Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Charlotte300392

I znów FACET...

Polecane posty

Już któryś raz z kolei zwracam się do Was z prośbą o pomoc i ocenę sytuacji. Jestem z P. 5 miesięcy, na początku było cudownie, wydawał się być idealny ( dla mnie oczywiście ).. Codziennie dzwonił, pisał, proponował spotkania. Mówił, że mnie kocha, że jestem jego jedyną, że mnie nie zostawi itd. Jednak od jakiegoś miesiąca jest inny. Nie dzwoni z własnej woli tylko wtedy, gdy go o to poproszę, praktycznie wcale nie rozmawiamy na GG ( głupota - wiem, ale skoro rozmawialiśmy to dobrze widzę, że to się zmieniło ). Nie wychodzi też z inicjatywą spotkań - ja to robię, a dodam, że ma teraz mnóstwo czasu wolnego, bo miał maturę, więc już ma wakacje. Nasze spotkania też wyglądają inaczej, bo mniej mówi, czasami mi docina, ale zaraz mówi, że żartował ( faktycznie żart ma ostry, ale bez przesady ... ). Zastanawiam się czy wpływ na jego nowe zachowanie może mieć to, że odezwała się do niego była ( byli ze sobą 2 lata, po zerwaniu z nią był sam kilka miesięcy a później my się poznaliśmy ). W ich rozmowach padły słowa, że szkoda, że nie można cofnąć czasu, że ona zawsze będzie w jego sercu, że codziennie o niej myśli, że jest.. za wchodzeniem dwa razy do tej samej rzeki. Kiedy on dowiedział się, że wiem że mają ze sobą kontakt i co konkretnie mówią, to stwierdził, że przecież TYLKO ze sobą piszą, że nie zdradziłby mnie, że ja jestem najważniejsza i to mnie kocha a dowodem na to ma być fakt, że to ze mną spędza czas a nie z nią. Dodatkowo złości się, że co chwila się o coś czepiam ( czyli mówię co mi się nie podoba ), ale jak mam tego nie robić skoro widzę wyraźnie, że między nami się psuję? Mam siedzieć i czekać aż SAMO się naprawi ? On uważa, że między nami się nic nie zmieniło, że jest jak na początku... Co na ten temat sądzicie? Chyba nie znudziłabym się mu po 5 miesiącach ? Dodam, że on jest raczej " długodystansowcem " i ma na swoim koncie związki co najmniej roczne. Czy wpływ na jego zachowanie może mieć odnowienie kontaktów z byłą dziewczyną? Swoją drogę czuję się zdradzona emocjonalnie... nie sądziłam, że będzie jej mówił coś takiego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość _kredens_
traktuje Cię już jako damę do towarzystwa i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość _kredens_
poza tym pewnie porównuje Cię do byłej i coś mu nie pasuje - ten słaby typ tak ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hm.. szczerze to też się nad tym zastanawiałam, ale z drugiej strony on sam podkreśla, że dla niego seks nie jest na pierwszym miejscu, że na mnie mógłby czekać tyle ile bym sobie zażyczyła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I chyba nawet wiem, co mu we mnie nie pasuje. Mówił mi kiedyś, że ona była taka, że nawet jak jej coś nie pasowało, jak uwazała, że coś jest nie tak, to przemilczała to, nie mówiła o tym, nie drążyła tematu, nie chciała tego rozwiązywać - chyba wychodziła z założenia, że samo się rozwiąże. A ja jestem inna, ja nie chcę czekać, jeśli coś jest nie tak, to chcę to CHOCIAŻ wyjaśnić.. i dążę do tego. Ale nie wiem czy powinnam się zmieniac i być taka jak ona, żeby tylko jemu się przypodobać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odpowiem.......
