Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość child of the wilderness

Co zrobić, aby mój mężczyzna lekko ochłonął?

Polecane posty

Gość 3x nie tak.
masz przesrany byt ,oczywiście z tym facetem do końca swoich dni , zastanów się czy życie w niewoli ci pasuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vip_666
Nie zostawiaj go....jezeli miał cieżkie dzieciństwo..zostawienie przez matke....patologia....to mozesz byc pewna ze nie znajdziesz nikogo kto bedzie Cie bardziej kochał..przynajmniej takie bedziesz miała takie wrażenie..mężczyźni, którzy mieli problemy i przezywali za dziecka chwile ktore nieraz sa ciezkie dla osob dorosłych sa osobami nader wrażliwymi...o bardzo miekkim jak gabka z łatwościa rozrywajacym sie wnetrzem..od razu zaznaczam,do wszytskich pseudo kobiet niewidzacych czubka swoich nosow...Mowie sam : To nie jest wytlumaczenie !!Nie jest fakt.....ale...mezczyzni, ktorych zostawiła matka beda zadzrośni..to wynika z tego, że pierwsza kobieta kobieta ich zycia (oprocz swojej wybranki) odeszła...rodzicielka, która miała sie nami opiekowac, wychowywac, kochac , nauczyc wrażliwości i kochania odeszła ..badź w sytuacjach patologicznych gdzie nie ma kontaktu z matka z winy matki oczywiscie...zazdrosć wowoczas jest mimowolna..jak odruch bezwarunkowy..to wielka krzywda i krzyz nosic w sobie rane w postaci odrzucenia...tacy meżcczyzni jak sama pai mowi...sa bardzo niesmiali a w tej niesmiałosci sa jak dzieci..bo wowczas pewne pozytywne sytuacje w zyciu odbieramy jak dzieci..ale jezli ta tak słaba gabka zostanie zerwana to gniew, złość , nienawiść i ból własnie ten dziecinne zmieniaja ja w oka mgnieniu z owieczki poprostu w bestie i zachowuje sie tak niedorzecznie z obiektywnego punktu widzenia.prosze sie przyjrzec partnerowi..ale jest to również mimowolne..bo znowu sa krzywdzeni...meżczyzni tacy sa z reguły niesmiali...bardzo trudno otworzyc im sie jest przed partnerka...i wierzcie mi my to przezywamy równie mocno jak wy..tacy meżczyzni sa przeważnie realistami i jak kobiety boja sie byc skrzywdzeni po raz drugi...Obawa przed nim : moze byc pewna Pani tego, że nigdy Pani nie uderzy..jeżeli scisnał Pania za nadgarski zbyt mocno albo szarpnał...prosze pamietac, że meżczyzni zupełnie inaczej odbieraja bol..i jeżeli Pania poprostu trzymal mocniej niz dotychczas (sczegolnie w nerwach)to trzymał pania mocniej..nie sciskał...a kobiety sa delikatne..i w nerwach sa bardziej wrażliwsze na dotkniecia..podstawy biologi sie klaniaja dla tych ,ktore sie tutaj wypowiadały....wiec sytuacja moze wygladac tak że parter w nerwach chwycił paia za reke a pani miała wrazwenie że chciał ja urwac...tacy meżczyzni nie stosuja przemocy do swoich partnerek...pamietajcie...wy stajecie sie jego nowa matka...ta ktorej nie miał wtedy kiedy najbardziej potrzebował...tacy mężczyzni moga byc uważani za gruboskurnych, jakby z pancerzem na otoczenie...potrafia jak nikt inny przemilczec pewne sprawy...to tylko pozory...pancerza nie ma..jest stworzony po to aby odstraszał..jak w naturze..w rzeczywistosci sa tak samo wrażliwi jak kobiety a nawet bardziej..dotkliwej przyjmuja krytyke,nieakceptacje mimo że wcale po nich tego nie widac.....to moze sie kumulować i moga pewne rzeczy zostac wypomniane....to tez jest uwarunkowane dziecinstwem...mezczyzni porzuceni przez matke maja od zawsze marzenie aby ja odnaleść...gdyby to sie stało..poczatkowa faza spotkania napewno bedzie bardzo nerwowa bo trzeba pozbyc sie tej rany...uswiadomic co sie mu zrobiło..i dlatego tez tacy mezczyzni NIE BIJA KOBIET...a w sposob moze troche egoistyczny...lopatoligcznie probuja wytlumaczyc kobiecie co im zrobiła.....robiac to samo..chca powiedziec "zobacz jak ja sie wtedy czułem kiedy zrobiłas to czy tamto"...jak zrobic azeby był mniej zazdrosny??.. cierpliwość..miłość..pokazanie