Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość czekoladka'truskawkowa

CHŁOPAK, BYŁYBYŚĆIE W STANIE Z TAKIM BYĆ?

Polecane posty

Gość czekoladka'truskawkowa

Głupio mi o tym pisać, nie chciałabym wyjść na okrutną, wstydzę się trochę, no ale mam nadzieję, że mnie zrozumiecie. Szukam oparcia i pocieszenia. Jestem z chłopakiem 2 lata. On jest bardzo zakochany, a jak się pokłócimy, to po kilkunastu minutach już godzimy się, bo tęsknimy. Jest rok młodszy, widać różnice w naszym światopoglądzie (on czuję się jeszcze dzieckiem, co świadczy o tym, że lubi chodzić po kałużach, nawet gdy wybiera się do kościoła, lub latanie z kijem po osiedlu z kumplami i zabawa w jakichś tam komandosów). Mam 17 lat, wiem młoda jestem. I dlatego piszę, żeby zrozumieć niektóre rzeczy, tak na przyszłość. Dla priorytetem jest dostanie się na dobre studia, dlatego starałam się, aby dostać się do dobrego LO. Moi rodzice są lekarzami, więc mam trochę presję na to wszystko- żeby być mądrą i wykształconą;( czasem mam dość, no ale nie o tym mowa. M. jest raczej z biednej rodziny. Ale gdy się z nim wiązałam, absolutnie mi to nei przeszkadzało- liczyło się dla mnie znalezienie miłości, której za bardzo nie doświadczyłam w dzieciństwie (przez 15 lat cierpiałam przez alkoholizm taty), więc związałam się z takim, który nie wymagał wiele, a tylko miłości. Dobra, przyznam szczerze teraz- on pragnął miłości, mimo że był bardzo kochany przez rodziców, dlatego że żadna go nie chciała. To wszystko przez wygląd-no coz, nie jest nawet przeciętny, patrzać obiektywnie, a nawet bardzo brzydki (booże, wstyd mi to pisać tak na mojego!!;(;/ ale to opinia mojego środowiska;/) Więc zostaliśmy parą, on był zaślepiony mną, bo uważał, .że ja jestem jakimś wyjątkiem wśród dziewczyn, w dodatku "super laską, normalnie ideałem". Wszystko fajnie, zero kłótni, zero zazdrości. Ale. Po pewnym czasie przestał się krępować, że jest biedny. Mi to nie przeszkadzało:D dopóki zaczął się zaniedbywać. Zapuszczał włosy, nie mył ich, wieli\ki brud za paznokciami, chodził w tych samych ciuchach, okropnych, przez kilka tygodni, nie mył butów, chodził w nieumytych, po bieganiu na polach do kościoła, szkoły, na randki w ogóle nie starał się "odświeżyć". Zaczęło mnie to wkurzać i krępować przed znajomymi, którzy się śmiali z niego, co mnie też bolało... Wstydziłam się z nim pokazywać. Rozmowy nie pomagały, uważał że on jest swój i jemu nie przeszkadza opinia ludzi na temat jego wyglądu. Moi rodzice są bardzo porządni, ale było mi wstyd kiedy przyszedł w zabłoconych butach do domu (a padało kilka dni temu), później mama zaczęła go komentować. Przyprowadzałam go do domu, kiedy nikogo nie było. Zaczął sie opuszczać. Drugą sprawą jest jego wielka skromność. Nie chce poprosić mamy o 2 zł na kupienie mi loda (jego rodzeństwo normalnie funkcjonuje, chodzi na pizzę, kupuje ciuchy, słodycze, itp.), bo uważa, ze wstyd mu prosić o kasę. Głupio mi się zrobiło, kiedy o tym mi powiedział. Rok temu pożyczyłam mu 150 zł kasę na wycieczkę (jego brat nie pojechał na swoją), bo mówił, że to już ostatnia z tym towarzystwem. Nie oddał mi do dziś. Nigdy z nim nie byłam na lodach, pizzy, w kinie, 2 razy mi kupił kwiatka (na dwóch pierwszych randkach). Nic nie dostaję na walentynki, urodziny, dzień kobiet. Kurczę, błaha sprawa, ale jednak. Moja mama ciągle się dziwi, że nie znajdzie tych 2 zł na tulipana ( a chodzi co tydzień na siłkę). Dziewczyny, mam pytanie, co byście zrobił na moim miejscu? Byłybyście z chłopakiem rok młodszym, zaniedbanym, którego związku nikt nie akceptuje? Jago nie kocham, moje uczucia od 3 lat kumulują sie w facecie, z którym nie mogę być za nic w świecie, a czemu, to inna sprawa. Jednak gdy próbowałam zerwać,zaraz tęskniłam i smęciłam. Pokręcona sprawa, ale jednak. Nie wiem co robić...;( zerwać z powodu takiego, że nie chce dbać o siebie? Już mu o tym mówiłam, ale on uparcie twierdzi, że nie ma kasy na fryzjera, ciuchy, a paznkocie raz dwa mu się brudzą, bo koledzy go zaczepiają? Jak ja wypadnę? Będę okrutna? Dzięki za przeczytanie tak długiej wiadomości, odpiszcie coś;*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kojocina
