Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Mortyr

O co tu chodzi?

Polecane posty

Gość Mortyr

Spotykam sie z pewna dziewczyna od krotkiego czasu, ale te spotkania sa raczej z mojej inicjatywy. Jak do tej pory bylo ich 3. Nie wiem na czym stoje, bo ona z jednej strony daje mi jasno do zrozumienia, ze jej sie podobam, przyznaje sie do tego, ze jej sie snie po nocach, bardzo mnie lubi, z drugiej zas strony mnie odpycha - jest momentami arogancka, czasem odpisuje na moje smsy dopiero po kilku godzinach, nie odbiera tel., po czym mnie za to przeprasza i znow jest mila, flirtuje ze mna. Co o tym sadzic? To jakas gierka z jej strony, czy po prostu jestem dla niej zwyklym kumplem do pogadania? Kontakt fizyczny miedzy nami ogranicza sie do pocalunkow, przytulan, glaskania. Jakies sugestie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...Ona...
A dlaczego telefonu nie odbiera? Czyżbyś był tym drugim?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mortyr
Z tym niedobieraniem telefonu, to sie 3 razy zdarzylo. Za pierwszym razem sie wytlumaczyla, ze nie slyszala, bo miala go w torebce, za drugim podobne wytlumaczenie (ale puscila strzalke, abym zadzwonil do niej), a za trzecim zgonila na swoje zmeczenie - wczesniej sie polozyla spac. Dodam, ze ona ma dwa numery. Zarowno na jeden i drugi moge pisac smsy, badz dzwonic. No ale to jej zachowanie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghtfhfjghkhjkhkjl
Może sie zdrazyć, że się nie usłyszy telefonu. Ja tak miewam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hehe :D
To teraz Ty tak z nią zagraj. Zobacz jak się zachowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Samanthaa
może po prostu ma taki charakter, że bywa arogancka. a to że ktoś odpisuje na smsy po kilku godzinach lub czasem nie odbierze telefonu jest raczej normalne. nie sądzisz chyba, że ona nie ma nic do roboty tylko siedzieć z telefonem w ręce i czekać na twój sms. ja czasami nie odpisuję ani nie odbieram i jakoś nie przyszło mi do glowy za to przepraszać. to normalne, że jak jestem zajęta w danej chwili to nie odbiorę ani nie odpiszę przecież. może ta dziewczyna wyznaje zasadę, że to meżczyzna powinien się starać o kobietę dlatego chociaż cię lubi nie wychodzi sama z inicjatywą. albo boi się odrzucenia. zresztą sam piszesz, że narazie były 3 spotkania. to mało. za mało, żeby na tej podstawie wyciągać jakieś wnioski. właściwie nawet dobrze się nie znacie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mortyr
Ona dziwna jest, bo na pierwszej randce dala sie pocalowac w usta, a tak na co dzien pogrywa w te swoje przedszkolne gry, m.in. probuje we mnie wbudzic zazdrosc, piszac i mowaiac o jakis facetach, ktorzy do niej pisza, ze jest atrakcyjna etc. Z tymi esami, to dla mnie nie jest normalne - wysylam jej wiadomosc z pytaniem jak minal jej dzien, a ona dopiero na drugi dzien mi odpisuje. Zdarzylo sie to dwukrotnie. Na poczatku mialem to gdzies, ignorowalem, ale teraz zaczyna mnie to wkurzac. Zwrocilem jej delikatnie uwage, ze nie lubie "szachow wodnych" i zeby sobie znalazla innego zawodnika, ale ona sie tym nie przejela. Jakis czas zachowywala sie normalnie, z szacunkiem do mojej osoby, a teraz znow zaczyna tyrac jazdy. Chyba jej na mnie nie zalezy, skoro tak postepuje. Ktos jeszcze zabierze glos?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gfhfghfhhsfghsghs
lepiej z nia szczerze i stanowczo pogadaj bo mozliwe ze ty sie w niej zakochasz, a ona to wykorzysta przeciw tobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przeczytalam i
