Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

hmmm01

Ilekroć o niej myślę....

Polecane posty

Tęsknię za nią. Wydaje mi się, że dalej ją kocham. Ale kiedy wreszcie uruchomię swój mózg i przestaje myśleć sercem to widzę, że wcale mi jej nie brakuje. Brakuje mi jedynie tego uczucia, osoby która zawsze służy radą w gorszych chwilach. Mimo tego, że mam z kim się spotykać, nawet z kim pójść do łóżka to nigdy to nie będzie to samo, co osoba bardzo tobie bliska, na której można zawsze polegać. To jak szukać igły w stogu siana w wersji hardcore. Bo w naszych czasach nawet niektóre kłosy zakładają maskę właśnie tej igły, której myślimy, że szukamy. Potem dopiero okazuje się, że musimy zaczynać od nowa. Ciągłe szukanie.... Nie męczy was to czasami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Livre__
Niewątpliwie jesteś facetem z tzw.głębią.;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co masz na myśli ? :) Mam nadzieję, że nie duszę artystyczną :P Aż taki wrażliwy nie jestem :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie męczy szukałam, znalazłam, trzeba było przestać, więc przestałam w imię zasad fakt, jak czasem pomyślę to się zastanawiam czy to się wydarzyło naprawdę już nie szukam i więcej nie zamierzam poza tym uważam, że dwa razy nie wydarzy się to samo bo to po prostu nie będzie ta sama osoba, no chyba, że byłaby... ale nawet nie myślę o tym żyję normalnie, bez uniesień, ale ze spokojem tak lepiej, bezpieczniej nie szukam, bo po co

