Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Julia.p

Prosze o rade.Osob.powyz.30lat

Polecane posty

Gość Julia.p

Bez obrazy ale niechce rad osob 20letnich lub 25l. mam 3 dzieci mieszkam z tesciami ,daja mi wkosc. Moj maz niechce sie przeprowadzic,wtracaja mi sie do wszystkiego tesciowie jestem nerwowa maz zaczol mna pomiatac jak scierka. Jak moge uratowac ten zwiazek,rozmawialam ,prosilam nawet blagalam ale nic niedociera do meza! Czy mam wyprowadzic sie do mojej mamy ona twierdzi zebym ratowala malzenstwo ale kocha mnie i moge z dziecmi przyjsc, tesciowie niepozwolili by mi ich wziac pilnoja mnie i wykanczaja psychicznie. Co mam zrobic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po co chcesz mnie zobaczyć
wspólczuję, że musisz mieszkać razem z teściami:( to zabija każdy związek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalalkalaka
Powiedz mężowi, że jeśli chce ratować małżeństwo, to musicie zamieszkać SAMI. Ani z jego rodzicami a ni z twoimi! Czas pójść na swoje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hhcsudhfudhf
maz zaczol mna niechce niedociera niepozwolili pilnoja Bez obrazy ale nie oczekuj rad od madrych, dojrzalych ludzi ,prosta babo. Jak ty piszesz? Nie wstyd ci takie bledy robic? Jestes nieukiem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tu nie trzeba mieć 30 lat bo mechanizm jest wszędzie ten sam. Jak słowa nie pomagają trzeba przejść do czynów ,aby zauważyli ,że nie można tobą pomiatać bo to się źle skończy. to tyle pozdr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julia.p
Wiec wedlug was nieda rady inaczej. Jedynie przeprowadzka? I ja tak myslalam ale jak naklonic meza? Mamy 3 dzieci i niemogla bym tez zostawic go gdyby tak wyszlo a zdrugiej strony niedaje rady juz!:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julia.p
"Taki jeden koles" to znaczy "do czynow" co masz na mysli?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lolitencja27
ja rozstaje sie z podobnym tyranem i choc jestem sama przeciwko wszystkim,pokaze im,ze na przekor wszystkiemu jeszcze bede szczesliwa...to nic,ze sama...ale w koncu spokojnie zasne,w koncu moze kiedys i mnie milosc znajdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lolitencja27
ja rozstaje sie z podobnym tyranem i choc jestem sama przeciwko wszystkim,pokaze im,ze na przekor wszystkiemu jeszcze bede szczesliwa...to nic,ze sama...ale w koncu spokojnie zasne,w koncu moze kiedys i mnie milosc znajdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julia.p
"lolitencja27" a ja mam 3dzieci wtym. I nic niejest proste kazda decyzja bedzie ciagla skutki za soba a niechce wtej sytuacji zrobic zadnego bledu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lolitencja27
Kochanie...ja mam też dzieci...i nic wiecej...bo poswieciłam temu człowiekowi całe życie...chciał miał...żądał dostawał...wmagał ,spełniałam...a teraz kiedy poszukał sobie dooopę,z ktora chce zaczac nowego lajfa ...mnie wypieprza z chaty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
np: nie odzywać się , nie sprawiać mu przyjemności zachciewajek ,zabrać gdzieś dzieciaki i nic o tym nie powiedzieć ,albo zostawić tylko kartkę że jestem tu i tam. sama wiesz najlepiej musisz to zrobić tak żeby w szczególności mąż zrozumiał że coś jest inaczej nie tak i zatęsknił za tą dawną żoną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość heniutekk
Odmawiaj mu współżycia tłumacząc się zdenerwowaniem. Zacznij być taka, żeby nie mógł na Ciebie liczyć. "Zapomnij" ugotować obiadu, pościelić łóżko, posprzątać, wychodź nie mówiąc gdzie, a po powrocie mów, że musiałaś odpocząć od domowej atmosferki, która Cię przytłacza, w niedzielę idź do kościoła i siedź tam 4 godziny, wychodź jak najczęściej, gdziekolwiek, bo zwariujesz. Cały czas mów, że nie wytrzymasz tu dłużej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julia.p
"lolicencja27" oj niechce tego ,boje sie ,tez przeszlas swoje biedna a ja oj Boze! "taki jeden koles" moze i to jest jakis pomysl moze i sproboje nic niekosztoje ale som dzieci i niemoge im pokazywac scen z tesciami i boje sie ze to co pisze lolicencja 27 jest nieuniknione:( odejscie! ide do dzieci teraz poloze sie kolonich bede tutaj jutro ,jak macie pomysly albo rady piszcie smialo,jutro je przeczytam pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julia.p
Heniutek -itobie tez dziekuje lece do dzieci juz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czy twój nick
Julia P to może Julia Pitera ? :D:D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lolitencja27
JULIO u mnie juz koniec...teraz walcze bo wypowiedział mi wojne...trzymaj sie Kochana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość natashaa1528