To chyba lipa jakaś jest?Mam nadzieję...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość puciapusia
wrzuć gada do wanny razem z ciuchami i wypluskaj :D jak bedzie czysty to już duży plus :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żołądkowa gorzka i balsam
psychoseksulany rozwój macie niedojrzały lub zaburzony! seks się uprawia po trzydziestce najlepiej co chroni od seksoholizmu, ciąży niechcianej czy toksykomanii!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozmowy nic nie dają? To zerwij z nim ale powiedz, że jeśli się zmieni to może wrócić do Ciebie. I powiedz też mu o jego zachowaniu, które Cię rani

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czekoladka'truskawkowa
żeby nie było że to prowokacja;p musiałam się wyżalić na forum

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papilotka
skoro mówisz ze nie kochasz go to ja wnioskuje ze jestes z nim troche z litosci, przykro Ci ze znajomi sie z niego smieja, ael chyba dobra metoda jest po prostu rozmowa, swoja droga moj chlopak tez pochodzi z nie za bogatej rodziny, na poczatku tez sie ''kiepsko'' ubieral, ale w wakacje poszedl do pracy, cos odlozyl, wzial mnie na zakupy i cos mu fajnego powybieralismy, o higiene akurat nie musialam sie martwic ale o stroj to owszem. jestem z nim ponad dwa lata i juz dawno sie ''wyrobil'' ale tez rozmawialismy o tym , ze np lepiej jemu w czerwonej koszulce (ktora kupilam mu kiedys na urodziny) niz w tym pomaranczowym t-shircie z dlugim rekawem :/:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mi się wydaje że....
Jestes z nim z litości i przyzwyczajenia. Moim zdaniem facet powinien o siebie dbać, to nie jest główny powód żebyś zerwała, ale z tego co piszesz jego sposób bycia ci przeszkadza i krępuje. Nie możesz zmuszać się na siłę szczególnie że jesteś młoda. Pogadaj z nim, że nie chcesz mieć faceta brudasa i dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestes bardzo mloda wiec daj
sobie czas, nie niszcz się z nim. To facet dzieciak, nie iwe co to zwiazek, taktuje Cię eg mnie jak kumpla. Nie dba o siebie, nie daje prezentwo bo nie wizi takije potrzeby.Rozstan się z nim bo tu nie ma ani kropli dobrej przyszlosci. predzej czy pozniej sie rozstaniecie, dla ciebie lepiej predzej. :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czekoladka'truskawkowa
M. pójdzie do pracy dopiero za 3 lata, w tym czasie to ja dostanę ku***y. Na półmetek wybieram się sama, a na studniówkę mam nadzieję, że poznam kogoś lepszego. Macie trochę racji, ejstem z nim trochę dla litości, a trochę dla jego cudnego charakteru. To jest tak- wygląd zbrzydza do tego związku, a jego charakter hamuje chęć zerwania. Ale ja go nie mogę całować, obrzydza mnie to;/ a kiedy raz z nim zerwałam, to się rozpłakał. Byłam wtedy zła na siebie, no po prostu nie mam sił z nim zrywać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestes bardzo mloda wiec daj
sobie czas, nie niszcz się z nim. To facet dzieciak, nie iwe co to zwiazek, taktuje Cię eg mnie jak kumpla. Nie dba o siebie, nie daje prezentwo bo nie wizi takije potrzeby.Rozstan się z nim bo tu nie ma ani kropli dobrej przyszlosci. predzej czy pozniej sie rozstaniecie, dla ciebie lepiej predzej. :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pojalna
