Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

obiektywnyobserwator

Odejść czy zostać?

Polecane posty

Jestem z chłopakiem już prawie 4 lata.Jesteśmy młodzi ja mam 18 lat on 20. parę dni temu....nie wiem jak to sie stało...nadal jestem w szoku i nie wiem za bardzo jak postąpić... Od początku: W drugi dzień swiat byliśmy u znajomych On duzo wypil ja mialam prowadzić samochód. Wjechałam w zaspe on pchał samochód ja próbowałam wyjechać ale nie dawało rady. W końcu on doszedł do wniosku ze on wyjedzie. (Hallo niby jak?? przecież ja nie mam tyle siły zeby go wypchnąć..) On każe mi wysiąśc zza kółka ja mówie że nie ma mowy zaczeliśmy sie coraz bardziej kłócić aż w końcu on złapał mnie dość mocno za gardło i krzyknął no wyłaź ku*wa Więć wyszłam. Przestraszyłam się to zdażyło się mi pierwszy raz. Oczywiście z zspy nie wyjechał, jego koledzy nas wypchneli. Ja miałam wszystkiego dość poszłam do domu a odprowadził samochód do swojego garażu. Na nastepny dzień dowiaduje sie, ze jego mama ma do mnie pretensje, że pozwoliłam mu prowadzić po pijanemu. Napisałam mu sms-a. Że musze wszystko przemyśleć, że nie wiem co z naszymi planami na sylwestra, ze musimy dać sobie troche czasu...ale nie wiem co robić dalej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość daj sobie spokoj ;
z nim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No nie wiem czy sytuacje która wydarzyła sie w drugi dzień świąt mam traktować jako przeprosiny z jego strony. Po tym incydencie popłakałam sie i powiedziałam"uderzyłeś mnie" on wtedy klęczał z 10 min i przepraszał ale był tak pijany ze nawet nie wiem czy zdaje sobie sprawe z tego co wtedy robił. Na nastepny dzień normalnie do mnie dzwoni i mówi "sorry kochanie nie przyjede do Ciebie bo źle sie czuje jestem bardzo chory (wiadomo po czym)" ja mówie "ok" później dzwoni do mnie zebym powiedziała mojemu ojcu zeby naszykował mu małych rybek bo chce sobie isć połowić ja mówie "ok" Niedawno dzwonił i mówił zebym cośtam przekazała cośtam mojej babci ja mówie "ok". Taktyka ok jest chyba zła wiec pare minut temu wysłałam mu sms-a ze musze wszystko przemyśleć itp. On już napewno śpi więc mi nie odpisze zobaczymy co będzie jutro co będzie potem. Nie wiem jak postąpić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Eleeene
jak to co? To moze jeszcze raz sprobuj byc w takiej sytuacji stresowej i pozwol mu skrecic kark.Widocznie lubisz trillery. ODEJSC.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kur*a !!!......Jak on mógł cos takiego zrobic. Nigdy bym nie pomyślała że coś takiego sie nam przydaży on taki spokojny tak strasznie we mnie zakochany...... Ale ostatnio coś nerwowy był względem mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hahahahaahahahahaha
co za problemy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może po alkoholu nie był sobą i na trzeźwo by nigdy tak nie zrobił, ale sam wybierał czy się napije. Bo nikt go nie zmuszał do picia takiej ilości alkoholu, prawda? Więc jeżeli z pełną świadomością tego, co robi doprowadza się do takiego stanu, w którym prawdopodobnie nie umie panować nad sobą, co grozi właśnie zrobieniem krzywdy sobie albo innym - to już sam fakt nieodpowiedzialnego picia powinien dać Ci do myślenia. Nie chcesz przecież stać się uzależnioną od męża żoną alkoholika. Na pewno powinnaś mu powiedzieć co zrobił i zobaczyć jak zareaguje. Nie możesz odpuścić. Może nic nie pamięta, a może to tchórz i udaje, że nic się nie stało. A może po alkoholu wyszło jego prawdziwe oblicze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agresja i przemoc
po alkoholu sa uwarunkowane genetycznie, calkiem spora szansa wiec na to ze takie atrakcje Ci sie powtorza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Eleeene
gdyby to byl maz twoj , to zastanowilabym sie nad sprawa dluzej. Ale chlopak ? Co to za partner jak przy dziewczynie swojej upija sie w sztok? Poza tym jest "wariatem ", bo kto kogo chwyta za gardlo i zachowuje sie jak furiat ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A macie jakiś pomysł jak wzbudzić w nim takie mega poczucie winy....bo taki sms i parę dni bez odzywania sie to dla mnie za mało chce zeby on strasznie żałował żeby zobaczył co traci.....ale nie chce od niego odchodzic mogę go tym jedyie postraszyc. Jestem z im za bardzo zżyta te 4 lata to bardzo dużo. Z jednej strony kocham go i nie wyobrażam sobie życia bez niego a z drugiej musze podjąć jakieś kroki zeby on nie pomyślał że cos takiego wyjdzie mu płazem....tylko brakuje mi pomysłów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaagencik
