Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Anonimowa X.

KOCHAM, LECZ POWINNAM ZOSTAWIC GO...

Polecane posty

Gość Anonimowa X.

...czy któras z Was jest kims w podobie do mnie???, osoba zła, nerwowa,...moze zycie mnie taka ukształtowało...Wydaj mi sie ze moj cudowny facet na mnie nie załsługuje...dzis mu znow powiedziałam, ze powinien znalezsc sobie lepsza dziewczyne...mimo, iz te słowa sa brutalne ale nie wiem jakos dziwnie czuje, ze On zasługuje na lepsza dziewczyne...Nie mam ani nikogo na boku, ani nie zamierzam nigdy miec....Zle sie czuje z tymi myslami:((( Uwazam siebie za nic nie warta, bez celu w zyciu mimo iz studiuje, bez takiej dobroci,duzo razy na niego nakrzyczałam...przykro mi...nie wiem czuje, ze wkoncu sam mnie zostawi..Dzieki jesli w ogole ktokolwiek sie wypowie..Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A JA MAM TAK ZE
WYDAJE MI SIE ZE TO MÓJ FACET NA MNIE nie zasługuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anonimowa X.
a co robi Twoj facet?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A JA MAM TAK ZE
A w jakim sensie? pracuje jako kierownik. Poza tym prawie codzienie chleje piwsko lub inne trunki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja mam tak samo
wydaj emi sie ze to moj facet na mnie nie zasluguje, a w sumie nie, nie wydaj emi sie, wiem to :[ powinnam go rzucic juz dawno ale.. kocham go ehh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moj tez
codziennie pije piwo ale nie to mi przeszkadza, przeszkadza mi to ze jest malo emaptycznym typem, nie szanuje ludzi i mnie chyba tez i w dodatku olewajacy jest i strasznym egoista i samolubnem. najwazniejsze zeby jemu bylo dobrze i po jego mysli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
.czy któras z Was jest kims w podobie do mnie???" szukasz jelenia :P ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A JA MAM TAK ZE
A Ja chyba nie kocham mojego faceta. Jestem juz na tyle do niego przyzwyczajona ze dziwnie byłoby mi bez niego. W koncu jestesmy ze spoba 8 lat!! A z drugiej str. tylu fajnych mezczyzn jest.. A i sama nie brzydka i nie głupia jestem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anonimowa X.
ja mam tak samo..powiedz mi jak oceniasz sama siebie?? bo ja siebie bardzo zle widze wszystko co robie wydaje mi sie we mnie nienormalne:(..to boli bo Go kocham ale przychodza takie chwile, ze widze jaka jestem nic nie warta dla niego...słaba, nieporadna czesto uzalajaca sie...okazuje mu uczucie, tule ale zdaza mi sie wyzyc na nim i skrzyczec...mam wiecznie problemy finansowe, ktore odbijaja sie tez na mnie chciałabym dla niego dziewczyne bezproblemowa..spokojna, cicha, delikatna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A JA MAM TAK ZE
DO moj tez: Identycznie sądzę o swoim facecie! Cechy te idealnie pasują do mojego faceta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A JA MAM TAK ZE
Generalnie to lubie siebie. Ale to GENERALNIE..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takie tam duperele
Wcale już go nie kochasz skoro źle się przy nim czujesz. Przestań się oszukiwać, dołować i włazić mu w doopę z tymi opowiastkami, że zasługuje na lepszą. Zerwij z nim i żyj!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anonimowa X.
Prosze powiedzcie czy to, ze czuje iz nie zasługuje na mojego chłopaka moze byc powodem zeby Go zostawic???...na siłe chyba chce Go zniechecic:(..powiedziałam mu takze, ze miłosc jest slepa a co jelsi za pare lat powie "załuje, ze byłem z Toba":(..zostawiłybyscie faceta którego kochacie dla jego dobra??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anonimowa X.
takie tam duperele ale ja sie z nim zle nie czuje czuje sie wspaniale..chlopak kulturalny, nie naduzywajacy alkoholu..kocham Go..tylko ja mam bardzo zdołowana samoocene:((...czuje, ze powinnam spedzic zycie sama..nie truc nim innych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po prostu marco
Mam tak od 12 lat od drugiej strony. Trudne dzieciństwo mojej żony sprawiło, że jest ciągle urażona, nerwowa, krzyczy i się gniewa bez powodu. Ciężko się żyje, ale akceptuję ją taką jaką jest, staram się w miarę możliwości zmienić choć trochę. A przede wszystki ją kocham i nikt mnie do niej nie zmuszał. Podobnie jest pewnie z Twoim chłopakiem. Jak Cię akceptuje taką jak jesteś to jest ok. Natomiast postaraj się choć trochę "nagiąć" Twój charakter i zmienić choć ciut. Trudne, ale wykonalne. Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po prostu marco
