Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Ewa z trzema gwiazdkami

mój ex facet - opowieść w odcinkach

Polecane posty

Gość Ewa z trzema gwiazdkami

Czuję się bezsilna. zostawił mnie. Ma siebie za wspaniałe "niewiadomoco". By sobie ulżyć, będę sobie w tym miejscu mu lżyła. Może mi to pomoże, chocby zapamiętać, co z niego za chooj,a może komuś pomoże, bo dostrzeże coś więcej dzięki analogii... Poza tym on tu czasem zagląda :) Serio. I tu się właśnie poznaliśmy. Czy Was to, dziewczyny, raziłoby...? Siedzę z nim na wersalce, on mnie obejmuje. Wchodzi jego mama, siada z jego strony i też obejmuje go, identycznie jak on mnie. Inna "duperela" - dowiedziałam się, ze mnie zdradzał, że może być ojcem dziecka innej kobiety, trwa rozmowa z jego rodzicami w tej sprawie, po jakimś czasie trochę się uspokoiło, mama zwraca uwagę: może byś się ogolił. nagle wstaje, idzie po krzesełko i maszynkę - każe mu siadać na środku krzesla i zaczyna go golić. Dla mnie to trochę erotyczne, no ale moze ja patologiczna jestem...W końcu na forum pisze tAAkie rzeczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewa z trzema gwiazdkami
odcinek nr 2 no więc zdradzał mnie, sypiał przez 4 miesiące z nią i ze mną bez zabezpieczenia. jego tłuamczenie? To było małe prawdopodobienstwo, że coś złego się stanie - ona się badała, bo była w ciąży, a to ,że ty jesteś wierna byłem pewien. dziewczyna zaszła w ciążę - po jakimś czasie okazało się, że nie wie, czy z nim, czy z byłym chlopakiem :/ on kłóci się z nią o wszystko - w międzyczasie spotykajac się ze mną - w końcu ona z niego rezygnuje, rzuca mu, ze ma się z nia nie kontaktowac i że to dziecko jej byłego chłopaka, bo tak jej z wyliczeń wyszło. Co on robi? No nie kontaktuje się, bo to nie jest już jego sprawa. A co z dzieckiem? Wg niego on źle nie postępuje, to wina matki, ze nie zyczy sobie testów na ojcostwo (prawdopodobnie ona znów spotyka się ze swoim byłym)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i on nie będzie jej zycia psuł. Jej i dziecka Wspaniałomyślny.,, a czemu ją zdradzał? Bo ona coś kombinowała od początku. Czemu mnie zdradzał? najpierw twierdził, że to zły zbieg okolicznosci, ze chciał z nią zerwać, ale okazało się, ze jest w ciązy i nie mógł jej tak zostawić. potem mówił, że był ze mną z przyzwyczajenia, z litości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Spotykaliśmy się dwa lata , poznaliśmy się tutaj. Zaczeło się w nocy od pieknych słów, piękne slowa zawsze były- czyny i fakty były zawsze brzydkie. kończył ze mną znajomość kilkanascie razy. Najczęściej telefonicznie, w nocy, a własciwie nad ranem, bo duzo rozmawialiśmy telefonicznie - dzieli nas jakieś 400 km. powody były rózne - ale to nieważne, bo teraz wiem, o co mu chodziło... On szuka idealnej miłości, że poczuje motylki i one mu pomogą być lepszym i zniesć trudy życia. Natomiast, jak to jest w rzeczywistości? Z bliska wiadomo jak wygladamy - jesteśmy brzydcy, zwyczajni, leniwi i okazuje się, ze przewidywalni, i niewielie wiemy i potrafimy. Szanowny EX najprawdopodobniej tego nie wytrzymywał, że miłosc nie przenosi gór.