Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość narzeczona227

Walka o mieszkanie...co robic??

Polecane posty

Gość narzeczona227

Mam narzeczonego, narzeczony mieszkanie, ja mieszkam z rodzicami w duzym domu. Za rok ślub. Narzeczony mieszka z bratem 10 lat młodszym. Brat sprowadzał sobie do mieszkania dziewczyny na noc. Nie spodobało mi sie to i mojemu narzeczonemu takze wiec zwocilismy uwage. Była mała awantura i obraza młodego ale laska juz nie nocuje. Ja tam nie nocuje bo krepuje mnie brat, zreszta chcialam z tym poczekac do slubu. Brat od 4 miesiecy nie dokłada sie mojemu narzeczonemu do zycia. Od 1,5 miesiaca nie ma pracy i mało jej szukał. Wolał jezdzic do dziewczyny albo do rodziców a utrzymywał go mój narzeczony. Młody zapisał sie na studia . Mieszka z moim juz 2 lata i dokładał sie 600 zł do zycia i opłat wiec mógł studiowac ale mu sienie chciało. Mój po rozmowie ze mna powiedział młodemu zeby sie zabrał bardziej za szukanie pracy bo nie bedzie go utrzymywał i płacił jeszcze na jego studia ( ja tez bym chciala dokonczyc studia ale mnie narazie nie stac). Młody sie obraził, na drugi dzien oznajmił ze wyjezdza do pracy za granice ( mógł tam juz jechac na wiosne ale nie chciał). Młody wyjechal a ja zaczelam nocowac na weekendy u moejgo narzeczonego. Młody sie wkurzyl. Nawyzywał nas, i ta jego laska tez. Zanim wyszedł ten wyjazd mysmy mieli skoczyc na weekend w gory a oni w tym czasie chcieli spac u mojego narzeczonego. Młoda pokłóciła sie z rodzicami bo miala jechac z nimi nad morze . Nic z weekendu nie wyszło i sie tez na nas o to wsciekli. Młoda wypisywała do mnie jakies maile ze jestem o nią zazdrosna a ja nie moge patrzec jak oni wykorzystuja i ciągna kase od mojego. Mój narzeczony jest chory, pracuje bardzo ciezko i to on bedzie kiedys potzrebował pomocy. Chcemy po slubie troche razem pomieszkac a potem przeniesc sie do moich rodziców ( dostajemy poł domu) a mieszkanie wyjnajac. Byłoby na słate kredytu i jeszcze by zostało a młody chciał zeby mój jemu wynajał tylko za cene kredytu ( 600 zł) co robic?? młody wraca w pazdzierniku na studia i ja sie boje ze do naszego slubu sie nie wyniesie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niebieskooki-blondas nl
Jakoś nieszczególnie z tego wynika cokolwiek... W sumie o rodzinę trzeba dbać, więc okiełznaj się i młodego :D Ty wykaż cierpliwość a Twój niech skłoni brata do współpracy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość narzeczona227
ja byłam cierpliwa 2 lata , dlaczego mam pozwalac zeby młody, zdrowy i silny facet był na utrzymaniu mojego narzeczonego???? my mamy slub na głowie a nie wybryki jakiegos dzieciaka!!! bedziemy mieli swoje do utrzymywania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość narzeczona227
i skoro ja mam dbac o rodzine to nich rodzina tez zadba o mnie....nie jestem zwolenniczką posiadania rodziny za pieniądze, ładna mi rodzina ze jak kasa jest to jest rodzina a jak jej nie ma to rodzina sie odwraca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niebieskooki-blondas nl
Więc zagadaj z jego rodzicami, ponaciskaj... Niech oni wam pomogą, lepiej znają sprawę i swoich synów :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość narzeczona227
ich mama pracuje za granica, to tam młody pojechał, mama chciała go juz dawno sciagnąc ale nie chcial. Ja ja bardzo lubie i cenie i ona mnie tez lubi. Sama mi mowila ze mlody to leser i mamy na niego uwazac. Z spaniem młodej do niej własnie sie zwrocilam i pomogła. Jest jeszcze 2 brat, ktory tez kase wyciaga...ostatnio 5 tys na remont mieszkania, bo jego zona chca miec od razu luksusowo wykonczone mieszkanie a mój nie ma jeszcze wykonczonego. Poza tym dlaczego ja ze swojej marnej pensji mam tak oszczedzac na wesele ze na nic mnie nie stac a on rozdaje swoje ciezko zarobione pieniadze?? ich tata sie nie wtraca, jest po wylewie i nie bardzo ma siłe sie zajmowac takimi sprawami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ####
a mieszkanie jest czyje ich wspólne, czy tylko twojego narzeczonego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość narzeczona227
tylko mojego narzeczonego!!! ciezko na nie pracowal, w czasie dziennych studiow pracowal i odkladał . Jednoczesnie pomagal rodzicom i własnie braciom, a to kolonia a to komputer czy cos do szkoly a sam odmawial sobie wszytskiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ####
no to zmienia postać rzeczy, to chyba jednak musisz porozmawiać poważnie z jego rodzicami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość narzeczona227
nawet gdyby mlody powiedzial ze przeprasza ale zeby mu dac jeszcze z miesiac czy 2 na szukanie pracy to bym sie nie odezwala ale fochy strzela, naciaga mojego, wylał mu polowe drogich perfum ale sam nie kupi bo musi miec na rozrywki i drogie ubrania, ta młoda tez, bogata jest ale nic nie kupi a na obiady to sie we dwoje zwalali a ja jak ta głupia stalam i gotowalam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upsidedoWn
