Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

smutnyyy_kwiatuszekk

chyba go strace

Polecane posty

Moi drodzy nie wiem co mam robic, poznalam fajnego faceta, wszystko wspaniale sie ukladalo, ale nagle stalam sie bardzo zadzrosna o niego i podejrzewalalam ze napewno ma kogos innego na boku, wiele razy zrywalam , pisalam ze to koniec-- strasznie cierpialam a on prosil mnie zebysmy nadal byli razem , mowil mi ze mnie kocha bardzo, i wracalam do niego. On jest starszy ode mnie , nie moglam przestac myslec ze on ta kogos ma, ja ucieklam sie do podstepu i wyszlo ze on jest w separacji z zona, a w weekendy spedza czas z dzieckiem. bylam wsciekla ale on mi tlumaczyl ze niechce mnie stracic , bo wiedzial ze jak sie przyzna o separacji to ja go odrzuce. Wrocilismy do siebie, wyznalismy sobie znowu milosc, ale wczoraj poczulam sie bardzo zazdrosna bo w niedzuiele nie chcial ze mna pisac smsow bo byl u dziecka -- tlumaczyl mi skarbie jestem z dzieckiem, ze nie chce aby doszlo do jakiejs awantury przy dziecku:( ja bylam oczywiscie wsciekla i na 2 dzien apisalam mu ze sie mna dobrze bawi , ze napewno mu sie znudze za jakis czas i mnie zostawi i ze napewno wroci do swojej zony, i schrzani mi zycie ,napisalam ze gratuluje zlamales mi serce. On odpisal myslisz sie!!!!!! Potem zaczelam pisac ze go kocham ale boje sie tego uczucia, boje sie bardziej zaangazowac. Potem znowu napisalam ze co ja bede ci glowe zawrcala ty masz tyle problemow na tej glowie , najlepiej bedzie jak niebe ci sie narzcala, odpisal ze idzie spac i pogadamy jutro. Mialam straszne wyrzuty sumienia-- przeprosilam go za te wszystkie przykre slowa jakie odemnie uslyszal, napisalam ze go kocham i nie wyobrazam sobie zycia bez niego i ze starsznie tesknie za nim i wariuje z tego powodu, zebysmy dali sobie szanse i juz sie tak neie zachowywali. On dzis do mnie napisal : zebym na razie nie pisala:( nie wiem co mam o tym myslec:( jest mi tak ciezko, myslicieze on chce to wszytsko przemyslec ??? co ja mam robic, na razie do niego nie pisze:( doradzcie mi cos:( jest mi tak zle z tego powodu:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ile ty masz lat
bo on chyba stary i chce cie poprostu zbyknąć.....on powazny a ty zazdrosna smarkula..nie wypali;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sierpniowa panna
moj boze.... a naprawde nie moglas do niego zadzwonic i porozmawiac tylko wypisywac takie smsy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sierpniowa panna
dodam jeszcze, ze napewno nigdy nie bedziesz dla niego wazniejsa niz jego dziecko i musisz to zaakceptowac i sie z tym pogodzic...inaczej ie ma sensu zebyc tkwila w tym zwiazku.... jak Ty bys miala dziecko to one tez byloby dla Ciebie najwazniejsze... jesli go naprawde kochasz to pokochasz to dziecko...bo to jego czesc i cos...ktos kto bedzie zawsze dla niego wazny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sierpniowa panna-- wiem ze zachowalam sie jak idiotka, j naprawde nie jestem zazdrosna o to dziecko-- ja rozumiem ze musi sie z nim spotykac, ja bylam zazdrosna ze jest u zony , o to poszlo:( bo ja mu napisalalm ze opiekowanie sie dzieckiem to jest jego obowiazek. tak bardzo zaluje tego , jak myslicie on teraz nie wie co zrobic ze mna???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
on mial tyle problemow na glowie a ja zamiast dac mu wsparcie , zrozumienie to postapilam jak jakas glupia zazdrosna smarkula;( gdybym mogla cofnac czas, ale ja pisalam jemu ze tego zaluje, ze tak naprawde go kocham i niew yobrazam sobie zycia bez niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przede wszystkim, upewnij się, że jest w separacji z żoną, czy ma postanowienie sądu. Bo mówić, że jest się w separacji, a w niej być, to dwie różne sprawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
