Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pożądana_Kochanica

Jak wyglądają żony waszych kochanków?

Polecane posty

Gość pożądana_Kochanica

To jest odpowiedź na topik: kochanki waszych mężów. No która pierwsza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czekolada z mlekiem
Nie interesuje mnie jego zona, tylko on:) I wszystko mi jedno, kim jest i jaka jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość romans 2010
Jego żona była bardzo ładna;) Podobna do mnie, i z zachowania:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość egedffwrewe
całkiem ładna, trochę kartoflany nosek, ale ładne oczy i usmiech. jak sie nie usmiech - wredna z ryja :P ubiera sie strasznie jak dla mnie... młoda, szczupla nie brzydka, a styl taki bardziej sportowy , strasznie przecienty- płaskie buty zazwyczaj spodnie dzinsy, nieciekawe swetry. wlosy w kucyk, odrosty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ja powiem...
jeszcze nie mam kochanka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Klasyk... Starsza o 22 lata. Niższa, grubsza, bardziej pomarszczona. Wygląda o 10 lat więcej. Do tego wiecznie niezadowolona. Wiem coś o tym bo znam ją dłużej niż jej męża. Przez rok pracowałam z nią w jednej firmie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ja powiem...
ale sa duze szanse ze bede miala :P a wtedy ona- gruba i zaniedbana bardzo, faldy tluszczu, duzy brzuch, wlosy sianowate i suche z odrostami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość egedffwrewe
autorko - a jak wyglada zona twego kochanka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jest bardzo piękną i elegancką kobietą. W mojej ocenie jest dużo ładniejsza ode mnie. Do tego naprawdę niegłupia, a życiowo to po prostu bardzo mądra kobieta. Niewiele starsza ode mnie. Mam do niej sporo szacunku. Już nie jestem z jej mężem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pani ogrowa
nie głupio Wam, że kogoś krzywdzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alkhlaLl
zona mego ex k-------brzydka,nie umie sie dobrze ubrac,wiecznie w wytartych jeansach,starsza o de mnie o 12 lat,a z wygladu jeszcze starsza:(wredna z geby,wulgarna,wiem,bo mialam z nia do czynienia zona obecnego k---starsza 15 lat ode mnie,ale ladna,zadbana,elegancka i z klasa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do "to ja powiem..." i są tez równie duże szanse że kiedyś napisze tutaj kochanka Twojego męza (lub przyszłego męza) :P a wtedy ona- " gruba i zaniedbana bardzo, faldy tluszczu, duzy brzuch, wlosy sianowate i suche z odrostami"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ja powiem...
o mnie nigdy nikt tak nie napisze, nie mowie ze nie napisze o mnie na topiku takim jak ten- bo skad mam wiedziec co zycie przyniesie i co bedzie, a roznie sie dzieje ale na pewno nie "gruba z odrostami"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czekolada z mlekiem
olka.fasolka.. wszystkie zrozumialysmy:):):) chociaz ty pewnie myslisz inaczej,. bo przeciez kochanki sa glupie, nie mysla i w ogole nie wiedza, coi po co robia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie myslę że kochanki są głupie. tego nie powiedziałam.. znam wiele kochanek i nie myslę o nich że są głupie.. tylko trochę drazniło mnie dosc humorystyczne podejscie do tego ze "to ja powiem.." bedzie miala kochanka. bo ja bym robiła raczej wszystko zeby nie wejsc w ten układ. a tak na marginesie to sama byłam zakochana w zonatym. dlatego tez weszłam na taki temat.. inaczej by mnie on nie intertesował bo nie mnie oceniac innych.. a tym bardziej potępiac czy uwazac za głupie osoby, których nie znam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość egedffwrewe
no w sumie masz racje.. tez swiadomie bym nie weszla... tez juz z moim nie jestem i przez dobrych pare miesiecy nic o zonie nie wiedzialam :( a jesli chodzi o jego zone to od poczatku im sie nie ukladalo w koncu ona go zdardzila, poznal mnie, zakochal sie... do tej pory kocha mimo ze juz pol roku razem nie jestesmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wszystko w życiu ma swoją celowość. Nawet romans z żonatym mężczyzną. Nic się nie dzieje bez przyczyny. Nieraz spada to jak grom z jasnego nieba. Bronisz się przed tym jak możesz ale i tak cię dopada. ja przed swoim romansem broniłam się rok. Były jasne sygnały, gesty, ale żadne z nas nie wyciągało ręki. Do czasu. Wystarczyła jedna chwila, jeden bodziec i wszystko potoczyło się błyskawicznie. I trwa już pół roku. Oczywiście w końcu któregoś z nas męczą wyrzuty sumienia, kończymy to, ale i tak wracamy do punktu wyjścia. Pytanie po co to wszystko? Czas pokaże...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość egedffwrewe
9 miesiecy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ja powiem...
hm... ja to odwlekam juz 3 lata.. ale nie umiem zapomniec, a on mi tego nie ulatwia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mi na szczęscie on to ułatwił.. nie odzywa się juz do mnie.. dał mi wolną rękę i to ja mialam zadecydowac czy cos z tego będzie czy nie (pewnie na wypadek, zeby pozniej nie było na niego;)) a jak mu powiedzialam ze nie chcę zadnego romansu, to uszanował to w pełni. "to ja powiem.." a nie mozesz jakos zerwac z nim kontaktu? rozumiem ze jest ci ciezko zapomniec, bo mi tez było bardzo ciezko.. nawet teraz czasami o nim mysle.. w takich sytuacjach trzeba zerwac kontakt całkowicie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ja powiem...
nie chce z nim zrywac calkowicie kontaktu, ja jemu wole zostawic wybor

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ja powiem...
w moim zyciu to w ogole nic nie jest proste, a szkoda, wiec juz nawet mnie to nie dziwi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale gdybys zerwala z nim kontakt to byłoby latwiej. ja wiem ze to nie jest takie proste.. ja sama z tym walczyłam, płakałam z tel w ręku, ciągle chcialam go zobaczyc.. ale.. udało się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ja powiem...
wiesz co, gdyby on byl facetem ktorego spotkalam gdzies ot tak, zobaczylam ze ma obraczke a on jednak mnie podrywal czy cos w tym stylu, czyli taki klasyczny przyklad zdradzajacego meza to bym wlasnie tak zrobila, bo wtedy unikniecie znajomosci z tym panem byloby najlepszym wyjsciem ale to troche bardziej skomplikowana sytuacja, za dlugo by pisac, wiec dlatego nie moge tak zrobic- nie chce ale jesli wydaje ci sie ze postanowilam poderwac zonatego, to sie mylisz, to nie jest takie bialo czarne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×