Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość byłomorzewmorzukołek

Konformizm - podajcie przykłady których byliście świadkami...

Polecane posty

Gość byłomorzewmorzukołek

Witam, jestem ciekawa waszych spotkać, spostrzezeń takich sytuacji gdzie ludzie ulegają wpływom innych osob, modzie itp, gdzie pozwalają innym myśleć za siebie zależy mi jednak na takich sytuacjach nie banalnych, nie oczywistych, a nie takie wyświechtane np. o narkomanach... Jestem ciekawa waszych doświadczeń. Z góry dzięki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byłomorzewmorzukołek
up, za ciezki temat na niedzielne południe?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byłomorzewmorzukołek
młodzi ludzie,przecież my wciąż jesteśmy tego świadkami, napewno macie dużo przykładów...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja jestem konformistką
bo śmieję się z durnych i nieśmiesznych dowcipów szefa i nie komentuję jego głupich i bezcelowych poleceń :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Zazwyczaj mam swoje zdanie, swoje wartości i zasady, których staram się nie zmieniać pod wpływem innych osób i je często bronię, ale kiedyś zdarzyło mi się podporządkowywać zasadom mojej "koleżanki" nie wiem dlaczego na wszystko jej pozwalałam i zawsze ulegałam, może dla tego, że bałam się utraty tej że "koleżanki" na szczęście już nie mam z tym problemów, "uwolniłam" się od niej i jestem z tego bardzo zadowolona ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byłomorzewmorzukołek
no właśnie o to mi chodzi, fajnie że zauważacie to u siebie, a mogłybyście tak dokładniej zobrazować jakieś konkretne sytuacje? np. ja np. kiedyś ktoś na forum powiedział coś smiesznego, jednak nie do końca to usłyszalam, ale nieważne bo i tak się śmiałam :/ okazuje sie ze koleżanka z boku też nie uslyszala i spytala mnie o co chodzi:/ głupia sytuacja...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byłomorzewmorzukołek
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
To były sytuacje takiego typu np.: -kiedy tylko Agata prosiła mnie żebym gdzieś z nią szła, wtedy kiedy w ogóle nie miałam ochoty, to co ja robiłam? Szłam, -kiedy dla Agaty nie chciało się czegoś robić, ja za nią to robiłam, chodziłam np.: do sklepu, -kiedy robiłyśmy wspólną pracę na lekcję w szkole, ja robiłam to za nią, a ona zbierała pochwały i piątki, dzięki mnie. Uważam, że była to moja wina, ulegałam we wszystkim, ale w końcu to się zmieniło, kiedy zaczęłam wygłaszać swoje zdanie była bardzo zdziwiona, w sumie miała rację, ale w ten sposób mogłam tylko uwolnić się od podporządkowania się jej. Zrozumiałam, że wolę nie mieć żadnej koleżanki niż mieć taką ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja jestem konformistką
Z bardziej ideologicznych spraw, to narzekam na polityków, mimo że są tacy, których popieram i podziwiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
"np. ja np. kiedyś ktoś na forum powiedział coś smiesznego, jednak nie do końca to usłyszalam, ale nieważne bo i tak się śmiałam :/ okazuje sie ze koleżanka z boku też nie uslyszala i spytala mnie o co chodzi:/ głupia sytuacja..." A takich sytuacji to zaobserwowałam dużo w swoim życiu. I nie raz ja w nich uczestniczyłam jako osoba śmiejąca się i tak samo jak ta pytająca "o co chodzi?" ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byłomorzewmorzukołek
wiesz ja też w sumie miałam takie sytuacje, ale nie tylko jesli chodzi o jedna koleżankę ale ogólnie ludzi na ktorych mi zalezy, ulegam im nie majac na to kompletnie ochoty bo boje się kogoś stracić... a zachowania waszych znajomych, czy jest coś co was szczególnie razi, czy ubieracie coś np dlatego że podoba się waszemu chłopakowi itp..?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozwiana...
zawsze mialam swoje zdanie.Mam silna osobowosc.Poznalam 2 Lata temu mezczyzne.Po pewnym czasie zauwazylam ze robie to co on chce.Na poczatku podporzadkowalam sie bo byly to bzdury (tak wtedy uwazalam) ale pozniej stalo sie to bardzo meczace. Wpedzilam sie w slepa uliczke.Doszlam do wniosku ze mam do czynienia z socjopata.Ja zerwalam znajomosc,on nie moze sie z tym pogodzic.Prosta zasada.NIGDY NIE ROZMAWIAC Z IDIOTAMI,NAJPIERW SPROWADZA CIE DO WLMASNEGO POZIOMU A POZNIEJ POKONAJA DOSWIADCZENIEM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Moja znajoma, ubiera się TYLKO w to co uważa za stosowne jej chłopak, ja rozumiem, że każda dziewczyna chce się podobać swojemu lubemu, ale ona robi tak: ostatnio kupiła sobie śliczną mini spódniczkę, chciała ją nałożyć, ale zmieniła zdanie, wtedy kiedy jej chłopak powiedział, że nie będzie "świecić tyłkiem" i jej nowa spódnica, leży nie używana w szafie. Moim zdaniem dziwni są faceci, którzy nie chcą żeby ich dziewczyna wyglądała ładnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skąd ja to znam
"kiedyś zdarzyło mi się podporządkowywać zasadom mojej "koleżanki" nie wiem dlaczego na wszystko jej pozwalałam i zawsze ulegałam, może dla tego, że bałam się utraty tej że "koleżanki" na szczęście już nie mam z tym problemów, "uwolniłam" się od niej i jestem z tego bardzo zadowolona " Miałam niemal identyczną sytuację przy czy po kilku latach ta koleżanka wyskoczyła mi z tekstem że ja nigdy jej nie krytykuję i przyzwalam na każde jej zachowanie, z czego ona wnioskuje że widocznie nie zależy mi na niej i słaba ze mnie koleżanka bo gdybym chciała jej dobra to bym nie dopuściła do tego że np. w ten i ten dzień się schlała i zrobiła z siebie dziwkę. :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byłomorzewmorzukołek
no to są sytuacje których ciągle jesteśmy świadkami, a ja zastanawiam sie ile jest takich których sobie w ogóle nie uświadamiamy? a kiedy sobie uświadamiamy to myslimy 'o kurde!' szkoda ze tak niewiele osob sie udziela w tym temacie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byłomorzewmorzukołek
skąd ja to znamm - swietny przykład