dochodze do wniosku, ze to jakas manipulantka. Wykorzystuje cie. Daje sie calowac juz na pierwszej randce, pozniej stroi fochy i udaje niedostepna. Uwazaj, zeby nie bylo tak, ze z toba flirtuje, caluje sie a z innym dupczy za plecami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Na moje oko
sama nie wie czego chce. W jednej chwili mysli ze cie nie chce, ze nie podobasz sie jej, ale po pewnym czasie odczuwa Twoj brak i wraca. Po tym znowu ma cie dosc. Takie kolko. Jestes dla niej jak jedzenie : chce cie tylko wtedy kiedy ma na to potrzebe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znów_wszystko_poszło_nie_tak
to może napisz jakie jest Twoje zachowanie wobec niej? Może też nie jest tak, że tylko ona jest winna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mortyr
Moje zachowanie wobec niej jest, piszac w skrocie, poprawne. Wspieram ja, gdy ma trudnosci, lapie dola, czesto rozmawiamy na tematy egzystencjalne - ona jest nieco zagubiona w swoim zyciu. Nie narzucam sie, nie probuje niczego przyspieszac w naszych relacjach. Wiem, ze pol roku temu rozstala sie ze swoim chlopakiem. Tylko to jej zachowanie wgledem mnie - staje sie zimna jak lod wobec mnie, twierdzi, ze nie zasluguje na mnie, po czym na drugi dzien robi wszystko, aby zwrocic na siebie uwage, prawi mi komplementy, chetnie sie dzieli swoimi spostrzezeniami na rozne tematy. Szuka mojego towarzystwa i wsparcia. Dwa kroki w tyl, jeden w przod. A ja nie jestem z gumy. Te jej wahania nastroju, jakies glupie gierki powoduja, ze zaczynam sie wkurzac. Zapytalem jej swego czasu dlaczego jednego dnia mnie uwielbia, a nastepnego unika, ucieka od mojej obecnosci. Przyznala, ze tak naprawde nie wie czego chce, sama siebie nie rozumie, ale jednego jest pewna - ze jak odejde z jej zycia, bedzie jej przykro. Nie wiem jak to rozumiec. Dla mnie to jest chyba zwykla zabawa uczuciami drugiej osoby. Bo jak to inaczej wytlumaczyc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mila-milusia
Ona Cię tak testuje, jeśli chcesz z nią być to musisz wytrzymać, tak to właśnie działa, nie pokazuj po sobie nic i powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wedlug mnie
Ona ma na oku prawdopodobnie innego faceta, a ty jestes dla niej kolem zapasowym. Ochlodz relacje, odsun sie od niej na jakis czas i sprawdz jej reakcje. Moze dziewczyna zateskni. Ale wszystko wskazuje na to, ze jej sie tak do konca nie podobasz i dlatego ma takie rozterki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość drynnnnn
pogrywaj tak jak ona!!!!! to dziala!!!! nie odzywaj sie do niej kilka dni ,jak cos napisze to odpisz po 5 godzinach...u dziwwczyn wtedy zapala sie taka lampeczka " kurde co jest grane? czemu nie pisze?" a tak widzi ze jestes nia zainterere i trzyma Ciebie w odstawce, na poczekalni. Z reszta w druga strone jest tak samo ;P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mortyr
Zaczalem ja lekko zlewac, nie odpisuje od razu na jej smsy. Raz nie odpisalem w ogole na jej 2 esy, to pozniej mi napisala na gg, ze szkoda, ze sie do niej nie odezwalem. Ale to dziala tylko do czasu. Tydzien jest dobrze, a pozneij znow zaczyna te swoje gierki. Ja nie jestem na kazde jej skinienie, mam swoje pasje, znajomych etc i czasem lubie miec wolna przestrzen.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...........mhm
To zdecydowanie gierka z jej strony, abyś nie uznał jej za łatwą do zdobycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość arizona_hot
