Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Natalia_Julia

Rutyna w związku...

Polecane posty

Gość Natalia_Julia

Jestem z chłopakiem 3 lata... i w nasz związek chyba wkrada się rutyna.. Ciągle spotkania w domu, leżenie w łóżku, oglądanie filmu... Boję się że jak tak dalej będzie to nasz związek się rozpadnie...:( a bardzo go Kocham... Nie wiem poradźcie mi... nie wiem co mam robić... Może powinnam się jakoś zmienić??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawdziwa obserwatorka
to nie tylko rutyna, ale wrecz wieje nuda :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Natalia_Julia
Więc co mogę zrobić aby to zmienić..??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wylez z wyra i dzialaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość studenciara
Tak, znam to. Z tym, że mój od dwóch miesięcy jest bez pracy, nie może nic znaleźć, więc nigdzie już w ogóle nie wychodzimy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziefczę z kaf
Najprostsze rozwiązanie-znaleźć sobie wspólne hobby :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Natalia_Julia
Ale mój zarabia - nawet nieźle... Na imprezki nie lubi chodzić... Ale ostatnio powiedział mi że bardzo chciałby nauczyć się tańczyć... Mówi że przy mnie jakoś nie ma odwagi... a na kurs nie ma czasu... Nie wiem... dajcie jakieś propozycje... Już naprawdę nie wiem co robić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość studenciara
już w siebie zwiątpił... Strasznie przybity jest, tym bardziej, że poprzednią pracę sam rzucił, a nie wylali go i czasami myśli "co by było, gdyby...". Z tym, że nienawidził poprzedniej roboty. Był kierownikiem z pensją sprzedawcy - kasa ta sama, a odpowiedzialność za wszystko. A teraz siedzimy na kanapie, ew. jakiś spacer. Ale nawet na niego ja muszę wyciągać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jednodniowe wypady/wycieczki swietna forma spedzenia czasu kino/koncert w weekend zapisz Was na kurs tanca i postaw go przed faktem, nie bedzie mial wyjscia i bedziecie razem chodzic, to odswiezy Wasz zwiazek :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Natalia_Julia
Nic nie szkodzi:) Jeśli chodzi o kurs tańca to ja w tygodniu studiuję a on w weekedny (nie każdy) pracuje... Dzisiaj idziemy na kolację d jego rodziców... ale później znów będzie film pod kocykiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz co? w Tobie tez tkwi problem, ostatnia Twoja wypowiedz o filmie i kocyku o tym swiadczy, Ty rowniez nie starasz sie niczego zmienic, nic nie proponujesz, na wszystko masz wymowke, moze po prostu oboje jestescie leniuszkami ? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziefczę z kaf
I naprawdę oboje nie możecie znaleźć czasu na nic innego niż leżenie pod kocykiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w zasadzie to ten problem ma dużo ludzi, właśnie często nie ma co robić w weekendy, można poznać ciekawych znajomych, wychodzić gdzieś, częściej do fajnych knajpek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qot
to co powiecie na to? ja pracuje pn-pt do 16 w sobotę do 14 narzeczony do 18, 20 - zależy od dnia, ma nienormowany czas pracy i nasz dzień od przynajmniej 2 lat zawsze wygląda tak samo obiado-kolacja i telewizor koniec wieczoru

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qot
i mam pytaniem, gdzie poznajecie tych nowych znajomych? bo to wszystko tak łatwo powiedzieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
najczęściej są to znajomi z pracy nawet z dziećmi, ogólnie ja mam własnych a dziewczyna też teraz to właściwie wszyscy się już znają jedni mają córkę małą kupujemy sobie prezenciki, imieniny, urodziny w ogóle raz u nas raz u jednych raz u drugich ciągle się wymyśla jakieś okazje, jakiś urlop, ale trzeba żyć z przyjaciółmi w dobrych stosunkach, fajnie jest teraz kiedyś było za nudno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jesli o mnie chodzi znajomych mam od lat tych samych i raz spotykamy sie u nas innym razem u innych, badz wspolne wypady itd... A nowych znajomych poznaje glownie na wakacjach - latamy 2x w roku, wiec akurat to nie problem :) jedni pozostaja wspomnieniem a z innymi kontynuujemy znajomosc ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Natalia_Julia
Mój XYZ pracuje po 12 godzin... 4 razy w tygodniu... dwa razy wypada mu jeździć na 19 do pracy... Gdy wraca jest zmęczony - kto by nie był po 12 godzinach pracy... a gdy wraca rano to także śpi... Czasami nie ma chęci nigdzie wychodzić..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qot
znajomi z pracy, dla mnie to nierealne jestem szefową, mój narzeczony też na kierowniczym stanowisku jesteśmy 2 lata po przeprowadzce Już przetestowaliśmy "przyjaźnie" z pracy, ludzie ci potem próbują wejść na głowę - tyle dobrego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziefczę z kaf
Najłatwiej znaleźć znajomych wśród ludzi którzy mają podobne zainteresowania..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Natalia_Julia
Znajomych mamy:) Nawet wielu:) Czasami spotykamy się... jakaś pizza czy domówka... Ale to tak raz na miesiąc - dwa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Natalia_Julia
Tylko mam wrażenie że on jest już znudzony... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Martynkowskaaaa
Ja jestem z facetem 5 lat, od 3 m-cy jesteśmy małżeństwem i nie rozumiem tego co tu p[iszecie. To zupełnie oczywiste i naturalne że w długim związkach element szaleństwa, motyli w brzuchu i kołoczącego serca przechodzi ale zastępuje je zrozumienie, czułość, partnerstwo, przyjaźń. I to jest piękne...a żeby się razem nie nudzić( co dla mnie jest nie do pomyślenia bo nawet wspólne oglądanie tv jest przyjemne i bardzo mi się podoba) trzeba starać się o siebie cały czas. Wspólne gotowanie, wspólne pasję, uprawianie sportu, wycieczki, nawet głupim spacer może być odskocznią. My nie zawsze mamy czas dla siebie, oboje pracujemy ale niedziela bezwzględnie jest dla nas, wymyślamy różne atrakcje, jeżdzimy do aquaparków, w góry, do większym miast pozwiedzać, do kina i wcale nie potrzebujemy na gwałt towarzystwa innych ludzi, oczywiście zdarza nam sie imprezka ze znajomymi ale od takich rozrywek wolę inne, we dwoje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×