Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zzalamanaaaaa

gdy on chce, a ja nie

Polecane posty

Gość zzalamanaaaaa

roztsalismy sie po 1,5 roku burzliwego zwiazku.... nikt z moich bliskich nie chce powrotu rodzice maja dosc widzenia mnie w zaplakanym stanie siostra rowniez... ja gdy to wszystkoanalizuje rowniez nie chce... ja jestem mloda studiuje mam plany chce pozwiedzac duzo rzeczy, a on pracuje ma stabilne zycie i chce zakladac rodzine.... za 2 dni mam sie z nim spotkac kobietki JAK NIE dać się wkręcic na nowo ?? boje się, ze nie dam rady !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moskala
to sie z nim nie spotkaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zzalamanaaaaa
tez tak mi wszyscy mowia, ale chce byc taka fair objasnic powody mysle, ze po 1,5 roku bycia razem takie cos sie nalezy !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rfwer
jestescie dwoma roznymi swiatami, oboje macie inne priorytety w zyciu, nie spotykaj sie z nim. Zajmij sie swoimi sprawami. Co ma byc to bedzie. Oboje zobaczycie czy rozlaka dobrze Wam wyjdzie czy tez nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rfwer
a sry zle przeczytalam ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cougargirl21
nie ładuj sie w to znowu bo sama zrobisz sobie krzywde. sama mówiłas ze masz duzo plano, chcesz cos osiagnac. jak zacznie marudzic to powiedz ze macie inne priorytety, ze chcesz terz zajac sie soba, jest tyle sprwa na jakich chcesz sie skupic i ze powrót do niego koliduje z twiom planem na najblizszy okres. po co chcesz sie spotkac z nim w ogóle skoro wiesz ze to nie jest dal ciebie dobre?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dokładnie nie spotykaj sie z NIm. Powiedz, że wszystko sobie przemyslałaś i nie macie o czym rozmawiać. Jak sie z Nim spotkasz to dasz sobie każdy makaron na uszy nawinąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zzalamanaaaaa
wymienie moze w punktach co bylo nie tak - non stop klotnie, przed moimi egzaminami na studiach, przed urodzinami itp - klamstwa np. nie odbral telefonu mowi, ze to kolega, a okazalo sie ze to jakas laska - brak umiejetnosci rozwiazywania problemow wkurzal sie i wychodzil to chyba takie najpowazniejsze, ale naprawde bylo tez duzo dobrych rzeczy jednakze nie ufam mu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skoro zwiazek był burzliwy to daj soebioe spokój- nie spotykaj sie, a skoro uwazasz, ze cos mu sie nalezy to zadzown grzecznie i przepros, powiedz, ze spotkanie nie ma sensu i zyczysz mu szczescia. Nie wdawaj sie w rozmowy, bo skoro płakałas przez niego to nic dobrego z tego nie bedzie. Zycie przed Toba, poznasz nowych fajnych ludzi , nnie daj sie ograniczac. Nie spotykaj sie z nim, rodzina Cie kocha i martwi sie o Ciebie, dobrze Ci wszyscy radzą. Zwiazek powinien dodawac skrzydeł a nie je podcinac.Ma dawac usmiech i szczescie a nie łzy. jeszcze bedziesz szcesliwa z innym, zobaczysz.Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zzalamanaaaaa
nie wiem czy kocham czy nie sa we mmnie jakies uczucia czasami w nocy budze sie i mam ochote zeby byl, ale moze to przywiazanie ?? a nie uczucie... nie placze za nim nie mysle calymi dniami. Kiedys gdy sie rozstawalismy pekalo mi serce naprawde ryczalam i nie mialam sily sie podniesc....najgorzej bylo w czerwcu kiedy mialam egzaminy na studiach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zzalamanaaaaa
dziekuje kochane.... macie racje co tu piszecie. jakos chyba nadal sie go boje i tego, ze jak mu powiem ,ze zmienila priorytety to zarzuci mi ze klamalam ze mowilam ze juz sie wyszalalam i jestem gotowa na pwoazny zwiazek ,ze po co mu to wszystko obiecywalam... ale przeciez ja niczego nie udawalam !! niektore rzeczy po prostu ulegaja zmianie ! juz nie raz powiedzial mi, ze jestem klamczucha !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chinota
oczywiście że jakieś przywiązanie jest, ale to nie znaczy że z powodu przywiązania do chłopaka masz sobie zniszczyć życie. Jeżeli spotykaliście się 1,5 roku to jest niefajnie kogoś zostawić bez słowa wyjaśnienia - uważam że lepiej się spotkać i to omówić. Może mu to coś wyjaśni. Ale ty nie wiesz co masz mu powiedzieć? Twoja rodzina i znajomi chcą zebyście zerwali, a ty nie wiesz? Powiedz mu szczerze jak jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