sytuacja jest frustrujaca..... i nie zazdroszcze Ci... lepiej, aby to Twoj facet podjal jakies konkretne kroki w tej sprawie niz TY... jednak oni sa rodzina, po co kiedys ktos ma Ci te sprawe wypominac? Uwazam, ze Twoj facet powinien jakos dogadac sie z wlasnym bratem, ktory jak widze jest dosc bezczelny... Skoro chcieliscie mieszkanie wynajmowac, to wynajmujcie jemu bez taryfy ulgowej... I najlepiej jakby jakas umowe spisali.... A jesli brat na to nie pojdzie, to zapytajcie go czy nie chce kupic od was tego lokalu, bo wlasnie zamierzanie je sprzedac... co w zasadzie mozecie zrobic... a kase przeznaczyc na jakis fundusz inwestycyjny czy cos....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość damianka
Normalnie trzeba usiąść i pogadać z młodym, że ma się wyprowadzić do Waszego ślubu, bo po ślubie będziecie mieszkali razem, odnawiali mieszkanie i urządzali pokój dla dziecka. Niech sobie stancji poszuka, bo powiedzcie, ze jeszcze nie wiecie, czy pójdziecie mieszkać do Twoich. Każcie mu popakować rzeczy w kartony, a jak się będzie ociągał, to mu pomóżcie: załatwcie kartony i niech się pakuje. Wytłumaczcie, że po ślubie chcecie być sami, latać na golasa itp. A potem wynajmijcie mieszkanie obcym młodemu nic nawet o tym nie mówiąc, a jak się czepnie, to powiedzcie, że taka się Wam fajna okazja trafiła i że tyle kasy za to weźmiecie, że nie mogliście się oprzeć. Młody niech sobie uderza do drugiego brata i na nim niech wisi. I po co zbierasz na weselicho, jak z kasą ciężko? Można zrobić wystawną kolację w domu Twoich rodziców, na której będzie kilkanaście osób i tańce przy muzyce z płyt.Kasa mogłaby pójść na urządzanie mieszkania.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość damianka
Powiedzcie mu zresztą, że chyba nie zamierza z Wami mieszkać w czasie Waszego miesiąca miodowego? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość narzeczona227
wesele....tak napisalam ale na serio to kolacja w lokalu z muzyka z płyt własnie, fotograf znajomy, obraczki dostajemy od moich rodziców, mamy sporo oszczednosci na lokacie ale dlaczego mamy sie bratu przyznawac co i ile mamy? a młody jest taki ze powie ze sie wyprowadzi a sie nie wyniesie i bedzie siedzial i jeczal ze go wyganiamy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość narzeczona227
mieszkanie jest własciwie urzadzone ale wolałabym zeby kasa była na koncie bo nie wiem jak ze zdrowiem mojego narzeczonego i czy kiedys nie bedzie mu renta groziła...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość narzeczona227
ok ale ja sie nie bede dokładac do utrzymania młodego i młodej i jeszcze mam dla nich gotowac ??? albo ja bede zona albo niech sie z bratem zeni!! zreszta ja sie nie wtracam tylko rozmawiam z moim a on z młodym ale top chyba nie fair ze młody mojego wykorzystuje i chyba mam prawo wyrazic swoje zdanie ze mi sie to nie podoba!!! to ja tez bede sobie wydawac kase na pierdoły albo dam na biednych bo przeciez to moja kasa!! chyba cie poje... mamy tworzyc rodzine a nie rozdawac kase na prawo i lewo i utrzymywac darmozjadow!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość narzeczona227
na dokładke młoda obwinia nas o to, ze młody wyjechal a ona teraz sama w wakacje siedziec musi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość f vwerthn
upupupupupupupupupupu podnosze bo ciekawe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a czy z big stara
jak dla mnie to młody zagrywa nie fair wiec sie nie przejmuj jego fochami, zauwazył ze darmowa kasa sie mu konczy ( wasz slub niedługo) to chce do tego czasu nabrac jak najwiecej. Dobrze, ze gadasz ze swoim narzeczonym na ten temat a nie od razu do młodego walisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a czy z big stara
i jemu nie wynajmujcie bo moze wam nie płacic i umowa nic nie da bo moze was uprosic i co wtedy?? obcego wywalisz bo nie płaci a brata?? znów bedzi emiał jakies kłopoty finansowe a wy go bedziecie w nieskonczonosc sponsorowac..masz ciezko, wspołczuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wygoń brata
i juz ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dodaelektroda9999
mieszkanie należy do twojego narzeczonego i jego brata a wiec nie masz nic do gadania"bo nie podoba mi sie to że młody sprowadza tam sobie panienki".to jest JEGO mieszkanie.jak bym usłyszał coś takiego to nigdy więcej nie przekroczyłabyś progu mojego domu http://odlotek.pl/zaproszenie/31074

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość narzeczona227
a moze tak przeczytaj uwaznie zanim sie wypowiesz!!! to jest mieszkanie tylko i wyłącznie mojego narzeczonego i jesli widze ze jest wykorzystywany przez młodego to mam prawo cos powiedziec!!! zreszta dowiedzialam sie kto tak na serio tam rządzi...ta młoda baba, drze sie na młodego ze za mało jej kupuje, ze jej nie zabiera i ten całą kase co zarobił na nia wydaje a potem jeczy do mojego ze nie ma na rachunki no cos tu chyba jest nie tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×