odejdz ... nie pozwl rzeby bylo cos takiego jesli naprawde cie kocha to bedzie sie staral pozniej nie tylko teraz na pokaz ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Eleeene
skoro nie chcesz odchodzic , to moze postaw warunek. Idziecie R azem do psychloga. Bedzie rozmowa , bedzie wyjasnienie powodu zachowania, proba poukladania dalszego postepowania. Wprowadzenie osoby trzeciej moze wyostrzyc problem i miec dobre skutki na przyszlosc. Obrazanie sie, nie rozmawianie to jest chowanie glowy w piasek . Pokaz mu, ze jest D U Z Y P R O B L E M !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie widze różnicy pomiędzy odejściem od męża a od mojego chłopaka. Obydwie sytuacje tak samo trudne. Żeby odejść od męża muszę zdobyć rozwód (trudna sprawa).... ale od mojego chłopaka odejść będzie mi jeszcze trudniej. To był mój pierwszy chłopak...pierwszy z którym sie całowałam...z którym współżyłam...2-miesiące mieszkalismy razem i było super.. Planowaliśmy ślub za 3 lata. Trudno byłoby mi to wszystko przekreślić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaagencik
powiedzze ta sytlacja cie przerosla i ze nie masz zamiau bic dla kogos szmata itp , ze znasz swoja wartosc i ze nie dasz sie jesli on zna twoja waqrtosc a prze 4 lata mial czs to zrozumie a zagruwka na ,,nic sie nie stalo ,, to tylko przypadek - nie dlaa na ciebie bo jednak sie stalo - i musi panowac nad soba w kazdym monencie jesli chce z toba byc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żal może być udawany. A co, jeżeli się scwani i przy każdym problemie będzie się zamieniał w kotka ze Shreka, no bo to przecież działa... Może bądź po prostu szczera? Takie proste, a mało popularne. Nie chodzi o milczenie przez tygodnie, czy wypominanie tego przy każdej "dobrej" okazji. Zapytaj, czy zdaje sobie sprawę co zrobił. Powiedz szczerze, jak się z tym czujesz. Zapytaj o czym sobie do cholery wtedy myślał. Powiedz, że zauważyłaś, że coś jest nie tak w jego stosunku do Ciebie od pewnego czasu i że chcesz wiedzieć o co mu chodzi. Bo agresji i milczenia w sprawach ważnych nie możesz i nie będziesz tolerowała - powiedz to. Powiedz, że jeżeli coś takiego się powtórzy to odejdziesz od niego. Tylko pamiętaj o konsekwencji działań. Pomysl, co jeżeli jednak obawy staną się rzeczywistością, nastaw się na egzekwowanie swojego, na dopełnienie zapowiedzi. 4 lata to dużo fajnych wspomnień i nikt Ci ich nie odbierze cokolwiek by się nie stało:) A za to 50 lat przy boku alkoholika agresora to 50 lat bólu i smutku, więc czemu kobiety czasem boją się z czegoś takiego rezygnować, z takiej perspektywy zamiast podążać za osobistych szczęściem i spełnieniem. Nie namawiam Cię tu do odejścia, nie oceniam go bo nie znam. Ale Ty go znasz i jeżeli czujesz, że coś jest nie tak to nigdy nie okłamuj siebie, że jest inaczej. Pogadaj szczerze, może faktycznie to jednorazowy błąd, ale jeżeli takie rzeczy się powtórzą to nie miej złudzeń i czym prędzej zacznij przebudowę tej sfery życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Eleeene
roznica miedzy mezem a chlopakiem dla mnie jest kolosalna. Widze, ze jestes bardzo niedoswiadczona osoba i sadzisz, ze pierwszy pocalunek, pierwszy seks ,to jest okowy, ktorych nie da sie rozerwac . Nic bledniejszego ,bo za moment mozesz sama byc kopnieta w tylek i pierwszy pocalunek , pierwszy seks mozesz sobie wlozyc miedzy ksiazki. Chlopak ma zapedy choleryka , brutala i pijaka. Dla mnie to zaden partner z zapijaczonym pyskiem. A co gdyby cos sie wydarzylo po drodze wiekszego .Wypadek np.Nawet pomocy by Ci nie udzielil , bo mial zapijaczony pysk. Ale chcesz walczyc to walcz choc z glowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nigdy nie załatwiaj poważnych spraw SMSem! Przecież to dewartościowuje problem do wątpliwości, którą śmietanę lepiej kupić w sklepie. Tylko spokojna rozmowa w cztery oczy. Nic innego, jeżeli chcesz mieć jakieś realne efekty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobiee
czy kiedykolwiek wczesniej zarzylo sie cos podobnego?choc to ze podniosl na Ciebie glos? Ja chyba bym poszla z nim znow gdzies do znajomych niech sie napije,ale juz bez samochodu.Ciekawe czy znow wyladuje sie na Tobie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×