musztarda--- ja o tej separacji dowedzialam sie przypadkowo, nawiazalam z nim znajomosc z 2 numeru gg i wtedy on mial chyba dolka i sie przyznal ze jest w separacji z zona,maja dziecko, on jej nie kocha;( Nie wiem czy on teraz dzis tak postapil abym zastanowila sie nad swoim zachowaniem, abym w koncu przejrzala na oczy i zmienila cos w sobie?????? ja go tak kocham, caly dzien jestem myslalmi z nim i zaluje tego co napisalam , bede miala nauczke do konca zycia:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
>>>ja go tak kocham, caly dzien jestem myslalmi z nim i zaluje tego co napisalam , bede miala nauczke do konca zycia Ochłoń. Taka moja rada. Nie wiesz jakie są intencje tego faceta, może chce mieć tylko kochankę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
musztarda--- dobrze ochlone w takim razie, co mi radzisz teraz robic?? najlepiej milczec??, poczekac z kilka dni na jego reakcje??? Jak myslicie jak on bedzie chcial to rozwiazac??? pozdrawiam i dziekuje za rady:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idzzzz
idz sie leczyc a faceta zostaw w spokoju 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wczoraj bylo mi tak trudno, chcialam mu napisac smsa wieczorem-- ale na szczescie sie powstrzymalam, doszlam do wnosku ze jak tak sie zachowam to tylko sie osmiesze a on moze miec satysfakcje. Dzisiaj patrze w telefon po 7 rano a tam sms o tresci tesknie. Wytlumaczylam mu wszystko, pwoiedzialam ze ten 1 dzien dal mi duzo do zrozumienia , naucze sie odpowiedzialnosci za mooje slowa i czyny. Jak bede za bardzo naciskala na niego to bede go tym torturowala i on bedzie po prostu unikal rozmow bo to go bedzie bolalo- tak podejrzewam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mnie sie wydaję, że on naprawde musi Cię bardzo kochac, skoro po takich smsach, napisał Ci, że tęskni...Przecież zachowałaś się jak rozhisteryzowanana 16-latka :o Na całe szczęście wyciągnęłas wnioski, nie napisałaś, tak jak Cię prosił i zaczełaś mysleć, a nie tylko czuć...Oby tak dalej, a będzie dobrze:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak on jest w separacji
to ja jestem zakonnica :O Wyznał to jakiejś innej (w jego mniemaniu, bo z innego GG pisałaś) dziewczynie... jeszcze jedną dla odmiany chciał sobie poderwać? Wyraźnie facet po iluś latach małżeństwa znudził się monotonią i dorabia na boku. A bajer że separacja, że żona jędza go nie rozumie i tylko dla dziecka się nie rozwodzi - już Ci wciskał? Obudź się naiwna dziewczyno!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jesteś bardzo młodziutka i bardzo zakochana. Wplątałaś się w trudną sytuację. I jeden dzień nie nauczy Cię tego, jak to wszystko rozwiązać, czy raczej związać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Co za idiotka echhhh
żeby pakowac sie w zwiazek z żonatym z rodziną a potem durne Topiki zakłada przecie to było do przewidzenia drażnią mnie takie słodkie Idiotki które myślą że tamta jego zona to pewnie okropna był a ja to jestem cool i ze mna to sie zwiąrze jaka naiwnośc koleś który w trakcie małżenstwa ma na lewo dupyy jest skreslony na miejscu inaczej juz rozwiedziny od dawna czy wdowiec ale taki jak ten to porażka a Ty jeszcze masz nadzijee ŻENADA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po pierwsze ten koleś cie oszukiwał nie mówiąc Ci, ze ma żone i dziecko :-o jak dla mnie to by już był skreślony..... po drugie ile ty masz lat? bo zachowujesz się jak 15 latka..... jestes niedojrzała psychicznie i rozchwiana emocjonalnie. Piszesz mu, że to konieca ptem że go kochasz i żebyście do siebie wrocili....potem znowu zrywasz.... ups troche to dziwne (delikatnie mówiąc). Rozstań się z nim, bo krzywdzisz siebie i utrudniasz wam obojgu życie. Nic dziwnego, ze facet chce się spotykać z dzieckiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fikumiku77
