Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość MłodaŻonka

KRNĄBRNY MĄŻ REAKTYWACJA

Polecane posty

Gość MłodaŻonka

Wstaje z samego rana, on jak może to śpi do południa, sprzątam codziennie, on codziennie robi bałagan tak żebym codziennie musiała sprzątać,mówie mu "tym razem nie przypal garnków" gdy sobie gotuje, on przypala i zostawia mi do sprzątnięcia, ja proszę żeby coś zrobił, on zawsze mówi "później" a później i tak ja to robię (dosłownie wszystko nawet typowo męskie zajęcia...) Powiedzcie mi jest na to jakieś rozsądne rozwiązanie ? Czy któraś ma tak jak ja ? Co zrobić ??? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po co robisz za niego???? Jak on ma zrobic to on i tyle, a co Ty sluzaca jestes?? Jak przypali to niech umyje, a jak nie chce, to zostaw i potem jak nie bedziesz miala w czym ugotowac, to mu powiedz, ze nie gotujesz, bo nie masz w czym. Proste. Nie wyreczaj go w jego czynnosciach, bo juz sie tak przyzwyczai, ze NIC nie bedzie robil, bo po co skoro wie, ze TY i tak to zrobisz za niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MłodaŻonka
Dzieki za radę:) niestety próbowałam juz takich metod i nic.. hm on wted pytał: czy nie widziałam jakiś wypranych skarpetek :D Czekam na inne mi drogocenne wskazówki !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ile jesteście po ślubie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MłodaŻonka
3 lata wspólnego mieszkania (nie chce słyszeć,że to długo i dlatego :o )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dkdkkd
No ale to jest faktycznie kwestia twojej konsekwencji. Nie, nie widziałaś wypranych skarpetek, kropka. Niech sobie wypierze. Dokąd będziesz to robić za niego, dotąd się niczego nie nauczy, bo po co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 09.10.2009
tez tak mialam. odeszlam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wwrrr
"próbowałam juz takich metod i nic.. hm on wted pytał: czy nie widziałam jakiś wypranych skarpetek" I co, nie zadziałało, bo musiałaś uprać, skoro zapytał? A nie mogłaś mu powiedzieć, że nie widziałaś, albo że widziałaś, w Twojej szufladzie są, różowe? Nie masz, kobieto, charakteru, robisz z siebie sama służącą. Chcesz inną radę - możesz zatrudnić gosposię, albo się rozwieść. Wątpię, czy jest inne wyjście z tej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ile jesteście po ślubie
Nie, właśnie to długo nie jest. Dziwię się,że sobie pozwoliłaś na to...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dokladnie, nie widzialas skarpetek i tyle... zreszta pranie to ja wrzucam sama do pralki i potem sobie wieszam jak chce, to akurat lubie, ale zmywac gary ma ON. Taka mamy umowe, ze ja gotuje, on zmywa. Jak mu sie nie chce to gary stoja po pare dni w zlewie i obok. Ja konsekwentnie nie myje. No moze jakis noz czy cos. Mam szczescie, ze talerzy i sztuccow nam nie brakuje :P Ostatnio cos mowil, ze jakies kanapki by zjadl, a ja na to, ze nie mam zamiaru nic robic w tym ''syfie'' - chodzilo ogolnie o niepozmywane naczynia - i siedzialam dalej na sofie ogladajac TV. Nie dokonczylam zdania, a on juz byl w kuchni przy zlewie :D A zaczelo sie wszystko tak, ze sie zbuntowalam i gotowalam tylko i wylacznie dla siebie, bo on nie chcial zmywac. Poskutkowalo. Zmiekl po 5 dniach :D Teraz ma swoje momenty, ze mu sie nie chce zmywac, wiec stosuje takie techniki jak wyzej. I nie robie nic za niego!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ile jesteście po ślubie
Kod z obrazka, u nas też jest taki układ,ze ja gotuję,on zmywa :) No jak ma coś ważnego do roboty,pilnego,to pozmywam,ale wie,że to jego robota. Trzeba coś ustalić między sobą,żeby wszystkiego za faceta nie robić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość you blew it all
kod z obrazka ma rację, nie ma innej metody, musisz go przetrzymać bo już Ci wszedł na głowę, potem będzie coraz gorzej...najprostsze metody są najlepsze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
może warto pogadać tak zupełnie na spokojnie we dwójkę . Poproś go-kochanie poodkurzaj dzisiaj bo ty zrobisz to dokładnie i szybko,a ja w tym czasie np. zrobię zakupy. Na jedgo pytanie czy nie widziałaś skarpetek powiedz mu- są brudne,ale jak je pozbierasz i dasz mi teraz do prania to będą czyste za godzinę. Mów mu co chcesz żeby zrobił. Posprzątaj-kobieta patrzy i widzi -kurze,podłoga,dywan i gazety. posprzątaj-mężczyzan patrzy i w sumie nie wie za co się zabrać :D mów mu - mógłbyś poskładać gazety. Gdy poskłada pochwal go i powiedz coś w stylu -no skoro tak sprawnie ci to poszło to zrób jeszcze to i to a ja przygotuję Ci obiad czy coś. Przynajmniej u mnie to działa- konkretna prośba i uzasadnienie że on zrobi to lepiej a ja w tym czasie zrobię coś innego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TioneeHilson
powiem krótko-d u p a nie baba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kwiat kwitncej wini
'Gdy poskłada pochwal go i powiedz coś w stylu -no skoro tak sprawnie ci to poszło to zrób jeszcze to i to' - głupio dawać dalsze polecenia w nagrodę, ale pomysł z dokładnymi poleceniami super

