Gość zasmuconaaaa Napisano Październik 29, 2009 Mam anoreksję... Choruję już ok rok... Moje myślenie się w ogóle nie zmienia, nie potrafię znaleźć motywacji do tego, by żyć normalnie... Pobyty w szpitalu nic mi nie dały, jedynie "nakręciły". Gubię się już sama w tym wszystkim, nic do mnie nie trafia. Boję się, że w przyszłości będę żałowała tego wszystkiego co teraz robię, a przecież może być za późno. Wiem, jakie są skutki, co jest ze mną, jak inni to widzą, wiem, że jestem chora, ale próbuję sama siebie oszukiwać, że jest ok... A czasem jestem z tego dumna... Z tej silnej woli! Z tej kontroli! A tak na prawdę to przecież ana kontroluje mnie... Wiem wszystko. Mimo tego dalej robię swoje... Czy przeżywał ktoś z Was może coś takiego? Chętnie wysłucham opinii i historii innych, którzy mieli lub mają do czynienia z aną.. Liczę na zrozumienie.. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach