Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Klamczuch

Klamczuch

Polecane posty

Gość Klamczuch

Pomysł urozmaicenia życia erotycznego nie spadł na mnie jak grom z jasnego nieba, on po prostu głęboko we mnie tkwił. Temat interesował mnie od zawsze, nawet onanizując się będąc małolatem w mojej wyobraźni dotykałm nie jedną lecz dwie, trzy kobiety naraz. W kolorowych erotycznych gazetkach bardziej moją uwagę przyciągały sceny nie kopulujących par, czy roznegliżowanych kobiet tylko zabawy większej grupy ludzi. Był etap w moim życiu, że chwilowo zapomniałem o moich fascynacjach, pierwsza dziewczyna potem następne , pierwsze kontakty seksualne, nowe doświadczenia. Wreszcie przyszła prawdziwa miłośc - ślub i cała reszta łącznie z potomstwem płci obojga. Seks ciutkę spowszedniał, to co mięliśmy przerobic - przerobilismy a ja ciągle podświadomie czułem, że chcę czegoś więcej. Nie mówię, że narzekałem na brak seksu z żoną, czy był to nieudany seks ale chęc pobawienia się w większym gronie spędzała mi sen z powiek, tym bardziej, że w dobie internetu i wszelkich pokus z nim związanych nie dało się o tym zapomniec. Chciałem się zwierzyc żonie ze swoich marzeń, jednak brakowało mi odwagi, poza tym uważałem, że ona jest typem osobowości , który się nie nadaje do takich rzeczy i nigdy nie uda mi się jej przekonac. Często po kryjomu przed nią oglądałem w necie filmiki związane z seksem grupowym, trójkąty, czworokąty itp, Byłem użytkownikiem kilku for erotycznych, na których czytałem opowiadania erotyczne, próbowałem dowiedziec się skąd u mnie takie właśnie a nie inne fantazje. Coraz bardziej się nakręcałem, wyobrażałem sobie siebie z innymi kobietami w przeróżnych konfiguracjach. Muszę też przyznac, że zdarzyło mi się flirtowac z kilkoma dziewczynami. Tak wiem, źdźiebko oszukiwałem żonę ale nie zdradzałem. No dobrze, jak szczerośc to szczerośc, raz o mało nie doszło do spotkania z zabarwieniem erotycznym z dwoma kobietami, które chciały zabawic się z facetem. Z powodu sił wyższych do spotkania nie doszło. Lubiłem zamykac się w łazience myśląc o tym, że jestem z dwoma czy kilkoma dziewczynami w łóżku i biorąc prysznic robiłem sobie dobrze ręką. Pewnego razu niechcący zapomniałem zamknąc drzwi łazienki na zasuwkę i zostałem przyłapany przez żonę na gorącym uczynku. Zaczęła się dopytywac czemu robię to w łazience a nie w łózku obok niej, przecież lubiła na to patrzyc. Na nic były moje tłumaczenia, w ogniu jej pytań pogubiłem się i wtedy pierwszy raz powiedziałem, że podnieca mnie myśl - i tu trochę skłamałem - podnieca mnie myśl gdyby ona była w ramionach innych mężczyzn. Spojrzała na mnie jak na wariata, odwóciła się i poszła. Tak to fakt, w moich fantazjach to ja byłem zawsze numerem jeden otoczony wianuszkiem pań, nie brałem pod uwagę mojej żony, zresztą trudno mi było sobie wyobrazic ją w podobnej sytuacji. Wieczorem podczas kolacji zapytała czy mówiłem poważnie. Potwierdziłem. Pokręciła z niedowierzaniem głową. Trochę sie posprzeczaliśmy o to, że takie zabawy w ogóle nie wchodzą w grę, żebym sobie to z głowy wybił, że to choroby, ryzyko i takie tam, sami wiecie. A nie mówiłem ? Ona nigdy by na coś takiego nie poszła ! Więcej do tematu nie wracaliśmy. Po jakimś miesiącu poinformowała mnie, że w sobotę wychodzimy do jej koleżanki z czasów studiów, z czego nie byłem zbyt zadowolony bo wolę spędzac wieczory przed telewizorem czy komputerem niż marnowac czas na bezsensowne przyjęcia i to w dodatku wśród ludzi, których zupełnie nie znam. Nie dało rady się wymigac od