z tego co piszesz to ten facet nie szanuje Twch planów, marzen, ma to gdzies, skoro masz sesje masz sie uczyc i on powinien Ci to ulatwic a nie prowokowac kłotnie. Moze i kochasz ale za jakis czas bedziesz szczesliwa ze z nim nie jestes. Daj sobvie z nim spokoj, 1,5 roku to nie tak długo, mozesz byc jeszcze szczesliwa. Przyzwyczailas sie do adrenalinki i teraz Ci tego brakuje?? Na prawde radze daj sobie z nim spokój, nioe bedziesz z takim czlowiekiem szczesliwa!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zzalamanaaaaa
kochane sytuacja wyglada tak, ze rozstalismy sie podczas moje wyjazdu jakies 2 tygodnie temu potem wrocilam i mialam poprawki i chcialam spokoju teraz jestem po i sama powiedzialam, ze wyjasnimy sobie wszystko na spokojnie. Obawiam sie, e troche mi tej adrenalinki brakuje ... to nawet glupie... bo przeciez taki zwiazek zdrowy nie jest ani troche .... jak byscie rzeprowadzily taka rozmowe i odpowiedzialy na jego atak, ze klamczucha itp ?? ja jestem tak wychowana, ze nawet jak cos konczyc to z szacunkiem do drugiej osoby i na pewno zaboli mnie jak mnei zaatakuje, boje sie ze po pierwszym zdaniu w ktorm padnie, ze juz nie chce to on powie dobrato na razie i koniec rozmowy... a jedzie do mnie z innego miasta i bede miala takie poczucie, ze stracil czas wiecie o co mi chodzi czy nie ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chinota
zalamanaa ale co się ty nim tak przejmujesz że on będzie miał poczucie??? jeżeli on skończy rozmowę po 1 zdaniu to jest JEGO PROBLEM a nie twój, ty ze swojej strony zrób to co uważasz. Decyzja czy być razem czy nie to jedno, ale dwa wytłumacz mu jakie były twoje trudności w związku, co ci nie pasowało itd. Co cię obchodzi co on pomyśli, chyba też się liczy co TY myślisz i czujesz prawda ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zzalamanaaaaa
masz racje, ze powinnam walczyc o swoje szczescie i rowniez jednoczesnie nie marnowac jego czasu... tylko jak ja mu powiem wylicze te wszystkie rzeczy czemu koniec to on mi skomentuje " tak ja jestem najgorszy, a Ty ta zajebista ... Ty najlepsza itp z taka ironia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po prostu zadzwon do niego i powiedz, ze ma nie przyjezdzac, ja takie cos przerobilam i nic dobrego z tego nie wynikło, było coarz gorzej. Skoro uwaza ze jestes klamczucha to niech sobie tak mysli, ol3j to, Ty masz byc szczesliwa i tyle. On Ci tego nie daje wiec szkoda Waszego czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
spotkaj sie z nim i wyjasnij mu ze nie chcesz takiego zycia i sie zwiń . Bo abys potem nie zalowała ze czegos nie zorbilas- a w tym przypadku ze nie pogadalas z nim . moze ci wyjasni te nieporozumienia i ciagle klotnie jakie miedzy wami byly. ale nie daj sie omamić. pojdz wieczorem po tym spotkaniu na impreze i pobaw sie troche. i zoabczysz ze i bez niego jest ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
typowy związek, w ktorym to ty sie starasz i dbasz.... a on jak mu cos nie pasuje to wychodzi. to jego problem ze przyjedzie z innego miasta. pomysl moze jak zadbac o siebie a nie o niego skoro znasz wszystkie jego mozliwe komentarze, ktore cie wnerwiaja i ranią .... to pytam sie po co chcesz sie z nim spotkac ? by znów je usłyszeć ? co ty chcesz mu jeszcze wyjaśniac dziewczyno ? przez 1,5 roku to juz wszystko o sobie wiecie, znacie pkt. zapalne i jak do tej pory nic z nimi nie zrobiliscie to po 2 tygodniach sądzisz, ze on sie nauczyl rozwiązywac problemy zamiast wychodzic i przerywac rozmowe ? pochuchaj na siebie, podmuchaj z troska na siebie, ochroń sie .... po co ci to spotkanie ? masz zamiar sie z nim znów wiązać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zzalamanaaaaa
kochane dziekuje za wszystkie komentarze... nie spotkalam sie z nim. napisalam, ze chce tylko wyjasnic czemu taka, a nie inna decyzja (w domyśle, że nie ma szansy powrotu dla Nas) i powiedział, ze on juz nie chce tego sluchac. Byl lekko nie mily bo powiedzial, ze tak ludzi sie nie traktuje, ze juz nie wie czego sie po mnie mozna spodziewac wiec lepiej nie spotykac sie. Rozumiem, ze to byly emocje itp wiec nie mam zalu. Sama czuje troche pustke.... wiece z jednej strony ulga koniec klotni ktore wykanczaly czlowieka, a z drugiej lekka obawa i co teraz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zzalamanaaaaa
zle mi patrzec na jego smutne opisy :( wiem, ze ja mu nie pomoge wiec nie pisze milcze....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×