Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość załamanapomarancza...

MOJA MATKA, MÓJ HORROR...

Polecane posty

Gość załamanapomarancza...

I znowu od rana powtórka z rozrywki. Tak się wydzierała na młodszych braci, że mnie dosłownie szlag trafiał. Nie cierpię tego jej piskliwego głosu, tej wiecznie skwaszonej miny, tego wydzierania się o byle co cały dzień, samej jej widoku...! Nigdy nie miałam z nią dobrych relacji, fakt byłam trudnym dzieckiem, ale uważam, że nic nie dzieje się bez przyczyny..! mój facet również dawał popalić rodzicom.. ale mimo wszystko oni się nim interesują!dzwonią do niego, piszą, gadają z nim..! moi w ogóle nie, nigdy i o niczym, jedynie co to tylko kłótnie, mogę zniknąć na tydzień i nawet się nie pofatygują by zadzwonić, wiem co mówię! cały czas słyszę abym się wyprowadziła, każdy pieniądz to wielka łaska ! że pasożyt, że darmozjad! teraz jestem w 3 klasie LO, rok mam w plecy przez własną głupotę i zmieniłam szkołę na ostatni rok ...jednak sytuacja się powtarza, jest jak w poprzedniej szkole i teraz zaprzestałam chodzić, chce wziąć papiery i iść zaocznie, chce to zrobić na dniach.. w domu mam horror, piekło.. nigdy z matką nie miałam kontaktu, dopiero chce się wyprowadzić na zimę, to uczucie gdy nie chcę jej widzieć, oglądać, nie schodzę się wysikać przez 5h aby jej nie spotkać tylko czekam aż zniknie gdzieś lub pójdzie spać.. nigdy nie sądziłam, że można tak nie cierpieć własnej matki, NIGDY

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanapomarancza...
dodam też , że zamierzam isc do pracy ucząc się zaocznie.. jak mój chłopak do mnie przychodzi to oni.. łącznie z ojcem bez skrępowania wydzierają się jak ich młodzi wkurwią... i to nie zwykłe podnoszenie głosu, tylko lecą takie epitety.. mój facet wtedy na mnie patrzy, czasem coś zażartuje a mnie to nieziemsko wkurza, jest mi źle, bo mi zwyczajnie wstyd.. jestem z nim 2 lata i nie krępuję się już niczego.. prócz no własnie tego jak widzierają te pyski:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość współczujkaaaa
tylko mogę współczuc, wyprowadź sie prędko....!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no patologia staraj się
tego nie powielać w życiu i w miarę szybko weź się usamodzielnij

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanapomarancza...
boję się abym ja taka nie była kiedyś dla swoich dzieci, ja czasem siebie w ogóle nie poznaje w stosunku do faceta.. moja matka go nie lubi od samego początku, nawet nie dała sobie szansy aby go poznac, jak miał raka też nie pytała go jak się czuje a po chorobie bywał u mnie i odwrotnie :O przez całe lata powiedziała do niego jedynie DZIEN DOBRY.. nawet on kiedyś zauwayżył jej minę :O jak jej mówię, że robi mi wstyd darciem się i epitetami i przeklinaniem to mi mówi, że to jej dom i może robic w nim co chce.. jego rodzice są inni, zawsze do mnie gadają, pytają, nawet się chyba bardziej interesują niż "moi"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znam to z autopsjii
Nie chce Cie zalamywac dodatowo, ale to ze sie wyprowadzisz nie skonczy Twojego koszmaru, takie matka zacznie ZATRUWAC Ci zycie jak sie nieco zestarzeje, ale tez nie koniecznie, jak poczuje sie samotnie na przyklad. Bedzie biadolic z kolei, plakac udawac zawaly, na okolo opowiadac jaka jestes zla, ze sie nia nie zajmujesz. I zawsze wybierze to dziecko, ktorego nie nawidzila!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanapomarancza...
ona mi cały czas gada tak, ze ja tylko mam nowe kompleksy.. wysmiewa mnie, ze ona wazy 58 ja 62, że nie zawsze jak się planuje to wychodzi itd.. mówi, że też marzy o mojej wyprowadzce.. wiem, że nie będzie do mnie wydzwaniac ani przyjeżdżac, bo to nie ten typ osoby.. ona już zupełnie postawiła na mnie krzyżyk.. w całej rodzinie jestem najgorsza..każdy widzi tylko MOJE złe zachowanie, wszyscy mówią naokoło, że jej nie szanuje, a ona taka wspaniała, od rana sprząta, wszystko załatwia.. i ok.. może sprząta i wszystko robi sama, ale nikt nie wie jak jest w domuuuu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanapomarancza...
proszę, piszcie cos

