Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość catt deluxxe

zerwalam z chlopakiem, chce zeby do mnie wrocil...

Polecane posty

Gość catt deluxxe

w poniedzialek zachowal sie jak cham i prostak... niby to ja sie przyczepilam, ale to on okazal mi brak szacunku. byl obojetny na moj placz, w koncu powiedzialam kilka slow, on rowniez. powiedzialam, ze to koniec, bo skoro mnie nie szanuje to nie ma sensu. tak naprawde chcialam, zeby dalo mu to do myslenia (on nie widzial w tym swojej winy) i ze przez takie zachowanie moze mnie stracic. napisalam mu w sr w nocy smsa, ze mam jego rzeczy i ze przyniose do domu jego rodzicow. on zadzwonil wczoraj ze przyjdzie pod moja szkole to sie spotkamy i dam mu te rzeczy. chcial wczoraj (choc pytal kiedy mi pasuje), powiedzialam, ze lepiej dzisiaj. wzielam te rzeczy ze soba do szkoly. zadzwonil przed poludniem, ze jednak dzisiaj nie moze i ze spotkamy sie KIEDYS TAM... napisalam, ze nie bede tego drugi raz nosic. ie odpisal nic :( zanioslam do domu jego rodzicow. na szczescie byl tylko mlodszy brat to sie nie musialam tlumaczyc. jest mi tak zle, mysle teraz co robi, ze nie mogl sie ze mna spotkac... boli mnie to, ze nie powiedzial mi dlaczego. mam wrazenie, ze bedzie przez ten weekend imprezowal. czuje sie okropnie, przez telefon byl oschly i powiedzial to glupie 'kiedys tam'. czuje sie jakbym dostala kosza. po prostu musze sie wygadac, a nie mam komu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a widzisz, trzeba było się
nie foszyć, przeciągnęłaś strunę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oooooooooookoooo
zamiast rozpaczac tez sie z kims umow zeby bez sensu nie myslec i nie zanlizowac kazdego jego slowa lub czynu. Okazał Ci brak szacunku, nie widzial w tym swojej winy, nie przeprosil, nie mial nawet dla Ciebie czasu - wiec nie ma co płakać. Powinnas sie cieszyc ze masz tego debila juz z głowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I bardzo dobrze zrobiłaś. Sama rozstałam się z moim tydzień temu, bo mnie nie szanował, kłóciliśmy się non stop i nie wytrzymałam i wiem że to była moja najlepsza i jedyna decyzja. Nie jest mi łatwo, bo nigdy nie jest, ale wiem że potrzebuje czasu i Ty to samo. Widać że mu nie zależy na Tobie - chciałabyś by był z Tobą na siłę, z litości?? NO chyba raczej nie, co? Tego światu jest pół światu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość catt deluxxe
wlasnie czesto sie klocilismy, jednak tym razem bylo inaczej... jeszcze byl podpity. nastepnego dnia zadzwonil i jak gdyby nigdy nic zapytal co tam itd. i wtedy mu wygarnelam (chociaz dopiero kiedy wylaczylam sie i zadzwonil do mnie drugi raz dal mi dojsc do slowa, bo wczesniej oczywiscie odwracal kota ogonem) rzucil przepraszam, ale tylko po to zeby zalagodzic konflikt. nie bylo to szczere. i nie fochalam sie. byl pijany, agresywnie zareagowal na moje droczenie sie i wybuchla awantura. najgorsze jest to, ze nie mam sie wlasnie z kim umowic. moja przyjaciolka wyjechala na 3 tygodnie, a druga mnie olala na rzecz nowego chlopaka. jestem glupia, bo zzrezygnowalam z wycieczki w poniedzialek... a przynajmniej bym sie czyms zajela, a atk bede sama siedziala w domu :( paparazzo - wlasnie wczesniej widzialam, ze zalezalo mu... moze nie bylo codziennie kwiatow, ale raz na jakis czas mi przyniosl ta symboliczna roze, mowil, ze kocha, nei zdradzal... ech :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość catt deluxxe
obojetnie, po prostu musze to wyrzucic z siebie. bo od tej 12 jak zadzwonil nie moge myslec o niczym innym. ciagle zbiera mi sie na placz, ale chce byc silna. tak samo nie odezwe sie pierwsza, mam swoj honor. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W skrócie moja sytuacja wyglądała tak, że chłopak po krótkim czasie rzucił mnie, ponieważ nic poważnego nie czuł, a on szuka powaznego związku i kobiety na całe zycie. Nie zależało mu aż tak bardzo, by kontynuowac ten związek, po prostu nie widział dla nas przyszłości. Problemem było to że ja się już zdążyłam w nim zakochać…. Musiałam go odzyskać. Zrobiłam to dzieki urokowi miłosnemu u rytualisty perun72@interia.pl. Wrócił i jesteśmy szczęsliwi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×