Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość niepewna lokaminda

ziemia przyszłego męża

Polecane posty

Gość niepewna lokaminda

hej witam,mam 24lata za rok planujemy z narzeczonym ślub,z tym ze nie do końca jestem tego wspólnego życia pewna,bo rodzice mego narzeczonego przekazali mu 7 hektarów ziemi ,gospodarke i chcą byśmy tam mieszkali ,mój narzeczony nie ma nic przeciw ,tylko ja ,własnie ja nie chcę mieszkać na wsi takiej prawdziwej wsi ze świnkami ,byczkami itd.Czy to ma sens?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niepewna lokaminda
to nie jest śmieszne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niepewna lokaminda
skoro ja wiem że tak żyć nie chcę ,to moze rozstać sie teraz a nie po

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja mieszkam na wsi a
właściwie pod miastem, na roli nie pracuje, ale wiem jak to wygląda i szczerze odradzam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niepewna lokaminda
na 7 hektarach????mozna zarobić???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość relana
ok jestem weterynarzem, więc może ci doradzę :) wy macie zajmować się gospodarką? hodować zwierzęta :)? na 7 ha nigdy żadnej kasy nie zobaczysz....no może jedynie długi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niepewna lokaminda
relana masz racje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wrom
Z ziemi jest jedynie kasa gdy się je podzieli na działki budowlane i sprzeda, nie mówię, że tak należy robić ale to jedyna dohodowa działalność w tej branży. Pole można mieć ale nie warto się z niego utrzymywać, jedynie jako lokata kapitału, darowanemu koniowi nie patrzy się w zęby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość relana
ziemię warto mieć i warto ją uprawiać, ale pod warunkiem, że nie jest to mniej niż 100 ha widzę często takie małe gospodarstewka i klepanie biedy kobiety zaniedbane, często zapracowane, które nie mają pieniędzy żeby zadbać o siebie znam też parę (on po 2 kierunkach studiów, ona z miasta też po studiach) sprowadzili się na "ojcowiznę" kilka krówek, kilka świnek, kilka ha ziemi. Wiem, że ona jest nieszczęśliwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kei
fajnie mieszkać na 7ha. ludzie płacą koszmarne pieniądze żeby kupić parę tys m2. każe ci pracować na roli ? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość relana
na wsi można mieszkać ziemię można wydzierżawić, wziąć dopłaty, bardziej to się opłaca niż robienie z siebie na siłę rolnika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jhg
A agroturystyka (jeśli dobre miejsce)? Zawsze chciałem mieć agro, tylko to pałętające się bydło (znaczy ludzie) jakoś kiepsko mi się widzi ;) spokój zakłóca :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niepewna lokaminda
żadna agroturystyka nie wchodzi w grę ,ani nic innego dla mych przyszlych teściów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiejskim głosem
Jeżeli Twoi przyszli teściowie, to rolnicy z pokolenia na pokolenie, to nie po to dają Wam ziemię, żebyście mogli z nią zrobić co zechcecie ale żebyście żyli na wsi tak jak oni. Jeżeli wszystkie te hektary są uprawiane, to nie pozwolą na to, żeby zamieniły się w ugory(to nieuprawiane, zachwaszczone pole). Nawet jakby Ci na kolanach obiecywał, że nie będziesz nic na tych hektarach robić, to niestety będzie inaczej. Nie da się mieć tyle pola do obrobienia i udawać, że Ciebie to nie dotyczy. Każdy Ci powie, że wiedziałaś, że idziesz na gospodarkę i z czym to się wiąże. Nie wiem, może ta gospodarka jest nastawiona na konkretna produkcje, zmechanizowana, ale jaka by nie była samo tam się nic nie zrobi. Ot, taka wiejska prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LiyahHaughton
skoro rozwazasz odejscie z takiego powodu od swojego faceta to jaki sens w ogóle ma to małżeństwo??? dla mnie żadnego, miłosci to tu nie ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IGORek
Normalnie kur*a "CHŁOPI" ;p hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość naucz sie krowy doić i heja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 222222
skoro rozwazasz odejscie z takiego powodu od swojego faceta to jaki sens w ogóle ma to małżeństwo??? dla mnie żadnego, miłosci to tu nie ma no jasne, a on to co? też ma w dupie jej potrzeby... i teściowie też nie liczą się z ich zdaniem tylko narzucają na siłę :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zawsze szczery: KOGEL kurva KOGEL a ja bym chciała, zwierzaki lepsze niż ludzie wolę spod zwierzaków gnój wywozić niż pracować z i dla "ludzi" może kiedyś się spełni :) ale o tym sza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niepewna lokaminda
co jeszcze o tym myślicie ,to małżeństwo wypali czy mam uciekać gdzie pieprz rośnie ,bo wiem napewno że nie chce tam mieszkać i tak żyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maaciejjka
ja myślę, że musisz porozmawiać o tym ze swoim przyszłym mężem. Właściwie jakie on ma zdanie? Co chce robić? Jakie ma plany na przyszłość? Jak miałaby wyglądać twoja rola na wsi? Miałabyś mieszkać z teściami? Co należałoby do twoich obowiązków?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×