Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Boy_82

Zdradziła? Co tu jest prawdą?

Polecane posty

Gość Boy_82

Witam, chciałem spytac czy to możliwe, czy miał ktoś taki przypadek, bo bardzo często o tym myśle. Mam 28 lat, żone starsza o dwa lata. Znamy sie dość długo bo już jakieś 7 lat. Początki znajomości nie były normalne, głównie przezemnie, byłem strasznie zazdrosny - jak to wspominam to aż mi głupio. Bez przerwy oskarżałem dziewczyne o zdrade z kolegami, przypadkowymi facetami. Dziewczyna straciła ze mną cnote. Dobre dwa lata ze soba chodziliśmy, co chwile wybuchałem z awanturą o zdrade. Aż kiedyś wyjechałem do USA z programu Work&Travel, dziewczyna została w Polsce, ja tam byłem jakieś 4 miesiące. Z perspektywy czasu wydaje mi się ze dobrze ze wyjechałem, z drugiej strony nie chciałbym tego znowu przechodzić. Bedąc w USA dziewczyna przez telefon powiedziała ze nie chce ze mną być, ze juz nie moze na kazdym kroku sie obawiac mojej reakcji, pretensji o zdrade. Już w czasie tego pobytu w USA wiedziałem ze sie umawia z innymi kolesiami (przez przypadek pomyliła numery i dostałem sms, nie wiedziała tez ze znam jej hasło na gg, dzie po zalogowaniu zaczeli sie odzywac jacys kolesie, kiedys nawet po zalogowaniu na jej gg rozmawiałem z jej mama która pytała jak tam jej nowy chłopak, mysląc ze to jej córeczka), strasznie to przezyłem schudłem 20 kilo, nie mogłem spać, jesc, zaczełem palić. Było ciężko. Jak wyjeżdzałem to mieszkaliśmy razem z inną parą - moimi znajomymi. Wróciłem. Po 3 tygodniach wyprowadziłem sie od niej. Po przyjezdzie spotykała sie z jakimiś kolesiami, mówiła ze to tylko koledzy, w jej telefonie były głupie sms o spotkaniach. kiedys musiałem isc do niej do pracy po jakies papiery, powiedział zeby poczekał, usiadłem przay jej kompie i sprawdziłem archiwum gg, pisała do jakiegos kolesia ze chce jej sie pieprzyć.Ja ją kochałem. Rozstaliśmy sie. Poznałem nawet dziewczyne, która było ok, ale to nie to. Nie umiałem się z nią kochac, chciała tego ale ja nie umiałem. Moja, wtedy była dziewczyna spotykała sie z jakims kolesiem. Kilkakrotnie byłem pod jej oknem i widziałem ze śpi z jakimś facetem. Powoli zaczełem sie z tym wszystkim godzić, co miałem zrobić. Trwało to jakieś pół roku, az kiedys dostałem sms czy nie chciałbym sie spotkac z samotną dziewczyna. Serce pięc razy szybciej i zaczeliśmy sie umawiać. Wrocilismy do siebie. Znajomi mnie ostrzegali ze dwa razy do tej samej wody to nie, ze .... itp. Dzisiaj jestem jej mężem, mamy razem piekne dziecko. Problemem jest moja głowa... żona zapewnia mnie ze na 100% z nikim oprócz mnie nie spała, ze tamci to byli koledzy tylko i nikt inny... z jednym z którym widziałem ja w mieszkaniu jak razem spali ( chodziła z nim dos długo), mówiła ze cos chciała spróbowac ale jak zaczynali to on nie mógł, mówiła ze jak sie podniecał to zaczynało go cos boleć i kład sie na ziemie i zwijał z bólu. czy to możliwe?? Nie potrafie jej uwierzyc ze ona miała tylko mnie. Kilka razy próbowałem ja upic i po pijaku wyciagnac prawde, ale tez mówiła ze miała tylko mnie. Nie wiem co o tym myslec. Boje sie tylko ze głowa kiedys tak mnie rozboli ze nie wytrzymam i bede musiał odejsc. Nawet nie chodzi ze ona kogos miała czy nie, chodzi o prawde czy mnie okłamuje czy mówi prawde. Fatky mówia ze z kims sie jednak przespała, ale juz nie wiem sam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a co to za róznica? bedac z toba cie nie zdradzała :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Boy_82
Chciałbym tylko zeby mi powiedziała prawde... Mogła sie z kims przespac, nie byliśmy razem, tylko dlaczego nie powie prawdy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
logiczne, bo o swoich byłych się nie mówi dla zdrowia związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nim odejdziesz, to załatw sobie wizytę u dobrego lekarza psychiatry, bo tylko intensywne leczenie pozwoli ci dalej normalnie żyć i funcjonować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Boy_82
Nie wiem,moze i powinienem isc do lekarza. Tylko jestem pewien ze przeciez nie chodziła przez pół roku z chłopakami za ręke. Czy nie było by prościej jakby mi powiedziała?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ty to jakis psychol
jestes. Sprwadzasz gg, telefon, patrzysz co robi w domu, kontrolujesz zkims sie spotyka. Nawet jesli to zrobila to nie byliscie wtedy razem. Wiec nic Ci do tego. Przestan sie zadreczac bo spieprzysz sobie zwiazek, ktory jak opisujesz jest udany, gdyby nie to, ze nie zaspokoiles swojej ciekwosci. Jesli nie spala z nikim oprocz Ciebie to i tak w to nie uwierzysz, bo czekasz wlasnie na to az powie ze spala z innymi. Lecz sie czlowieku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Prawda jest taka, że nie powinno Cie to obchodzić, skoro nie byliście wtedy razem. To jest jej sprawa co robiła. Ciesz się, że w związku jest wobec Ciebie fair i nie ma chłopa na boku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bmblondyn ma racje
musisz sie leczyć ale proponuje na Początek psychoterapie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Boy_82
Ciekawe jak wy byście mówili, gdybyscie byli w mojej sytuacji. Fakt przewrazliwiony jestem na tym punkcie, ale nie robie jej zadnych awantur. Wyjazd i okoliczności z nim zwiazane był streesujacy ale pomógł mi, nie jestem juz zazdrosny, tzn. pewnie jestem ale jak kazdy z was o swoja zone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mnie nie obchodzi, ile lasek przede mna miał mój mąż :x