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zobowiązuję się, ale pozwólcie mi tu wylać całą zółć. nie będzie czysto i schludnie, i będzie sporo brudów no i będzie chaotycznie, dopóki się nie uspokoję. jest mi, kurde, żle. ała boli i takie tam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i tak, glupia byłam - wybaczyłam zdradę, oczywiście, że zapomniec się nie da - do dziś mam schizy odnośnie imienia tej dziewczyny, i nie znoszę żadnej, która jest wąska w talii i ma większy tyłek, i włosy do ramion. choć wiem, to nie jej wina. Winny jest ten cały wspaniały on, który mieszkajac z rodzicami, spotykał się ze mną i z nią. ja byłam na soboty i niedziele, ona w tygodniu Nie wiedząc o sobie nawzajem, spałyśmy obie z nim w tym samym lózku, całowałyśmy tego samego faceta, kłóciłyśmy się też z tym samym i obie się stresowałyśmy, że jesteśmy w ciąży (padło na nią - ja mam wiecej szczęścia uff). Kurde, czuję się związana z tą dziewczyną. A on zawsze uważal, że to nie moja sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
udawał mojego przyjaciela, że niby mogę z nim o wszystkim pogadac Ale gdy działo się cos cięzkiego - najczesciej te ż podbudowane jego staraniem - to słyszałam: nie mozna się na kimś wieszać. Trzeba samemu sobie radzić. Czy trzeba? Czy zawsze się da? Czy miałam nie mieć problemów, czy wystarczyłoby, zebym o nich nie mówiła? Więc idealna kobieta powinna nie miec problemów, a najlepiej, żeby sama sobie ze wszystkim radzila. Po co więc ludzie mieliby być ze sobą, gdyby to ulgi nie przynosiło, że choć mozna się wygadac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kilka odcinków z zycia poszlo. Trochę mnie dziabie, czy powinnam, ale wiecie co, chyba mam prawo być świnią po tym wszystkim. niech se myśli o mnie źle :D mam to w głębokim poważaniu, co on myśli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ostatnie zerwanie jego przez kilka dni wydzwaniałam do niego, że bardzo za nim tęsknię, że chcę się przytulić, chcę posłuchac jego głosu... chora byłam, jego też coś łapało (chcesz poznać prawdę, pytaj się nie pijanego, ale CHOREGO mężczyznę) - zapytałam o pierwszej nad ranem o nas, a on, ze powie teraz prawde, że jest ze mna, bo chce być dobry, nie kocha mnie. niestety, nie potrafi mnie pokochac, być może nikogo nie potrafi pokochać, nie potrafi te ż być dobry, wiec się nie spotykajmy. W lutym te ż mnie zostawil, w kwietniu "wróciliśmy" do siebie W lutym mówił też, ze z litości ze mną był (nie wiedziałam wtedy o zdradzie, on twierdzi,że to co mi zrobił go trzymalo przy mnie). Że nie możemy być razem, bo on kiedyś i tak zrezygnuje, lepiej teraz uniknać bólu, który później może być większy. W kwietniu się spotkaliśmy, gdy mnie zobaczył, chciał bardzo mnie przytulić i rzucił haslo, że może mam rację, ze jesteśmy dla siebie, bo bardzo się przy mnie uspokaja (teraz pewnie go coś trafia, gdy czyta - a pewnie przeczyta, bo on ciekawski jest) potem jeszcze pieprzył, gdy pytałam, że myslał o mnie od tygodnia, że żalował, ze mnie ju ż nie zobaczy... kurde, mogłam chyba pomyśleć, ze rozstanie coś w nim zmnieniło, że przemyślał sobie i pozalował

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żałosna jesteś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Był bardzo oczytany - baardzo, on polyka ksiązki działał też na mnie diabelsko, choć w lóżku super specem nie byl :P ale z jaką odrazą mnie dotykał, gdy miałam okres. a za przeproszeniem z koorwą (co dawała nie wiadomo ilu i nie wiadomo komu, to mógł spac bez obrzydzenia)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie moge
