Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

cherylcheryl

Kto Waszym zdaniem ma racje?

Polecane posty

Prawie 3lata temu rozstalam sie z facetem z ktorym mam dziecko. Mial romans z inna kobieta, ale to nie byl glowny powod naszego rozstania. Przejde odrazu do rzeczy, moj ex partner przyjezdza po dziecko, zawsze ze swoja kobieta, kiedys moze mi to nie przeszkadzalo ale sa jakies granice. Jezdzila z nami do szpitala, wtraca sie w nasze sprawy przez co powstaja klotnie miedzy mna a ojcem dziecka, ja bardzo staralam sie ignorowac ja i nie zwracac na nia uwagi, ale tak sie niestety nie da na dluzsza mete.Dodam, ze zaplecami knuja, jakis czas temu dostalam wezwanie na rozmowe do adwokata z zaskoczenia.Oczywiscie ojciec ma do tego prawo, ale zrobil to po chamsku, wiem ze to ona maczala w tym palce. Chcialabym znac Wasze zdanie, czy mam racje proszac go o to, zeby przyjezdzal po dziecko sam?Odprowadzam dziecko do samochodu i nie chce miec stycznosc z nia.Dodam jeszcze, ze wczesniej on przychodzil po dziecko a nawet pil kawe, jednak ze wzgledu na ich zachowanie w stosunku do mnie, skonczylo sie dobre. Co o tym myslicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasiulenka1234
oczywiscie,ze masz prawo.Ona jest obca osoba dla Ciebie i dziecka.Mozesz nawet wystapic do sadu o to,by tylko ojciec zjawial sie po nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak, sprawa bedzie w sadzie, jesli juz zaczal(zaczeli) i to jeszcze tak po chamsku nie mowiac mi nic o tym. Jego tlumaczenie na to jest takie, ze to jego narzeczona i ma do tego prawo?Ja uwazam, ze nie bo to nasze dziecko i nasze sprawy prywatne zwiazane z dzieckiem a on niech sobie z nia zalatwia w domu.Ja rowniez mam partnera od prawie roku, on jakos nie wtraca sie, szanuje to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czy sa tutaj takie osoby ktore byly w podobniej sytuacji? Te sprawy z sadem to dla mnie nowosc, staralam sie i to bardzo zeby tego uniknac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez mamaaama
Ja bylam w podobnej sytuacji, wiem przez co przechodzisz moj ex tez przyjezdzal po corke ze swoja baba, chociaz ja tego nie chcialam, troche inaczej jak u ciebie bo to ja zlozylam wniosek do sadu, bo juz sie zniesc tego nie dalo, wszedzie chciala byc obecna,wstydu babsko nie mialo za grosz i jeszcze mnie ponizala,wspolczuje ci bo bedzie ciezko,ja sprawe wygralam mam nadzieje ze tez tak bedzie u ciebie czego ci bardzo zycze, trzeba miec tupet,ona wrecz chciala byc jak druga matka a ja na to w zyciu nie pozwole,nich sobie zrobia swoje!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dokladnie, u mnie jest tak samo, tez wszedzie jej pelno, znosilam to, chociaz bardzo zle sie czulam, robilam to dla dobra dziecka, nie chcialam go krzywdzic, ale ilez mozna?Do tego tak knuja za plecami, a mowia ze to matki sa wredne, walcza po sadach, kloca itd...ja nigdy tego nie chcialam, zawsze staralam sie z nim dogadac, nawet pijal kawki zeby tylko dziecka nie krzywdzic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mialam nadzieje, ze wiecej osob mi poradzi albo opowie swoje historie, ale chyba malo jest podobnych przypadkow;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fssdfdsfs
Błędnie rozumujesz autorko. Ona pełni rolę i przyzwoitki i świadka spotkań i relacji z tobą i dzieckiem. Po prostu mu nie wykręcisz żadnego numeru czy nie wymyślisz jakiejś zmyślonej historii o nim jakby co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To znaczy, ze ja tez moge odprowadzac dziecko z moim obecnym partnerem? Tez tak pomyslalam, ze po to to robia, ale czy ona ma prawo byc swiadkiem w sadzie??Przeciez to oczywiste ze oboje zaczna klamac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
On robil mi problem nawet z tego, ze ja przestalam sie zgadzac na to zeby przychodzil do mnie do mieszkania, a mi nawet adresu nie chcial podac, gdzie mieszkaja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×