Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość NiezapraszanaOna

Nie zaprasza mnie do siebie

Polecane posty

Gość NiezapraszanaOna

Z moim chłopakiem mieszkamy w tym samym mieście. On prawie codziennie przychodzi do mnie, a mnie wogóle nie zaprasza. Na początku znajomości (rok temu) zapraszał mnie. Raz poszłam, raz nie, bo mój tata nie chciał żebym za często chodziła do nowopoznanego chłopaka. Ale potem juz chodziłam do niego zawsze jak zaproponował, aż w końcu przestał proponować. Jaki może być tego powód?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poirytowana bardzo tym faktem
może już mu się nie chce sprzątać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiezapraszanaOna
No ja rozumiem, że codziennie może mu się nie chcieć. Ale ja już od kwietnia u niego nie byłam. Raz na miesiąc chociaż mogłby mnie zaprosic, żebym sie głupio nie czuła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiezapraszanaOna
Konkurentka nie siedzi, bo on mieszka z rodzicami. Mnie jako swojej dziewczyny nie ukrywa przed znajomymi z podwórka, bo mnie już z nimi zapoznał, poza tym ma nasze zdjęcia zamieszczone w internecie. Powód musi byc inny, ale nie wiem jaki :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiezapraszanaOna
Nikt nie ma pomysłu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A cz ty nie mozesz troche
pomyslec? Moze ma patologiczna rodzine i sie po prostu wstydzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość może mu narobiłaś wiochy
pzed rodzicami ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiezapraszanaOna
Rodziny nie ma patologicznej. Jego rodzina jest calkiem normalna. Ma ladne mieszkanie, więc jakiejś biedy też sie nie ma co wstydzić. Kiedyś zapytałam go czy jego rodzice mnie akceptują to twierdził, że tak. Zresztą mi też sie wydawalo, że mnie lubią. Naprawdę nie rozumiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takie tam duperele
Pewnie jego starzy się rozwodzą lub coś w tym guście :( Rozumiesz: awantury, wyzwiska, rękoczyny.... Każdy by się wstydził!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiezapraszanaOna
Kiedyś delikatnie napomknęłam, że jego rodzice chyba za mną nie przepadają, bo sie u niego nie spotykamy. To wtedy zaproponował, żebysmy nastepnego dnia poszli do niego. Odmówiłam, bo wydało mi sie to wymuszone, powiedziałam że przyjdę jak sam będzie mial chęć. Do tej pory mnie nie zaprosił :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiezapraszanaOna
Nikt sie u niego nie rozwodzi. Jego rodzice sa naprawdę bardzo mili i spokojnie, nikt sie nie bije, ani nawet nie przeklina. Zresztą on ma swój pokój i przeciez byśmy nie siedzieli z jego rodzicami tylko u niego, a i tak mnie nie zaprasza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość różowy polo koszulek
Może mu się rybiki wylęgły? :o albo suczka oszczeniła? albo coś strasznego...tapeta odeszła od ściany!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiezapraszanaOna
Myślicie, że moge go zapytać o to wprost? Bo nie chodzi o to, że koniecznie chcę się do niego wprosić. Ale od pół roku ani razu u niego nie byłam, a on u mnie prawie codziennie. Nie chcę chodzić tam non stop, ale chociaż raz na jakiś czas, żebym się głupio nie czuła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mi to się wydaje że: 1.Zawsze lepiej jest iść do kogoś,niż zapraszać kogoś.tak jest bezpproblemowo,idziesz zostajesz na obiad i luz. 2.Możliwe ,że rodzina nie lubi... (moj chlopak nigdy mi nie powiedzial ze np jego rodzice mnie polubili)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozumiem CIe doskonale! Bez przesady..ile można siedzieć u siebie w chacie i patrzeć się w te same ściany non stop;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asasf
zapytaj go czemu tak jest . mowisz ze jego rodzice sa mili itd ze to nie patologia i takie tam , tylko ze z tym to sie mozna dobrze kryc , wiadomo ze nie bada sie kłócić i wyzywać przy obcej dziewczynie i jeszcze synowi wstyd robic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość musztardówka
a ja miałam odwrotnie :) chodziłam do faceta a on do mnie nie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to że Cię lubią nie znaczy
wcale że mają ochootę Cię widzieć codziennie w swoim domu i tyle. niektórzy tak mają że nie zapraszają rodziny, znajomych etc. bo we własnym domu chca sie czuć swobodnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asasf
musztarówka czemu on do ciebie nie chodzil?;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiezapraszanaOna
No ja rozumiem, że mogą nie lubić gości, ale chociaż raz na jakiś czas? Mi nie chodzi o to, że ma mnie zapraszac codziennie. Ale chociaż raz na jakis okres, a nie wogóle. Zreszta koledzy do niego czasem przychodzą (raz na pare tygodni), to ja też bym tak mogła. A nie wogóle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiezapraszanaOna
Czarna_Kokarda- A nie próbowałaś rozmawiac o tym z chłopakiem? Bo ja się wlaśnie zastanawiam. Trochę się boję o to zagadać, bo nie chce żeby pomyślał, że się wpraszam. No, ale chyba zrozumie, że dziwnie sie z tym czuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiezapraszanaOna
Nawet moi rodzice mnie już pare razy pytali, dlaczego ja do niego nigdy nie chodzę. Aż mi troche głupio przed nimi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiezapraszanaOna
Tak sobie myślę... Może naprawde jego rodzice mnie nie lubią. Mógł skłamać, żeby nie robić mi przykrości. Ale z drugiej strony nie wiem z jakiego powodu... Nieraz słyszałam od innych, że jestem dla mojego chłopaka aż za dobra. W zachowaniu też jestem raczej skromna i kulturalna, więc naprawdę nie widzę powodów, żeby jego rodzice az tak mnie nie lubili...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to że Cię lubią nie znaczy
ja tak myślę, że skoro zapraszał sam z siebie i zaprzestał, to być może dlatego ze miał z tego powodu jakies nieprzyjemnosci ze strony rodziców i krępuje się powiedziec Ci o tym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość musztardówka
bo go nie zapraszałam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaahhhhhhhhhhahahaaa
zacznij sie myc to cie zaprosi smierdzielu.........moze boi sie ze mu zabrudzic tapczan czy cos w tym guscie hmm ja tez bym pszteta do chaty nie zapraszal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NiezapraszanaOna
Właśnie mam zamiar go zapytać, ale boje się troche tej rozmowy. Nie chcę żeby pomyslał, że się wpraszam itp. Poza tym jak mu powiem tak wprost to samej mi będzie niezręcznie do niego iść jak mnie zaprosi, bo będę miała wrażenie, że to takie roche wymuszone zaproszenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×