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znam to z autopsjii
dokładnie tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość arika2343
Oj musiałas napsuc im krwi, że tak Cie traktują... Mają Cie za nieodpowiedzialną gówniare ( zmiana szkol). Stracili do Ciebie zaufania widocznie. Moim zdaniem to Ty powinnas wyciagnac reke i sprobowac zazegnac te sytuacje. Bo nie wierze, ze Twoi rodzice sa tacy sami z siebie. maja ku temu powody. I wszyscy tu pisza ze to wina rodzicow. Moze i tak nie powinni jej traktowac, ale skads to sie musialo wziasc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znam to z autopsjii
arika2343 - to nie jest tak, jesli masz rodziców, ktorzy Cie kochaja, to wybacza Ci wiele. Zreszta kazdy ma prawo bladzic. Kochane dzieci rozwijaja sie zdrowo i prawidlowo, nartomiast to, ze dziecko jest trudne wynika z braku milosci, zlego wychowywania. Agresja, czy jakies wycofanie czy wiele innych reakcji, to jest reakcja obronna, czesto nie uswiadomiona. Smiem nawet twierdzic, ze gdybys np. Ty byla chowana w takiej rodzinie, bylabys podobnie zaburzona i odwrotnie, gdyby autorka urodzila sie w innej, kochajacej, madrej rodzinie, bylaby zupelnie inna osoba. Ja nigdy nie bylam konfliktowym dzieckiem, zawsze bylam cicha i spokojna, a efekt? taki sam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
załamanapomarancza... boję się abym ja taka nie była kiedyś dla swoich dzieci nie martw się nie będziesz taką samą matką widzisz co twoja z tobą robi nie pozwolisz na takie traktowanie twoich dzieci bardzo ci współczuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość caprisielo
ja tez abrdzo Ci współczuje, dobrze i ciesze sie ze masz faceta chociaz na nim mozesz polegac, spedzac z nim czas, przytulic sie gdy Ci zle :) To fajnie:) A co do rodzicow - nie ma sensu z nimi dłuzej mieszkac, niepotrzebne te nerwy duszenie w sobie ich - gdy słyszysz wrzaski id. Dasz radę, to że zawaliłaś szkołe - nie przekreśla cię, na pewno jesteś fajną dziewczyną, ciesze sie ze chcesz skonczyć szkołę i dążysz do tego, nie masz jeszcze nawet dwudziestu lat a myslisz po dorosłemu. Zyczę Ci żeby Twoje plany się spełniły, i abyś dalej była z tym chłopakiem co jest za Tobą :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Eleeene
przykro takie rzeczy sie czytaNasuwa mi sie taka mysl, czy naprawde wykorzystalas wszystkie mozliwosc prob rozmowy z mama. Moze powinen wkroczyc pedagog szkolny , przy osobie z zewnatrz moze ocknelaby sie mama.Zawsze to moze byc jakis bicz , na zle emocje , bo kazdy rozsadny w miare czlowiek, taka syuacje powinien rozpatrzec . Ja nie jestem zwolenniczka raptownych decyzji, powzietych pod wplyem emocji. Juz masz rok w plecy, teraz zmienisz szkole na zaoczna-ok, ale co bedzie jak stracisz prace, nie sadze , bys dostala stala umowe, chopak dzis jest a jutro moze byc po nim wspomnienie. Czy bedziesz wtedy sadzila sie z rodzicami o aimenty? Z czego wtedy oplacisz czynsz, jedzenie, podreczniki, ksera i 100 innych rzeczy? Przemysl dobrze, czy warto w tym momencie taka decyzje podejmowac? Moze wprowadz osob postronna w konflikt z mama. Ja bym tak zrobila przed decyzja wyprowadzki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanapomarancza...
byłyśmy u niejednego psychologa, pedagoga , psychiatrii i na niejednej terapii... jak widac- bezskutecznie po takich spotkaniach matka mi mówi, że wyciągam brudy i mówię wszystko obcym.. tak, mam zamiar się wyprowadzic, nie będę już nic naprawiac pisałam list, wiele mnie to kosztowało nie zmieniło się nic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanapomarancza...
Nikt do mnie nie przychodzi, bo ja się wstydze, że jakby zaczęli się drzec to wstyd.. i co ciekawe.. kiedy do nich ktoś przychodził i bracia byli młodsi to mówili, żebym ich zajęła, nie podnosiła głosu przypadkiem bo co sobie pomyśli ta osoba, która przychodzi.. a teraz co.. mój chłopak do mnie przychodzi i jest taka sama sytuacja.. a oni wyklinają się ile wlezie i ja nie mogę się sprzeciwic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Eleeene
