pare razy,natomiast ciagle jest,jesli mu napisze co u ciebie,jak zdrowie, to on odpisze-nie chce cie,nie chce z toba byc minelo ponad pol roku,jak to sie stalo,nie mialam w sobie sily by jechac do niego i porozmawiac( ja pytalam mowilam ze przyjade,a on mi ciagle ze mnei nienawidzi,ze nie chce widziec) potem chcial sie pogodzic,za pare dni,ze nie chce byc ze mna,niedawno-ze mam przyjechac jesli chce pogadac, teraz pisze ze chce sie spotkac porozmaiwac chociaz tak niezobowiazujaco, on milknie:( jest sam wciaz, ale ostro flirtuje na necie:( a sam kiedys mowil ze na neta mam nie wchodzic:( on dziwny sie zrobil przez ta chorobe, ma problemy,ja zawsze staralam sie mu pomoc:( ma nerwice:( jego choroba nasze zycie stalo sie po czesi moim zyciem moja choroba:( rehabilitacja klinika zastrzyki ktore mu robilam co 2 dni:((( mma zamier jechac , ale nie mam odwagi pojsc do jego domu ( w ktorym co prawda mieszkalam ) :(:(:( inni mowia olej to nie ponizaj sie, ale jak zaczne mowic o tej chorobie , serce mi podpowiada ze powinnam jechac, jak poajde to da nam szanse , mnie glownie brakuje kontaktu tego przyjacielskiego :( jak bylam z nim, inne pary biegaly, facet nosil na rekach swoja, a moj nie moze, on moze kiedys nie chodzic wogole:((((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do zycie kruche jest
jaka to choroba? pisalas cos o nerwicy,ale nerwica nie jest choroba nieuleczalna. wiec to chyba jednak cos wiecej. chce Ci sie dalej walczyc po takich akcjach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zycie KRUCHE jest
straszna choroba - stwardnienie rozsiane:( ale meczy mnie ta sytuacja, to ze sam woli siedziec, ze zamyka sie w swoich 4 scianach, ze boi sie porozmawiac, chociaz tak niezobowiazujacO:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zycie KRUCHE jest
boi sie ze zobaczy mnie i wroci po spotkaniu do mnie,w gre nie wchodzi to ze nie chce mi zycia marnowac. on szaleje, flirtuje ostro na necie z nastoletnimi dziewczetami i szuka zony sobie wczesniej bylam optymistyczna dziewczyna, teraz jestem calkiem inna, wyniszczylo mnie to, w jakis sopsob mnei odrzucil:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do zycie kruche jest
Hmm no to faktycznie straszna choroba.. Ludzie roznie sie zachowuja w takich sytuacjach. Ale takiego zachowania jak on przedstawia jakos nie jestem w stanie zrozumiec,nawet przez pryzmat choroby.. Wszystko mozna jakos usprawiedliwic, ale myslisz ze warto na sile dalej sie scierac z kims kto nie chce naszej pomocy i do tego ta znajomosc nas wyniszcza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zycie KRUCHE jest
dziwi mnie to, ze on z taka choroba tak mnie odtraca po prostu bede blisko,jesli juz wynajme mieszkanie, jesli bedzie chcial moze sie spotkac, nic na sile boli mnie to bardzo, pewnie jakbym ja go rzucila lecialy by oskarzenia,a tak ja nie moge zrozumiec,znam doskonale te chorobe,on mysli ze skoro ja go tak kocham to inna bardziej go pokocha, kiedys on byl "lobuzem" , zmeinil sie jak zachorowal, lekcewazyl gorsze samopoczucie, jak jesczez z nim bylam, mowil ze sie zmienil, ze nie moze juz tak szalec, ale po tym zdarzeniu, widze ze on nie patrzy czy jest chory czy nie, dba o siebie ale na swoj sposob:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zycie KRUCHE jest
teraz gdy jestem gotowa sie z nim spotkac i porozmawiac,chocby niezobowiazujaco, z jego strony cisza, ponoc zauroczyl sie w bardzo mlodej dziewczynie z neta. do pewnego czasu mowil ze nie chce sie spotkac, on sie bal sie to wroci, ze sie znow we mnie zakocha, ma klopoty finansowe,nie pracuje teraz, moglby mi on wynajac pokoj, mi mowie ze niec hce bo do mnie wroci, a innym co innego. w tej chorobie ma sie problemy emocjonalne wielkie ta jego choroba tak zawladnela mom zyciem, ze mi jest trudno, pisalam mu juz, ze go chociaz odwiedze, nie zmuszam by wrocil, ale chce byc posiedziec przy nim , on by tak chcial, ale boi sie ze to uczucie wroci , ja nie rozumiem tego, jakby nie chcial byc ze mna bo nie chce mi marnowac zycia. ale co do tego to wiem ze on pragnie zony i dzieci bardzo i szuka tej zony dziewczyny dodam ze nasza wymiana zdan to u niego byla nazywana klotnia, opowiada ze wogole sie niezgadzalismy, ale czy wymiana pogladow to juz- niezgoda? to ze ja lubie groszek a on marchewke, to ja i tak zrobie te jego marchewke bo i ja lubie, jestem bardzo wyrozumiala dla niego, a zreszta miellismy podobne zainteresowania gusta, ale on szukal dziury w calym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do zycie kruche jest
Dziewczyno ale po co sie tak meczysz? Rozumiem milosc.. Rozumiem ze jest chory i nie reaguje tak jakby reagowal gdyby byl zdrowy,ale uwierz znam osoby ktore sa chore ale nie odtracaja osob ktore kochaja.. Tlumaczysz go tym ze boi sie ze uczucia mu wroca i ze nie udzwigniecie jego choroby. Dla mnie te slowa sa przykrywka. Bo co innego ma Ci powiedziec.. Skoro ponoc szuka zony i chce rodzine to czemu Cie odrzucil? Kupy sie to nie trzyma. Z Twoich postow i sposobu w jaki o nim piszesz wywnioskowalam ze po prostu bylas dla niego za dobra. Jasne rozumiem,bylo Ci go zal ze jest chory i chcialas pomoc,ale niestety wiem z doswiadczenia bo sama jestem podobna ze takich ludzi nie zawsze sie szanuje :( On sobie fika bo wie ze Tobie zalezy i chcesz wrocic. I mysle ze w tym wypadku nie ma znaczenia czy jest chory czy nie, wie ze Ty sie bedziesz poswiecac bo Ci zalezy i wykorzystuje to. Jesli nie chce z Toba sie spotkac to nie draz tematu, nie przeprowadzaj sie byle blisko niego i nie angazuj az tak w jego problemy bo im bardziej bedziesz sie do niego zblizac tym bardziej on bedzie sie oddalal.. Mowie ze wiem to z doswiadczenia bo sama jestem w zwiazku z kims kto jest "chory" (na szczescie nie az tak powaznie) i tez sie dalam tak zmanipulowac.. Teraz ciezko jest to odkrecic..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do zycie kruche jest
Moze byc tez tak ze wkurza go to ze Ty nad nim skaczesz i przypominasz mu o chorobie o ktorej on zapewne chce uciec.. Stad internet,panienki na czacie itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie poddam się tak łatwo
.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×