Problem leży też w Twoim mężu Kochana. On chyba nie potrafi oderwać się od spódnicy mamusi? Ja bym na Twoim miejscu powiedziała że idziesz z dziećmi odwiedzić babcię (czyli Twoją mamę) no i bym po prostu nie wróciła... choć uważam że oni nie mają nic do gadania w kwestii tego czy je gdzieś zabierasz czy nie, ale skoro już jest tak ostro to nie powinnaś przebywać w takie toksycznej atmosferze, ani tym bardziej dzieci nie powinny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julia.p
Witam licencj27 nataccha i innych jestem u mamy z dziecmi :) powiedzialam ze inde na spacer a oni ze tesciowa pojdzie zemna nato ja ze nie bo tu blisko ide,i udalo sie ,moj maz byl umnie juz i chce zebym wrocila a ja ze pomoim trupie a mama moja nato ze moje dziecko niebedzie molestowane psychicznie ze jest jak trup znerwicowane,chude i niedozywione i ze mnie nigdzie niepusci,bylam w szoku nigdy mamy takiej niewidzialam:),powiedziala mu albo wynajmiesz mieszkanie i bedziecie razem albo rozod i alimenty go czekaja,mi bylo go szkoda ale mama mi niedala nic powiedziec mowila mu tez ze jak bedzie trzeba to ona wychowa swoje wnuki jak corki maz niejest wstanie stworzyc domu dlanich i swojej zony, on sie rozplakal i wyszedl. A mi troszke smutno bo niedzwoni a dzieci sie pytaja o tate. A zmamy jestem dumna,nigdy mi niepokazala ze jej tak namnie zalerzy,ze tak mnie bronic bedzie a tak wogule to go chciala pobic ino ja czymalam ,szok po moje Kochane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość superrrrr gratulacje
:D:D:D sprawiedliwosc jest na tym swiecie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja dopiero bede
miala 30 w piatek. To w piątek napisze? Okej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tylko tam nie wracaj
A z teściami można nie utrzymywać kontaktu i żyć szczęśliwie. Nie wiem w jakich warunkach tam mieszkaliście. Najgorsze są domy wspólne, wystarczy zamurować czasami przejście i zrobić osobne wejście i praktycznie problem tesciów z głowy. Mieszkają tak samo blisko ale aby przyjść muszą dzwonić i albo się im otworzy albo nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość natashaa1528
pięknie Autorko :) cieszę się że miałaś tyle siły, a Twoja Matka zachowała się świetnie :) powinno się coś w końcu ruszyć :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TesciowaTwa
Wracaj Do Domu Kobieto!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dodofifi
masz wielkie szczęście ze masz tak wspaniałą mamę :) teraz odpoczniesz psychicznie i uspokoisz się a męża nie żałuj pomyśl jak cie pozwalał traktować i to jego postępowanie do tego doprowadziło a nie twoje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TescTwoj
DoDomu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julia.p
Natassha dodofi dzieki troche sie martwie ale mama jest pewna tego co mowila jak i mowi b.zdecydowana szczerze nigdy bym niepomyslala ze tak sie zachowa. Dziekuje natassha jeszcze raz za rady jak i innym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julia.p
Natassha dodofi dzieki troche sie martwie ale mama jest pewna tego co mowila jak i mowi b.zdecydowana szczerze nigdy bym niepomyslala ze tak sie zachowa. Dziekuje natassha jeszcze raz za rady jak i innym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miska mala
nie wracaj!postaw twardo na swoim,jak wrucisz bedzie jeszcze gorzej.znajdz pomoc u psychologa pomoze ci to wszystko poukladac,a zarazem odciazysz swoja mame,bo pewnie ma swoj wiek.moze na sesje z psychologiem zapros meza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wysmiewacie sie z tej biednej
dziewczyny a przeciez nie o to chodzi! Widac ze to nie prowokacja, ona jest naprawde w beznadziejnej sytuacji wiec po co ja wyzywac od nieukow czy prostych? Przeciez nie kazdy musi miec studia, nie kazdy uzywa jezyka pisanego w swoim zawodzie, a jak sie nie pisze to sie zapomina. Poza tym dziewczyna prosi o rady ludzi po 30 - chodzi jej o to ze potrzebuje rady kogos kto ja zrozumie, kto moze byl w podobnej sytuacji, a nie mlodych ktorzy dopiero wchodza w zycie i beda sobie na tym topicu fantazjowac. Ja uwazam ze koniecznie musisz sie przeprowadzic na swoje. Nie wiem jakie sa warunki u tesciow, ale musisz dac mezowi dobry powod do przeprowadzki. To jego rodzice, wiec fakt ze ty "nie dajesz rady" moze do niego nie docierac. Ale np fakt ze dzieci powinny miec kazde swoj pokoj (przynajmniej te starsze) albo fakt ze szkola w dzielnicy rodzicow nie jest na wysokim poziomie, albo jakis inny taki "wazny" powod moze go sklonic do myslenia. Poza tym jesli was nie stac na wynajecie lub kupno to moze postaraj sie o mieszkanie ze spoldzielni, jakies spoleczne czy cos takiego? Nie moze byc tak ze to maz podejmuje wszystkie decyzje. A jak mowisz ze maz sie nie zgadza to co to znaczy? Mowi nie i koniec? Jak to mozliwe? (Mozesz tez zaczac podtruwac tesciow, jak zejda bedziesz miala wiecej luzu - to oczywiscie tylko zarcik ;) )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×