Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość rokiki

Rozstanie, inna laska, 6 lat....

Polecane posty

Gość rokiki

Wiem, kolejny ckliwy temat po rozstaniu. Z góry za niego pzrepraszam. Chyba potzrebuje sie wygadać bo po 6 latach zwiazku nie mam nawet najbliższej koleżanki.... A moze mam, tylko wstyd mi jest powiedziec ze my juz nie ejstesmy razem.... Powiedział ze kocha inna, był z nia chwile 3 lata temu, ale wrocil do mnie. Nie wiedzialam o tym ze z nia byl, mowil ze potrzebuje czasu, ze musi przemyslec swoje uczucia. Zgodzilam sie... W ciagu nast trzech lat dowiedzialam sie o niej... Ale obiecywal ze to koniec, ze nie maja od tamtego czasu kontaku. Ostatnia awantura, powiedzial mi wsyztsko.... Ze nie zapomnial o niej... Mineło 4 tyg i chcial sie rozstac. Pozwoliłam.... Kocham Go nad zycie wiec niech bedzie szczesliwy. Wiem ze jesli 3 lata temu bym wiedziala o niej to nie bylibysmy razem. A teraz boli:( Miał wszytsko bo chcialam mu wynagrodzic te watpliwości sprzed 3 lat. Chcialam byc najlepsza dziewczyna na swiecie. I mysle ze bylam. A teraz on chce do niej wyjechac mimo ze widzieli sie moze z 4 razy w ciagu tych 3 lat. Plakal przy mnie, przy jego rodzicach ze nie chce mnie krzywdzic ale jednak chce byc zz nia.... Nie rozumie tego wszystkiego, naprawde nie rozumiem i to mnie pali od srodka:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobrze, że powiedział prawdę. Teraz czujesz ogromny żal, rozczarowanie, boli Cię odrzucenie, wiadomo. Ale znajdź tu dobrą stronę- był uczciwy, a Ty masz szanse ułożyć sobie życie z kimś innym. Pomyśl inaczej- czy chciałabyś, aby dalej był z Tobą, a myślami krążył wokół innej? Albo żeby (o zgrozo!) zdradzał? Nadeszłaby chwila, że zaczęłabyś czuć, że coś nie gra, on by wmawiał, że wszystko jest w porządku... Nic by się nie układało, bo wciąż byłaby ona. Ty czułabyś dyskomfort, on by czuł. To jest dopiero złe. A gdyby przypadkiem pojawiło się dziecko? Byłoby jeszcze gorzej. Teraz skup się na sobie. Najlepiej połącz przyjemne z pożytecznym- zajmij wolny czas obowiązkami, które pomogą Ci o nim nie myśleć, a będą owocne dla Ciebie. Inwestuj w znajomości i siebie. Może jakiś kurs? Ja wiem, że się nie chce, ale im szybciej się za to zabierzesz, tym szybciej poczujesz ulgę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rokiki
Wiem, ja to wszystko wiem, ale do konca nie zdaje sobie sprawy... Boli mnie ze ona zajmuje moje miejsce. W jego rodzinie, w jego lozku, jego myslach.... Najlepsze jest to ze ona ma kogos, wynajli miszkanie a teraz ona chce tego kogos zostawic dla mojego mezczyzny... (mojego?) Ostatnio spotkamli sie dwa razy (bylam w warszawie przez tydzien). Pierwsze spotkanie, przyjacielskie na drugim On chcial jej powiedziec ze to koniec ich znajomosci ze juz nic wiecej a ona na to ze Go Kocha! Wiec stracil glowe i mnie zostawil.... H0akina zgadzam sie z tym co piszesz, ale to bylo 6 lat naszego wspolnego zycia i ta swiadomosc mnie boli. Kiedys histeryzowalam, prosilam, blagalam ze chce Jego nikogo innego i został....Teraz jestem dojżalsza skoro pozwalam mu odejsc. ale boli, i to bardzo:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość werg
rokiki--Olej go.NIech zamieszka z nia .Wczesniej czy później ona znudzi sie jemu,a on jej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mysssszzzaaa