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Boy_82
Jak zareagujecie gdy wasi partnerzy po 10 latach powiedza wam ze gdy cały czas mówili wam ze jestescie tylko jedyni, to było kłamstwo bo przed wami mieli co tydzień 20 partnerów??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale jaka to różnica, skoro w związku są wierni i kochający?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to trzeba było o tym myslec przed ślubem i zrobieniem dziecka, ot co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facjata zniesmaczona
kompleks Otella widocznie. dlaczego zaniedbujesz żonkę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Boy_82
Prawda jest to ze jak mi powiedziała ze nie miała nikogo to w to tak nie wierze. tylko co by było gdyby mi powiedziala ze sie jednak z kims przespała, a to by znaczyło ze mnie okłamywała od poczatku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
prawda jest taka ze chcesz usłyszeć ze cię zdradzała,póki tego nie usłyszysz będziesz nieszczęśliwy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Boy_82
dlaczego zaniedbuje? co zrobie jak powie ze przespała sie z kims? odejde, zostawie to wszystko? szkoda dziecka, jest taka kochana, ale z drugiej strrony jkak zyc z zona?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i są tacy, którzy żyją w normalnych związkach bez pretensji o dawnych partnerów. i co byś zrobił? zostawiłbyś ją i dziecko, gdyby było inaczej? trzeba było myśleć o takich sprawach przed ślubem i zrobieniem dzieciaka. teraz to masz musztardę po obiedzie, ot co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to się módl stary wariacie
bo już ci tylko to pozostało, poyebańcu....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na miejscu Twojej żony bym nie wytrzymała i Cię zostawiła : P wybacz, ale takie coś jest nie do zniesienia i żadna normalna kobieta nie będzie trwać w takiej chorej atmosferze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co zrobie jak powie ze przespała sie z kims? odejde, zostawie to wszystko? szkoda dziecka, jest taka kochana, ale z drugiej strrony jkak zyc z zona? idz do psychologa i to jak najszybciej,masz jakąś obsesje i to dość konkretną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Boy_82
ale to nie jest tak ze ja ja co chwile pytam, od tego czasu mineły 3-4 lata w pierwszym roku po całej sytuacji to była masakra, bez przerwy o tym mysalałem i pytałem , zadreczałem ja. Ale teraz to nie ma takich sytacji, nie pytam, jestesmy normalna zdrowa rodzina. to tylko w mojej głowie sie pojawia takie pytanie bardzo rzadko, coraz rzadziej, ale nadal sie pojawia. jak zareaguje jak za 10 lat spytam, czy moze nie spytam a zona sama mi powie ze jednak kogoś? chyba czułbym sie strasznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to zeby sobie tego oszczedzic, daj sobie siana. tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ak zareaguje jak za 10 lat spytam, czy moze nie spytam a zona sama mi powie ze jednak kogoś i znowu to samo :O jak ci powie to sobie odejdziesz,póki tego nie usłyszysz bądz szczęsliwy i ciesz się ze masz tak cierpliwą zone i fajne dziecko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to się módl stary wariacie
ale psychol, ja piórkuję....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Boy_82
ktos tam poruszył ze mam zespół otella, przeczytałem ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_Otella ), no i musze stwierdzic ze kiedys tak czesto było , przed naszym rozstaniem, co prawda nigdy sie nie upijałem, nie lubie alkoholu, ale było pewnie mojej pani cieżko ze mna, to fakt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×