to w takim razie pewnie dobrze podejmujesz decyzje . Zastanawia mnie tylko ,czy wymyslilas juz opcje ,jak utrzymasz sie wyprowadzajac.Mam na mysli kwestie finansowa . Oplaty , zycie , w razie czego utrate pracy:-) Te sprawy wez pod uwage, bo szkoda byloby zawailc szkole. Zycze Ci wybrania jak najmniejszego ryzyka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanapomarancza...
campari34-a co do tego, czy nie będę taka dla moich dzieci to podobno takie coś dzieje się podświadomie.. i albo będe taka jak moja matka albo zupełne przeciwieństwo.. oczywiście, że nikomu nie życze aby tak miał i ja z moimi dziecmi będę chciała byc na stopie przyjaźni i będę z nimi rozmawiac.. póki co to skupiam się na tym by się jak najszybciej z facetem wynieśc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanapomarancza...
mój chłopak pracuje, ja wiem, ze w zyciu mozna byc jedynie pewnym podatków i śmierci, ale znam go już długo, ma ogromne serce i wiem, że nie zostawiłby mnie na lodzie, ja zamierzam isc do pracy tak aby dorobic 300-400 zł...jego wypłata wystarczy póki ja nie skoncze szkoły + pomoc jego rodziców(nie zamierzam żerowac na tej pomocy).. ja chce skonczyc to lo zaocznie, zdac maturę i przy okazji dorabiac na jakichś promocjach, aby nie zwariowac kiedy on będzie pracował cały dzień.. myślę, że jak zdam maturę, skoncze szkole to znajdę coś na początek.. bo zamierzam zrobic rok przerwy zanim zacznę studia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Eleeene
zycze powodzenia :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość justyna aa
jak zrobisz przerwę w szkole to już po szkole:O musisz być dla siebie bardzo wymagająca żeby się szybko usamodzielnić,praca szkoła natłok obowiązków wyszlifuje ci charakter;) musisz im pokazać jakim wartościowym człowiekiem jesteś i jak świetnie sobie radzisz:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanapomarancza...
nie wiem czy ten uśmiech szeroki to ironia.. ale hmm.. nie mogę stac w miejscu i dalej czuc sie tak jak się czuję.. sama w 4 ścianach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanapomarancza...
czemu?? skoncze szkole, zdam maturę i chce odpocząc rok od tego wszytskiego... i za rok rozpocząc studia.. wiele osób tak robi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
załamanapomarancza. nie bedziesz na pewno wiem po sobie obiecywałam sobie cały czas jak bedę miała kiedyś woje dzieci nie chcę być taka jak moja mama nie chcę żeby moje dzieci miały tak jak ja miałam teraz mam czworo staram się bardzo żeby tak nie miały ciężko mi to wychodzi bo czasem łapię się na tym ze gadam albo robię to samo co moja mama robiła wściekam się wtedy na siebie jak jestem sama w domu wyję w niebo głosy !!! aż mnie telepie jak sobie przypomnę musisz się trzymać dasz radę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanapomarancza...
ja ciągle płacze, choc po części się z tym już pogodziłam, nie schodze na wigilie, wstydze się swojej matki .. jakbym miała powiedziec do niej mamusiu .. to o jezu byłabym czerwona jak burak itd.. ogromna przepasc jest między nami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Eleeene
czy moj usmiech mialas na uwadze? Jesli moj ,to ja zycze Ci ze szczerego serca powodzenia. :-D Tematy rodzinne sa cholernie trudne do rozstrzygniecia , bo kazda ze stron ma na pewno swoje argumenty.Coz takie to jest pieskie zycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamanapomarancza...
dziekuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mow hop
moim zdaniem to ty wglee tej szkolyy juz nie skonczysz w kazdej szkole ci nie wychodzilo skad masz pewnosc ,, ze wyjdzie ci pracy ? rodzicow mamy tylko jednych a ty nie wyciagasz do nich reki gdybys skonczyla dobra szkole, podjela studia, mialabys pewnosc ze cos cie w zyciu dobrego czeka w obecnych czasach nieeeee ma szans zdobyc czegos bez szkoly kazdy idiota konczy studia a LO.. hmm..... srednie daje mozliwosci na rynku pracy - wielu moich znajomych z mgr nie moze jej znaleźć miesiacami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×