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja akurat bym zgodziła się z tym facetem...nie rozumiem gości, których podnieca jak ich kobieta wychodzi z nimi w krótkiej mini i bez majtek 😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ale ona nie miała zamiaru iść bez majtek..., Twoim zdaniem jest, jak najlepiej dziewczyna ubierze się w czarny worek? Moim zdaniem dla faceta powinno być miło, że jego dziewczyna podoba się nie tylko mu. I wcale nie trzeba wyglądać w krótkiej spódnicy jak hmm... jakby to ująć... dziwka czy ktoś w tym stylu, można ubrać się w krótką spódnicę i wyglądać nie wulgarnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byłomorzewmorzukołek
no tak, ale nie o tym temat, czekam na dalsze posty :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jjjjjjjjqqqq
ja straciłam dziewictwo jako skutek konformizmu względem współczesnego świata i pojęcia morlaności, które głosi że w pewnym wieku bycie dziewicą to wstyd zrobiłam więc to z pierwszym lepszym gdy doszłam do wniosku że latka lecą a ja chyba nikogo nie spotkam kogo pokocham

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iza, wcale nie mówię że worek po kartoflach trzeba nosić ani przywdziewać strój zakonnicy:P Ale czy facetów to kręci, ze ich kobieta się innym podoba i ją oblepiają wzrokiem -widocznie nie. Wystarczy im świadomość, że mają ładną i mądrą kobietę. Nam zresztą też :D Wolę żeby się inne "cizie" do mojego mena nie śliniły. co do tematu...czytałam post na kafee dziewczyny - młodej mamy, ze ona zajmuje sie wyłącznie dzieckiem, bo tatuś boi się go dotknąć/ przewinąć czy nakarmić. Więc ona non stop jest z dzieckiem, a jak się uczy to mamę angażuje. Ja raz dwa bym z takim mężusiem porządek zrobiła :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byłomorzewmorzukołek
zastanawiam sie czemu tylko same kobiety sie wypowiadaja? czy mezczyzni sa bezmyslni i nie zauwazaja tego typu sytuacji??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wypowiem sie od tej drugiej
wiekszosc pracownikow to konformisci,tak w pracy zdecydowanie to plaga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ja tam jestem zdania takiego, że chłopak woli, jak jego dziewczyna jest ładna, zadbana i co za tym idzie podoba się też nie tylko dla niego, ale np. dla kolegów swojego faceta. "Ale czy facetów to kręci, ze ich kobieta się innym podoba i ją oblepiają wzrokiem -widocznie nie." Nie musi ich to wcale kręcić, ale na pewno każdy chłopak chce mieć najmądrzejszą, najładniejszą, najfajniejszą dziewczynę i jest miłe to jak jeszcze jego kolega czy inny facet pogratuluje takiej dziewczyny, czy powie, że jest ładna itp. Ja np. wolę jak mój facet dobrze wygląda i miło mi jest, że koleżanka mi powie, że mam przystojnego, miłego, fajnego faceta... Teraz coś do tematu bo autorka znowu będzie krzyczeć ;P "zajmuje sie wyłącznie dzieckiem, bo tatuś boi się go dotknąć/ przewinąć czy nakarmić. Więc ona non stop jest z dzieckiem, a jak się uczy to mamę angażuje. Ja raz dwa bym z takim mężusiem porządek zrobiła" To chyba nie był dobry przykład konformizmu. Tutaj ta kobieta chyba nie ma innego wyjścia jak się dzieckiem po prostu zajmować, kiedy mąż tego nie umie zrobić... Nie wiem jak można zrobić z takim mężem porządek... jak się boi to się boi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
"wiekszosc pracownikow to konformisci,tak w pracy zdecydowanie to plaga" Bo w pracy chyba nie ma innej możliwości jak np. podporządkować się pracodawcy... Chyba, że mowa tu o relacjach pracowników z pracownikami, to co innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byłomorzewmorzukołek
hehe nie krzycze nie krzycze... :P hmm ale mało jest tutaj takich nietypowych sytuacji, ubieramy sie jak chce chlopak, tracimy dziewictwo, smiejemy sie z zartow szefa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i on będzie tak się bał aż do dorosłości dziecka prawda? w takim wypadku ta dziewczyna w życiu nie wyjdzie nigdzie jak nie ściągnie innej kobiety do domu :O Facet czy się boi czy nie, powinien uczestniczyć w chowaniu malca, bo nie dość, że pomaga kobiecie to i umacnia się więź między nim a dzieckiem. Kobieta kocha od razu swoje dziecko, bo je nosi w brzuchu 9 m-cy i je rodzi, a facet uczy się tej miłości. Porządek można zrobić :D trzeba tatusia zachecać, przeszkolić i obserwować jak sobie radzi. Jak zda egzamin, może zajmować sie maluchem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
z drugiej strony dla niektórych facetów może być tak wygodniej - powiem, ze się boję i mam świety spokój :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×