Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość AniołekAniolek

Czy moja milosc do Niego jest nietuzinkowa?

Polecane posty

Gość AniołekAniolek

Mam 40 lat.Meza, dzieci i swoj sekret-Moja Milosc.Poznalalm go w szkole sredniej.Patrzyl na mnie swoimi nieziemskimi oczyma na przerwach i choc nie zamienilismy ze soba wielu zdan,zostal w glowie mi na kolejne 20 lat.Wyjechal za granice w momencie kiedy chcialam cos zrobic ,zebysmy byli moze razem.Szukalalm go w ksiazkach telefonicznych,przy pomocy kumpla policjanta....Wiadomo,ze 20 lat temu nie bylo komorek,internetu .Myslalam o nim prawie codziennie.Marzylam wieczorami jak mi bylo zle.Az po 20 latach odnalalzlam Go,odpisal.Umowilismy sie na spotkanie w przytulnym zajezdzie.Nie umiem opisac co czulam,serce stalo mi w gardle.Przysiegam ,ze przez te 20 lat nie zdradzilam męza ,choc mialalm okazje ,a On mogl ze mna wtedy zrobic co chcial.Spedzilismy noc .To ''lato bylo jak ze snu'.Oszalalam dla niego.Nie moglalm normalnie myslec,zyc.Potem wyjechal za granice do zony,dzieci , pracy.'Piszemy do siebie kazdego dnia od 1,5 roku.Zapewnia ,ze nie jestem mu obojetna ,choc nie wiem co czuje naprawde.Wiem co ja czuje.Jest moja Miloscia ,do konca zycia pozostanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość babababababba
żałosne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elwirka 15
i 20 lat będąc z mężem ciągle o nim myślałaś?to Ty wariatką jakąś jesteś.....nie miałaś innych problemów tylko ,,szkolną miłość''?Ty nie masz 40 lat nie uwiezrze że dorosła kobieta jest taką idiotką............

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elwirka 15
a na suficie miałaś przylepiony jego plakat a napisem love :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozuuumiem
Nie przeżyliście czegoś takiego, to nie zabieracie głosu. Wiem o czym piszesz, mam podobnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozuuumiem
Przecież w takich historiach, to nie chodzi o to, że ona nic nie robiła tylko przez 20 lat myślała o nim. Pewnie żyła normalnie, tak jak ja i możliwe że była szczęśliwa, tylko wspomnienie o nim ciągle nosiła w sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem kolejna też
rozumiem, u mnie trwa rok,probujemy jakoś to rozwiazać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozuuumiem
U mnie trwa kilka lat, nie szukam kontaktu z nim, ale nie wiadomo co się zdarzy w przyszłości...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem kolejna też
My mamy kontakt,piszemy,dzwonimy bardzo często,spotkaliśmy sie kilka razy ,nie potrafimy zapomnieć,wszystko platonicznie,nie uprawialismy nigdy seksu,mieszka za granicą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozuuumiem
jestem kolejna też---> Jesteś po ślubie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem kolejna też
Oboje jesteśmy w stałych związkach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozuuumiem
No to jeszcze możecie coś z tym zrobić, wiem brzmi brutalnie, no ale przysięgi nie składaliście...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem kolejna też
Oboje tkwimy w malżeństwach,to nie jest proste,w kraju byłoby duzo łatwiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Twoja miłość do Niego JEST tuzinkowa. Już kilka kobiet się zgłosiło że ma (miało) tak samo. Ergo - nie ma w Twojej historii niczego niezwykłego. Niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem kolejna też
zawsze szczery Dziękuję za uwagę:P.Nie mam zamiaru opowiadać dlaczego tak,a nie inaczej,ciekawe ile masz lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie mam zamiaru opowiadać dlaczego tak,a nie inaczej, nie ma takiej potrzeby, to staly schemat "dobro dzieci" "kredyt" "nie chce zranic meza" "co powie rodzina" i inne takie brednie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość az mi chce sie simiac
miłość ??????? jaka u licha miłość farmazony jakies pleciecie nie znasz nawet tego faceta chociaz mowisz ze go niby kochasz kochasz swoje wyobrazenie jego osoby a nie jego jako osobę ciekawe czy jakbys pożyła z nim te 20 lat i zobaczyła jaki na prawe jest to też bys go tak "kochała" po prostu tragedia emocjonalnie to ja ci daje okolice 4 klasy podstawowki, chociaz niektore dzieciaki sa bardzie kumate w tym temacie od ciebie i w tym momencie je obrazam jak ty mozesz wychowac dzieci na normalnych ludzi, a chyba ze taz masz swoj sekrest kochasz dzici sasiada kotre widziałas 20 lat temu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jest tuzinkowa
ja mam podobnie, zyje sie normalnie, praca, dom, zwiazek (o ile sie go ma) tylko mysli o sni o kims innym....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Są dwa rodzaje facetów. Faceci do bzykania - to tacy przystojniacy na widok których pannom się robi mokro w majtkach, oraz faceci do orania - to tacy z którymi fajnie być na starość gdy hormony już przestaną nami władać i gdy nie mamy już ochoty na bzykanie. Idealny jest układ oracz w domu a bzykacz gdzieś na boku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja w to wierze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja w to wierze
zycie po zyciu pisze: "Są dwa rodzaje facetów. Faceci do bzykania - to tacy przystojniacy na widok których pannom się robi mokro w majtkach, oraz faceci do orania - to tacy z którymi fajnie być na starość gdy hormony już przestaną nami władać i gdy nie mamy już ochoty na bzykanie. Idealny jest układ oracz w domu a bzykacz gdzieś na boku." Mozna tez tak: Sa dwa rodzaje kobiet. Kobiety do bzykania - to takie laski, na widok ktorych faceci leja w majtki oraz kobiety do orania (kury) - to takie, z ktorymi fajnie byc na starosc, gdy hormony juz przestaja nami wladac i gdy nie mamy juz ochoty na bzykanie. Idealny jest uklad: kura w , a laska gdzies na boku. Jak bedziesz miala cos madrego do napisania, to sie odezwij. A narazie czytaj i uwazaj. Bo w zyciu nigdy nic nie wiadomo. Wszystko moze sie zdarzyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja w to wierze
Znam podobny przypadek i wiecie jak to sie skonczylo? Od 8 lat sa szczesliwi razem i niczego nie zaluja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×