po co być z kim, jak sie nie kocha? z przyzwyczajenia? pomysl sama :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bieda rzeczywiście bardzo krępuje, w trudnej sytuacji finansowej, bez żarcia i o głodzie, nie wziąłem do ust jedzenia, które ktoś proponował. Z forsą jest podobnie, nigdy od rodziców nie prosiłem o pieniądze, ile dostawałem, tyle mi wystarczało. Unoszenie się honorem w biedzie jest dość powszechne i nawet dobrze o człowieku świadczy; ale braku higieny to nie usprawiedliwia. Powiedz mu to, bo chyba człowiek pławi się we własnym ubóstwie i pielęgnuje to jak ja pierdolę; umycie butów, wyszorowanie paznokci czy namydlenie jaj to kosztuje dużo forsy. A jak jest taki biedny to niech się do roboty weźmie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mięso mięsa
fajny koleś biega po polach z kijem niby komandos i wdeptuje w kałuże już go lubię :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mięso mięsa
to się i tak samo rozpadnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czekoladka'truskawkowa
jestem pół na pół egoistyczna i kochana- nie zerwę z nim, bo to mój najlepszy przyjaciel i w ogóle on by dla mnie wszystko zrobił, nawet powiedziałabym że pantoflarz z niego, a kochana- nie potrafię go zostawić, nie robię mu awantur, nie focham się, staram się go zrozumieć i nie patrzeć na to co inni gadają, ale to trudne. Z żadnym innym facetem tak nie potrafię znaleźć tematów, jak z nim. I to mnie skłania, żeby z nim zostać. Ale omijają mnie te młodzieńcze czasy zakochania i szaleństwa! ;( Dzięki za odpowiedzi:*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blueblablue
Jesteś z nim bo Ci wygodnie.. Masz 17 lat i jeszcze wiele w życiu Cię czeka , nawet jak z nim zerwiesz to nie bedzie tak ze pierwszy nastepny chlopak ktorego pozniej poznasz okaze sie super idealem z ktorym bedziesz. Życie to ciągła walka i musisz się przyzwyczaić , że nie będzie łatwo. Na tą chwilę, jeśli go NIE KOCHASZ to nie widzę ŻADNEGO sensu bycia z nim. Jeśli to porządny z charakteru chlopak to nadal bedzie Twoim przyjacielem . Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piterekk
ojejku... powiedz, że nie pasujecie do siebie i przetrzymaj jakoś ten okres kiedy będzie prosił byś wróciła. Znajdziesz sobie kogoś z ambicjami i do pokazania się wsród znajomych To ważne by czuć się dobrze wszędzie przy ukochanej osobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"bo to mój najlepszy przyjaciel i w ogóle on by dla mnie wszystko zrobił, nawet powiedziałabym że pantoflarz z niego," wszystko by dla Ciebie zrobił, ale kwiatka czy loda Ci nie kupi i o siebie nie zadba... to znaczy co w takim razie by dla Ciebie zrobił?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czekoladka'truskawkowa
Może przesadziłam z tym, żeby wszystko dla mnie zrobił. Chodziło mi o to, że potrafi przyjść pod mój dom o 22 w burzę, bo tak dawno mnie widział, odwołać spotkanie z kolegami by pójść ze mną na spacer (w 80% przypadków nie mówi że musiał odwołać swoje plany), gdy do niego zadzwonię, to przychodzi po mnie gdy wracam np. w nocy, mimo że spał a ja go obudziłam. Kwiatka nie kupi, no cóż, ale najbardziej irytuje mnie jego niedbałość. Kiedy widzę go gdy idzie taki nieogarnięty, to robię się zła i chcę iść do domu. A potrafię czkeać godzinami na spotkanie, a potem odechciewa mi się. Naprawdę rozmyślam nad przerwą, nie rozstaniem. Przez ten czas będziemy odseparowani od siebie, tak aby potem pójść na kompromis, zrozumieć kilka spraw, zatęsknić tak na porządnie. Może nie wytrzyma tej przerwy i zacznie dbać o siebie? Co wy nato?