Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nauczycielka maluchów

wyglądam dziecinnie i gdy próbuje strofować je to

Polecane posty

Gość nauczycielka maluchów

one się smieja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to przestań
się drzeć, śmieją się bo się drzesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość U mnie na poczatku
tez tak było :) Dzieci dziwiły się , że mam 25 lat . Na początku sprawdzały na ile mogą sobie pozwolić . Później przekonały się , że jestem bardziej uparta niż One :) Nie krzyczałam , nie denerwowałam się . Byłam uparta i koniec ! Konsekwencja przede wszystkim :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nauczycielka maluchów
nie nie krzyczę na nie. absolutnie. tylko strofuje by porządek byl. na takie maluchy nie wolno krzyczeć. i Je stresować. ale gdy np. czytam im bajki Brzechwy czy o czyms opowiadam to z zaciekawieniem słuchaja. tula sie do mnie wszystkie na kolana wchodzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to łądnie z nimi rozmawiaj że nie wolno itd albo w kat niech staną!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość To wprowadź
jakąś dyscyplinę . Sadzaj Je tm gdzie mają siedzieć , nie pozwalaj robić nic innego kiedy jest pora bajek czy malowania . Ja pierwszą prace z dizećmi objęłam w świeylicy . To był koszmar , nie mogłam sobie poradzić . Jedno chciało nożyczki , drugie plastelinę a inne farbki i wycionankę . Po kilku dniach miałam dposyć . Jak farbki to dla wszystkich bez wyjątków . Inaczej nie dasz rady ... I jak się któreś obrazi bo prosiło o plastelinę to trudno :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×