Wiesz on jest nia zafascynowany bo jest dla niego nowa, tajemnicza, a ciebie zna na wylot.Nie masz z nia teraz szans, ale za jakis czas on zobaczy normalna strone tej dziewczyny i zacznie sie codziennosc. I wtedy zaakceptuje jej wady albo go przerosna i zateskni za toba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rokiki
I to jest najgorsze, martwie sie o niego:( (głupia!) tutaj zostawia prace, rodzine która kocha i wyjezdza do niej, chociaz nie znaja sie dobzre. Bo gdyby mnie zdradzal tu na miejscu i znal ja jakos blizej to co innego. A to to jest jakas fascynacja chyba... nie rozumiem:( Martwie sie ze tam sobie nie poradzi. A wiem ze jest bardzo honorowy i jesli cos pojdzie nie tak to nie przyzna sie nawet rodzinie:( bo wszyscy za mna płaczą:( ostatnio jak bylam oddac jego zreczy to płakałysmy we trzy, jego mama siostra i ja:( Chce jego szczescia, mimo wszystko....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość werg
Nie przejmuj sie nim.On Cie zdradził,wiec mozliwe,ze pewnego dnia on tamta zdradzi.Tamta tez zdradziłą swojego partnera,wiec i pewnego dnia zdradzi tego Twojego byłego.Oni obydwoje sa siebie warci,tzn.gówno warci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rokiki
Dzikuje bardzo za wszytskie opowiedzi. Chyba pomoglo, pzrestałam wyć.... Bo to juz nie był płacz to było spazmatyczne wycie;/ chcę myslec ze bedzie dobzre. Ale nie potrafie sobie wyobrazic jak mam kochac kogos innego? Jak poznawac od początku? Niewiem.... Wiem, jestem mloda ale boje sie ze to zaważy na całym moim przyszłym życiu. Bo on był moim "pierwszym" takim od wszystkiego.... Z nim poznawałam świat....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rokiki
Mowil mi to samo... Ze jestem za dobrym czlowiekiem, ze nie ptrafi mnie skrzywdzic:/ Wiem, tacy zawsze dostaja po dupie. Zła jestem na siebie ze taka jestem, ze w sobie dusze cała zlosc i smutek a bede sie martwic o innych:( Myslalam ze my to juzz tak na zawsze, ze ludzie gdzies tam dlaeko maja problemy ale nie my, my jestesmy cudowną para:/ boje sie przyszlosci, tutaj mialam poukladane zycie... Justinnn, jak sie podniosłaś po tym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lonabezogona
Hej wiem co czujesz przechodzę coś podobnego po 3 latach związku on się zagubił znalazł kogoś innego i nie wie co robić ... nasze mamy załamane płaczą a on po prostu ma już nową pocieszycielkę ... Cóż mogę powiedzieć życzę Tobie i sobie dużo siły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rokiki
Włąsnie, w tym wzystkim sa jeszcze nasze rodziny:( Jego mama i siostry płakały razem ze mną ale mowily ze nie moga mu nic powiedziec zeby ponizej nie mialy na sumieniu naszego dalszego zycia. Nie mam im tego za złe. Ciesze sie ze bylam kims waznym dla nich. Jego mam powiedziała ze póki co nie wpuści zadnej innej dziewczyny do domu. Bo ona tez cierpi i nie bedzie patzrec na jakas inna laske....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie chce ci dawać złudnych nadziei i pewnie nie mam racji. Mam jednak wrażenie że nowość do której przez 3 lata wzdycha szybko straci swoją doskonałą otoczkę. Ciebie zna dobrze, motylki pewnie opadły i to już inne uczucie. Mam nadzieje że za parę tygodnie wróci na kolanach i miesiącami będzie cie przepraszał... Ale ja jestem beznadziejną romantyczką... W każdym razie przytulam 🌼. Tak ci współczuje :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rokiki