Prawie jakbym czytala o sobie :p Chociaz cholernie mi zalezy na facecie, to nie zawsze odpisze od razu. Nie, to nie gierka ale akurat moge byc czyms zajeta, moge nie miec pomyslu co napisac. Z tel. juz o wiele gorzej u mnie, bo mam wylaczony dzwonek. Arogancka jestem wtedy, gdy mam watpliwosci czy facetowi zalezy tak mocno jak mnie. Wtedy mu pokazuje podswiadomie: " nie mysl, ze masz mnie w garsci". Facet, ona dla Ciebie jest taka z 2 powodow: albo za bardzo jej naskakujesz i ja zaduszasz, albo nie jest pewna czy traktujesz ja powaznie, czy sie tylko nia bawisz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dla mnie takie gierki są żałosne no ale dobra... Powiem Ci tak.. O ile czujesz, że jesteś facetem to jak zachowasz się następująco to będziesz wiedział na czym stoisz. Ja bym to rozegrał coś w tym stylu. W sumie nie wiem jak dokładnie to wytłumaczyć bo dużo czynników wchodzi w grę. Poza tym nie wiem co między wami zaszło. Czy się w ogóle całowaliście? Z resztą nie w tym rzecz. Podstawa to pewność siebie. Wtedy możesz ją pytać o cokolwiek. Zapytaj ją dlaczego tak się zachowuje, przy tym wszystkim uśmiechając się powiedz, że tego nie rozumiesz. Dając jej jednocześnie do zrozumienia, że znasz swoją wartość oraz, że ta rozmowa jest kluczowa co do przyszłości waszych relacji. Powiedz jej, że jeżeli ona chce to możecie zostać przyjaciółmi i tyle. Ty się nie obrazisz i będzie między wami ok ( W domyśle, że przyjmiesz to na klatę. Tak naprawdę chodzi o to, żeby ona się trochę przed Tobą otworzyła) Mówiąc, że będziesz czuł się ok jak zostaniecie przyjaciółmi, pytasz dobrze. Bo wtedy ona poczuje się swobodnie. Nie pytasz wprost czy jej na Tobie zależy ale zadając w ten sposób pytanie masz dwa plusy. Jeden, że nie stawiasz jej pod murem a dwa, że będziesz wiedział na czym stoisz. Nie wiem czy rozumiesz.. Możesz dodać, że zależy Ci na znajomości z nią, że czujesz się przy niej dobrze, dobrze się dogadujecie ( żadnych komplementów o wyglądzie ) więc jeżeli ona chce być Twoją przyjaciółką to chciałbyś, żeby ci to powiedziała. Po prostu chciałbyś wiedzieć na czym stoisz. I tyle. Pokazujesz jej, że nie jesteś jakimś smarkaczem i wiesz czego chcesz. Jeżeli zapyta się czego Ty chcesz, unikaj deklaracji. Możesz co najwyżej powiedzieć, że zależy Ci na niej i może chciałbyś zobaczyć czy rozwinie się z tego coś fajnego bo przyznasz, że przy nikim nie czujesz się tak dobrze. Pamiętaj jeszcze jedną rzecz. Nie musisz się starać o kobietę, której na Tobie zależy. Sama będzie się starać o Ciebie. Więc podchody odstaw na bok. Jedynie taka rozmowa uświadomi Ci na czym stoisz. Jeżeli zdarzy się, że wybierze opcję z przyjacielem, to powiedz, że ok ale to nie będzie wyglądało tak jak teraz. Będzie ok i niech się nie martwi ale, że nie pozwolisz sobie na żadne emocjonalne uniesienia typu jakieś czułe przytulanki czy cokolwiek innego. Musisz jej pokazać, że też masz jakąś wartość. Mam nadzieję, że czujesz o co chodzi ... Chodzi generalnie o postawę ! Taką na wpół zaangażowaną.. Zależy ci na niej i lubisz ją, ale się nie angażujesz, co jest jednocześnie taką tarczą przeciwko rozczarowaniu. Powiem Ci, że taką właśnie postawą przekonałem do siebie kobietę, która nie chciała się z nikim wiązać. Generalnie to jest dobra postawa przy próbach bycia z kimś na poważnie. Chociaż nie można generalizować ale w tym przypadku będziesz wszystko wiedział.