Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bursztynówka

Czy jest na tym świecie ktoś dla mnie?

Polecane posty

Gość bursztynówka

Wiecie co, siedzę jak głupek przed kompem i myślę sobie, gdzie jest ten mężczyzna, ten jeden jedyny, który przewijał się w moich marzeniach od zawsze? Przecież musi gdzieś taki żyć... Taki, który będzie dla mnie prawdziwym partnerem, w życiu, w rozmowie, w łóżku... Ile razy mijałam się z nim na ulicy? Ile przegapiłam szans, żeby go spotkać? Mam wrażenie, że im bardziej potrzebuję miłości, tym bardziej mnie ona omija... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gdzieś tam jest z pewnością i to jak bardzo się "napinasz za potrzebą" znalezienia go nic nie znaczy. Nie trwoń czasu na wzdychnie i smutki bo to pożytku nie przynosi a tylko od tego głupie myśli się w głowie legną :) I przynajmniej nie bierzesz "kogokolwiek" aby był :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghjhghgjghggg
tak, tak - marz sobie dalej. a potem płacz, że nie było tak jak w marzeniach haha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bursztynówka
Problem w tym, że ja już mam takiego byle jakiego :) Który ma mnie gdzieś... Nie mam jeszcze 30 lat, a mam wrażenie, że życie się przede mną zamknęło. Ale masz rację, lepiej znaleźć sobie coś pożytecznego do zrobienia niż dumać nad czymś, co się nigdy nie zdarzy :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bursztynówka
Gh coś tam - ja bym chciała, żeby rzeczywistość przerosła marzenia :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna Monika
Ja mam tak samo jak Ty....:( chyba za bardzo pragniemy GO znaleźć i przez to MILOSC nam ucieka...moze trzeba rzucic na luz i bawic sie samemu póki czas?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghjhghgjghggg
co masz na myśli byle jakiego? jesteś z kimś z przymusu? Jak byś się czuła, gdyby ktoś bliski pisał o tobie że jesteś byle jaka (jako partnerka) ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bursztynówka
Masz rację, nie on jest byle jaki, tylko nasz związek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bursztynówka
Moniko, niestety etap singielskich zabaw już mam za sobą... Teraz jest stabilizacja z kimś, kto w zasadzie jest tylko współlokatorem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak kogoś masz to nie marudź. Myślisz, że jakiś facet sie tobą zainteresuje jak jesteś zajęta?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie szukaj za wszelka cene
a znajdzie sie Sam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bursztynówka
No właśnie wiem, że się nie zainteresuje :) Chciałam sobie trochę pozrzędzić :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghjhghgjghggg
niektórzy po prostu nie pasują do siebie i tyle. więc dlaczego nie odejdziesz od niego? bo inaczej byłabyś sama? więc jesteś z nim bo tak ci lepiej ale jak trafisz na innego to odejdziesz od obecnego więc jak dla mnie to jesteś egoistką i marnujesz tylko czas swojego faceta i zranisz go kiedyś odchodząc a wiesz, że odejdziesz przecież. oby to on cię kopnął w 4 litery.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna Monika
mam nadzieje,że ja tez w koncu GO znajde....albo on mnie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghjhghgjghggg
ta - jak będziesz monia tak siedziała tylko na kafe to znajdziesz go na pewno ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bursztynówka
Bardzo łatwo wyciągasz wnioski. Oj, gdyby tylko chodziło o strach przed samotnością :) Nie miałam nigdy trudności z kończeniem letnich związków. Ale u nas w grę wchodzi rodzina. Nawet chciałabym, żeby to on kopnął mnie w dupę, bo ja swojemu dziecku nie umiem tego zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna Monika
dzis siedze bo jestem zmeczona po pracy,ale zaraz zmykam spac:)Jutro ide na klubu:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bursztynówka
Monia, trzymam kciuki za Twoje poszukiwania :P Może akurat jutro będzie ten dzień :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghjhghgjghggg
to masz w dodatku dziecko z nim? no to napiszę tylko tyle, że w dupie ci się przewraca. kolejna znudzona i zaniedbywana mężatka. zero odpowiedzialności i dorosłości i tylko amory w głowie. ja pierdolę. żenada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna Monika
autorko dziekuje:)ja tam sie nie nastawiam na poznanie kogos...chce sie pobawic po prostu:)Tobie takze powodzenia zycze.uciekam:**

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bursztynówka
Ja również serdecznie Cię pozdrawiam, droga ghj itd. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczę z kafe
Skoro z kimś jesteś i masz z nim dziecko-to ratuj to, co jest między wami, zamiast marzyć o nierealnym..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghjhghgjghggg
jestem facetem i gardzę takimi jak ty. głupia suka z ciebie i tyle. pewnie puszczałabyś się na boki gdyby tylko nadarzyła się okazja. wtedy to dziecku przykład dasz na pewno. hahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bursztynówka
Dziewczę, uwierz mi, że próbuję :) Ale nie jestem robocopem, czasem mam gorsze chwile, widzę same złe strony sytuacji i rzeczywiście marzę o nierealnym. Może i marna to odskocznia, ale zawsze jakaś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bursztynówka
Drogi gfh czy jak Ci tam, Twój sposób patrzenia na kobiety jest Twoim problemem, a nie moim. Może Ty byś się puszczał, dla mnie życie to nie tylko seks.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghjhghgjghggg
bua ha ha to ty masz przecież problem a nie ja! masz faceta, dziecko i nie potrafisz tego docenić, że moigłabyś nie mieć nic przecież. siedzisz na kafe i zaczynasz temat "Czy jest na tym świecie ktoś dla mnie?" który jest trochę nie na miejscu jak na sytuację w której jesteś. i ciągłe biadolenie i narzekanie na swój biedny los, nazywanie męża "byle jakim" i podkreślanie że to on ma cię gdzieś podczas gdy prawda jest taka, że sama też ponosisz winę i odpowiedzialność za wasz związek, jest moim zdaniem świadectwem twojej niedojrzałości. nara

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×