Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość asitka87

Rzucic czy nie rzucic???

Polecane posty

Gość asitka87

Mam faceta i córkę. On ma mnie, moje dziecko i dziecko z inną które zrobił jak na długo się rozstaliśmy. Wybaczyłam ale układ był inny. Miał nie miec nic wspólnego z matką, a syna zabierac na spacery lub do swoich rodziców. ledwo po sprawie alimentacyjnej są a on już codziennie do niej wydzwania, kasuje połaczenia bym nie widziała a dziś właśnie poszedł do niej do domu by zobaczyc się z małym. Chyba czuję się oszukana... Nie wiem czy na dłuższą metę to wytrzymam. Chyba zakończę to raz na zawsze... Co myślicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość greeneyedme
jeżeli już dziś nie jesteś pewna jutra to po co się zadręczać..? nie warto się męczyć moja Droga. Na to życie jest za krótkie a i szkoda Twojej córeczki która mimo wszystko na pewno też odczuwa każdy Twój stres. Swoją drogą ja bym zakończyła taki związek już na wstępie, kiedy dowiedziałabym się o ciąży tej kobiety ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość harlemdzem
popieram

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asitka87
Przez pół roku się starał bym mu wybaczyła, potem przez 10 miesięcy nie miałam mu nic do zarzucenia, aprzyznaję szpieg ze mnie niesamowity. Dopiero teraz się zaczeło po tej cholernej rozprawie... uuufff najgorsze, że kocham go nad życie, już sam fakt że zaakceptowałam to drugie dziecko chyba o tym świadczy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zapytaj w prost czy cie jeszcze kocha? czy oszukuje? jak bedzie ok powiedz o obawach - jezeli bedzie sie wykrecal...odpusc. Niech oni zabiegaja o nas, nie meczmy sie w zwazkach w ktorych nie jestesmy szczesliwe? Pamietaj ze rezygnujac z czegos zawsze zyskujemy szanse na cos nowego!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość greeneyedme
Miłość polega min na tym aby dwoje ludzi było razem w szczęściu. Jeśli Ty masz się męczyć, cierpieć, zadręczać - porozmawiaj z nim jeszcze raz. Jeśli nie zaakceptuje Twoich warunków (które już kiedyś i tak zaakceptował, ale z tego co widać złamał słowo) to taki związek nie ma najmniejszego sensu! zrozum to.. taka miłość która niszczy człowieka - to od takiej trzeba uciekać pomimo że ciągnie Cię do niej całą duszą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asitka87
Najlepsze jest to że już w ciągu 4 dni mieliśmy dwie awantury i za każdym razem słyszałam, że on nic złego nie robi, że nie robi nic przeciw nam, że tamtej nie chce znac i nie chce miec z nią nic wspólnego. A kasował połączenia bo wiedział jak zareaguję. A dzwonił by się umówic na wizytę i zapytac o zdrowie swojego syna. Szkoda że o małą się tak nie martwił jak byłam sama i chorowała:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asitka87
Nie raz już od niego uciekłam i zawsze wybaczyłam i wracałam, a jak chciałam stworzyc coś nowego to najmniejsza wada każdego od razu skreślała... Nie wiem co robic. Boję się, że jak wciągu 4 lat nic nie zmieniłam to nic nie zmienię przez całe życie i będę albo tkwic w tym związku albo będę cały czas samotną matką. Najlepsze, że podobno marnuję się przy nim bo niezła laska ze mnie:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bluesss kafe
a ty z kim masz dziecko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość greeneyedme
Skoro tak to ja nie wiem na co Ty czekasz... Przykro mi, mam nadzieję że ułoży Ci się dobrze życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pokaz mu ze jestes w stanie poradzic sobie sama - ze jestes niezalezna... a tamta kobieta moze taka nie jest? pokaz ze jestes lepsza :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asitka87
Mam dziecko z nim, już mu pokazałam że jestem niezależna i mu się to we mnie podoba. Tamta już w 7 miesiącu ciąży sobie znalazła faceta by móc z kimś wynając mieszkanie i by miał kto na nią robic. Ja Cały czas byłam sama i nigdy go o nic nie prosiłam, a jak rodziłam to wyłączyłam telefon i nikomu nie powiedziałam tylko podołałam sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiec skoro jestes silna to dasz rade i napewno podejmiesz ospowiednia decyzje. Nie badz z kims na sile bo i tak nie bedziesz szczesliwa. ja tez mam synka i rozstalam sie z jego tata bo go nie kocham wiec nie bede z nim bo"jest dziecko" . szczesliwa matka szczesliwe dziecko pamietaj! tylko wtedy kiedy ty jestes szczesliwa to mozesz dac dziecku szczescie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bluesss kafe
no to nie takie proste, skoro macie dziecko uwazam, ze powinnas z nim powaznie porozmawiac, bo nie moze byc tak ze on sobote spedza z 1 dzieckiem a drugie jest w tym czasie same z mama:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asitka87
Wiesz moja córka ma 3 lata i jest bardzo za swoim tatą, to mnie masakrycznie martwi... Ona jest w niego wpatrzona jak w obrazek. Nie wiem jak będzie jak teraz gdy ona wszystko rozumie i się przyzwyczaiła on się wyprowadzi i zostaniemy bez niego. A potem jeszcze to, że będę musiała go widywac jak będzie ją odwiedzał. To jest najgorsze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asitka87
Tak tylko moje dziecko ma od trzech lat a tamto dopiero pierwszy raz. Musi się nacieszyc, poza tym to jest syn. Podobno się do kolegów tak chwalił i był tak dumny jak paw, a jak mała się urodziła to tylko napąknął

