Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Justysio-holik

jak "zerwać" nie raniąc Jej???

Polecane posty

Gość Justysio-holik

witam... jak zerwać z kobietą nie raniąc Jej zbytnio????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie da się nie zranić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Justysio-holik
:(.... to chociaż jak to zrobić żeby mniej bolało???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gggggrr
NIE DA SIE!!!!! Ile masz lat, ze zadajesz takie pytanie :o???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kocham idiotę
jak zabić, żeby nie pozbawic zycia? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Justysio-holik
27

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maria Śmiechulińska1
po co wchodzisz w związek brutalu i ranisz kobiece serce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gggggrr
I nie przerabiales jeszcze nigdy takiej sytuacji i widziales kiedykolwiek zeby ktos nie cierpial :o??? Po co zdecydowales z nia byc???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takbardzoboliogromnybol
Nie rób jej tego bo do końca życia sobie tego nie wybaczysz.Ja też symulowałem koniec i wyszło teraz że załamałem miłość swojego życia z tym że ona teraz nie symuluje i zostawiła mnie na amen :( Bądź mądry,nie bądź takim chujem jakim ja byłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A dlaczego chcesz zerwać? Zakochałeś się w tej 'Justynie' i przeszła Ci miłość do Twojej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Justysio-holik
tzn. nie jesteśmy razem... to w ogóle jest dziwna sytuacja bo jest pewna kobieta ale z pewnych przyczyn nie możemy być razem choć byśmy chcieli ...Ona jest mężatką... spotkaliśmy sie przypadkiem i po paru dniach wyznała mi że "kiedy się pojawiłem w jej życiu to prostu zwariowała na moim punkcie". Ja nie mam ochoty na romanse ale nie chce też rozbijać Jej małżeństwa. Próbowałem nawet zerwać kontakt na "siłe" ale znalazła mnie i zaczeła prosić żebym nie urywał tej znajomości.... z drugiej strony nasza znajomość rujnuje Jej małżeństwo :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A to nie miej oporów - jak się baba chce puszczać to jej tego nie ułatwiaj, po prostu urwij kontakt :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gggggrr
W czym problemjak nie jestescie razem??? Co chcesz zrywac??? Trzeba nie bylo jej mieszac w glowie i nie zajmowac sie mezatka :o.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiec zerwij z nia kontakt bez mozliwosci powrotu. Poboli ja i przestanie, nie zalamie sie do konca, bo musi zyc dla rodziny. Nie poswieci rodziny dla faceta, ktory jej nie chce. Proste. Bez bolu sie nie obejdzie, a bycie z nia z litosci- jeszcze gorsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Justysio-holik
właśnie sęk w tym że ja wcale Jej nie podrywałem... nawet nie miałem takiego zamiaru. Ale mimo wszystko Ona wyznała mi nawet że "w towarzystwie męża nie czuje sie taka szceśliwa jak ze mną"... to Ona sobie mnie upatrzyła ... Kiedy zadzwoniłem do niej i powiedziałem Jej że nie może tak często o mnie myśleć i że w ogóle musimy jakoś to skończyć zaczeła płakać... po chwili przysłała mi sms'a o treści "I tak ci nie dam spokoju, rozumiesz?"...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gggggrr
To w jakim celu sie spotykaliscie i rozmawiacie telefonicznie :o??? Po co???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chce cie osaczyc. oplesc soba jak bluszczem. jesli nie skonczysz tego brutalnie, bedzie tylko gorzej. Zamilknij, stan sie slepy i gluchy. Nie ulegaj, nie sluchaj. Unikaj jak zarazy. Tylko to pomoze, bo wyssie cie jak cytrynke, jej zycie sie rozpadnie, a Twoje tez nie bedzie lepisze... Tym bardziej, ze nie kochasz. Zniszczy Ciebie tez...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Justysio-holik
spotkaliśmy się kiedyś przypadkiem... przez pewien czas łączyły Nas sprawy zawodowe. Firma w której ja pracuje współpracowała z firmą w której pracuje Ona... W wyniku tej współpracy bardzo łatwo dorwała mój adres i numer telefonu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Justysio-holik
próbowałem już zerwać na "siłę" ten kontakt.. ale znalazła mnie bo miała mój adres i zaskoczyła mnie kiedyś swoją wizytą... :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zupełnie nowa