A czy on wogole ma w zamiarach rozwod???????????? bo jesli spocznie tylko na separacji to daj sobie spokoj jestes mloda ale nie nastolatka zeby toba manipulowal i zabieral twoje najlepsze latka.Jednak nie przekreslam waszego zwiazku bo to ze jest w separacji nie swiadczy o braku jego uczuciu.Popros go zeby uprzadkowal swoje sprawy malzenskie bo tylko wtedy bedziesz czula sie bezpieczniejsza.Dla dziecka nie ma w tej chwili roznicy czy rodzice sa w separacji czy po rozwodzie i tak sa,mieszkaja oddzielnie wiec rodzina nie jest juz w pelni normalna. A ty autorko majac 22 lata zacznij zachowywac sie jak dorosla kobieta bo jak bedziesz taka zaborcza to obawiam sie ze piesek kiedys sie zerwie z lancucha i poleci w swiat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wcal e nic mi takiego kitu nie wciskal , ze zona jedza itp. To nie byla rozmowa flirtowana, nie chcial nikogo poderwac, po prostu zalozylam 2 numer gg i nawiazalam znajomosc, tak czy siak dopiero po 2 tygodniach od tej niby ,, pomylki'' z numerem zaczelismy pisac. rozmawialismy na powazne tematy, nagle weszlismy na temat oszukiwania i wtedy on napisal ze tylko madrzy ludzie potrafia docenic milosc a glupcy lawiruja w blednym kole, mial dolka -- problemy, wyczulam to -- j a wtedy go zostawilam 2 tygodnie sie do niego nie odzywalam. on probowal sie dowiedziec czemu tak pisze, dzwonil. Ale wewnetrznie czulam ze z nim jest cos nie tak, po prostu nie chcial po sobie poznac ze ma porblemy. A poza tym na poczatku naszej znajomosci kontakt ze mna byl utrudniony, nie mialam telefonu komorkowego, a on za wszelka cene staral sie uslyszec moj glos-- mimo ze rozmowa ze mna polegala na tym ze gadalam tak albo nie , aby rodzice sie nie skapneli musial sie komus wyzalic i napisal ze ma zone i dziecko sa w separacji, jest zagubiony w tej chwili, nie kocha zony, ze nic z tego zycia nie ma. Jak ie dowiedzial ze ze mna pisze zanimowil na kilka minu, nie wiedzail co z soba zrobic, napisal mi ze pewnie juz go nie chce to nie ma co ukrywac tego. ja napisalam ze czemu to ukrywal , ze probowalabym go zrozumiec -- a on ze akurat, zostawilabys mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja naprawde widze ze cos sie zmienilo, przedtem mial problemy aby ze mna sie spotkac, teraz nie ma problmu przyjechac do mnie w tygodniu, jak sie poklucimy-- to od razu pisze spotkajmy sie, przyjade i wszystko wyjasnimy. po tej aferze z separacja na 2 dzien przyjechal do mnie. Masz racje poprosze go aby uporzadkowal wszystkie sprawy wtedy napewno poczuje sie bezpieczniej, ale wole mu to powiedziec prosto w oczy niz przez telefon , bo to nie to samo. Z tego co mi mowil na ostaytnim spotkaniu chce sie rozwiesc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz co... to chyba faktycznie typowa sytuacja, w której facet w "separacji" z żoną szuka sobie "kwiatuszka". Jesteś młoda i naiwna, nie wplątuj się w sytuację, która Cię przerasta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
typowa sytuacja?? nie rozumiem , moglabys mi wytlumaczyc, ja mu powiedzialam ze powinnismy na razie troszke ochlonac, nie spieszyc sie z niczym, bo ja tak narawde za bardzo sei rozpedzilam i uz nie wyrabiam na zakretach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka sytuacja, w której facet jest w "separacji" z żoną. W separacji tylko teoretycznej, jak mniemam, nazwanej jedynie przez same strony, a nie przez sąd. W separacji, która zamiast do rozwodu, prowadzi bardzo często do pojednania stron "dla dobra dziecka". Facet nie kocha żony, ale wraca do niej, bo chce uczestniczyć w wychowaniu swojego dziecka. A potem żyli długo i szczęśliwie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rozumiem , w takim razie musze byc ostrozna, a on neich mi udowodni swoim zachowaniem ze jest inaczej. na razie musze postepowac rozsadnie zeby znowu nie doszlo do kolejnej awantury. bede podchodzila z dystansem do tego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wariactwoooooooo oo
matko dziewczyno. toz Ty facetowi zycie zatruwasz. wez sie uspokoj, ie przepraszaj, nie tlumacz nie atakuj. stan sie normalna - to twoja jedyna szansa. kazdy by zwariowal. ty az sie prosisz o kopa w d ... starsznie niestabilna jestes. zapomnij i nic nie tlumacz bo facet zaraz zwariuje. nie mow mu zeby tez zapomnial. nie ruszaj w ogole tego tematu !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×