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
im bedzie starsza tym bedzie gorzej jej cokolwiek wytlumaczyc...nikt mu nie kaze zostawiac dziecka, zrywac kontaktu. A co jej powiesz za pare lat? tatus jest u drugiej mamusi i drugiego dziecka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asitka87
Nie dopijaj mnie bo mnie to przeraża... Moja córka jak pozna historię mojej znajomości ze swoim tatą to go znienawidzi. Tyle rzeczy mu wybaczyłam. Chciałabym by było dobrze ale on wie że ma ostatnią szansę i twierdzi, że nic nie robi. Najlepsze bo jest już u nich 2,5 godziny i nawet nie zadzwonił czy wraca czy siedzi jeszcze czy już po wszystkim. Jestem głupia że nie umiem tego olac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie chce cie dobijac - bron boze. Dlaczego MY zawsze musimy sie troszczyc? o dom , o dzieci o to zeby bylo dobrze? no kurcze badz egoistka i pomysl o sobie!! skoro on nie zabiega to czeka az ty wszystko oczywiscie zrobisz. Ja dzisiaj tez rozstalam sie z facetem po roku znajomosc tez kochal....(nie jestem zla i nie pisze z rozpaczy) ale im zawsze tak zalezy? a nie potrafia zawalczyc?? zawsze cenmy sie wyzej!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asitka87
Najgorsze, że urwałam całkowicie kontakt ze znajomymi i nawet nie mam się czym zając. Siedze tylko na tym internecie i się zastanawiam. Najlepsze, że jak w poniedziałek wróci (bo powiedział, że później jedzie do rodziców na weekend) to nie wiem co mam zrobic. Chyba poczekam jak będzie o nas pamiętał przez ten weekend. jeśli nie to zakończę to wszystko...:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej nie smuc sie. Ja mam identycznie - tym bardziej ze zbliza sie wieczor i dopada deprecha. przytul swoja dzidzie i powiedz jej ze ja kochasz. Potem sie zapewne poryczysz i bedzie lepiej. ale nie placz przez niego dlugo...a nowych znajomych zawsze da sie poznac:D patrz zawsze z tej dobrej strony z korzysci jakie mozesz zyskac. "kita do gory" :D To zycie to ciagle pod gore ale wiadomo ze pozniej to juz poleci z gorki..i to z tym mezczyzna ktory bedzie stal na dole i nas lapal - bo sam tego bedzie chcial, a nie dlatego ze my chcemy czy ze tak wypada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asitka87
Chyba masz rację. Zresztą po co mi facet, na razie mam dośc. Trzeba tylko zacząc wychodzic do ludzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asitka87
Cały dzień zajmowałam się sobą, komedie też obejrzałam, pomalowałam paznokcie, zrobiłam obiad itd... ale mam za dużo czasu:/ To siedzę i czytam o problemach innych, trochę pomagają odejśc od moich problemów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asitka87
Zobaczymy w poniedziałek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×