Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość tak z ciekawości

wesele w żałobie

Polecane posty

Gość paramolana
a chciałabyś żeby twoje rodzeństwo nie pojawiło się na ślubie twoich dzieci?? ślub jest dość ważnym , rodzinnym wydarzeniem, że tak to nazwę. nie wiem jak u innych ale u mnie w rodzinie gdy ktoś bliski bierze ślub to bez ważnego powodu (czytaj pobyt w szpitalu, poważna choroba, tudzież coś naprawdę uniemożliwiającego przyjazd) nikt nie rezygnuje z zaproszenia. A co do tej miłej atmosfery u mojego chłopaka- nie jest tak miło. To jest na wsi, jego ojciec duzo pije, matka wiecznie narzeka, że ciężko i źle jej. Ale ja tego słucham i rozmawiam. jakby była bajeczna atmosfera tez bym mogła sobie siedzieć i wypoczywać. Mam swoje powody dla których nie lubię części jego rodziny ale nie okazuje ich bo to się mija z jakimkolwiek celem. To JEGO RODZINA. On szanuje moją, ja jego. W ogóle nie mogę się nadziwić jaki to jest dla Ciebie wielki problem pójść na wesele posiedzieć do tej 10 i wyjść. I co z tego że siostra próbuje manipulować? Twój mąż i bez tych manipulacji chce iść na to wesele i nie dziwie się mu. Byłam już na wielu weselach (a naprawdę nie lubie wesel) i z mojej strony i z chłopaka strony i niezalezienie czy to kuzynki czy wujka czy kogokolwiek innego pojawialiśmy sie bo nie mieliśmy ważnych powodów ku temu by zrezygnować. Powinnas podejść do tego z innym nastawieniem. To nie musi być dla Ciebie katorga i udręka. Chyba są tam ludzie których znasz chociażby teściowa czy inne rodzeństwo męża- zawsze możesz z nimi porozmawiać, nie musisz wiecznie trzymać sie męża. To normalne że faceci zawsze palą przed wejściem a babki plotkują przy winie :) Naprawdę wszystko da się przeżyć z uśmiechem na twarzy(czy to sztucznym czy naturalnym). Nie walcz z mężem o taką głupotę, bo właśnie dlatego on nie wytrzymał i powiedział o sprawie wigilijnej. Fakt faktem było to nie miłe, ale najwyraźniej bardzo mu zależy a ty bardzo lubisz dominować i postawić na swoim i dlatego facet w desperacji mówi głupstwa. Zgódź się i baw się dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Żałobę się nosi w sercu nie zawsze ubiór czy zachowanie ma to odzwierciedlać Pozatym ludzie niech gadają co chcą Nikt Cie zmusić także nie może Twój wybór chcesz iść to idź nie chcesz to nie idź I nei przejmuj się siostrami swojego czy tam kimś pod uwage bierz swoje zdanie i ewentualnie pare mlodych a nie relacje z innymi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paramolana
mania 2311: a relacje z mężem już się nie liczą?? to że on chce to nieważne? niech robi co chce, mąż tez niech robi co chce a za kilka miesięcy nie wytrzymają już ze sobą bo każde chce na złość drugiemu i niech się rozwiodą? W związku trzeba zrozumienia i kompromisu bo walka powoduje kłótnie i złość. A to prowadzi do destrukcji, kończąc na poczuciu winy i żalu do siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak z ciekawości
para młoda to dla mnie naprawdę nikt ważny . Dziewczyna to gówniara z którą tak naprawdę w życiu nie rozmawiałam, jej chłopaka zwyczajnie nie znam, jeśli już i a o kogoś chodzić to o męza i jego rodzine żeby nie mieli o mnie zdania tak jak wy tu niektórzy nie postrzegacie że jestem jędza, hetera ze trzyam chłopa na smyczy że musi być tak jak ja chce itp i dlatego skłaniam sie ku takieu rozwiązaniu żeby iść na ślub i posiedzieć jakiś czas za stołem i wrócić, tym bardziej że córce tez zalezy żeby iść bo "tam będzie jakis fajny chłopak". Tak sobie wspomina jak było wesele matki tej dziewczyny czyli męza siostry (jejku jak to zleciało), my byliśmy niedługo po swoim weselu, ja była w ciąży, studiowałam zaocznie w mieście prawie 200km od domu i w to wesele akurat wypadł i zjazd, powiedziałam o tym spokojnie męzowi że musze jechać do szkoły bo szkoda zajęć opuszczać a on był wyrozumiały powiedział ze jasne żeby jechała a on w ty czasie...pojechał z moimi rodzicami na działkę posprzątac warzywo no bo jak stwierdził że jak i tak sa zostaje na weekend w domu to z chęcią pomoże....Ludzie sie zmieniają....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak z ciekawości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tylko,że to była chyba inna sytuacja,zresztą szkoła to nawet ważny powód!Żałoba też tylko pomyśl,czy Twojemy tacie naprawdę by zależało,żebyś została w domu a może i kłóciła się przez to z mężem??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak z ciekawości
Tacie na pewno juz tym nie pomoge ale od meża oczekiwałam wiecej zrozumienia, wyrozumiałości..Teraz minęło już sporo czasu i przynajmniej psychicznie doszła do siebie i jest ok ale gdyby to wesele wypadło w pierwszych 3 m-cach po pogrzebie to choćby iał sie ze mną rozwieść w akcie zemsty to i tak bym nie poszła...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hassss
moja koleżanka miala wesele w dniu pogrzebu swego dziadka, dla niej to było strasznie (wielki smutek z powodu śmierci i zarazem radość ze ślubu).... wg mnie powinnaś iść, nikt nie każe Ci tańczyć!!! zależy czy minęlo 11miesięcy czy 3mies.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×