Niewiem czy to my ejstesmy takie naiwne czy to faceci myśla rozporkiem?:( życze Wam wszystkim róniez dużo siły:*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rokiki
Tez o tym myśle, bo przez te 3 lata spotkali sie moze 4 razy i kilka rozmow na gg... To chyba fascynacja nie dokonca wykorzystana sytuacja wtedy. Tez taka jestem, mysle ze przyjdzie, bedzie przepraszał, ze zrozumie, ale powoli otrząsam sie z tego i przychodzi realne myslenie. Ze moe jednak im sie uda? ze bedzie z nia szczesliwszy niz ze mna? ze da mu wiecej niz ja? niewiem:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lonabezogona
Ja też myślę że oni potrzebują czasu aby zrozumieć co stracili i wtedy przyjdą na kolanach. Życze sobie żebym już miała na tyle siły aby mu podziękować i nigdy już nie wrócić :) Poza tym życie jest sprawiedliwe i każdy odpowie za krzywdy wyrządzone innym wiem co mówię :) Więc uszy do góry !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość porzucona malinowa piwonia
mnie porzucił mąż po 9 latach związku dal innej, wiadomo...oni nigdy nie odchodzą w próznie, zawsze odchodza jak juz mają nowy związek, który rokuje, tchórze! i jak świat swiatem jest stary tak kobiety były porzucane przez mężczyzn i będą takicj jak ja jest mnóstwo, wiem jak boli, ile trzeba łez wylać i ile doswiadczyć emocji jakie to okrutne dla kobiety gdy tak po wielu latach zostaje sama a on ma już nowy związek i jest szczęśliwy ja juz 3 lata jestem sama i choć uwazam że świetnie poradziłam sobie z rozstaniem to jednak do dziś są ślady po tamtych wydarzeniach, jest strach przed nowym związkiem bardzo sie boję zaangażować, choć na szczescie nie narzekam na brak zainteresowania ze strony męzczyzn, i ty jestes młoda wiec szybko osusz łzy i uśmiechnij sie do jakiegos fajnego faceta, zacznij chodzic na randki i kożystaj z młodośi i wolności nie chciałas byc wolna, chciałas byc z nim ale ta wolnosc została Ci dana i czerp z niej fajnie byc młoda i wolna i pociesz sie ze ja musiałam przezywac rozwód w sadzie a ty juz tych formalnosci nie musisz przechodzic a jakbyscie byli po ślubie to miałabys tak jak ja..nic przyjemnego tak na pocieszenie ci powiem ile masz lat? Ja 28 i jeszcze licze ze sobie życie ułoże..za jakis czas oczywiscie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rokiki
Przepraszam ze wczoraj juz nie odpisałam. Jakos po waszych odpowiedziach sie rozkleiłam i nie dałam rady siedziec przed kompem:( Najgorsze jest to ze on wlanie idzie do innej, bedzie ja calował, mowil to co mnie mowil, beda razem jezdzic w miejsca w ktore my chcielismy pojechać... A ja tutaj zostaje sama:( Wspieraja mnie wszyscy bo wiedza jakie to bylo dla mnie wazne.... Na szczescie dzisiaj zalatwiłam sobie praktyki (mialam robic do konca wrzesnia) ktore trzymaly mnei w moim miescie wiec pakuje Jego rzeczy w pudło, wynosze do piwnicy, siebie rowniez pakuje i musze wyjechac odetchnac od tego wszystkiego.... chcialabym utrzymywac z nim kontakt, nawet jeszcze ostatnio cos opowiadał (tzn pisał w sms) o swojej pracy jak to zawsze robil, ale napisalam mu ze nie dam rady uczestniczyc w Jego zyciu... W polowie sierpnia ma operacje na kolano, wiec pewnie wroce go odwiedzic (jesli tej dziewczyny przy nim nie bedzie) chce zobaczyc jak sie czuje po tej operacji bo wiem ze bardzo na nia czekal i bal sie jej. A pozniej mam nadzieje zero kontaktu....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oooooooooookoooo
