Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość fanaberiaaaaaaa

ocena zycia

Polecane posty

Gość fanaberiaaaaaaa

zdradził mnie - przez 4 mieisace był z nami obydwoma. ja tu, ona tam z nim, nie wiedzialaysmy o sobie ona go zostawila dla innego, wczesniej zachodzac z nim w ciaze wyszło to, bo do niej zadzwonilam wiecei, co on uwaza, ze on mnie nie zdradził - bo wtedy ze sobą zerwalismy, bo było tak, ze ja sie z nim poklocilam i zerwalismy przez teelfon w klótni - klka razy tak bylo, wiec zadzwonilam jak zwykle po 4 dniach i namowiłam go na spotkanie. on twierdzi, ze sama sie wspakowałam w zdrade, bo juz nie bylismy rade i mial prawo spotykac sie z inną. a ze mnie tez posuwał wtedy, gdy z nią był.... co o tym sądzicie? była zdrada czy nie on uwaza, ze z mojej strony to fanaberia, ambicja, wiec mam nie przezywać juz prawdy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atari zwei
zerwaliście. przez telefon, w złości czy nie - to nie zdrada. jakiś arab rozwiódł się smsem i według ich prawa uznali mu to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fanaberiaaaaaaa
chaotycznie to opisałam jestem zmęczona płaczem, dlatego nie rozumiem jak mozna tak postepowac on był ze mną, prawie 3 lata, zerwał po kłotni, potem ona sie pojawiła, umówił sie z nią, a gdy sie pogodzilismy, to przespal sie ze mną jeszcze, choć już ją znal. telenowela potem zerwal ze mną po kolejnej kłotni - przyjechałam do jego miasta do niego, on wieczorem wyszedł na chwile na spotkanie z kumplami, a tak naprawde na 1szą randkę z nową. i zamiast wrócić za dwie godziny, wrocił nad ranem. po mojej gigantycznej aferze, zerwal ze mną. po 3 tygodniach, po przespaniu sie z nią, poklocili sie o jakaś pierdołe, ja akurat zadzwonilam, umówil sie ze mną. zaczelismy sie spotykac - ale ona tez wrocila ponoc nie mógł nam obydwu odmówic, bo plakałysmy, ze chcemy z nim być. duwaza, ze obie go zmusilysmy do takiego zagrania, wymusilysmy na nim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fanaberiaaaaaaa
ja chcialam sie spotkać i oficjalnie zerwać w oczy, ale on stwierdzil, ze nie ma po co sie spotykać, ze szkoda kasy na wyjazd, i czasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fanaberiaaaaaaa
zerwalismy, on si ę przespał z tamtą ale póxniej powiedział mi, ze zerwal z tamtą, ja przyjechalam i zaczelismy sie spotykac co sie okazalo? ze z nią tez się dalej spotykal i o ocenę tej sytuacji sie pytam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atari zwei
w ostatnim zdaniu świetnie podsumowujesz stan i wartość tego "związku". game over. nie zdrada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paulinuchaaaaa
Kurczę jakbym swoją historie słyszała...piszesz w pierwszym poście,że to nic,że posuwał was obie w tym samym czasie-dla niego to nie zdrada... No tak te barany maja takie gadki zawsze,!mnie zdradził a to,że byłam za granicą to wydało się dopiero jak przyjechałam..sama to odkryłam,bardzo szybko ale romans trwał od 6 miesięcy...zadzwoniłam do niej a ona mi na to-że jestem głupia,jestem wariatką.!!i to ja wyszłam na jakąs pustą laleczkę która ściemia-a byłam z nim 5 lat.!!!!mówie do niej przyjedz pokaze Ci smsy jakie mi pisze,ze kocha i blebleble...nie chciała widcznie zbyt sie bała prawdy...ja go rzuciłam do dziś mnie błaga o wybaczenie...dziwi się czemu Świąt nie możemy razem spędzac-żałosny typ.!!! Do Ciebie autorko tak to była zdrada,próbuje Cię przekonac,ale pamietaj jak ktoś naprawdę kocha nie robi takich rzeczy,tylko stara sie drugą osobę odzyskac.Pomimo,że są kryzysy w związkach oni nie wiedzą,że ROZMOWA jest najwazniejsza,ale nie oni wola bez wyjasnienia wziąć sobie babę do łóżka-i potm sie dziwią..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fanaberiaaaaaaa
i jeszcze z tego związku jest dziecko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paulinuchaaaaa
z waszego?.czy jak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atari zwei
jaki kryzys ? w jakim związku ? cyt.: "szkoda czasu i kasy". brak czegoś to nie kryzys tylko brak, null.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fanaberiaaaaaaa
z ich związku jest dziecko, a ona z innym facetem. mój facet jej nie zostawil jak była w ciązy, tylko ona go zostawila dla innego teraz jest ze mną i zarzeka, ze kocha, ze wczesniej nie kochał i ze mam sie nie przejmować, nie plakać, bo nie jest typem zdradzacza, nie zdradził mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fanaberiaaaaaaa