nie da się nie raniąc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość h e h e :D
Facet, tego typu kobiety nie da rady nie zranić. Miałem podobną sytuację. Ona - mężatka, ja - wolny, upatrzyła sobie moją skromną osobę i planowała ze mną przyszłość, mimo że ja niczego jej nie obiecywałem, mało tego od samego początku nie wykazywałem zainteresowania. A ona swoje. W końcu, zacząłem jej unikać, nie odbierać tel. Nie pomogło. Spotkałem się z nią któregoś dnia i powiedziałem, może nazbyt brutalnie, ale innego wyjścia nie widziałem, żeby dała mi spokój. Nasza znajomość nie ma szans na coś więcej. Były z jej strony groźby, żale, płacz... Ale po jakimś czasie odetchnąłem z ulgą. Dała mi spokój. Takie kobiety są niezrównoważone emocjonalnie. Lepiej się od nich trzymać z daleka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
obejrzyj sobie film- Fatalne zauroczenie. Wszystko bedzie jasne dla Ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gggggrr
Dopiero co pisales, ze OBOJE jestescie zainteresowanie, ale nie mozecie byc razem :o. Wez sie facet ogarnij jak to jest. Jesli to tylko znajoma, to powiedz, zeby zajela sie mezem i nie odbieraj telefonu, prosta sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AtestFa
Tak jak piszą moi przedmówcy-nie da się tego zrobić nie raniąc:/Będzie bolało ja i nawet troche Ciebie.Mozna wybrać wariant,chyba najłagodniejszy-nie mówić jej prawdy.Masz zwalić winę całą na siebie(nawet jesli tak nie czujesz,nawet jesli tak nie jest)Zrob z siebie dupka,nieodpowiedzialnego kolesia,niegodnego jej.Nie wiem co wymyslisz,ale wina ma byc po Twojej stronie.Wtedy jest duze prawdopodobienstwo,ze dziewczyna nie bedzie sie zadreczac ze to z jej powodu wam nie wyszlo.A to duzy sukces,moze nie spadnie jej tak ogromnie samoocena. Nie bede Ci zyczyc powodzenia,bo to jakos nie pasuje do sytuacji..Przemysl wszystko na spokojnie,moze jeszcze nie wszystko przekreslone.Milosc nie jest łatwa,zwiazki nie sa łatwe.Nad tym wszystkim trzeba pracowac a nie skreslac od tak jak widzi sie jakas drobna przeszkode.Pozdrawiam:)).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Justysio-holik
tak zgadza sie.... gdyby nie była w związku małżeńskim byli byśmy razem... ale ja nie chce rozbijać tego małżeństwa. Kiedyś znalazłem sobie pretekst żeby "szczelić focha" i nie odbierałem telefonu i zostawiłem go w domu żeby mieć spokój... kiedy później zerkłem na telefon miałem 64 nieodebrane połączenia i 19 smsów... wieczorem tego samego dnia przyjechała do mnie zalana łzami :O bo nie mogła wytrzymać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Justysio-holik
AtestFa... całkiem dobry pomysł z tym zwaleniem winy na siebie... natchnęło mnie to czegoś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczera...
Kiedyś się zauroczył we mnie pewien facet. Podobał mi się, muszę to przyznać. Ale... strasznie na mnie naciskał, a ja byłam zraniona po wcześniejszym związku i nie chciałam się z nikim wiązać. Więc zaproponowałam przyjaźń. Facetowi niby zależało, ale nie przyjmował do wiadomości, że nie szukam na miłości. W końcu, aby go od siebie odsunąć i zniechęcić, powiedziałam, że mam męża, z którym co prawda nie żyję od kilku lat, ale nie mam rozwodu. Ponadto dałam mu do zrozumienia, że to przeze mnie się rozstałam z mężem. Ściemniłam, że go zdradzałam. Facet nawet się tym nie przejął. Nie dawał mi spokoju, więc brutalnie go zwyzywałam, dosadnie dałam do zrozumienia, że jest nikim. Wiem, dziecinne zachowanie, ale okazało się skuteczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zwiefka
podpowiem, moze powiesz jej, ze zostaniesz ojcem, jakas dziewczyna jest z Toba w ciazy, oczywiscie ona jest daleko, musisz to przemyslec i dac sobie spokoj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość baby som gupie
"podpowiem, moze powiesz jej, ze zostaniesz ojcem, jakas dziewczyna jest z Toba w ciazy,"... hmmm... dobre:)... ale z drugiej strony taka wiadomśc mogła by nią nieźle wstrząsnąć... hehe raczej to bardzo drastyczne rozwiązanie i będzie chyba odwrotne do zamierzonego. Chyba spotkam się z Nią w najbliższy weekend i pogadam. Kurde bedzie cieżko :O a Wy mieliście podobne problemy??? jak je rozwiązaliście??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Justysio-holik
niech ktoś cos poradzi :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×