Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Bardzo_smutna

jak sie od niego uwolnic...

Polecane posty

Gość Bardzo_smutna

mam zaborczego chłopaka... chce odejsc (mam 19 lat) on niepozwala mi sie rozwijac chciał zebym poszła na studia do naszej miesciny na kiepska uczelnie na ktora poszedł on NIBY ze wzgl na mnie te 3 lata temu. Ale ja postawiłam na swoim dostałam sie na prawo i wyjezdzam... ale on mi nie daje spokoju ciagle wydzwania pisze płacze do telefony przyjezdza do mojej pracy... ja juz nie chce... on nie rozumie. boje sie ze cos mi zrobie (bo albo z nim albo z nikim) :( jestem załamana :(((wylaczam telefony nikt sie ze mna nie moze skontaktowac - przez niego. jak dzwoni domowy to zaczyna bolec mnie brzuch. ja juz tak nie moge!! Jaks ei uwolnic z chorego zwiazku :((((((((((((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poprostu mu napisz ze to koniec:) super ze dostałas sie na prawo:) tez to planuje:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo_smutna
a Ty myslisz ze nie probowałam?? jego wizja mnie : ja u niego w domu non stop, brak spotkan z moimi przyjaciolmi bez niego, brak wyjsc z przyjaciołka na zakupy - mam siedziec w domu przy nim... to jest chore ja juz tego nie wytrzymuje!! Mam byc z nim 24 godz na dobe. Ja mówiłam ze to koniec a on ciegla mnie nachodzi dzwoni... zaczynam sie go bac moja mama tez... tyle sie mowi o roznych zbrodniach ktore wyrzadzili zazdrosni faceci - bo jak nie z nim to z nikim. Ja nawet nie mogłam sie spotykac z moim własnym ojcem ktory ze mna nie mieszka :(((((((((((((( Co ja mam zrobic :((( pomocy... zyje tylko studiami... on ciagle mowil ze sie nie dostane a tu jednak.. boje sie ze pozna adres mieszkania w kato... to nie jest zycie ;(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gafazyrafa
jesteś jeszcze bardzo młoda. masz wiele szans na znalezienie kogoś kto nie będzie Ci zabraniał realizowania się. Ktoś kto kocha nie ogranicza drugiej osoby. Porozmawiaj z nim. Powiedz co o tym sądzisz. On nie ma prawa do tego by Cię w jakikolwiek sposób ograniczać. Powinien być szczęśliwy, że spełniasz swoje marzenia i dążysz do lepszego życia. Jeśli tego nie rozumie, po prostu się z nim rozstań. Bądź z nim szczera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gafazyrafa
a, nie doczytałam do końca. Dziewczyno, wyjeżdzaj jak najprędzej na te studia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a z jakiej paki jakis dupek
ma ci dyktowac co masz robic ?????Popedz to w cholere i nie daj sie zastraszyc ...bo czesto oni duuzo gadaja a gówno moga ! NIE DAJ SOBA POMIATAC !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo_smutna
ja juz tak nie moge... tyle razy z nim gadałam to zawsze konczylo sie awantura z jego strony i zdaniem (juz słynnym): "Jak TY możesz mieć CZELNOŚĆ mówic ze ja Cie ograniczam jak chcesz to idz z pierwszym lepszym" i waleniem pięścią w ściane... kiedy ja stałabym sie ta ściana?? :( Ja wg niego nie mam prawa do własnych tajemnic, na nic moje mowienie ze kazdy człowiek moze miec swoje małe sekrety... wtedy sie wkurzał i mowil ze ja nie moge miec sekretow.. miałam pamietnik taki z lat podstawowki ... było tam napisane o jakis kolegach kolezankach ale byl to czas kiedy moi rodzice sie rozwodzili duzo tam pisałam rzeczy... on to wzial i chamsko czytał... ja siedziałam obok płakałam błagałam a on nic ...czytał... jak mu to wyrwałam to powiedział "widze ze masz cos do ukrycia" ja juz tak nie moge!! Jak mam go skutecznie przegonic?!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo_smutna
nikt nie był w takiej sytuacji?? :(( dziewczynyy :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moj byly oderwal mnie od moich znajomych....Gdy sie z nim rozstalam przychodzil do mnie pijany awanturowal sie i mowil ze sie bede ruchac z innymi wyzywal mnie od szmat itp.a potem przepraszal i tak w kolko....Teraz dal mi spokoj ale nie wiem na jak dlugo pewnie znowu o sobie przypomni;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kwiatuch...
o jeny..psychopata :o Kochana mialam to samo :o Wspolczuje. NAwet jak sie chajtnal to jeszcze "mnie kochal" i ograniczal. Po kontaktach z nim nie umiem sobie ulozyc zycia.Moze to zreszta przez moj dom rodzinny, nie tylko przez niego. A jaki jest Twoj dom? Co Twoi rodzice na to co on robi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co do mojej sytuacji moi rodzice mowia ze on powinien sie isc leczyc i jak moglabym byc z takim chamem.....Ja sie boje wyjsc na miasto,impreze zeby go nie spotkac bo nie wiadomo co mu strzeli do glowy...aha raz mi powiedzial ze przeze mnie zaczal cpac.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A jak bylam z nim on mogl wszystko a ja nic.chodzil sobie na imprezy a ja nie moge bo byl przekonany ze go zdradze....paranoja....sluchalam go siedzialam potulnie bo sie go balam....w koncu powiedzialam nie temu zwiazkowi i nie zaluje,i nigdy nie bede tej decyzji zalowala...aha raz mial w dloni noz i straszyl ze mnie zabije./