wyjścia, uparła się i koniec. Dzieci zostawiliśmy u babci, zamówiliśmy taksówkę. Coś mnie juz wtedy tknęło, bo zbyt wyzywająco się ubrała. Po co jej taki duży dekolt? Po co jej ta krótka spódniczka ? Zwykle ubierała się skromniej - zastanawiałem się. Taksówka podwiozła nas pod wskazany adres. Ale miałem minę, dosłownie zamurowało mnie gdy okazało się, że znaleźliśmy się nie u koleżanki tylko w klubie swingersów. Byłem w szoku gdy moja jakby się zdawac mogło pruderyjna żona, rozbierając się w szatni poganiała mnie bym również wyskakiwał z ciuchów. Owinąwszy się w ręczniki, które znaleźliśmy w swoich szafkach powędrowaliśmy do baru. Prawie ze sobą nie rozmawialiśmy, wysączyliśmy po dwa drinki a ja rozglądałem się dookoła dosłownie zażenowany całą tą sytuacją. Co chwilę przechadzali się obok półnadzy ludzie a ja ciągle nie dowierzałem, że znajduję się w takim miejscu. Żona wzięła mnie za rękę i zaprowadziła do pokoju gdzie juz znajdowało się kilka par. Ku mojemu zdumieniu zostawiłą mnie na środku pokoju a sama przyłączyła się do czwórki ludzi baraszkujących na wielkim łożu. Nie mogłem własnym oczom uwierzyć! Ona zachowywała się tak jakby robiła to niepierwszy raz, swobodna, wyuzdana . Chciałem protestowac. Tymczasem do mnie dobrały dwie niczego sobie dziewczyny. Dopiero teraz poczułem, że mój kutas sterczał jak drut. Całowały mnie,, pieściły oralnie a ja zamiast się skoncentrowac na nich cały czas przyglądałem się mojej żonie. Aż miałem zawroty głowy z podniecenia. Dotarło do mnie, że mnie o wiele bardziej podnieca widok mojej żony niż to o czym całe życie marzyłem czyli ja samiec plus inne kobiety. Aż wstyd przyznac ale dosyc szybko się spuściłem i nieładnie z mojej strony, że nie zająłem się tymi paniami. Gdy teraz z perspektywy czasu o tym myślę, to wydaje mi się, że ja po prostu nie miałem ochoty na nie. Dalsza częśc wieczoru przebiegała w nieprawdopodobny sposób. Moja żona bawiła się z innymi a ja ją tylko obserwowałem. Wyglądała cudownie, poczochrana z anielską rozkoszą na twarzy. Nie chciałem by ktokolwiek mnie dotykał ani ja nie miałem zamiaru nikogo dotykac. Chciałem tylko ze stojącym penisem patrzec, patrzec i patrzec na nią... Gdy wracaliśmy domu przytuliła się do mnie i spytała. - Tego chciałeś? O tym marzyłeś? - Tak właśnie o tym marzyłem - odpowiedziałem. Znowu skłamałem. Przecież ja wcale tego wcześniej nie chciałem. I znowu mi stanął. :-) :-) z www.swingers.feen.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zboczona klara
nie mam czasu na palcówę, a co dopiero na przeczytanie tego wszystkiego 😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izia87
a ja przeczytałam i powiem że fajna historia i podziwiam zone ze spełniła niby takie twoje marzenie bo ja raczej bym sie do tego kroku nie posuneła:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olek27
Przebiegła bestyjka :-) :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maniekMlody
"Ona zachowywała się tak jakby robiła to niepierwszy raz, swobodna, wyuzdana" :-) Kiedys moja tez taka byla..........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta_ktora_zbladzila
Dobrze sie czyta. Chociaz nie chce sie wierzyc ze to prawdziwy opis. Pewnie jeszcze jedna fantazja. A w ogole o co chodzi z tym klubem to jakas krzyzowka burdelu z miejscem spotkan naturystow czy co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olek27
W burdelach nie ma swingersow i naturystow. W klubach swingerswo nie ma naturystow i platnch panienek :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×