jak widze tą anorektyczkę u góry na zdjęciu masakra jak mozna doprowadzić sie do takiego stanu ze nikt qrwa na to nie pomoże .. to tragedia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jestem załosna sama płaczę nad sobą ale to nie jest człowiek dzisiaj gdy rozmawialiśmy o rozstaniu w pewnym momencie przerwał poszedł jesć naleśniki, które mama mu zrobiła. Zresztą, te hasło "jesteś żałosna" słyszałam bardzo często z jego ust - chyba więc mamy głównego bohatera, który podczytuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak, po zdradzie trzymaly go przy mnie wyrzuty sumienia. Cóż za wrązliwy człowiek Byłam ślepa, głupia i głucha. Ja pierdzielę, ja się zakochałam. Ale przechodzi mi, otwieram szeroko oczy i patrzę dupkowi w twarz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żałosna.. Może i nie zachowałaś się jak ktoś. kto ma poczucie własnej godności - ale ślepa miłość tak wiele tłumaczy... Żałosny to jest on - nie wyobrażam sobie nawet - dorosły mężczyzna, którego obejmuje mamusia, goli mamusia, mamusia robi naleśniczki. Znajdź sobie kogoś na poziomie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i wiecie co jeszcze mam dziecko, wiedział o tym od początku. I co mi powiedział kiedyś: że pewnie byłby ze mną, gdybym nie miała dziecka, bo on źle sie czuje z faktem, że to nie jego. moj syn bardzo go lubił, on też zawsze się znim dobrze dogadywał, razem szaleli i wyglądało, ze dobrze im ze sobą. o tak kłamał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zresztą, to jest mistrz kłamstwa., Patrzy Ci z czułością w oczy, a co za tymi oczami? Nigdy nie wiadomo, wąż obslizły wąż - tak mi się kojarzy Gdy zaczeliśmy ze sobą gadać tu na kafeterii, to mi napisał/wymyslił, ze jest świeżo po rozstaniu, że miał 4 dziewczyny, ale ta ostatnia to była jego miłość i że nie wie,czy potrafi pokochać. wiecie czemu tak powiedział? Żeby chronić siebie i mnie wybadać, czy kocham ojca dziecka. potem w którymś momencie powiedział, ze to nie ma sensu nasze spotykanie, bo za daleko od siebie mieskzamy i któreś z nas bedzie musialo z czegoś zrezygnować, a drugie to przyjąc = czytaj: czyli bedzie zobowiazanie wzajemne. i wymyślił bajeczkę, ze ona chce do niego wrócić, że za 2 tyg koniec rozmów, bo oni do siebie wracają. To owszem chroniło jego, ale co było ze mną? płakałam. cierpiałam. Wydawało mi się, ze poznałam kogoś wyjatkowego i go stracę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
po jakimś czasie przyznał się, ze to ściema, ale zaraz wymyślił nową, że jeste, jego 12 tą dziewczyną. Gdy pytałam o szczególy dot. jego dziewczyn, to każdą w skrócie mi opisał, nadal im imiona, opowiadal o nich zmyślone historyjki. że niby z 4ma poznał się na jakieś imprezie i przespal się, rano okaząlo sie, ze to nie to. a prawdy dowiedziałam się po pół roku. Byłam jego 1sza dziewczyną. w lózku tak mi się wydawało, no ale ja też byłam zestresowana, myślaiłam, że on jest bardziej i tyle. postanowilam nie rzucać się o to - bo było mi go żal,że się wstydził, z 2giej strony było mi przykro, że myslał, ze po takiej informacji go zostawię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a jak poznał tamtą? w zeszłym roku, na początku czerwca pokłocil się ze mną, zerwaliśmy w gniewie - ja tego sobie nie przypominam, pewnie on ze mną zerwał. Wtedy ją poznal, zaiskrzyło lekko, więc zaprosił ja na randkę. my się pogodziliśmy, tak mi się wydawało, na dłuzszy weekend chciałam do