Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zastanawiającaaaa

Czy inwestować w związek z żonatym?

Polecane posty

Gość zastanawiającaaaa

na początek - obrażanie mnie rusza, więc sobie oszczędźcie, nie znając szczegółów. Jestem z mężczyzną który oficjalnie ma żonę. Ale tak naprawdę jest ze mną. Żony nie chce opuścić bo zabierze mu syna, a jest z nim mocno związany - to on się im zajmuje, odrabia z nim lekcje, jeździ do lekarza. Ze mną spędza prawie wszystkie noce i wieczory. Zaczyna mnie to już męczyć. to trwa już 5 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zastanawiającaaaa
Żadnych rad?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bele de jour
ech...daj sobie spokoj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja znajoma tak miala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja znajoma tak miala
a ta jego zona wie o tobie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zastanawiającaaa
Wie. Ciężko nie wiedzieć jak mąż wychodzi codziennie ok 19 z domu i wraca rano dziecko odprowadzić do szkoły. A on nie pracuje na noc :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja znajoma tak miala
wiesz co, nie chce cie martwic, ale właśnie faceci, którzy ie myslą o ślubie zawsze bronią się dzieckiem :( Tak właśnie miala moja znajoma. Po kilku latach, dopiero jego kolega po pijaku powiedział jej, że ten jej facet tak naprawdę w ogóle nie ma zamiaru sie z nią wiązać na stałe :( Jemu pasowało tak jak jest, bez zobowiązań. Faceci to świnie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dorisbrbr
a jak sie poznaje czy facet jest zonaty, jesli nie ma obraczki :)? czy zonaci maja jakis specjalnyc kod zachowania ;)?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zastanawiającaaa
Sama nie wiem czego chcę, jakby przyszedł z walizką i powiedział 'kochanie wprowadzam sie' to bym chyba zatrzasnęla drzwi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no nieeeuuuu
jakieś totalne moralne bagienko na miejscu tej kobiety wystawiłabym szmaciarzowi walizki przed drzwiami a on też jakiś nie halo pod kopułą mający albo wóz, albo przewóz - tak mu powiedz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość _podejrzliwa_
A nie zastanawia Cię, że żona z tym nic nie robi? Nie bierze rozwodu, nie układa na nowo swego życia tylko czeka aż on wróci do domu i zajmie się dzieckiem? Coś mi tu śmierdzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dorisbrbr
no smierdzi czy ja musze nowy wątek robic, cz ktos mi odpowie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zastanawiającaaa
Nie dziwi. Podpisaną mają intercyzę a dom i wszystko w nim jest jego. Ona by musiała wyjść tak jak stoi + rzeczy osobiste. I wzięłaby dziecko, to pewne. Co tu oszukiwać, jest jej wygodnie skoro się nie kochają. Ma gdzie mieszkać. Ma swój pokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość _podejrzliwa_
On chce się związać z Tobą czy nie rozmawialiście o tym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zastanawiającaaa
Chce. Mimo, że ja go nigdy nie pytałam ani nie nalegałam to sam zaczął rozmowę, że jak syn skończy ileś tam lat i będzie sam mógł decydować że chce z nim mieszkać to się rozwiedzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja znajoma tak miala
ej ale przeciez ona nie moze wziasc sobie dziecka ot tak :O To tak samo jego syn. Równie odbrzemożna powiedzieć, że on sobie to dziecko weźmie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zastanawiającaaa
Biorąc pod uwagę podejście sądów to dadzą dziecko matce. A ona jest osobą złośliwą, a że musiałaby wrócić do mieszkania swoich rodziców to mściłaby się poprzez syna na mężu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja znajoma tak miala
jakie sądy?? Zabroniłaby kontaktów z synem?? Haha, moja droga, niejedna już tak chciała, no chyba że mąż ma coś na sumieniu :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cara -
no ,ale co z Tobą w tym zwiazku - nie chcesz mieć pełnej rodziny , dzieci , faceta , ktory bylby tylko dla Ciebie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja znajoma tak miala
pn ci zrobił wode z móggu wmawiając że była żona ukranie mu dziecko :O Chcesz to tkwij w takim związku, ale ja nie wróże mu dobrze, chociaż oczywiście dobrze życze 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zastanawiającaaa
On jest ok. z pewnością jest czysty. To taki spokojny typ. Ja mam dzieci, jestem po rozwodzie. Mieszkam sama z nimi. Czy jest sens to zmieniać? Walczyć o tę 'normalność'? Chyba sie przyzwyczaiłam do tego stylu życia. Niezależności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
współczuje, tyle jest wolnych chłopaków, a tobie zachciało się zajętego. Zainwentuj raczej w siebie, bo i tak tak jesteś niezła i naiwną męczęnnicą....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zastanawiającaaa
Do męczennicy mi daleko :D Poprostu się zagubiłam. Jestem na etapie, że najchętniej bym to skończyła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cara -
on też sie pewnie przyzwyczaił do tej jak to nazywasz " niezależności ". Ale czy taka niezależnośc nie jet w isocie pewną formą obcosci ? - niby jesteście razem , niby razem żyjecie - ale jakby coś - kązde w swoja stronę . ile lat mają Twoje dzieci ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zastanawiającaaa
10 i 11. cara - właśnie tak to czuję, że w istocie to wszystko jest takie na 'niby', na pół gwizdka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja znajoma tak miala
jeżeli ten układ ci pasuje to super :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cara -
10 i 11 - czyli już nie dzieciaczki - ale daleko im do doroslości - patrzą i widże jak wujek odchodzi i wraca co noc i mozemy sobie gadać co chcemy - ale niczego dobrego ich to nie nauczy . nie chcę rozwijać tego watku - choć uważam ,ze jest b. ważny . Mineło 5 lat i podejrzewam ,ze teraz już jest tylko taka perspektywa - wszystko albo nic . Osiągneliście taki poziom zblizenia ,że pozostaje już tylko być narem - tak naprawdę - albo sie rozejść dająć sobie szansę na ulorzenie życia z kimś innym .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zastanawiającaaa
Dziękuję. dało mi do myślenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cara -
nie chcę Ci sprawiac przykrości - ale tak włśnie jest - żyjecie razem " na niby " , "na pól gwizdka " - bo milość miloscia ale ona nie funkcjionuje w próżni . Jęśli cos Ci sie stanie - czy on zajmie sie Twoimi dziećmi ? ćzy byłby prawdziwym oparciem - jako nie -mąż?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×