Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość 8MILA.

czy.................

Polecane posty

Gość 8MILA.

czy jest mozliwe zeby zapomniec o milosci swojego zycia? staram sie od paru lat i nie potrafie,serce mam rozdarte na kawaleczki........................ nie mozemy byc razem a ja nie moge zyc bez niego on............tez mnie kocha ale........tak nam sie jakos zycie nie poukladalo musze normalnie zyc ale nie wiem jak........................musze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja sie boję
ze bede musiala zapomiec o milosci mojego zycia.. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sa tacy ktorzy latami płaczą.kiedys przejdzie ale tak do konca to chyba dopiero jak kogos nowego poznasz i pokochasz.. Skup sie na czymś innym.na zyciu, hobby czy przyjazni to moze szybciej przejdzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 8MILA.
jestem juz jakis czas z kims i mamy dziecko ten ,ktorego kocham tez ma ale nie jest z matka dziecka i jest daleko ode mnie,powiedzial,ze ja czekalam na niego to on poczeka teraz na mnie dlaczego zycie jest takie niesprawiedliwe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
och, nie dobrze to brzmi.Jestes pewna, ze warto zaprzatac sobie glowe czyms co moze byc tak niepewne?A co ze zwiazkiem obecnym?Co z dzieckiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 8MILA.
to wlasnie dla dziecka jestem w tym zwiazku ale czy bez milosci mozna z kims zyc? kiedy dziecko tego ktorego kocham bylo mniejsze to sie spotykalismy ale sie ukrywalismy,bo on bal sie,ze matka dziecka ograniczy mu kontakty jak sie dowie chcial,zeby dziecko podroslo i moze wtedy zrozumie ,bo z matka dziecka nie jest juz od kilku lat -to byla wpadka no coz ja tez nie planowalam ja czekalam na niego ale wiedzialam ,ze na to trzeba czasu pakowalam sie w zwiazki ale nie z milosci,nie wiem,jakos tak wychodzilo ale nie trwalo to nigdy dlugo.w miedzyczasie widywalismy sie z tym ktorego kocham ,nie moglismy sie nie widywac czasami rzadko ale widywalismy.teraz piszemy do siebie.........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 8MILA.
z tamtym ktorego kocham znam juz od 6 lat. obecny zwiazek 3 dziecko jest dla mnie najwazniejsze i na niego proboje przelac cala milosc ale mam jej chyba za duzo............. myslalam,ze nie istnieje taka milosc,tak silne uczucie........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość droga autorko
jakbym czytala o sobie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dla mnie to jakas zluda.Bo jesli zalezaloby tamtemu na Tobie to rozwiazalby swoje sprawy i nie pozwolil , by ukochana kobieta pakowala sie w jakies glupie zwiazki.Postapilby jak kazdy zakochany mezczyzna, czyli wybralby Ciebie.Naopowiadal Ci farmazonow, ze nie moglby widywac dziecka.A teraz to moze?Ech, nie obraz sie ale dla mnie jestes kolejna naiwna , ktorej logiczne rozumowanie jest abstrakcja.Zyjesz dla mnie zluda, na piasku budujesz szczescie.Skoro jestes w zwiazku i masz dziecko, skupilabym sie na tym.Bede do konca swoich dni powtarzac, ze kochac trzeba madrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 8MILA.
elene50 masz racje tylko tyle,ze to nie jest takie proste.teraz to rozumiem bardziej,bo tez mam dziecko on chcial stworzyc rodzine z ta kobieta ale nie wytrzymywal z nia ,coz to byla wpadka,mlody jeszcze byl .rodzina tez naciskala,no niestety tak to jeszcze pare lat temu bylo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 8MILA.
ja wiem,ze to jest szalenstwo ale moze za pare lat jednak bedziemy razem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 8MILA.
