Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dziki włóczęga

Samotność - jak zapełniacie swój czas?

Polecane posty

Gość dziki włóczęga

Takie pytanie do samotnych -choć oczywiście osoby w związkach też mogą się wypowiadać ale oni tego czasu wolnego mają jakby mniej :P A samotni? Co robicie, gdy jest chwila wolnego, ładna pogoda? Albo nawet brzydka pogoda ale nie macie żadnych obowiązków i czas tylko dla siebie. Jak wykorzystujecie ten czas? Ja tak czasem mam, że czekam na weekend i ...wtedy myślę, że niepotrzebnie czekam, bo i tak będzie znów to samo. Już trochę lat mam - 26. Praca w tygodniu po 11-12 godzin więc czasu jest mało. Ale jest... i powiem Wam, że najważniejsze, to sobie coś znaleźć, cokolwiek, co nam sprawi choć odrobinę przyjemności. Można pogodzić się z samotnością ? Można być szczęśliwym, będąc samotnym ? Czy to jednak tylko takie złudne szczęście? pozorne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zielona u o aaa e
ile masz lat????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość euridice
ja czerpię pełnymi garściami korzyści z bycia samej. w wolnym czasie: -szlajam się po Empiku -idę do kina sama albo z koleżankami -idę na basen -idę na rower, na spacer, pobiegać -czytam -siedzę na necie -spotykam się z koleżankami -w zasadzie robię wszystko co bym robiła z kimś, poza seksem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość euridice
plus jest taki, że nie trzeba się do nikogo dostosowywać - po prostu robię to co chcę i kiedy chcę i z drżeniem myślę że to się może kiedyś skończyć :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wiatr we włosach.......
Ogólnie mam dużo zajęć... choć kiedyś było jeszcze bardziej intensywnie, jeszcze 2-3 miesiące wszędzie było mnie pełno... a to praca, a to studia, a to wolontariat, a to coś jeszcze... ostatnio trochę zwolniłam... miałam taką potrzebę... :) Co robię: wychodzę do ludzi... rodzina, przyjaciele, znajomi, wyjazdy, spotkania, rozmowy... :) jak nie mam z kim sama siadam na rower i jadę przed siebie... albo spaceruje z psem... tej wiosny nie ma już tego pędu co rok temu, potrafię się nią cieszyć... :). A w domu kiedy jestem sama- czasem piszę coś wirtualnie ze znajomymi, czasem coś czytam, muzyka i jakieś tam moje hobby i czas leci... poza tym szukam lepszej pracy... Można żyć samemu, pełni szczęścia nie będzie... ale można przynajmniej starać się być uśmiechniętym i wierzyć, że może kiedyś znów się poczuję pełnię szczęścia... :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
- szukam lepszej pracy, - spotykam się ze znajomymi, - rolki, rower, basen, fitness, aerobik itp, - kupuję fajne filmy i je oglądam, - czytam książki, - wyjeżdżam do UK ❤️ tyle tylko, że ja wcale nie zamierzam się przyzwyczajać bo nie zamierzam być ciągle sama, więc wtedy będzie to wszystko plus masa innych rzeczy:p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czy mozna byc szczesliwym będac samotnym? myslę, że to zalezy od człowieka. są ludzie ktorzy zatracają się w swoich pacjach, zajęciach.. i uwazają się za osoby szczesliwe. ale jednak większosc ludzi, mimo ze twierdzi ze są szczesliwe, to tak naprawde odczuwaja ten brak drugiej osoby. niekoniecznie musi się to równac z byciem nieszczesliwym, ale na pewno trudno tu mowic o pełnym szczęsciu. mi niby nie jest zle z moja samotnoscia - wiem ze na razie tak musi byc i sie z tym pogodziłam bo nie moge byc z tym do ktorego cos czuję - ale czasami są chwile kiedy łapie smutek.. a co do zajęc to.. wychodzę ze znajomymi, oglądam sobie jakies filmy, uczę się, idę pobiegać, słucham muzyki, ide na zakupy etc. tak naprawde jest wiele mozliwosci.. wazne zeby się w tej swojej samotnosci nie zatracic i nie zaczac się uzalac nad soba, unikajac radosci zycia codziennego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziki włóczęga - a Ty się pogodziłas/pogodziłes ze swoja samotnością? uważasz się za szczęsliwa osobe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziki włóczęga
Są chwile (rzadko), gdy czuje, że wszystko jest jak najbardziej w porządku, że mogę żyć pełnią życia będąc samemu. Ale niestety zdarzają się często takie dni, gdy mam dość tej samotności! Ja raczej należę niestety do tej więkoszości, która może być w pełni szczęśliwa tylko z kimś... Mam swoje zajęcia, ostatnio jeszcze ich sobie dokładam, chcę spełnić jakieś tam moje małe marzenia - motor :), zacząłem ćwiczyć, gram w sobie w siatkówkę, piłkę nożną i często myślę, że tak jest dobrze. Mam na wszystko czas.... Ale jednak samotność dokucza. Niedługo czekają mnie ze 4 śluby najbliższych osób - kuzyni, kolega- i znów będę sam - wiem, wiem "dziwny" problem jak na faceta ale jednak trochę mi to będzie przeszkadzać. No ale to pikuś z samotnym życiem. Dlatego sądzę, że trzeba sobie maksymalnie zająć czas. Tak, by nie mieć ani chwili. Nawet na kafe :P Choć z każdym kolejnym latem coraz mniej wierzę, że spotkam tą jedyną :) Niestety miłość chyba nie jest wszystkim przeznaczona. pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
teraz przynajmniej wiem że jesteś facetem ;) bo z Twojej pierwszej wypowiedzi chyba nie mozna było tego wywnioskowac.. albo tak 'dokładnie' czytałam ;) wiesz, to że jesteś facetem to nie znaczy że to jest dziwny problem. bo wielu facetów ma taki problem, tylko że po prostu rzadko o tym mówią. to kobiety raczej lubą afiszować się ze swoimi problemami ;) każdy odczuwa samotność na swój sposob.. jedni radzą sobie z tym mniej, inni bardziej.. to raczej nie jest związane tylko i wyłącznie z płcią.. wiesz, może jestem naiwna, ale ja wierzę, że kazdy w koncu kogoś spotka.. prędzej czy pózniej.. choć może jak będę w Twoim wieku to zmienię zdanie ;) a do 26 lat brakuje mi jeszcze 4 więc mam jeszcze trochę czasu na idealizację życia.. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×