Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

sloneczko_20

pomozcie!! nie wiem czy z nim zerwac.

Polecane posty

witam mam problem z moim obecnyym chlopakiem. Zyjemy od 3 lat na odleglosc kochamy sie, ale chlopak teraz powiedzial ze albo do niego przyjezdzam albo koniec z nami. On nie chce dluzej czekac. Jest tylko jeden problem ze ja tu studiuje i jestem na 2 roku. Moglabym tam u niego tez studiowac ale bym musiala sie do niego przeprowadzic i nie wiem co mam robic...A to jest dosc daleko. Poradzcie mi cos.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zerwac i sie nie zastanawiac! co to za miłość,w ktorej sie stawia warunki?? gdzie sie szantazuje.jest egoista, nie pomyslalas o tym? bo zalezy mu bardziej na tym czego on chce-zebys byla kolo niego,niz na Twoim dobru-czyli zebys skonczyla studia.utrudnia ci zycie.moim zdaniem to nie milosc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do autorki....
miętka ma rację!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez uwazam
ze zerwac, nrmalny odpowiedzialny kochajacy chlopak nie postawilby Cie przed takim wyborem wyjazd albo koniec, jezeli by mu na Tobie zalezalo to zalezaloby rowniez zebys skonczyla szkole dla wlasnego dobra i swojej przyszlosci, zerwij z nim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez uwazam
znajdziesz sobie kogos na miejscu, rozumiem ze jest przyzwyczajenie ale uwierz dzewczyno jestes jeszcze mloda cale zycie i najpiekniejsze lata studenckie przed Toba :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to jesli on juz stawia Ci takie warunki, to powiem Ci, ze to poczatek konca.Bedzie teraz tylko gorzej. no coz, zawsze sie cierpi po kazdym zwiazku, moim zdaniem tak jest i to jest nieuniknione.Zdecyduj teraz czy szanujesz siebie i chcesz walczyc o prawdziwa milosc ,a wiec i szacunek dla Ciebie, opieke i zrozumienie, czy wolisz byc raczej manipulowana co bedzie Ci sprawiac przykrosc i zaczniesz czuc sie ponizana. Po co takie zwiazki ciagnac skoro nie zapowiadaja przyszlosci...? latka leca i tylko bardziej sie przywiazujesz, a im dluzej tym trudniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wlasnie jak bym do niego pojechaly to bym musiala zyc na jego koszt...Wiem ze duzo jest facetow i ze moglabym znalezc sobie innego ale jakos nie wyobrazam sobie teraz ze go nie bedzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tez tak teraz mysle ze to bedzie chyba najlepsza decyzja...tylko nie mamy mozliwosci spotkania sie moge mu to napisac? bo nie wiem czy dam rade zadzwonic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i z nim zerwalam a on mi rano mowi zebysmy sprobowali jednak dalej byc ze soba. Teraz za 2 tygodie mam juz kupiony bilet do niego. Byc z nim ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak widzisz
ON NIE CHCE SIę rozstawać ale może urządzać dalej takie jazdy powiedzmy, że przeprowadziłabyś się do niego przyjęliby cię na uczelnię bez żadnych problemów? najważniejsza jest jednak nauka jeśli nie skończysz studiów i zrezygnujesz dla niego kiedyś zacznie cię uważać za pasożyta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja wiem ze on nie chce sie rozstawac, caly czas mowi ze robi to dlatego bo za bardzo teskni i to juz tak dlugo trwa a mi zostaly jeszcze 2 lata studiow...a on chcialby mnie miec przy sosbie jak i ja jego...nie wiem co tu teraz zrobic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak widzisz
więc może na te 2 lata on mógłby przeprowadzić się do ciebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
on skonczyl teraz szkole i zaczal prace i wynajal mieszkanie wiec nie bardzo jest taka mozliwosz...lepiej jak ja bym sie tam przeprowadzila ale ja mam szkole...teraz bedziemy sie czesciej widywac odkad ma mieszkanie bo nikt nie robi problemow ze przyjezdzam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak widzisz
zapytam z ciekawości facet skończył studia, miał czyste konto dlaczego wynajął mieszkanie u siebie i zaczął szukać pracy u siebie skoro mogliście być razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izu222
Przede wszystkim szczerze porozmawiać, na spokojnie, bez złych emocji. Jeśli Cię kocha powinien dać dość czasu na zastanowienie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no on mowi zebysmy teraz jeszcze byli razem ale tych 2 lat to chyba nie da rady jeszcze czekac. I to jest takie trudne wybrac studia czy milosc. Rodzina oczywiscie by miala wielki problem jak bym rzucila studia, chociz moglabym tam jakies podjac...czemu to zycie jest takie trudne ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie rzucaj
znam 2 kobiety, które z miłości porzuciły studia. 1. przeprowadziła się, wzięli ślub, później urodziły się dzieci i jakoś nie było czasu zająć się studiami. Ona zajęła się domem, ukochany mąż miał jak w raju. Teraz on ją zdradza. z drugą podobna historia, tyle, że kończy się rozwodem (nie zdradą). Dziewczyna nie wie co ma ze sobą zrobić - nie ma szkoły Pamiętaj - miłość to nie wszystko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie rzucaj
a na pocieszenie historia moich 2 sióstr jedna przez studia była oddzielona od chłopaka 250 km druga 100 udało im się przetrwać te 5 lat rozłąki ta która mieszkała dalej widziała się ze swoim raz na 2 tygodnie, a w trakcie sesji jeszcze rzadziej obie są już szczęśliwymi mężatkami sęk w tym, że im faceci nie mówili, żeby zostawiały dla nich szkołę, czekali cierpliwie, opłacało się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czyli mnie nie pocieszylas bo dalej nie wiem co mam robic bo moge rzucic studia a potem nam sie nie uda i to bez sensu albo rzucic i nam sie uda albo poprostu zrezygnowac ze zwiazku. Chyba przejde sie do wrozki nich mi powie co mnie czeka :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to ja Ci opowiem historię wakacyjnej miłości: chłopak mieszkał w Koszalinie, dziewczyna w Warszawie. Całe wakacje spędzili razem. Po wakacjach dziewczyna wróciła do Warszawy- wiedziała, że nic z tego nie będzie, bo dzieli ich duża odległość, a prywatnego jumbo jeta nie posiada. Tydzień po wakacjach chłopak stwierdził, że bez niej nie wytrzyma i przeprowadził się do Warszawy, porzucając pracę, studia i całe dotychczasowe życie. I właśnie tak jak mój narzeczony powinien postąpić Twój facet, bo facet musi mieć jaja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×