a po jaka cholere chcesz go odwiedzac?? zeby wszystko wrocilo?? jestes az taka glupia i naiwna? facet Cie zdradzal, zostawil, bo jakas panienka zawrocila mu w glowie a Ty chcesz go jeszcze odwiedzac? po co? zeby wrocily wspomnienia, zebys sie przy nim rozkleiła? zeby znow miec choc odrobine nadziei ze wroci? Nawert gdyby chcial powinnas kopnac go w dupe i pokazac mu drzwi! raz od Ciebie odszedl dla kobiety ktora ledwo zna, zrobi to znow a Ty znow bedziesz cierpiec i ryczec w poduszke! ile Ty masz lat? bo zachowujesz sie jak gowiara! co z tego ze byl tym 1 we wszystkim? byl! to jest dobre okreslenie! teraz znajdz sobie nowego i odkrywaj z nim swiat a ex zostaw w spokoju. Pewnie i tak zrobisz jak uwazasz, pojedziesz, rozkleisz sie, bedziesz blagac o powrot i znow powtorka z rozrywki... dlaczego baby sa takie glupie? same skazuja sie na cierpienie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rokiki
Bo jestem pieprzonym dobrym czlowiekiem:/ caly czas sobie to powtarzam:/ niewiem po co chce jechac. Moze poprostu zeby zobaczyc jak cierpi i zoabczyc jak On zaluje tego co stracił.... Moze chce mu pokazac ze jestem na tyle silna ze moge Go odiwedzic i nie płakać, nie prosic.... Niewiem. Wiem ze nie bede prosic i błagać bo chyba troche dorosłam do tego zeby dac mu odejsc. Ale chyba chce wzbudzic w nim wyrzuty sumienia....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oooooooooookoooo
wzbudzisz znajdujac sobie jakiegos nowego, szczerego i oddanego faceta, wzbudzisz jesli zajmiesz sie soba i przestaniesz sie z nim kontaktowac, przestaniesz pisac, dzwonic, odwiedzac. Nawet gdyby poczul wyrzuty sumienia... chcesz by wrocil bo mu Ciebie zal? czy moze chcesz mu wybaczyc i kolejne lata zastanawiac sie kiedy znow od Ciebie odejdzie? nie badz naiwna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rokiki
Już sama neiwiem czego chce... Jeszcze troche czasu do tej operacji, moze poprzestawia mi sie w głowie jak wyjade. Niewiem. Narazie oczywiscie moim marzeniem jest zeby przyszedl na kolanach, pzrepraszał, zalował. Ale wiem ze to nie nastąpi i w głębi serca niechce zeby wrocił, nie po tym wszystkim...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oooooooooookoooo
to najpierw sie zastanow czego tak naprawde chcesz. Czy warto wracac do faceta ktory w tak chamski sposob od Ciebie odszedl? Czy warto wracac do kogoś kto tak szybko potrafi się odkochać i zakochać w obcej osobie? czy warto wracac do faceta ktory sobie poużywał z inną kobietą? z którą robił dokładnie to co z Tobą? czy warto przez kolejne lata zyc w niepewności i strachu, czy on już ma inną, czy mysli o innej, czy kocha inna? czy warto zyc w strachu, ciągle go kontrolowac, sprawdzac i panikowac kiedy tylko choć ciut zmieni się jego zachowanie względem Ciebie? czy warto to robic tylko dlatego ze Ty kochasz? poswiecac sie nie w imie milosci a wlasnej naiwnosci i glupoty? odpowiedz sobie na te pytania. I nie rob głupstw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
po przeczytaniu Twoich wypowiedzi mogę tylko z żalem stwierdzić że dupa z Ciebie. Plują Ci w twarz a Ty mówisz, ze deszcz pada i jeszcze argumentujesz to tym, że "jesteś dobrym człowiekiem". Skoro taka dobra jesteś to musisz mieć bardzo dupę twardą. Obudź się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×