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość minh
my tez jestesmy 3 lata po slubie.... mezczyzni potrzebuja jasnych zasad i konkretnych polecen, a nie zdan typu kochanie myslalam ze sie domyslisz ;) Myśmy od razu ustalili podzial obowiazkow i jest ok: ja gotuje, maz zmywa, ja piore, maz odkurza, razem sprzatamy, razem chodzimy na wieksze zakupy, po jakies drobiazgi to raz ja lece do sklepu raz maz. Oczywiscie, ze od czasu do czasu w zaleznosci od sytuacji jest odstępstwo od tych zasad. Nagradzanie meza jak psa pawlowa nie bardzo mi lezy, ale jak co kto woli, moze na niektorcy panow to dziala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mnie sie chce smiac jak moj z duma w glosie i wypieta piersia oznajmia: Pozmywalem!! No brawo brawo! Ja po kazdym obiedzie nie mowie: Ugotowalam obiad!! :D:D jalby to byl jakis wyczyn olimpijski, no ale faceci to inny gatunek i trzeba pochwalic, zeby zachecic do dalszego dzialania ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Modaonka
Haha to nie takie proste, może w Waszych małżeństwach jest to możliwe/podział ról/ ale u mnie to wygląda tak: sprzątnęłam już to to i to.. mógłbyś wyjąć naczynia ze zmywarki /takie najprostrze polecenie/ a on na to czarodziejskie: "później" albo jak ma gorszy humor to i powie ,że "przecież nie sprzątasz tylko dla mnie ale i dla siebie ..." Bo nie lubię bałaganu fakt ... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tez nie lubie balaganu, ale sa granice, w koncu brudzimy obydwoje prawda? Powiedz mu, ze jak chce sprzataczke, kucharke, etc to niech wynajmie i placi skoro jemu sie nie chce dupska ruszyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MłodaŻonka
aha no i zmywarka myje kuchnie a pralka robi pranie znacie to? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wrocilam do domu z pracy i pieknie pozmywane :D a u Ciebie autorko?? Pewnie sama stalas przy zlewie, tudziez obslugiwalas zmywarke :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MłodaŻonka
witam, dziś nie sprzątam odkurzyłam tylko rano ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MłodaŻonka
spał wtedy:) a mnie wkurzała brudna podłoga ale obiecałam sobie,że to wszystko co robię dziś w domu , tylko jutro pewnie czeka mnie podwójny bałagan ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tojatojatojatoaj
PRALKA SAMA PIERZE:D :D znam to:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MłodaŻonka
a dziś mi puściły nerwy, mam wolne i co robię od rana? sprzątam, sprzątam wszystko jak leci, myje podłogi, szoruję wannę, odkurzam ...pije trzecią juz kawę by mieć na to siły, wystarczyło dać sobie przez chwilę na wstrzymanie i wygląda w domu jak po wojnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robisz powazny blad moja droga... ale coz twoj wybor zamiast zrobic cos dla siebie samej to jezdzisz na szmacie od rana, a mezus nawet Ci za to nie podziekuje pewnie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×