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Livre__
Lubisz rozkładać na czynniki pierwsze.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wcześnie chodzisz na plażę
a ja myślę, że to wieczne poszukiwanie ideału, nic nie daje. jeśli ją kochasz, to spróbuj raz jeszcze, od nowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też staram się nie szukać. Jak poznaję już takową fajną kobietę pod wszystkimi względami to gryzę się za język, żeby jej nie powiedzieć, że pięknie wygląda czy mi się podoba. Nie chcę siebie stawiać na przegranej pozycji. Inna sprawa, że nie szukam. Ale są takie chwile, że brakuje mi jej ( tak mi się wydaje ). Ale tak jak mówię... Nie brakuje mi jej tylko tego uczucia. I myślę, że dużo ludzi myśli, że brakuje im byłej dziewczyny a nie myśli po prostu o tym stanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moskala
jak się nie szuka - to wtedy samo się pojawia, przypadkiem, w takiej sytuacji że aż szok. nigdy nie jest to samo bo każdy człowiek jest inny - nie wolno żyć przeszłością. następnym razem może być nie tak samo ale wręcz lepiej. a kiedy człowiek już się poddaje - wtedy nagle jak grom z jasnego nieba hehe. chociaż w miłość od pierwszego wejrzenia nie wierzyłam,a jednak..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"a ja myślę, że to wieczne poszukiwanie ideału, nic nie daje. jeśli ją kochasz, to spróbuj raz jeszcze, od nowa." Już próbowałem ... Postanowiłem więcej się do niej nie odzywać. Wielka miłość i toksyczna znajomość w jednym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"nigdy nie jest to samo bo każdy człowiek jest inny - nie wolno żyć przeszłością" Niby tą przeszłością nie żyję. Cały czas idę do przodu. Poznaję nowych ludzi. Jednak czasami są takie chwile, że zapomina się o wszystkich wadach tej osoby i chciałoby się napisać. Ale już wolałbym sobie odciąć ręce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Livre__
Grunt to nie komplikować,a upraszczać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak poznaję już takową fajną kobietę pod wszystkimi względami to gryzę się za język, żeby jej nie powiedzieć, że pięknie wygląda czy mi się podoba. Nie chcę siebie stawiać na przegranej pozycji." - powiedzenie komplementu to nie jest stawianie siebie na przegranej pozycji ;) "Nie brakuje mi jej tylko tego uczucia." brakuje Ci chemii ? magii ? -to są chwilowe odczucia które tylko na początku bardzo zbliżają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Livre__
Wielka miłość i toksyczna znajomość w jednym. -toksyczna...napisałeś "czarno na białym",więc w czym problem? No chyba,że jednak podświadomie przyciągają Cię te klimaty....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moskala
"Jednak czasami są takie chwile, że zapomina się o wszystkich wadach tej osoby i chciałoby się napisać. Ale już wolałbym sobie odciąć ręce. " to normalne, po rozstaniu człowiek idealizuje przeszłość, wspomina brakuje mu tego co było. ale pomyśl - jakiś powód tego rozstania był bo jakby się wam układało dalej bylibyście razem. u mnie skończyło się rozpamiętywanie na niespodziewanej imprezie na której zupełnie przypadkowo się znalazłam.nic nie planowałam 1rozmowa, potem wymiana gg, numery tel i poszło. przestałam rozpamiętywać i pytać siebie : "a może gdybym wtedy tak zrobiła to wszystko inaczej by się potoczyło" czas jest najlepszym terapeutą.zobaczysz, poznasz kogoś kto ci wybije z głowy poprzednią pannę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ile masz lat? może właśnie
to ciągłe poszukiwanie sprawia, że myślisz o niej? napisz, jaki był wasz związek, ile byliście razem, i dlaczego uważasz, że to był toksyczny związek? jeżeli był toksyczny, to i ty się do tego dołożyłeś. nigdy to nie jest wina jednej strony. i jeszcze, jeśli tego nie wyjaśnisz, nie przyznasz się przed sobą jaki to właśnie ty byłeś toksyczny, to prawdopodobnie w każdym następnym związku będzie to samo. związek to kompromisy, to rozwiązywanie problemow na bierząco, to rozmowy..a z tego co wiem, rzadko który związek opiera się na szczerych rozmowach o tym, czego naprawdę się chce. a jak przychodzi problem, to nie rozmawia się, tylko np.zagłusza wszelkie uczucia oglądaniem tv lub głośną muzyką. nie rozwiązujesz w ten sposób problemów, i w kolejnym związku, masz to samo, a może i więcej. nierozwiązane problemy to zgoda na to, zeby całe życie męczyć się z nimi. i na koniec, mam wrażenie, że jesteś człowiekiem, który widzi całe zło w tej kobiecie, o której myślisz. dlaczego nie zajrzysz wgłąb siebie i nie poczujesz, jaki sam jesteś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Teraz głównie żyję pracą... Poznałem ostatnio jedną fajną dziewczynę. Z dobrego domu, szczupła, wysoka, ładna, z poczuciem humoru. Do tego jest tancerką. Nigdy tak się z nikim nie bawiłem. Coś zaiskrzyło i było to, jak mówicie, totalnie nie spodziewane. Jednak na uczelni mam teraz wakacje. Ona pojechała do siebie do innego miasta. Jeżeli byłaby na miejscu to szedłbym za ciosem i umówił się z nią. Jednak obawiam się, że emocje opadną po wakacjach ... no ale ... fajnie mieć nawet taką koleżankę :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Livre__
Jednak obawiam się, że emocje opadną po wakacjach ... -po co zakładasz z góry? Chociaż przyszłości nie analizuj tak wnikliwie ,jak to robisz z ex...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"jeśli tego nie wyjaśnisz, nie przyznasz się przed sobą jaki to właśnie ty byłeś toksyczny, to prawdopodobnie w każdym następnym związku będzie to samo" Akurat tu się nie zgodzę bo znam się na tyle, że wiem, że tak nie będzie. Z nią była bardzo skomplikowana sytuacja. Jej rodzice byli innej religi, nie życzę tego nikomu. "rzadko który związek opiera się na szczerych rozmowach o tym, czego naprawdę się chce." Dokładnie tak było. Jednak minęło sporo czasu i wydaje mi się już wiem jak rozmawiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nigdy to nie jest wina jednej strony - zgadzam się z poprzedniczką ! " a jak przychodzi problem, to nie rozmawia się, tylko np.zagłusza wszelkie uczucia oglądaniem tv lub głośną muzyką" dodam jeszcze, że zagłusza sie to będąc w związku z inną kobietą, którą się niue kocha i krzywdzi się wtedy ją też.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zawsze byłem baardzo pewny siebie. Przez tą długą i toksyczną znajomość, zatraciłem się w sobie. Stałem się pesymistyczny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Livre__
Zawsze byłem baardzo pewny siebie. Przez tą długą i toksyczną znajomość, zatraciłem się w sobie. Stałem się pesymistyczny. -no to nie wracaj już do przeszłości,skoro w spadku zostawiła Ci doły. Skup się na teraz i na jutrze. Złap świeży oddech,a nie traw tego,co było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moskala
nie myśl pesymistycznie - każdy z nas ma problemy, ja np. uwikłałam się w związek z osobą nie do końca zdrowa psychicznie, tez mnie to niszczyło..potem jakiś czas trzeba dojść do siebie, to ważne by nie krzywdzić nowo poznanej osoby i nie być z kimś w charakterze leku na ranę. jak czas zadziała i człowiek powoli wraca do normy dopiero wtedy może myśleć o poznaniu kogoś. poza tym masz wakacje, to najlepszy czas na flirty itp. tylko nie zamykaj się na ludzi a wszystko będzie dobrze. i w następnym związku staraj się wyjaśniać problemy na bieżąco y się nic nie gromadziło i nie groziło późniejszym wybuchem :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Livre__
Stałem się pesymistyczny. -na szczęście,to działa w dwóch kierunkach: tak jak z optymisty można stać się pesymistą ,tak z pesymisty -optymistą.;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hehe :) Dziękuję za rady :) I tak już jest dużo lepiej. Mam po prostu ostatnio takie dni, że o tym wszystkim myślę. Chyba mam coś w sobie z kobiety bo za dużo analizuję :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Livre__
Chyba mam coś w sobie z kobiety bo za dużo analizuję ---a bo Ty jeden...:):):):) Witaj w klubie.;););) Na mnie już czas,powodzenia i Wielkiej Miłości Ci życzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Livre__
ps. Wielkiej Miłości,ale zapomniałam dodać -bez toksycznej nadbudówki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tez niedawno zylam w toksycznym zwiazku facet mial panne, narzeczona chcial byc fer a oszukal mnie, rozkochal mnie w sobie a to boli teraz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×