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz co, byłam kiedyś z podobnym facetem. Z tym, że zakochana byłam do cna ;-) ja starałam się bardzo ładnie ubierać (moi rodzice nie są jacyś bardzo bogaci), miałam 15 - 16 lat, ciułałam na markowe ciuchy, jakieś ładne dodatki, kosmetyki itp. On - zupełna olewka - jedne czarne spodnie, kilka czarnych koszulek, okropna skórzana kurtka... Ale to nie było najważniejsze - mogłabym napisac o nim tak jak Ty - że był zawsze na wyciągniecie ręki, że mówił o uczuciach, pisał mi wiersze, odbierał moje telefony o 2 w nocy, odprowadzał mnie pod sam dom itp. Kiedyś dostałam list otwarty od kumpli co ja robię z takim menelem? I jedyne co poczułam to... wstyd za kumpli. Tym bardziej, że on równocześnie dostał list od nich, żeby sobie odpuścił bo "wygląda przy mnie jak gówno". I chociaż bardzo chciałam to odkręcic, powiedziec mu, że mi to nie prawda, że ja tak nie myślę, że to pozostali są debilami to nie miałam okazji. Zostawił mnie, powiedział, że nie mamy o czym gadac.. Znalazł sobie inną dziewczynę jakiś czas potem... Mi nie jest szkoda, minęło już tyle lat, to co było między nami to gówniarskie zauroczenie, jednak do dziś czuję złośc na tych ludzi i myślę, jak wrednie postąpili. Ja bym nie zostawiała chłopaka na Twoim miejscu. Ma dopiero 17 lat, wyrobi się, w tym wieku każdy rok robi wiele! A z tymi tulipanami swojej mamy nie słuchaj. Kwiatki, drobiazgi to nie jest wszystko. Ważne są te gesty o których ty piszesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuza91
że coooooooooo? dziewczyno dorośnij!! nie kochasz go, przeszkadza ci w nim pare rzeczy po jaka cholere z nim jesteś? dla samego bycia? powiedz, ze cos sie miedzy wami wypaliło, po prostu. popłaczesz, zapomnisz i będziesz szczęśliwa, zobaczysz. bierz dupe w troki póki możesz. wiesz, wiek i wygąd nie gra roli ale CHARAKTER i SPOSÓB BYCIA zdecydowanie TAK !!! a on wygląda na gówniarza, który ma w dupie swoja dziewczynę... ech bawic sie wkomandosa wtym wieku? nie umiećo siebie zadbiać? niechsie mamusia nim zaopiekuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dajcie spokój, on MA 16 lat, znam takich co mają po 25 lat i latają z jakimiś mieczami po lesie... Z tym, że oni palą hasz;p Ale w tym wieku takie szaleństwa są OK, ja bym się bardziej wkurzała jakby przed kompem siedział...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czekoladka'truskawkowa
fragile22 tak jakbym czytała o moim- jedne czarne spodnie, a kiedy już kazałam mu je wyprać to musiał odwołać spotkanie, bo nie miał w czym przyjść, kilka obskurnych koszulek, dużo dziur;/ normalnie czepiam się ostatnio głównie o jego ubiór- czy to naprawdę kosztuje wysiłku ZASZYCIE DZIURY POD PACHAMI, NA TYM SWETERKU, W KURTCE, WIELKIE WYTARCIA NA KRÓTKICH SPODENKACH? Zauważyłam też, że chodzi w majtkach po 2-3dni, no ale już nie wgłębiam się czy je codziennie myje, czy nie zmienia. Okropieństwo. To nie jest normalne się tak zaniedbywać. Gość się tłumaczy, że poszedł w brudnych butach do kościoła (wielkie odbarwienia po trawie, ziemii, kurz, trochę odklejona podeszwa), ponieważ nie może umyć butów. To czemu nie może hasać po podwórku w starszych butach? W dodatku on się fatalnie ubiera- jak można do krótkich spodenek w lecie założyć wielkie buciory na jesień/zimę ? ("A bo kazałam umyć buty, więc musiał w czymś innym przyjść"). -.- W dodatku czasami po takich kłótniach mówi mi, chociaż tego nie realizuje, że sobie w końcu kupi koszulkę, ale żebym się nie zdziwiła potem że mamie brakuje pieniędzy bo ja mam widzimisie na ładny ubiór;/ i wtedy czuje sie jeszcze bardziej żałośnie, bo mnie to boli że nie ma kasy, no ale nawet ci najbiedniejsi starają się chodzić w czystych ubraniach? Dziękuję, bardzo dało mi do myślenia wypowiedzieć Szpetnego: "...człowiek pławi się we własnym ubóstwie i pielęgnuje to jak ja pie**olę; umycie butów, wyszorowanie paznokci czy namydlenie jaj to kosztuje dużo forsy."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×