Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Smutnaaaaaaaaa

Musze zerwac z facetem

Polecane posty

Gość Smutnaaaaaaaaa

Jestem z facetem od ponad roku. Spotykamy sie bardzo rzadko, ok raz w tygodniu a czasami jeszcze rzadziej (mieszkamy od siebie ok 40km). W ciagu dnia sie nie widujemy bo on twierdzi ze nie ma czasu (pracuje) wiec na spotkania zostaly juz tylko wieczory. I tak od roku spotykamy sie tylko wieczorami :( Nie znam jego rodzicow, nigdy dla mnie nie ma czasu (dla innych jakos znajduje), bardzo rzadko dzwoni, prawie w ogole juz nie pisze smsow, nie jest czuly.... Kazdy mi mowi ze jestem bardziej zaangazowana w ten zwiazek niz on i kazdy ma racje (bo sama tez to widze). Nie jestem z nim szczesliwa (to chyba najlepszy dowod na to ze powinnam to skonczyc). Musze z nim zerwac i pewnie nie bedzie sie sprzeciwial :( Musze poczekac do weekendu a przede mna jeszcze tyle dni w smutku :((( Chcialam sie aby wygadac bo nawet nie mam z kim o tym pogadac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a pokalas sie z nim juz
czy tylko naciagalas stulejke???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do smutnej
Znajdź sobie kogoś na boku to Cię w końcu koleś doceni. Wiem, to okropne...ale takie jest życie. Jak Cię nie kocha, powinien Ci o tym powiedzieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość droga autorko
ciesz sie ze to tylko rok a nie kilka lat,wiem bo przezylam,a Ty sadze,ze mloda jestes,wiec daj sobie szanse na szczescie ,znajdz sobie faceta na miejscu ktory cie doceni pokocha i bedzie przy tobie,jest ich mnostwo.Nie ma sensu tkwic w zwiazku,ktory powoli umiera smiercia nautralna,im szybciej tym mniejszy bol.Glowa do gory masz prawo do szczescia,wiec nie skazuj sie na cierpienie,bedzie dobrze!Buzka,3maj sie i pisz jak cos:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smutnaaaaaaaaa
dziekuje Wam za slowa otuchy :) A do tych co watpia - kiedys on kochal (przynajmniej tak mowil i sama to widzialam w jego zachowaniu) a teraz mam coraz wieksze watpliwosci... Kiedys ponad pol roku temu chcialam z nim zerwac ale nie chcial twierdzil ze mu zalezy... Zawsze mam jakas mala iskierke nadziei. Ale gdy probuje spojrzec na to trzezwym okiem - dopada mnie przygnebienie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pomysl w koncu o sobie i daj sobie szanse na szczescie,a nie przygnebienie.Im dluzej tym gorzej,chyba nie chcesz spedzic kilku lat w takiej atmosferze?Zastanow sie porzadnie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znająca życie
sama tkwię w czymś takim i wiem jak się czujesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×