droga autorko a ty jakos sobie z tym radzisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jesli nadal bedziesz ukladac sobie w glowie, ze kiedys, cos tam , to nigdy nie bedziesz szczesliwa, bedziesz ciagle miala wrazenie niestabilnosci, niepewnosci.Zabraknie Ci poczucia bezpieczenstwa, poczucia bycia rodzina ze swym partnerem i dzieckiem.Zrobisz jak uwazasz, ja tak to widze.Ja zrobilabym wszystko ,by wyleczyc sie z tego uczucia i postawilabym na swoj zwiazek.A co byloby gdyby ten partner, z ktorym masz dziecko, zauwazyl ze zyjesz marzeniami o innym facecie, ze zamierzasz odejsc?Czy to uczciwa postawa do tego partnera?Dziewczyno, obys nie zostala z niczym.No z mrzonka i nic poza tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 8MILA.
elene50 wlasnie chcialabym jakos sie z tego wyleczyc,zeby byc szczesliwa.... ale jak?wmawiam sobie kazdego dnia,ze musze byc szczesliwa w tym zwiazku i wszystko robic zeby tak bylo co do mojego obecnego zwiazku i partnera.....moze gdyby lepiej mnie traktowal nie myslalabym o tamtym tak czesto.......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czyli cofnij sie do tylu.Sama pisalas, ze czekalas na niego a on Cie zwodzil w czasie.Wpakowalas sie w nie jeden bezmyslny zwiazek.Teraz piszesz, ze zle wybralas , skoro zle jestes traktowana.Wniosek powinien byc jeden.Tak nie postepuje zakochany mezczyzna, pozwalajac na cierpienie i zmarnowanie komus przyszlosci.Zastanowic sie trzeba nad swoim zyciem dziewczyno.Co zrobic, by poprawic w tym zwiazku, jesli jeszcze cos mozna zrobic badz postawic na swoje zycie z dzieckiem tylko.A za mrzonka nie tesknij bo tamten to komik.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 8MILA.
elene50 dzieki ja zdaje sobie sprawe z konsekwencji i masz calkowita racje o obecnym zwiazku duzo by pisac.wiem,ze w zwiazku sa lepsze i gorsze chwile w to co sie pakowalam to raczej byly znajomosci,w ktorch niestety ta druga osoba zawsze liczyla na cos wiecej poza tym mialam wtedy tez etap w zyciu,chcialam poszalec on powiedzial,ze nie byl wtedy gotowy na tak radykalne zmiany a nie mogl mnie tez zwodzic,i kazac czekac az u niego wszystko sie wyklaruje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
trzymaj sie kobietko.Nie zmarnuj sobie zycia.Pamietaj mamy je jedno.Dobrej nocy zycze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a jak to sie stalo ze sie wam
nie udalo?:( nie mozna bylo sie rzucic na calosc i robic wszystko. byle by ze soba byc? az tak sie wasze drogi rozeszly?:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 8MILA.
elene50 dzieki za rady niestety jedno zycie.dobranoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no wlasnie to jest milosc
"myslalam,ze nie istnieje taka milosc,tak silne uczucie........" ha, no wlasnie. nie ma czegos takiego jak "taka milosc". to PO PROSTU MILOSC! i tyle. kochasz albo nie kochasz. robert gawlinski spiewal nawet "nie pokonasz milosci". posluchaj tej piosenki, tylko sie nie zalamuj. szkoda, ze tamten tak sie bawil, moze sie bal tez zaangazowac.... kto wie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 8MILA.
no jakos tak sie potoczylo poznalismy sie kiedy on mial malutkie dziecko ale nie byl z matka dziecka juz od jakiegos czasu wpadl-rodzice naciskali ,zeby byli razem,staral sie ale za kazdym razem kiedy sie schodzili ona robila mu awantury wiecznie i sie rozchodzili a rodzinka swoje wiadomo dla dobra dziecka,no nie udalo sie ale tez nie chcial wyjsc na tego najgorszego i wiazac sie z kims innym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 8MILA.
on sie nie bawil,od pierwszego spotkania powiedzial,ze ma dziecko i obowiazki i zobowiazania wobec niego to wiedzialam i tak juz jestem zalamana teraz slucham rihanny-cry

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 8MILA.
tez juz roznie myslalam,naprawde wlasnie wyslalam do niego maila jak ja za nim tesknie.....................

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×