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Zaczalem ja lekko zlewac, nie odpisuje od razu na jej smsy. Raz nie odpisalem w ogole na jej 2 esy, to pozniej mi napisala na gg, ze szkoda, ze sie do niej nie odezwalem." Stary kurwa... Tylko frajerzy myślą, że to działa. Kiedyś z doświadczenia przekonasz się jak trafisz na dumną laskę. Powie Ci, że coś do Ciebie poczuła ale kiedy zacząłeś ją tak zlewać to się jej zmieniło i już nic nie czuje i to się nie zmieni. Wiem co mówię, z własnego i cudzego doświadczenia. Olewanie to najgorsza rzecz, którą możesz robić. Wystarczy się odzywać regularnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"staje sie zimna jak lod wobec mnie, twierdzi, ze nie zasluguje na mnie," Pieprzenie... Ja bym się wkurzył na Twoim miejscu i jej wtedy powiedział co myślę o tym wszystkim. O ile zrozumiesz moje nastawienie i przeprowadzisz z nią taką rozmowę, będzie git. Jeżeli nie będzie wiedzieć czego chce, to przedstaw jej dwie bramki. Jedna, że jesteście przyjaciółmi. Druga, że spotykacie się dalej i zobaczycie co z tego będzie. Z tym, że pierwsze wyklucza drugie. Pokaż, że jesteś twardy facet. Będzie dobrze, zobaczysz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość arizona_hot
""Zaczalem ja lekko zlewac, nie odpisuje od razu na jej smsy. Raz nie odpisalem w ogole na jej 2 esy, to pozniej mi napisala na gg, ze szkoda, ze sie do niej nie odezwalem." Stary k**wa... Tylko frajerzy myślą, że to działa. Kiedyś z doświadczenia przekonasz się jak trafisz na dumną laskę. Powie Ci, że coś do Ciebie poczuła ale kiedy zacząłeś ją tak zlewać to się jej zmieniło i już nic nie czuje i to się nie zmieni. Wiem co mówię, z własnego i cudzego doświadczenia. Olewanie to najgorsza rzecz, którą możesz robić. Wystarczy się odzywać regularnie." Swieta prawda!!! Jakis czas temu mialam z facetem fajny kontakt, od razu mowie ze nie lubie odpsywac po 5 sekundach, ale rozmowa sie kleila mimo to. Nagle on zaczal odpisywac co kilka dni. Uznalam, ze mnie olal i nie wie jak zakonczyc ta znajmosc. Wlaczylam w sobie tryb wybijania go z glowy, a kiedy juz to zrobilam to okazuje sie ze gosc przez caly czas byl we mnie zakochany, tylko nie wiedzial jak to rozegrac. Milo mi sie zrobilo, bo on tez nie byl mi obojetny, NIE BYL, ale teraz mi minelo, jest tylko kumplem... A szkoda, bo to fajny material na chlopaka. Jednak bez uczuc nie ma co sie wizazac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mortyr
Dzieki za rady, ale nie sprawdzily sie one w stosunku do tej dziewczyny. Rozmawialem z nia na powaznie i mialem nadzieje, ze jest madrzejsza, a ona pierdzielila glupoty jak potluczona. Nie wiem czy to efekt jej niedojrzalosci emocjonalnej, czy po prostu zrobila sie bardzo wredna w stosunku do mnie, aby mnie maksymalnie zniechecic i splawic. W dodatku okazalo sie, ze nie jestem jedynym jej adoratorem. Spotykala sie rownolegle z dwoma innym facetami. Dopiero teraz mi o tym powiedziala, a wczesniej sie do tego nawet nie potrafila przyznac jak ja pytalem, czy poznala kogos i dlaczego sie tak w stosunku do mnie zachowuje. Krotko: ma mnie gdzies. Zafundowala mi tekst, ze nie szuka faceta, tylko przyjaciela - czyli frajera do pogadania i nic wiecej. A te pocalunki, jakies drobne pieszczoty to byly tylko dla jej przyjemnosci. Czyli wychodzi na to, ze bylem dla niej taka "zapchajdziura" jak jej sie nudzilo w czasie samotnosci. Teraz znalazla sobie jakiegos kolesia, ktorego ponoc kocha a mnie kopie w tylek. A zarzekala sie, ze nie szuka milosci. Pokretna baba, manipulantka i w dodatku klamczucha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×