mu (nie mowienie) pokazanie lopatologicznie (bo takiej sa natury tacy meżczyzni) że jest jedynym i że to jego sie chce,nikogo innego..troche dziwnie bo jak do kobiety..ale to naprawde daje efekty...moga wowczas przyjac postawe obronna z zewnatrz ale w wenatrz maja ciepla kulke....nie zachwycac a najlepiej nie chwalic innych męzczyzn...to porażka dla nich...kazdy jakis gest, słowo,ton mowy, jest uzywany do innego meżczyzny..niech pani pomysli jak on zaczalby robic tak do kobiet...jakby sie pani czuła..:)..nie skakanie na niego ze wszytskimi nowinkami z dnia po jego powrocie z pracy..e bedzie napewno czyłu...tak samo zeby mu nie przerywac jak mowi..bardzo to ich denerwuje i prosta droga do klotni....jest to uwarunkowane bilogicznie...my mezczyzni mamy wolniejsze polaczenie miedzy dwoma polkulami w mozgu..jeden odpowiedzialny jakby robocza druga czułościowa..Wy kobiety macie bardziej unerwiony organizm a co za tym idzie mozg..dlatego porostu wolniej przechodzimy z trybu pracy do trybu codzinnego...proponuje zrobic test...nieodzywac sie jak przyjdzie....szyko załapie...:) tryb czułosciowy..:)...i moge tak pisac bez konca łamiac te wszytskie bzdury co Pani napisali...ma pani u boku cos w rodzaju adoptowanego starszego psiaka, ktorego własciele trakowkowali z orucienstwem...widział ktoś jak zachowywuje sie ten pies...jak nie to zapraszam do lektury praktycznej....ale jeśli Pani przez swoja cierpliwość do niego pokaze że mozna mu zaufac...ma pani przyjaciela na całe zycie....a tacy meżczyzni kochaja mocniej niz mozna to przypuszczac.... Ja sam jestem podobna osoba...czesto gesto sam do siebie czuje odraze...jezeli partner jest jeszcze z pod znaku bliźniat jak w moim przypadku to te wachania i granica pomiedzy dobrocia a ta zła strona moga byc bardziej rozszerzone.... Jestem ze swoja kobieta juz piec lat (mimo,że mlody jestem).Ona jest starsza ode mnie o 3 lata ( mezczyzni z trudnym dziecinstwem maja przeważnie starszych kolegów..wynika z szybkiej dojrzałosci)....i powiem Pani, że czesto gesto mamy i pieklo, i czysciec, i niebo razem...mimo, że zdarzyło mi sie jej nie szanować, że tez mam do niej własne bole i żale...nie opuszcze jej....swoja cierpliwościa zmieniła !! we mnie wiele cech...mimo że toporny jestem strasznie...wiele zmieniłem sam...dla niej..pośiwiecenie jak najbardziej...tylko my musimy najpierw dostac paliwo w postaci uczucia i wyrozumienia....ja miałem i chyba nadal mam bardzo Ciezki charakter..bardzo buntoniczy...jestem swiadomy swoich wad i złych cech ktore mam...ale dla swojej kobiety mimo tego nieposzanowania o ktrym pisałem...oddaje życie bez mrugniecia okiem...i kompletny brak zahamowania do czynu jezeli ktoś probowałby albo sprobował zrobic jej krzywde...swiadomie popełniam zbrodnie...z zimna krwia.... Dzieki kobiecie jestem dzisiaj tym kim jestem...i chociaz powtarzam to juz którys raz....brzydze sie czasami samego siebie...słow które wypowiedziałem..gestow czy czynow...to jednak zadarza mi sie to ....i jak najbardziej z tego miejsca przyjmuje bluzgi od Was drogie Panie...ale z całych sił staram sie zmienic...chociaż to co jest we mnie zawsze tam zostanie......BO TO NIE MOJA WINA ŻE ZYCIE TAK MNIE URZADZIŁO, ŻE MUSZE WALCZYC Z JEGO PLONAMI....to trudne i nikt tego nie zrozumie jak nie przezył.....dzis sam szukam samego siebie...cos co moge zmienic dla mojej kobiety...I chwała Pani, że podchodzi Pani do tego bardzo rozsadnie..to mysle jest iwnestycja a takze nauka...dla Pani....jakby nie było takich kobiet, ktore po ciemnku odnajduja i pielegnuja tego chorego psiaka....to by zdechł....a reszta co Pani pisala zeby go zostawic....to poprostu idace na łatwizne idiotki, które mysla że sa ksiezniczkami na zarnku grochu...nadaj sie do tarcia chrzanu a nie do zwiazku.Amen

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×