niego przyjechac. nie mówił, ze nie chce, mówił, ze nie ma tego jak zaplanowąc. Zaproponowałam domek na dzialce jego rodziców, zgodził się, przyjechalam na tydzień w przedostatnim dniu poszedł z kumplami na piwo - wczesniej mnie o to prosił,że niby dla ojca jakas sprawę ma dozałatwienia, ze dobrze to zrobić przy kieliszku, mial wrócić o 22:00, wrócił następnego dnia rano ja siedzialam sama zamknięta w domku, bo tylko z zewnatrz dalo się go zamykać. kurde, balam sie - sama ciemno i pająki, a on wylaczył telefon. rano gdy wrócił, zrobiłam awanturę, patrzył na mnie ze lzami w oczach, ale byłam potwornie zla. Zwłaszcza, ze uslyszałam, ze nic się nie stało, nic mi nie groziło, więc o co się rzucam... po awanturze zerwaliśmy, 3 dni później miał nowa dziewczyne, tę od ciązy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co w lutym tego roku się okazało? że on wtedy, gdy mnie zamknął poszedl na 1sza rankde z nią, spotkal znajomych, ci go zaprosili na dłużśzą imprezę i tak został do rana z nią. A to że ja wtedy denerowałam się, że mnie olał, że może coś mu się stało/albo stanie, że za dużo wypil itepe... to nieważne. ważne, ze wtedy powiedziałam mu parę bardzo gorzkich slów. Za slowa mnie rzucil, został oficjalnie z nią. na poczatku sie trochę odzywałam, potem przestałam, ale któregoś dnai sie zlamałam - dowiedziałam sie, ze z nią zerwal, ze o mnie myśli.Wrociliśmy do siebie. A co on zrobił naprawdę - wtedy z nia nie zerwał. więc byłyśmy sobie obie i mój syn w tle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kochany nigdyniemój ex facecie Dziękuję Ci bardzo za to, że -moja samoocena znikła gdzieś ponizej poziomu morza,że wiem, jak sie czuje gówno -że broniąc Ciebie, klociłam się z rodziną; -że dowiedzialam się, ze jestem kobietą 2giej kategorii, bo mam dziecko (za to Ty oficjalnie nie masz dziecka, ale jestes pierwszy sort nadal/te kategorie są pomylone jakies) -że spałam z kimś obrzydliwym i godnym pogardy, który myśli jedynie o własnej dupie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
uwielbia grać na komputerze przegrywał raz, podchodzę do niego, on: nie podchodź teraz do mnie, ja idę, no bo przeciez nie idę mu krzywdę zrobić, tylko pocalować, a on mnie łokciem w brzuch.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przypomina mi się dużo szczegółów, z okresu gdy był z nia. powiedzial mi, ze pomaga rodzicom i nie ma czasu dużo rozmawiac. No to ja zagryzłam wargi i nie dzwonię, nie przeszkadzam mu. cięzko bylo, przez 3 tyg nie miał czasu się ze mna spotkac, ja juz usychałam z pragnienia..... a on w tym czasie sobie ją spokojnie posuwał. w koncu była na mniejscu i była artystką-malarką. Dzwonię kiedyś do niego, gadamy chwilę, a on nagle uśmiech do sluchawki i mówi: nie mogę teraz rozmawiac i rzucił sluchawkę. po dwóch godzinach oddzwonił, ze niby koledzy na niego wpadli, a to ona była, ją spotkał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dałam sobą pomiatać, straciłam zupełnie instynkt samozachowawczy. w ogień szłam powtarzalam sobie tylko "Pieśń nad pieśniami" i próbowałam go zrozumieć. zawsze znalazłam usprawiedliwienie. Zawsze go wybroniłam sama przed sobą. W zyciu raz mi nie wyszło. postanowilam być bardziej pokorna, na poczatku szło mi cięzko, ale po którymś tam razie łamania siebie, okazało się, ze moge więcej i wiecej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×