Ale Ty masz niską samoocenę. Ręce opadają!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anonimowa X.
po prostu marco ..na taka wypowiedz czekałam..powiedz mi czy kiedys przeszło Ci przez mysl, zeby zone zostawic??? ja tez miałam ciezkawe dziecinstwo...wiele razy zyc sie nie chciało...stałam sie bardzo nerwowa dziewczyna..i nie mam nadzieji na zmiane bo złosc ktora we mnie siedzi i po latach wybuchła, miala silne podłoze emocjonalne..chciałabym dla mojego chłopaka jak najlepiej, zeby znalazł kobiete ideał;/..mimo iz ja bede cierpiała bardzo..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A JA MAM TAK ZE
Anonimowa X. On JUŻ na ciebie zasługuje po tym co piszesz! Nie jestes zła dziewczyną! Głowa do góry i więcej wiary w siebie. Z reszta gdyby on nie chciał z tobą byc to by ie byl..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anonimowa X.
wlasnie moj chłopak dzwonił..mówi ze kocha mnie mimo wszystko, ze nie zostawi w trudnych sytuacjach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po prostu marco
Wierz czy nie, ale nigdy. Chociaż mi nieraz mówiła znajdź sobie lepszą. Kiedyś jak była chora w szpitalu doradzała mi z kim bym mógł się ożenić., żeby mi było lepiej jak jest nią. Znam ten typ charakteru jak Twój i te problemy. Jak Twój chłopak ma dobrze poukładane, a ztego co piszesz tak sądzę i Cię kocha to Wasz związek ma pszyłość, choć lekko nie będzie. I proszę Cię nie zamęczaj go ciągle stwierdzeniami jaka jesteś zła, niedobra, niewarta jego itd. To będzie dobry początek, abyś sama w siebie uwierzyła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anonimowa X.
po prostu marco powiem tak....po prostu Ci bardzo dziekuje...zycze duzo szczescia w zyciu..jestes super facetem..dziekuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcup
Bo się zaczerwienię. Powiem Ci jesli można, co jest najgorsze u takiej osoby. Zgaduję, że nie znosisz żadnej krytyki, nawet często wydaje Ci sie, że ten Twój Cię krytykuje, to wynika z niskiej samooceny, to z kolei własnie z tych Twoich traumatycznych przeżyć. I z pewnością wybuchasz na krótko, ale konkretnie. Natomiast zaletą jest, że nie potrafisz sie gniewać na dłuższą metę. Piszę co jest najgorsze w takim związku z mojego punktu widzenia. Na pocieszenie mamy z żoną po 36 lat, razem 12. I muszę Ci powiedzieć, że jestem mimo wszystko szcześliwy. Dasz radę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcup lub po prostu marco
Bo się zaczerwienię. Powiem Ci jesli można, co jest najgorsze u takiej osoby. Zgaduję, że nie znosisz żadnej krytyki, nawet często wydaje Ci sie, że ten Twój Cię krytykuje, to wynika z niskiej samooceny, to z kolei własnie z tych Twoich traumatycznych przeżyć. I z pewnością wybuchasz na krótko, ale konkretnie. Natomiast zaletą jest, że nie potrafisz sie gniewać na dłuższą metę. Piszę co jest najgorsze w takim związku z mojego punktu widzenia. Na pocieszenie mamy z żoną po 36 lat, razem 12. I muszę Ci powiedzieć, że jestem mimo wszystko szcześliwy. Dasz radę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MI TAM WSIO:P
Marco trafiłes w sedno..wybucham bo ta złosc jest wrecz nie do powstrzymania ale pozniej chce sie pogodzic i wiem czesto, ze to jest nie potrzebne ..ale te emocje nie dawaja sie stłamsic czasami....poza tym z takich cech pozytywnych to, to ze staram sie o Niego dbac, jak przyjezdza na weekendy to stajhe na głowie(choc gesto ciezko z kasa) zeby przygotowac smakołyki, uwielbiam dawac mu poczucie bycia kochanym tule całuje przytulam nie jestem jakas zimna lodówa...A powiedz,jesli mozesz oczywiscie, z czym trauma z dziecinstwa była zwiazana?....moja przede wszystkim z tym ze moj ojciec pił...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anonimowa X.
miałam inny nick

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po prostu marco
Z tym, że ojciec to nie był naprawdę jej ojciec, o czym wtedy nie wiedziała, traktował ją jak zło konieczne, pił równiez. A matka nie potrafiła obronić i miała to w nosie. Tez traktowała jak wyrzut sumienia. Od 12 lat mają zero kontaku ze sobą chcociaz mieszkają ze 30 kilometrów. Kochana dziewczyna z Ciebie, ze się tak starasz. On to doceni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×