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kwiatuch...
on pracuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kwiatuch...
pewnie Cie to nie pocieszy, ale moze byc tak, ze kolejny facet, ktorego wybierzesz bedzie mial jakies cechy tego. Ze mna tak bylo-kolejny tez chcial mnie wykorzystac a potem znow pojawil sie ten "stary" :oTeraz widze, ze te sytuacje wynikaly z mojej chorej rodzinnej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kwiatuch...
nie. Tobie po prostu za duzo czasu zajmuje zrozumienie, ze niektorzy ludzie nie nadaja sie do wspolnego zycia..:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kwiatuch...
istnieja ludzie, ktorzy nie powinni wchodzic w zwiazki, bo tylko krzywdza tym druga osobe. Twoj ex do nich nalezy. On ma cos z glowa a w dodatku pewnie sam ma wiele na sumieniu skoro tak Cie podejrzewa o zdrady i jeszcze w taki sposobjak piszesz sie wyraza i z Toba rozmawia. Jakbym czytala o tym moim bylym :( To tez byl taki wariat.JA go zreszta nigdy nie kochalam.Bylam z nim, bo to co mialam w domu bylo o wiele gorsze.On przynajmniej stwarzal zludzenie /ktore potem okazaly sie lipa/, ai na poczatku mi nie ublizal. Musze isc spac, bo jest b.pozno a ja padam na buzie, zajrze tu potem.śpij smacznie :)🖐️ dobrej nocy 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bardzo_smutna
moj dom był ormalny... tzn rodzice sie rozstali ale nie było wielkich awantur czy wyzywan... poprostu kulturalnie... oni sa za tym zebym z nim skonczyła. widza co sie dzieje. Wczoraj dzwonił 50 razy na domowy - nie odbierałam - siedziałam na telefonie zeby go nie było słychac. moja mama tylko kreciła głowa. Czy to nie chore... on potrafi zadzwonic do mnie "gdzie jestes?!" nie ma Cie pod domem wiec gdzie poszłas? ja mówie : nie umawialismy sie ze przyjedziesz wiec poszłam do sklepu. i awantura - bo mam mu mowic gdzie wychodze... ja juz nie wytrzymuje psychicznie :((((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kwiatuch...
niech on znajdzie sobie prace-to raz. A Ty mozesz zglosic to na policje, to sie nazywa stalking.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bardzo_smutna
on studiuje a teraz w wakacje pracuje, zreszta ja tez. i teraz sie wyzywa ze jestem nie wdzieczna ze on to dla mnie pracuje :/ dziwne bo nigdy od niego zadnych pieniedzy nie brałam ani nic. Dzwonił dzis, nie odebrałam, znów zyje w stresie ... i co ta policja zrobi??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja raz policje powiadomilam ....gdy moj byly sie awanturowal....przyjechali kazali mi opisac w co byl ubrany i tyle.i jakby znow cos sie dzialo to mam zadzwonic i pojechali....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orzeszkiwm
policja faktycznie ma czesto w nosie takie sprawy, choc powinni przeciwdzialac. Powiedz mu wprost, zeby dal Ci spokoj. Nie ma innej rady. Nie mozna dac sie cale zycie terroryzowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×