ja myślę że zmianę w zachowaniu Twojego faceta można przypisać odnowieniu kontaktów z byłą kto wie czy na boku się już nie spotkali może do niczego nie doszło ale facet myśli o niej i to powoduje że stał się bardziej oziębły w stosunku do Ciebie takie jest moje zdanie powinnaś z nim bardzo szczerze porozmawiać zapytać dlaczego tak nagle nie odzywa się pierwszy do ciebie ...nie proponuje spotkań a są one tylko z Twojej inicjatywy bo pewnie wcale byście się nie spotykali niech się facet określi ...bo być może nie warto tracić czasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie boję się, że spotkali się na boku ... :( a o to o co mówisz, żebym zapytała to pytałam i odpowiedział " oj Karolina, marudzisz :) " ... Kurde :/ najchętniej JUŻ bym mu wygarnęła, ale nie mogę.. nie mogę się z nim rozstać jeszcze przez jakiś czas z pewnych powodów..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość _kredens_
nigdy nie bądź taka jak była bo Ty jesteś obecna i to Ty masz być najważniejsza i masz być sobą , a to że Twój facet gra w podwójną grę i stosuje porównania świadczy tylko o nim - jak dla mnie żałosny koleś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
:( Strasznie mi przykro.. pierwszy raz się TAK zakochałam, myślałam, że to poważny człowiek, że z nim da się zbudować jakąkolwiek przyszłość, a on tak nagle się zmienił ... A tak z ciekawości spytam.. Ty jesteś chłopakiem czy dziewczyną ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość _kredens_
mężczyzną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aha:) To w sumie dobrze, bo kobiety mają na pewno mój sposób myślenia, więc dobrze jak wypowiada się ktoś z innym :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość _kredens_
słaby człowiek może Cię rozczarować w każdej chwili - może mieć setki powodów do tego - a Ci co potrafią tego nie zrobić są bardzo silni i to jest ta prawdziwa siła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
up up, może ktoś jeszcze powie co na ten temat myśli ? I w końcu czy dążyć do tego, żeby on był taki jak miesiąc temu czy zostawić go w diabły ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ciężka sytuacja, bo albo on do końca nie wyzdrowiał z byłej, albo... Albo z nią może rozmawiać na tematy, o których z Tobą nie może... Monituj, to jedyne co możesz zrobić, skoro na każdą Twoją próbę rozmowy odpowiada, że sie czepiasz. I nabierz dystansu jednak, bo lepiej być przygotowanym na najgorsze. Miałam podobny problem, bardzo podobny - ale znikł po rozmowach godzinnych na temat 'co sądzę o kontaktach z eks' i pokazaniu, że kontakty z eks przyjemne dla drugiej strony nie są ;) Dasz radę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kredens on dodatkowo właśnie uważa się za silnego emocjonalnie, mało rzeczy go obchodzi, jak sam mówi na większość ma " wyrąbane ". Czasami odnoszę wrażenie, że na mnie również, aczkolwiek on zaprzecza. Tylko słowa to jedno a czyny to drugie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja myślę, że co on robi i co mówi nie jest ważne. Wystarczy przeczytać początkowe zdania. Na początku mówił, że mnie kocha itd. Wybacz ale mało to jest prawdopodobne aby facet się tak szybko zakochał. Mógł myśleć, że tak jest będąc zauroczonym. Być może zauroczenie minęło i w tym problem. To jest jedynie moje zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczerze to już nabieram obojętności na to, czy on mnie zostawi czy nie.. nie chcę tylko, żeby stało się to TERAZ zanim nie wyjaśni się do końca czy przypadkiem z nim w ciąży nie jestem, bo zaszło takie ryzyko, ale za kilka dni powinno się to wyjaśnić. Jeśli będzie ok to już naprawdę będę miała gdzieś co on zrobi, czy mnie zostawi czy nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hmmm No powiedział mi, że mnie kocha po jakimś miesiącu naszego bycia razem aczkolwiek z półtora tygodnia wcześniej czynił już sugestie. Też byłam zdziwiona.. myślałam,że to kobiety są takie kochliwe i szybko się zakochują. Może on po prostu potrzebował miłości po tej byłej i po kilku miesiącach bycia samemu, a jak ją dostał to wycofał się, bo stałam się mu zbędna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zrób test ;) Obecne testy wykrywają już 6cio dniową ciążę - czyli mniej więcej 14 dni po możliwości zajścia, bo trzeba czas na implantację doliczyć. Jak on reaguje na Twoją obojętność? I zgodzę się z hmm, że to niemożliwe żeby od początku zakochany chodził :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość _kredens_