a mnie to boli czuję się upokorzona i oszukana i nie ufam mu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fanaberiaaaaaaa
dziecko to w ogole osobna historia - bo ta dziewczyna nie wiedziała w którymś momencie, kto jets ojcem dziecka - jej byly czy mój facet odeszla od niego bo jej sie wydawalo, ze były, potem zrobili testy i wyszlo , ze nie jego moj tez zrobil - się potwierdzilo, że on jest ojcem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fanaberiaaaaaaa
on wkurwia sie, ze ja ro co sie stalo przezywam, ze nadal mu nie ufam, ze cierpię uwaza, ze to moja wyobraxnia, a nie fakty mnie krzywdzą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paulinuchaaaaa
acha jak twierdzisz,żeCię ie zdradził to ok. Mój też machnął jej dziecko,ona jest w ciąży i wiesz co?!ja po 5 latach go rzuciłam,bo nie mogłabym znieśc mysli,że ona tam gdzies jest z tym dzieckim..pomimo,że mi mówi dokładnie to co Tobie,że kocha tylko mnie,teraz to wie...ble ble ble.!on mnie wybrała a ja go skresliłam,nie miałabym godności do samej siebie...ale jak chcesz i jeszcze zastanawiasz się,cz to była zdrada...nieeee.Powodzenia bo będzie naorawdę potrzebne..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fanaberiaaaaaaa
chyba tez odejde pękłoby mi serce, gdybym zobaczyła jego dziecko marzylam o tym, ze będziemy razem rodziną a teraz jak poukładac sobie w sercu, glowie, ze chwile, ktore z ukochaną osobą sie przezwa on bedzie dzielił z dziewczyną, dla której we mnie zwatpił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paulinuchaaaaa
Mój np.z tamta dziewczyną nie chce byc,ciągle mi wydzwania,pisze,wprasza sie na Świeta...ale ja cierpię,wiem,że jakbym teraz popuściła to potem jeszcze wieksze cierpienie.!!!!ile masz lat,że taka załamana??ja mam24 i wierzę,w lepsze jutro bez niego.!a on cierpi i mnie to satysfakcjonuje.!! Nie będzie z nią bo jej nie kocha,ze mna też nie bedzie bo ja go nie chcę. Naprawde mu wierze,że żałuje itp,ale nie mogę wybaczyć.!co z tego,że żałuje???stało się i czasu nie cofnie... a ta dziewczyna w którym miesiącu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atari zwei
kobieto obudź się, ty już nie masz od czego odchodzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fanaberiaaaaaaa
dziecko juz jest na świecie no nie mam za bardzo do czego wracać ale i tak uczucia są, niestety, mogę powiedzieć, że nikogo tak nie kochałam i nikomu tak nie ufałam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fanaberiaaaaaaa
atari, on uwaza, że nasz zwiazek teraz jest dojrzały może i sie rozumiemy, może i spokojn iej podchodzimy, mniej się kłócimy i potrafimy przerwać w gorącej dyskusji i sie przytulić czuję i widzę jak się od roku stara, a super super jest od pół roku tylko ta przeszłość i moje obawy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atari zwei
eh nigdy nie zrozumiem kobiet. im bardziej was olać tym bardziej tworzycie wizje wspólnej przyszłości. niech Ci się poszczęści.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fanaberiaaaaaaa
atari, zrozum, ze odejscie od człowieka, ktoremu się dało dużo z siebie jest b.trudne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
,,milosc to nie kontrakt ktory zrywasz gdy dzien masz gorszy..gdy zyski chilowo sa mniejsze niz koszty..."...jesli twirdzil ze cie kochal..to cie zdradzil...pomysl ze zawsze bedzie to robil gdy sie poklocicie...to chore....moja historia tez jest porypana..wiem ze ciezko zrezygnowac gdy sie cos czuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fanaberiaaaaaaa
wtedy mówil, że nie wie, czy kocha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fanaberiaaaaaaa
zagubienie, a jaka jest Twoja historia? wypluj, może pomoże

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fanaberiaaaaaaa
w tamtym okresie np. jak się upil, mówil, ze kocha, i widziałam , ze kocha aż do tamtej sprzeczki zawsze się godziliśmy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fanaberiaaaaaaa
jestem zrozpaczona, przeczytalam co napisalo zagubienie itez co ja napisalam - nie wygląda to albo inaczej przerazająco to wygląda najsmieszniejsze jest w tym to, ze i Twoja dziiewczyna, zagubienie, i mój facet uważają, że nic nie zrobili

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×