on dodatkowo właśnie uważa się za silnego emocjonalnie, mało rzeczy go obchodzi, jak sam mówi na większość ma " wyrąbane " no widać udaje tylko "luzaka" i "cwaniaka" - jak byłby silny to nawet jednym słowem nie porównałby Cię do "eks" - jest spięty i skołowany a do tego niepewny - słaby - to moje zdanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Postanowiłam że zrobię test w dniu spodziewanej miesiączki czyli 8 czerwca, zresztą 7 idę do ginekologa więc i on mi powie co uważa o mojej sytuacji, bo wzięłam escapelle ( tabletka 72 h po ) więc niby powinno być ok ale wiadomo, ziarno niepewności jest a na lodzie nie chciałabym zostać. On uważa, że mimo, że jesteśmy razem to każde z nas jest wolnym, odrębnym człowiekiem i może robić co chce ( oczywiście on nie ma na myśli zdrad itp. tylko mogę spotykać się z kolegami, nie odzywać się do niego całymi dniami etc. ). Racja też tak myślę, ALE ! możemy robić co chcemy pod warunkiem, że nie ranimy tym partnera i nie sprawiamy, że dzięki naszym działaniom może rozlecieć się związek..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Być może sam sobie zaczął wmawiać to swoje luźne podejście, żeby uodpornić się na zło świata, ale przecież ja nie chce go skrzywdzić i mnie mógłby pokazać swoje prawdziwe " ja ". Przecież kocham go, zaakceptowałabym wszelkie jego słabości, to że nie radzi sobie z problemami i relacjami z innymi ludźmi ale cóż.. widać on uważa, że budując w moich oczach fałszywego siebie coś zyska..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po escapelle będziesz mieć huśtawkę hormonów, więc okres może się spóźnić - nie panikuj wtedy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak wiem:) W sumie dodatkowo miałam dni niepłodne ( wyliczone kalendarzykiem ale mam regularne cykle więc powinno być ok ) i on się zorientował, że pękła to skończył na zewnątrz no i gumka była ze środkiem plemnikobójczym. Może ze spermą środek ten by sobie nie poradził ale z tym płynem przed wytryskiem sądzę, że tak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość _kredens_
on wie o tej potencjalnej ciąży?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No pewnie, że wie. Sam mi kupował tą tabletkę i przecież to jemu gumka pękła. Testu nie robiłam no i na zdrowy rozsądek na 99 % w ciąży nie jestem, ale jestem panikarą i będę panikować dopóki okresu nie dostanę :P Ale jeśli teraz chcesz mi powiedzieć, że zmienił się, bo przestraszył się ojcostwa to tu akurat mogę go obronić na tyle, że to po prostu nie od tego momentu się zmienił tylko jeszcze jakieś dwa tygodnie wcześniej od zaistniałej sytuacji. Aczkolwiek teraz nie powiem, żeby mnie wspierał tylko po prostu mówi, że mam o tym nie myśleć i nie mówić bo i jego nakręcam.. Trudno :/ Czemu tylko ja mam się stresować, w końcu to i jego sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość _kredens_
wielu facetów się zmienia a i są tacy co uciekają - jak mówi żebyś go nie nakręcała to znaczy że sama myśl go przeraża - tylko nie wiem , czy posiadanie dziecka , czy posiadanie go z Tobą - nie potrafię tego stwierdzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na pewno posiadanie dziecka. On ma 20 lat, ja 18, więc nie jesteśmy gotowi na rodzicielstwo. Dlatego się zabezpieczaliśmy ale każdy środek może zawieść ... :/ Pytałam go ostatnio co by zrobił gdyby okazało się że jednak jestem w ciąży, powiedział, że nie wie, że ciężko mówić mu tak na wyrost.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość _kredens_
to rzeczywiście młodzi z was - ale cóż się dziwić - facet ma dopiero 20 lat i kawał doświadczenia jeszcze przed sobą - myślałem ze jesteście starsi - skoro tak , to część jego niepewności może budzić w nim jego wiek , bo dojrzały jeszcze nie jest - lepiej żebyś w tej ciąży teraz nie była

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No tak wiem, że jesteśmy młodzi, jednak osobiście psychicznie czuję się starsza, fizycznie tylko na młodszą wyglądam. Jedyne co mam z nim wspólne teraz to właśnie strach przed ciążą, w której myślę, że jednak nie jestem, ale wiadomo-zawsze nutka niepewności jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×